Lukasz Gawlik Napisano 29 Lipca 2024 Zgłoszenie Napisano 29 Lipca 2024 Witajcie, w zeszłym roku mialem okazje kilka razy łowić na lekki spining okoniki, tylko na sprzęcie pożyczonym na którym była delikatna plecionka i przypon z fluorocarbonu. Z internetu dowiedziałem się że plecionka jest po to żeby lepiej czuć brania, a fluorocarbon bo jest niewidoczny dla ryb. Czy w takim razie nie lepiej dla początkującego lekkiego spinningisty na kołowrotek nawinąć tylko fluorocarbon? Pytam ponieważ dostałem wędkę (cw 5-8) z kołowrotkiem i muszę ja dozbroić. Zastanawiam się, że skoro cw zaczyna się od 5 to realnie wędka nie jest super lekka więc nie wiem czy będę w stanie wyczuć różnicę pomiędzy plecionką, a fluorocarbonem. Z góry dziękuję za pomoc!
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Inshore Napisano 29 Lipca 2024 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoszenie Napisano 29 Lipca 2024 Nawiń sobie plecionkę na kołowrotek i dowiązuj przypon z fluorocarbonu. 6
Alexspin Napisano 31 Lipca 2024 Zgłoszenie Napisano 31 Lipca 2024 Kilka lat temu zafascynowałem się fluorocarbonem, ale później mi przeszło, nie dostrzegłem różnicy w braniach z fluo, a plecionką bez przyponu. O skuteczności połowów decyduje rodzaj przynęty i odpowiednie jej zaprezentowanie, no i oczywiście rybostan i jego chęć do "współpracy". Przypon jest obowiązkowy jeśli w łowisku występują szczupaki, ale wówczas fluo musi być odpowiednio gruby, za minimum uważam 1,0mm, poniżej tego przypon jest mało skuteczny.
Alexspin Napisano 31 Lipca 2024 Zgłoszenie Napisano 31 Lipca 2024 Są dostępne gotowe przypony fluorocarbonowe. Jeśli już chcesz koniecznie je stosować to moim zdaniem ich długość nie powinna być mniejsza niż 30cm, a jeśli mają mieć zastosowanie jako maskowanie zestawu (niewidoczny dla ryb końcowy odcinek linki) to uważam, że 100cm będzie takim optymalnym rozwiązaniem.
Docio Napisano 31 Lipca 2024 Zgłoszenie Napisano 31 Lipca 2024 Niewidoczna linka w wodzie... To powrót do mitów i legend, czy z goła coś nowego? Dawno temu, opierając się na ówczesnej wiedzy, nabrałem przekonania, że łowiąc na 5-6 m lub głębiej moje niebieskie haki są niewidoczne. Trwałem w tym przekonaniu przez lata aż pewnego dnia JKarp podsunął mi wyniki badań naukowych, z których wynika, że niebieski jest najbardziej widocznym kolorem w wodzie nawet na głębokości 30 m. Aktualne badania jasno podają, że woda jako naturalny filtr światła wytłumia poszczególne widma fal świetlnych w zależności od głębokości, W pierwszej kolejności zanika kolor czerwony, następnie pomarańczowy i żółty. Ale kolorowe linki nie stają się niewidoczne jak po użyciu czapki niewidki lecz przybierają barwę szaro-czarną. Domorośli teoretycy, producenci i marketingowcy od wędkarstwa skrzętnie ukrywają ten drugi fakt pozostawiając marketingowy - kolor czerwony zanika już na głębokości 3 m. Jakby dodali, że zamienia się w czarny to nikt by nie kupił a przynajmniej sprzedaż nie byłaby tak duża. Nasze wody należą do, w zdecydowanej większości, mętnych. Naukowcy opisują zakres widzenia naszych ryb od 0,1 do 3,0 m przy czym maksymalne widzenie jest możliwe w naszych najczystszych i dobrze doświetlonych wodach. Ostatnią sprawą jest samo oko ryby. Jego budowa wymusza patrzenie tunelowe na obiekt, który jest w zainteresowaniu ryby. O dojrzeniu linki nie ma mowy, przy klasycznym ataku od tyłu. Linka na długości przynajmniej 50 cm jest zasłonięta fizycznie przez przynętę, falę zawirowań jaką powoduje oraz falę akustyczną jaką wydaje. Czy linka naprawdę przeszkadza i ma wpływ na brania? Jak dla mnie to wymówka wędkarza, że akurat mu nie bierze. W spławiku jest to oczywiste, hak z przynętą i zaraz przypon, nie zawsze cieniusi. Albo gdy drobnica bije w śrut ołowiany a nie w przynętę, no to jest wkurzające. Ale śrut nie lewituje tylko jest na żyłce, często pokaźnej grubości i jakoś nie przeszkadza. Nic nikomu nie narzucam, nie wmawiam, wszystko można sprawdzić z doświadczenia własnego, kolegów, znajomych lub spytać wujka Google. 2
Inshore Napisano 31 Lipca 2024 Zgłoszenie Napisano 31 Lipca 2024 Kwestia kolorów to terra incognita. Trudno jest porównywać nasz wzrok ze wzrokiem ryb. Tym bardziej, że różne gatunki mają różne proporcje czopków i pręcików. Kolor czerwony zanika jako pierwszy? Może i tak, chociaż przewrotnie mogę wysnuć teorię, że niekoniecznie dla drapieżników. A może w drodze ewolucji w ramach przetrwania ryby mają nieprzypadkowo czerwone płetwy? Capnij mnie w ogon, a nie głowę? Oczywiście to moje luźne dywagacje Osobiście idę za mainstreamem i używam fluorocarbonu, moi koledzy również. Ich wyniki są wystarczającym dla mnie dowodem, że warto! Nie znam wędkarza, który nastawiając się precyzyjnie na łowienie okoni używa przyponu zabezpieczającego szczupakiem. Ale znam również metodę, gdzie z powodzeniem sprawdzi się struna od gitary. 1
Alexspin Napisano 1 Sierpnia 2024 Zgłoszenie Napisano 1 Sierpnia 2024 (edytowane) 13 godzin temu, Inshore napisał: (...) Nie znam wędkarza, który nastawiając się precyzyjnie na łowienie okoni używa przyponu zabezpieczającego szczupakiem (...) No to przedstawiam Ci się. Fakt, że gdy używam zestawu 1-4g i przynęty 1,5-2cm nie stosuję przyponu, bo nawet gdyby, to byłaby to linka grubości nieadekwatnej do roli jaką miałby spełniać, bo taką "niteczkę" szczupak tnie bez problemów, więc użycie przyponu byłoby hipokryzją. Poza tym prawdopodobieństwo ataku szczupaka na 2cm paprocha jest na poziomie podobnym do lądowania człowieka na Marsie w najbliższej dekadzie. Natomiast jeśli łowię zestawem 4-10g z przynętą 5-10cm to nie wyobrażam sobie nie używania przyponu, zwłaszcza w okresie po tarłowym szczupaków, są one wygłodzone i atak na taką przynętę jest bardzo prawdopodobny. Odnosząc się do fluorocarbonu, primo jest znacznie (około 2-krotnie) słabszy od standardowej plecionki tej samej grubości, więc aby uzyskać odpowiedni efekt wytrzymałości zestawu trzeba stosować grubaśne rozmiary, secundo jego odporność na zęby szczupaka jest nieporównywalnie mniejsza niż dobrej linki splecionej z drutu stalowego. Jak pisałem wcześniej, zafascynowany marketingowymi "ochami" i "achami" próbowałem tego "cudownego" wynalazku i nie dostrzegłem różnicy w liczbie brań, natomiast była znaczna różnica w liczbie "obcinek" na korzyść przyponów stalowych (od lat używam dragonowych surfstrandów). Ps W pełni zgadzam się z poglądem #Docia: 17 godzin temu, Docio napisał: (...) O dojrzeniu linki nie ma mowy, przy klasycznym ataku od tyłu. Linka na długości przynajmniej 50 cm jest zasłonięta fizycznie przez przynętę (...) To byłoby na tyle. Edytowane 1 Sierpnia 2024 przez Alexspin 2
zwykły michał Napisano 1 Sierpnia 2024 Zgłoszenie Napisano 1 Sierpnia 2024 14 hours ago, Inshore said: Kolor czerwony zanika jako pierwszy? Może i tak, chociaż przewrotnie mogę wysnuć teorię, że niekoniecznie dla drapieżników. A może w drodze ewolucji w ramach przetrwania ryby mają nieprzypadkowo czerwone płetwy? Capnij mnie w ogon, a nie głowę? Oczywiście to moje luźne dywagacje Fizyka działa tak samo dla wszystkich więc Twoja teoria została obalona W wolnym czasie poczytaj dlaczego widzimy coś jako czerwone lub dowolnego innego koloru. Mam na myśli proces fizyczny a nie budowę oka. 15 hours ago, Inshore said: A może w drodze ewolucji w ramach przetrwania ryby mają nieprzypadkowo czerwone płetwy? Capnij mnie w ogon, a nie głowę? Oczywiście to moje luźne dywagacje Ryby widzą kolory inaczej niż my i to wynika z budowy oka i przenikalności światła pod wodą. Bez wątpienia płetwy mają taki kolor celowo ale drapieżniki w toku ewolucji wykształciły możliwość odróżnienia płetw. Jak je widzą tego nie wiemy i możemy jedynie domyślać się. 4
Inshore Napisano 1 Sierpnia 2024 Zgłoszenie Napisano 1 Sierpnia 2024 28 minut temu, Alexspin napisał: 1. Fakt, że gdy używam zestawu 1-4g i przynęty 1,5-2cm nie stosuję przyponu 2. Natomiast jeśli łowię zestawem 4-10g z przynętą 5-10cm to nie wyobrażam sobie nie używania przyponu, zwłaszcza w okresie po tarłowym szczupaków, są one wygłodzone i atak na taką przynętę jest bardzo prawdopodobny. 3. .. nie dostrzegłem różnicy w liczbie brań, natomiast była znaczna różnica w liczbie "obcinek" na korzyść przyponów stalowych (od lat używam dragonowych surfstrandów). Ps 4. W pełni zgadzam się z poglądem #Docia: To byłoby na tyle. 1. Czy dobrze rozumiem, że jak łowisz na małe przynęty, to używasz tylko plecionki? 2. Stawiam na to, że Twoje przynęty okoniowe to przede wszystkim wirówki, wahadła i ewentualnie woblery. Przypon jest obowiązkowy jeśli w łowisku występują szczupaki - to jaki musi być zestaw na białoryb, skoro w jeziorze występują karpie i amury? Na pstrągi też wybierasz się z przyponem, bo może trafić się szczupak? 3. Ile przynęt rwiesz na jednej sesji nad wodą? Bo jak potrafię kilka. 3 opakowania Surfstrandów to ok 45 pln. Dziękuję za taką ekonomię. M.in. Wędkarstwo nauczyło mnie, że oprócz śmierci i podatków, to niczego nie mogę być pewny. 1
Inshore Napisano 1 Sierpnia 2024 Zgłoszenie Napisano 1 Sierpnia 2024 (edytowane) Godzinę temu, zwykły michał napisał: Fizyka działa tak samo dla wszystkich więc Twoja teoria została obalona W wolnym czasie poczytaj dlaczego widzimy coś jako czerwone lub dowolnego innego koloru. Mam na myśli proces fizyczny a nie budowę oka. Ryby widzą kolory inaczej niż my i to wynika z budowy oka i przenikalności światła pod wodą. Bez wątpienia płetwy mają taki kolor celowo ale drapieżniki w toku ewolucji wykształciły możliwość odróżnienia płetw. Jak je widzą tego nie wiemy i możemy jedynie domyślać się. Polecam serię. Dlatego napisałem "przewrotnie". A zaczęło się od plecionka-fluorocarbon. Doszła sama plecionka i "stalka". Przykładowy wątek. Na kilku zdjęciach widać z czego zrobiony jest przypon Edytowane 1 Sierpnia 2024 przez Inshore 1
zwykły michał Napisano 1 Sierpnia 2024 Zgłoszenie Napisano 1 Sierpnia 2024 Spinning to nie moja dziedzina ale mam trochę wiedzy z biologii i na takie tematy mogę zabierać głos. 2 hours ago, Inshore said: Przypon jest obowiązkowy jeśli w łowisku występują szczupaki - to jaki musi być zestaw na białoryb, skoro w jeziorze występują karpie i amury? Przypon w spinningu spełnia inną rolę i takie porównanie nie ma sensu. 3
Alexspin Napisano 1 Sierpnia 2024 Zgłoszenie Napisano 1 Sierpnia 2024 (edytowane) 4 godziny temu, Inshore napisał: 1. Czy dobrze rozumiem, że jak łowisz na małe przynęty, to używasz tylko plecionki? Dobrze rozumiesz. 4 godziny temu, Inshore napisał: 2. Stawiam na to, że Twoje przynęty okoniowe to przede wszystkim wirówki, wahadła i ewentualnie woblery. Dobrze stawiasz, tylko w innej kolejności - wahadła, woblery, wirówki. Gum używam sporadycznie. 4 godziny temu, Inshore napisał: Przypon jest obowiązkowy jeśli w łowisku występują szczupaki - to jaki musi być zestaw na białoryb, skoro w jeziorze występują karpie i amury? Nie łowię karpi i amurów, a z białorybu celowo tylko wzdręgi. Oczywiście może zdarzyć się przyłów karpia lub płoci. 4 godziny temu, Inshore napisał: Na pstrągi też wybierasz się z przyponem, bo może trafić się szczupak? Nie łowię pstrągów, bo według mnie to ryba "muchowa" podobnie jak lipień, a poza tym w odwiedzanych przeze mnie łowiskach, pstrąg to chyba tylko uciekinier z hodowli. 4 godziny temu, Inshore napisał: Ile przynęt rwiesz na jednej sesji nad wodą? Bo jak potrafię kilka. Niewiele, w kilka godzin nad wodą jedną, może dwie. Są metody na uwalnianie przynęt, co najwyżej zmieniam haki. 4 godziny temu, Inshore napisał: 3 opakowania Surfstrandów to ok 45 pln. Dziękuję za taką ekonomię. Niestety wędkarstwo nie jest tanim hobby, a moim zdaniem "wędkarz" przeliczający hobby na "ekonomię" nie jest WĘDKARZEM! Edytowane 1 Sierpnia 2024 przez Alexspin 2
Inshore Napisano 2 Sierpnia 2024 Zgłoszenie Napisano 2 Sierpnia 2024 W dniu 1.08.2024 o 13:39, Alexspin napisał: Dobrze rozumiesz. Dobrze stawiasz, tylko w innej kolejności - wahadła, woblery, wirówki. Gum używam sporadycznie. Nie łowię karpi i amurów, a z białorybu celowo tylko wzdręgi. Oczywiście może zdarzyć się przyłów karpia lub płoci. Nie łowię pstrągów, bo według mnie to ryba "muchowa" podobnie jak lipień, a poza tym w odwiedzanych przeze mnie łowiskach, pstrąg to chyba tylko uciekinier z hodowli. Niewiele, w kilka godzin nad wodą jedną, może dwie. Są metody na uwalnianie przynęt, co najwyżej zmieniam haki. Niestety wędkarstwo nie jest tanim hobby, a moim zdaniem "wędkarz" przeliczający hobby na "ekonomię" nie jest WĘDKARZEM! To tylko podsumuję konwersację. Przywiązywanie plecionki do agrafki/przynęty to jest dopiero sposób na ratunek przed szczupaczymi zębami. Wędkarstwo nauczyło mnie, że niczego nie mogę być pewnym. Dlatego unikam sformułowań typu "obowiązkowy". Nawet przypomniała mi się pewna sesja nad wodą, kiedy wstrzeliłem się przynętami. Wynik to kilkadziesiąt fajnych okoni, nawet liny i karasie się trafiały. Niestety szczupaczki potrafiły uprzykrzyć życie. Po założeniu cienkiej stalki było po eldorado, łącznie z kaczodziobymi. Spakowałem się i wróciłem do domu. Łowimy w różnych wodach, więc siłą rzeczy, to co działa u Ciebie, to niekoniecznie będzie działać gdzie indziej. Co do metod uwalniania przynęt, to gwarantuję Ci, że nie dałbyś rady dotrzeć odhaczaczem do zaczepów. Nie zawsze wianki z gałązek się sprawdzają. Piszesz, że nie przeliczasz hobby na "ekonomię". Trochę to się kłóci z tym co piszesz na innym forum. Przykład. A może mnie nie stać na kolejny przypon? 1
Docio Napisano 2 Sierpnia 2024 Zgłoszenie Napisano 2 Sierpnia 2024 1 godzinę temu, Inshore napisał: Piszesz, że nie przeliczasz hobby na "ekonomię". Trochę to się kłóci z tym co piszesz na innym forum. Przykład. A może mnie nie stać na kolejny przypon? Trochę się zagubiłem za Twoim tokiem rozumowania. Dom służy do mieszkania a nie łowienia ryb. We Wrocławiu, Krakowie i nad Zalewem Sulejowskim (może jeszcze gdzieś ale nie znam), są domy na wodzie ale żaden z właścicieli nie łowi ryb. Łódka jest bardziej adekwatnym odniesieniem choć z nazwy służy do pływania a nie łowienia ryb. Jednak trzymając się Twojego rozumowania Alex powinien kupić sobie coś takiego aby sobie porzucać castingiem z wody. Wybacz ale Twoje wywody, jak na razie, trąca starą maksymą: moja racja jest bardziej mojsza niż innych. 2
Inshore Napisano 2 Sierpnia 2024 Zgłoszenie Napisano 2 Sierpnia 2024 (edytowane) Więcej nie chce mi się szukać w zasobach forum. Żeby być wiarygodnym, to trzeba jeszcze pamiętać o tym, co się pisze. To tak a'propos dbania o kondycję ryb i walki o "złów i wypuść" Edytowane 2 Sierpnia 2024 przez Inshore 1
zwykły michał Napisano 2 Sierpnia 2024 Zgłoszenie Napisano 2 Sierpnia 2024 Dziwi mnie, że w ogóle chciało Ci się szukać czegokolwiek. 2
Inshore Napisano 2 Sierpnia 2024 Zgłoszenie Napisano 2 Sierpnia 2024 Zapalam tylko czerwoną lampkę. Gdybym chociaż miał przyjemność oglądać zdjęcia nietuzinkowych ryb, to miałbym jakiś dowód na wiarygodność. Ja wiem, że wspólne lata obligują do klepania się po plecach i bronienia Kolegów. Nie przejmuj się, moje wpisy i tak przepadną w czeluściach forum.
zwykły michał Napisano 2 Sierpnia 2024 Zgłoszenie Napisano 2 Sierpnia 2024 16 minutes ago, Inshore said: Nie przejmuj się, moje wpisy i tak przepadną w czeluściach forum. Dorośnij. 1
Inshore Napisano 2 Sierpnia 2024 Zgłoszenie Napisano 2 Sierpnia 2024 Z każdą godziną spędzoną nad wodą stwierdzam, że nigdy nie dorosnę. A tym bardziej, żeby głosić coś jako dogmat. Co najwyżej mogę podzielić sie swoimi spostrzeżeniami. Raczej ze stwierdzeniem "moim zdaniem". Tak, aby dać alternatywę, a nie narzucać coś z góry. 1
Inshore Napisano 2 Sierpnia 2024 Zgłoszenie Napisano 2 Sierpnia 2024 Panowie, żeby nie było, że jestem totalnym wywrotowcem. Aż zadzwoniłem do Kumpla, który łowi na zawodach rangi ogólnopolskiej. Tak, stalka przeszkadza w łowieniu okoni. No może nie wszędzie, jak np. ZZ. Ale im czystsza woda, tym bardziej fluo zwiększa szansę na złowienie okonia. Szczególnie, kiedy są mało aktywne. I to w sposób, którego nie da się pominąć. Historie, o porażkach łódkowych stalka vs fluo zostawię już dla siebie. 1
Alexspin Napisano 3 Sierpnia 2024 Zgłoszenie Napisano 3 Sierpnia 2024 (edytowane) 17 godzin temu, Inshore napisał: Przywiązywanie plecionki do agrafki/przynęty to jest dopiero sposób na ratunek przed szczupaczymi zębami. Potwierdzasz swoją ignorancję, agrafka nie uchroni przed szczupaczymi zebiskami, a przypon tak, co potwierdzasz w dalszej części wpisu. 17 godzin temu, Inshore napisał: Co do metod uwalniania przynęt, to gwarantuję Ci, że nie dałbyś rady dotrzeć odhaczaczem do zaczepów. Nie zawsze wianki z gałązek się sprawdzają. Kolejny przykład ignorancji, "wianek" nie jest jedyną metodą uwalniania przynęt, ale nie mnie uczyć takiego "fachowca" jak Ty. 17 godzin temu, Inshore napisał: Piszesz, że nie przeliczasz hobby na "ekonomię". Trochę to się kłóci z tym co piszesz na innym forum. Przykład. Nie przeliczam na ekonomię, a na możliwości finansowe, jedno z drugim nie ma niczego wspólnego. Mnie po prostu na coś nie stać, Tobie wydatek musi się opłacać cyt.: "Dziękuję za taką ekonomię". Czyli "wydałem tyle pieniędzy na sprzęt i opłaty, więc musi mi się to zwrócić", typowe dla "mięsiarstwa". 14 godzin temu, Inshore napisał: Żeby być wiarygodnym, to trzeba jeszcze pamiętać o tym, co się pisze. Widać, że nie masz co robić "fotelowy wędkarzu". Pamiętam co pisałem i wyjaśnij co te wpisy mają do tematu?! 14 godzin temu, Inshore napisał: Gdybym chociaż miał przyjemność oglądać zdjęcia nietuzinkowych ryb, to miałbym jakiś dowód na wiarygodność. Bardzo rzadko fotografuję moje połowy, właśnie ze względu na bezpieczeństwo ryb. Z zasady po podholowaniu ryby pozwalam jej na samodzielne wyhaczenie, wyjmuję rybę tylko wówczas gdy sama się nie uwolni. Dla Ciebie to "czarna magia". 12 godzin temu, Inshore napisał: zadzwoniłem do Kumpla, który łowi na zawodach rangi ogólnopolskiej. Tak, stalka przeszkadza w łowieniu okoni. Primo, co innego zawody, a co innego amatorskie wędkowanie. Zawodnicy idą na ilość, dla amatora najważniejsza jest przyjemność, relaks, obcowanie z naturą, kwestia złowienia, bądź zejścia "o kiju" jest sprawą drugorzędną, jeśli nie wręcz czwartorzędną. Secundo, #Docio dość wyraźnie wyjaśnił sprawę "widzialności" przyponu, ale do Ciebie nie docierają oczywiste fakty, bo jesteś "fachowcem". To byłoby na tyle z mojej strony i więcej nie będzie. Pozdrawiam. Edytowane 3 Sierpnia 2024 przez Alexspin 2
Inshore Napisano 3 Sierpnia 2024 Zgłoszenie Napisano 3 Sierpnia 2024 (edytowane) 1 godzinę temu, Alexspin napisał: Tobie wydatek musi się opłacać cyt.: "Dziękuję za taką ekonomię". Czyli "wydałem tyle pieniędzy na sprzęt i opłaty, więc musi mi się to zwrócić", typowe dla "mięsiarstwa". Widać, że nie masz co robić "fotelowy wędkarzu". Pamiętam co pisałem i wyjaśnij co te wpisy mają do tematu?! Może i nie umiem wyhaczać ryb. Zatem sprzedaj mi patent na uwalnianie ich bez wyciągania z wody, szczególnie tych, które połknęły całą kotwicę. Mimo zaginania zadziorów ja tej sztuki nie jestem w stanie opanować. Zrób proszę zdjęcie Twojego wyczepiacza, bo te, które posiadałem niestety się nie sprawdzały. Jak go użyć, aby dotarł do przynęty oddalonej o 20-30 m. Ja nie umiem. W tym roku wykupiłem dwa zezwolenia. Na dzień dzisiejszy w rejestrze jest jeden wpis. Ot ekonomia. Gwarantuję Ci, że marny ze mnie "fachowiec", z określeniem "fotelowy fachowiec" się nie mogę zgodzić, bo w przeciwieństwie do Ciebie, kiedy Ty zapadasz w sen zimowy i jeszcze się z niego nie obudziłeś, ja łowię w najlepsze. Jeżeli jedna zabrana (niefortunnie zapięta ) w tym sezonie ryba oznacza mięsiarstwo, to tak, jestem nim. Ja tylko pokazuję Twoją wiarygodność. I moja rada, zacznij szanować ludzi, a nie traktować jak półgłówków, wtedy również będziesz szanowany. Edytowane 3 Sierpnia 2024 przez Inshore 1
zwykły michał Napisano 3 Sierpnia 2024 Zgłoszenie Napisano 3 Sierpnia 2024 5 hours ago, Inshore said: Ja tylko pokazuję Twoją wiarygodność. A ja poddaję w wątpliwość Twoją wiarygodność. Dwa razy usuwałeś konto i wracasz trzeci raz żeby robić gównoburze. Ceniłem Twoje pierwsze wcielenie, drugie było w porządku ale od trzeciego zbiera mnie na wymioty. 2
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się