Skocz do zawartości

Łowienie karpi na method feeder


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Witam, niedawno zacząłem wędkować, aktualnie method feeder i wędka typowo feederowa, póki co celuję tylko w karpie, stąd pytanie czy na nastęną wędkę  nada się typowa karpiówka, ale na method feeder do tego kołowrotek z wolnym biegiem? Czy może method feeder na karpie jest nieskuteczny? 
 

Napisano

Twoje pytanie obejmuje jedną kwestię - czy rozumiesz technikę method feeder? Moim zdaniem nie, bo gdybyś rozumiał to tego pytania by nie było.

Wędzisko typu feeder ma w swojej budowie szczytówkę jako wskaźnik brań. Do karpiówki będziesz musiał dokupić jakiś wskaźnik a jest ich sporo na rynku, od zwykłej bombki zaczynając, poprzez elektroniczne wskaźniki, kończąc na swingerach.

Napisano
1 hour ago, Docio said:

Twoje pytanie obejmuje jedną kwestię - czy rozumiesz technikę method feeder? Moim zdaniem nie, bo gdybyś rozumiał to tego pytania by nie było.

Wędzisko typu feeder ma w swojej budowie szczytówkę jako wskaźnik brań. Do karpiówki będziesz musiał dokupić jakiś wskaźnik a jest ich sporo na rynku, od zwykłej bombki zaczynając, poprzez elektroniczne wskaźniki, kończąc na swingerach.

Tak jak mówiłem niedawno zacząłem, jestem laikiem i czasami mogę zadać głupie pytanie za co przepraszam, jednak pragnę zgłębiać temat. Możliwe że nie do końca rozumiem czym się to różni. W internecie ciężko mi uzyskać jednoznaczną odpowiedź, stąd pytanie na forum.

Aktualnie używam już elektronicznego sygnalizatora brań, szczerze mówiąc wcześniej najczęściej poznawałem brania poprzez wolny bieg w kołowrotku i dźwięk podczas odjazdu.  

Chcę kupić karpiówkę nadającą się do metody, używam podajników 20-60g max. Co fajnego jest na rynku żebym się nie rozczarował, aktualnie rozważam Shimano tribal 3,66/3lb. na kołowrotek nie mam jeszcze pomysłu. 

Czy ten wybór będzie trafiony? Czy możesz mi doradzić coś innego? 

Napisano

No to tak. Metod Fedder to sposób prezentacji przynęty. Przy odpowiednio dobranym koszyku możesz użyć karpiówki, feedera ,gruntówki, surfcasta i teleskopu. Wędkę dobiera się do rozmiaru łowionych ryb. Moim skromnym zdaniem rozważałbym karpiówki z przedziału 2,75 lbs do 3,25 lbs. Zależy od dystansu i wielkości łowionych ryb. Długość dobierz do dystansu. 

Sygnalizatory mechaniczne:

-bombka delikatnie napina żyłkę, nie będzie ściągać lżejszych podajników. Dobrze sprawdzi się przy cieńszej żyłce i małym dystansie.

-hanger czyli bombka ale cięższa. Dobrze dopnie żyłkę może stworzyć efekt struny. Ja osobiście tak łowię bo lubię. Chyba że łowię bardzo blisko brzegu wtedy hanger kładę na ziemi. 

-swingery do dalszych dystansów dopnie żyłkę najlepiej. 

Jednym z najważniejszych czynników do dopinania żyłki jest ustawienie wędziska względem tafli wody. Czasami backlead. 

Wędziska to tak. Wędek shimano nie używałem wiec nie polecam nie odradzam. Osobicie używam/ałem Prologiców 3,6 3,25lbs i jaxonów 3,9 80-180g. Może jak jaxonom zmienię przelotki to znowu będę je wyprowadzał. 

Kołowrotki no to ważne jest niskie przełożenie 1:4,6 , 1:4,5 lub niższe. Daje nam to komfort i wydłuża żywotność.  Z marek to omijaj prologicy bo lubią się psuć. Ot bliskiemu koledze podczas zasiadki  się rozsypał. A które używałem z wolnym biegiem to okumy lubię je nie ukrywam. Ryobi robi przyzwoite aczkolwiek nic z tego co potrzebujesz może w przyszłym seonie coś puszczą. 

Godzinę temu, Rafal napisał:

Czy ten wybór będzie trafiony?

 Uszczypliwie powiem że szklanej kuli nie mam. Tutaj szczerze powiem że nie wiem bo nie jestem tobą. Każdy ma inne preferencje chociażby taka pierdoła jak dłonie. Ja mam je bardzo małe i niektóre wędziska są dla mnie nie wygodne bo mają za duże pianki. Tak samo korbki od kołowrotków. 

Napisano
On 10/16/2024 at 7:46 PM, Rafal said:

Możliwe że nie do końca rozumiem czym się to różni. W internecie ciężko mi uzyskać jednoznaczną odpowiedź, stąd pytanie na forum.

Metoda to łowienie ze specjalnym rodzajem koszyczka (często nazywanym podajnikiem) nabitym pelletem i przynętą (na krótkim przyponie około 10cm długości) która powinna być prezentowana możliwie blisko. Ryba powinna na nią trafić kiedy zainteresuje się pelletem. Taka wisienka na torcie. Sygnalizatorem brań jest szczytówka, można inaczej ale moim zdaniem to wymyślanie koła od nowa. Łowienie tym sposobem daje dużo możliwości i można łowić wszystkie gatunki białej ryby żyjące w wodach stojących.

Wpisałem w google "metoda karpie zasada działania" i długo mógłbym czytać. Możesz modyfikować słowa kluczowe żeby znaleźć więcej artykułów.

Łowienie z sygnalizatorem to najczęściej kulka proteinowa na zestawie włosowym, zamiast podajnika ciężarek. Wędziska są inne, kołowrotki koniecznie z wolnym biegiem co nie jest obowiązkowe w metodzie ale nie zaszkodzi. W inny sposób organizuje się stanowisko. Łowienie tym sposobem jest bardziej selektywne i nastawione na okazy.

Obydwa sposoby łowienia pozwolą na napisanie kilku tomów podręcznika i nagranie serialu :) 

Napisano

Cześć,

Każda wędka tzw karpiowa nada się do łowienia z tzw podajnikiem. Taki sposób wywodzi się z łowienia ze sprężyną. Używając sprężyny też stosujemy krótkie przypony.
Łowiąc karpiówkami dobrze jest mieć sygnałki elektroniczne i swingery lub hangery. Dobrej jakości hangery dość często mają w komplecie dociążenie które dokręca się przy klipsie a w zasadzie pod nim. 
Swingery mają ruchome dociążenie umiejscowione na ramieniu. Im bardziej oddala się obciążenie od sygnałków tym bardziej będzie napinać żyłkę. Swingery Foxa mają wbudowaną też sprężynę którą dodatkowo reguluje się napięcie żyłki. 
Nie trzeba używać kołowrotków z wolnym biegiem. To jest gadżet który popsuje się pierwszy. Nie mówię tu o klasykach typu Schimano Bait Runner czy kołowrotkach Daiwy. Dużo lepszym rozwiązaniem jest kołowrotek z hamulcem QD czyli Quick Drag. Wielkość kołowrotka zależna jest od spodziewanych ryb no i odległości. Choć przy podajnikach raczej nie będą one za dalekie. 
Owszem można używać pelletów ale co raz częściej spotykane są specjalne zanęty do metody. 

JKarp

Napisano
W dniu 18.10.2024 o 21:11, zwykły michał napisał:

Metoda to łowienie ze specjalnym rodzajem koszyczka (często nazywanym podajnikiem) nabitym pelletem i przynętą (na krótkim przyponie około 10cm długości) która powinna być prezentowana możliwie blisko. Ryba powinna na nią trafić kiedy zainteresuje się pelletem. Taka wisienka na torcie. Sygnalizatorem brań jest szczytówka, można inaczej ale moim zdaniem to wymyślanie koła od nowa. Łowienie tym sposobem daje dużo możliwości i można łowić wszystkie gatunki białej ryby żyjące w wodach stojących.

Wpisałem w google "metoda karpie zasada działania" i długo mógłbym czytać. Możesz modyfikować słowa kluczowe żeby znaleźć więcej artykułów.

Łowienie z sygnalizatorem to najczęściej kulka proteinowa na zestawie włosowym, zamiast podajnika ciężarek. Wędziska są inne, kołowrotki koniecznie z wolnym biegiem co nie jest obowiązkowe w metodzie ale nie zaszkodzi. W inny sposób organizuje się stanowisko. Łowienie tym sposobem jest bardziej selektywne i nastawione na okazy.

Obydwa sposoby łowienia pozwolą na napisanie kilku tomów podręcznika i nagranie serialu :) 

Tutaj chyba najlepiej opisane, bez zbędnego łapania za słowo feeder, do metody, która wywodzi się z anglii i nie oznacza tam drgającej szczytówki.

Jedynie do czego bym się przyczepił, to wolny bieg do karpiowania, od którego już się odchodzi na rzecz quick draga.
No i używanie najczęściej kulek proteinowych, bo równie często, szczególnie wczesną wiosną i jesienią, używa się grubych ziaren kukurydzy na włosie.

Podajniki do metody są bardzo skuteczne na krótkich zasiadkach, sam ich używam jeśli mam być nad wodą pare godzin, składania siatek pva, i zestawów na leadcorze, wywożenie tego wszystkiego, mija się z celem na parogodzinnej zasiadce, wtedy najczęściej karpiarze używają zestawów do metody na karpiówkach i standardowych karpiówek na sygnalizatorach.
Na dłuższe zasiadki, jednak używa się już pva i zestawów na leadcorze z bezpiecznym klipsem, ale to też kwestia tego co chcemy łowić. Ja wtedy używam dużych kul proteinowych, na długim włosie, żeby karpie do 9kg nie przeszkadzały przy dłubaniu tych największych. Jeśli nie mamy czym wywozić zestawów, karpie poniżej tych 9kg nam nie przeszkadzają, nie nastawiamy się typowo na te największe okazy, to metoda dalej jest dobrym wyjściem.

Napisano (edytowane)
2 godziny temu, CiamCiam napisał:

bez zbędnego łapania za słowo feeder, do metody, która wywodzi się z anglii i nie oznacza tam drgającej szczytówki.

Dobrze ujęte. U nas jest coraz mniej wędkarzy, którzy mają pojęcie o metodzie ciężkiej denki. Tych co ją rozumieją jest jeszcze mniej. Podsumować można znanym tekstem z memów - gimby nie znajom. ;) 

Edytowane przez Docio
Napisano
4 hours ago, CiamCiam said:

Jedynie do czego bym się przyczepił, to wolny bieg do karpiowania, od którego już się odchodzi na rzecz quick draga.
No i używanie najczęściej kulek proteinowych, bo równie często, szczególnie wczesną wiosną i jesienią, używa się grubych ziaren kukurydzy na włosie.

Łowie na spławik przez 99.9% mojego czasu i nie jestem na bieżąco :) Wyjaśniłem na tyle ile wiem bez szukania informacji i udawania, że się znam. 

Wiedzę o karpiowaniu zdobywałem z gazet, WW i WP z lat 90 tych i pierwszej połowy 00. Quick Drag pewnie jeszcze nie istniał. Internet wyglądał trochę inaczej niż teraz.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...