kkemot Napisano 1 Listopada 2024 Zgłoszenie Napisano 1 Listopada 2024 (edytowane) Witam po dłuższej przerwie Poszukuję wsparcia w wyborze kolejnego sprzętu do mojego zestawu. Tym razem grunt Poszukuje raczej feedera ze zwykłym koszykiem choć może kiedyś na metodę. Łowić będę raczej z brzegu - głównie odra i dopływy (może czasem z ciekawości na jakieś komercyjne łowisko). Kij zdecydowanie segmentowy i jedyne co na te chwile wiem to że maks długość transportowa to 160cm. Nie chciałbym się zapewne zasadzać na karpie typowo (choćby z racji miejsca łowienia), tylko tak zwyczajnie połowić z gruntu w taki sposób. Czy znajdę u Was trochę podpowiedzi w co celować? Jaki kij, jaki kołowrotek? Czy to jeśli chodzi o parametry czy konkretne modele. Budżet jaki planuję przeznaczyć to okolice 700(być może z opcja powiększenia odrobinę). Z Góry dziękuję za wszelaką pomoc Kijek jaki mi wpadł w oko na obecną chwilę to: Mikado Ultraviolet Feeder w wersjach 360/390cm 90/120g wersja z 3/5 szczytówkami zastanawiam się który wariant byłby lepszy (patrzę na ten model bo mam już matchówke z serii UV II i jestem z niej zadowolony) Edytowane 1 Listopada 2024 przez kkemot Dodane kijki
zwykły michał Napisano 2 Listopada 2024 Zgłoszenie Napisano 2 Listopada 2024 13 hours ago, kkemot said: Kijek jaki mi wpadł w oko na obecną chwilę to: Mikado Ultraviolet Feeder w wersjach 360/390cm 90/120g wersja z 3/5 szczytówkami zastanawiam się który wariant byłby lepszy (patrzę na ten model bo mam już matchówke z serii UV II i jestem z niej zadowolony) To może warto kupić model z tej samej serii? Ze swojej strony mogę polecić coś takiego Mam wersję 3.9m do 180g i kijek jest bardzo fajny. Brania 10cm ryb są bardzo mocno wyczuwalne na dolniku. Łowie z żyłką a nie plecionką więc jakieś minimum amortyzacji. Gdyby była wersja 3.3m do 60g to wziąłbym bez wahania. Kołowrotek to Shimano Baitrunner więc taki klasyk gatunku. Wersja z wolnym biegiem bo zestaw kupiony z przeznaczeniem do łowienia z selektywną przynętą. Pomysł był taki, że wędka będzie stała z boku a dźwięk dzwonka i wolnego biegu poinformują o braniu. Mieści się w budżecie jaki zamierzasz przeznaczyć.
kkemot Napisano 2 Listopada 2024 Autor Zgłoszenie Napisano 2 Listopada 2024 No właśnie tak myślę nad zbliżoną serią kijka - tylko dylematem jest dla mnie długość i cw - znajduję rozbieżne informacje co do doboru parametrów. Czemu wybrałbyś krótszą wersje? - jakieś plusy/minusy? Zastanawiam się nad kołowrotkiem w rozmiarze 4000-5000 z żyłką 0.22 np coś takiego: Kołowrotek Daiwa 23 Ninja Match Feeder LT w wersji 4000 lub DAM Quick 4 FS w wersji 5000 (dzięki za podrzucenie Shimano rzuce też okiem po necie bo akurat nie ma tej serii tam gdzie chce kupić). Swoje "wybory" sprzętu opieram na tym co przeczytam w necie więc z góry sory jeśli coś co wyżej podaje brzmi jak bzdura - wciąż się uczę:)
zwykły michał Napisano 2 Listopada 2024 Zgłoszenie Napisano 2 Listopada 2024 (edytowane) 9 hours ago, kkemot said: No właśnie tak myślę nad zbliżoną serią kijka - tylko dylematem jest dla mnie długość i cw - znajduję rozbieżne informacje co do doboru parametrów. Czemu wybrałbyś krótszą wersje? - jakieś plusy/minusy? Feeder rzeczny to minimum 3.6m ale dłuższy będzie lepszy. Cw brałbym minimum 120g ale wyższe będzie bardziej uniwersalne. Tutaj nie ma miejsca na finezyjne łowienie bo trzeba założyć spore obciążenie żeby zestaw był tam gdzie chcesz. Można łowić inaczej ale zacznij w ten sposób. Wybrałbym lżejszą wersję jako uzupełnienie do wędziska które mam. Świetny kij ale operowanie takim drągiem w wodzie stojącej jest mało poręczne. To jedyny powód. Zdarza mi sie łowić w kanale. Rzucam wtedy na 10m, oliwka 10-15g i haczyk 18 na przyponie 0.10mm Mam do tego inny kij. Edytowane 2 Listopada 2024 przez zwykły michał Dopisek 1
kkemot Napisano 3 Listopada 2024 Autor Zgłoszenie Napisano 3 Listopada 2024 No więc tak czytam i czytam i chyba zdecyduje się na ten duet: Kijek: Mikado Ultraviolet Feeder 390cm 120g c.w. - tak myślę, że będzie najbardziej uniwersalny na moje tereny i nawet koszykiem 80-90g dałoby rade (żeby nie rzucać c.w maxem) chyba ze się mylę? Kołowrotek: DAM Quick 4 FS w rozmiarze 5000 (przedni hamulec i z wolnym biegiem) do tego żyłka 0.25 DAM Tectan Superior FCC Method - patrząc po kalkulatorach (i pomijając podkład) to z 300m pewnie prośba o ew "naprostowanie mnie" jeśli coś jest tu głupiego?
Docio Napisano 3 Listopada 2024 Zgłoszenie Napisano 3 Listopada 2024 We Wrocławiu 120 g nie dawało zbytnio rady. W Zielonej Górze kumple, którzy jeździli nad Odrę cw 120 g stosowali wyłącznie w specyficznych miejscach. W Warcie k/Gorzowa Wielkopolskiego 120 g to raczej przy brzegu a nie w samym nurcie, a jest tam dwa razy szerzej niż gdzie indziej, więc i uciąg mniejszy. Nie wiem jaki jest uciąg w Odrze szczecińskiej. Jeszcze przed Szczecinem Odra rozgałęzia się, rozlewa, pełno kanałów, rozlewisk, odnóg, może 120 g wystarczy choć na pewno bezpieczniej byłoby 150 g a najlepiej 180 g. Osobiście w Wiśle i Narwi, Warszawa i Nowy Dwór Mazowiecki, często łowię na surfcast 4,20 m, cw 50-250 g i nie mam najmniejszych problemów z widocznością brań, choć nie 10 cm rybek a małych 20-25 cm leszczyków, krąpików, itp. 10 cm rybki bez problemu łowię na feeder 3,90 m i cw do 150 g zarówno w rzece jak i stojącej wodzie. Zmieniam jedynie szczytówki. Dlaczego dłuższe a nie krótsze? Ano dlatego, że nawet ciężarka 80 g wędziskiem 3.6 m nie poderwiesz z dna ściągając zestaw, nie ten kąt. A skoro nie poderwiesz to na drodze ściągania wszystkie zaczepy są Twoje i prawdopodobieństwo zerwania zbliża się niebezpiecznie do 100%. Rzeka to dzika woda pełna dużych kamieni, konarów lub całych pni. Co do kołowrotka. Przełożenie 5.1:1 to żart a nie dobór. Tyle już było pisane tu na forum, że kołowrotek do ciężkiej denki powinien mieć max 3.6:1 a im niżej tym lepiej, że już odechciewa się pisać. Znajdź sobie kołowrotek wielkości max 4000 z przełożeniem 3.6:1 lub niższym a posłuży Ci lata. No i bez wolnego biegu, bo i niepotrzebny przy połowie w rzece, i pierwszy się psuje. Żyłka. Dobrze, że nie chcesz podkładu. Musisz jedynie kupować żyłkę w jednym odcinku, czyli z nierozciętych szpul. Producenci zasadniczo konfekcjonują jeden odcinek żyłki na 5-ciu szpulach a w sklepie dopiero jest rozcinana. Pozostaje żyłka o dużych nawojach i relatywnie wychodzi taniej niż na mniejszych szpulach. Co do średnicy. 80-90 g dociążenia koszyczka, do tego zanęta 20-25 g w zależności od wielkości tego koszyczka, no to już mamy ponad 100 g obciążenia, połów w rzece, która cały czas ciągnie, no a rzut? Nie zdecydowanie 0,25 to za cienko. Minimum 0,30 bo i tak dynamicznie ani daleko nie rzucisz. Cw wędziska 120 g a obciążenie zestawu niemal tyle samo. Dobrze jak rzucisz 10-15 m od brzegu nie łamiąc wędziska bo przy rzucie to feeder będzie Cię kontrolował a nie Ty jego. Nie bój się grubej żyłki, ona musi przenieść zestaw i dynamiczny rzut. Już kiedyś pisałem, że podczas dynamicznego rzutu obciążenie oddziałowuje na linkę i wędzisko jakby ważyło dwa razy więcej a to za sprawą przeciążenia, które wynosi ok 2G. To tyle ode mnie. Napisałem powtórnie to co już wielokrotnie zostało tu na forum napisane. Jednak wybór należy do Ciebie bo widać, że napaliłeś się na Mikado Ultra Violet, którego ja bym długim kijem nie trącił, za to szukałbym coś ze stajni Kongera, który ma o wiele większe doświadczenie w wędziskach gruntowych. 4
ryukon1975 Napisano 3 Listopada 2024 Zgłoszenie Napisano 3 Listopada 2024 W dniu 1.11.2024 o 12:51, kkemot napisał: Poszukuję wsparcia w wyborze kolejnego sprzętu do mojego zestawu. Tym razem grunt Poszukuje raczej feedera ze zwykłym koszykiem choć może kiedyś na metodę. Łowić będę raczej z brzegu - głównie odra i dopływy (może czasem z ciekawości na jakieś komercyjne łowisko). Kij zdecydowanie segmentowy i jedyne co na te chwile wiem to że maks długość transportowa to 160cm. Nie chciałbym się zapewne zasadzać na karpie typowo (choćby z racji miejsca łowienia), tylko tak zwyczajnie połowić z gruntu w taki sposób. Czy znajdę u Was trochę podpowiedzi w co celować? Jaki kij, jaki kołowrotek? Czy to jeśli chodzi o parametry czy konkretne modele. Budżet jaki planuję przeznaczyć to okolice 700(być może z opcja powiększenia odrobinę). Z Góry dziękuję za wszelaką pomoc Kijek jaki mi wpadł w oko na obecną chwilę to: Mikado Ultraviolet Feeder w wersjach 360/390cm 90/120g wersja z 3/5 szczytówkami zastanawiam się który wariant byłby lepszy (patrzę na ten model bo mam już matchówke z serii UV II i jestem z niej zadowolony) Musisz zadać konkretne pytanie. W odpowiedzi na ten monolog można by książkę napisać a nawet ze dwie. Pierwsza o sprzęcie a druga o rzekach i specyfice miejscówek. 2
zwykły michał Napisano 3 Listopada 2024 Zgłoszenie Napisano 3 Listopada 2024 2 hours ago, ryukon1975 said: Pierwsza o sprzęcie a druga o rzekach i specyfice miejscówek. Jedna to za mało 2
ryukon1975 Napisano 3 Listopada 2024 Zgłoszenie Napisano 3 Listopada 2024 1 godzinę temu, zwykły michał napisał: Jedna to za mało Niestety z mało. Podobnie jest z cw wędziska spinningowego. Niektórzy prostą drogą piszą że sygnowane przez producenta to jest od A do G a faktycznie lata od A do D. niewielu pójdzie głębiej w temat. Niewielu napisze czy rzucali z żyłką czy z plecionką, nie zawsze wysilą się o podanie średnicy stosowanych linek. ktoś napisze o charakterystyce przynęt? Czy była to zwarta guma o średnicy główki jigowej która leci jak pocisk czy był to pękaty wobler z ogromnym sterem który pomimo tej samej masy stawia w powietrzu ogromny opór. Nawet w tak prostym wydaje się temacie można dużo zmienić nawet o tym nie wiedząc jak się dopiero zaczyna. Wszystko co zaś napisałem to dopiero początek tematu i można go znacznie rozwinąć.
kkemot Napisano 3 Listopada 2024 Autor Zgłoszenie Napisano 3 Listopada 2024 (edytowane) To ja tak pozwolę sobie wrócić do tematu: 5 godzin temu, Docio napisał: Jednak wybór należy do Ciebie bo widać, że napaliłeś się na Mikado Ultra Violet, którego ja bym długim kijem nie trącił, za to szukałbym coś ze stajni Kongera, który ma o wiele większe doświadczenie w wędziskach gruntowych. Nie chodzi o napalenie - myślę o ewentualnych szkodach z powodu nauki tej metody - mianowicie patrzę na sprzęt do którego idzie znaleźć zapasowe szczytówki - i tak widziałem, że ktoś gdzieś wspominał żeby brać po średnicy i doszlifować, ale ja preferuje sprzęt gotowy a nie zrób to sam i zdecydowanie nie będzie to dla mnie zabawa kiedy uszkodzę szczytówkę i będę kombinować dobierając jakaś inną. Zwyczajnie nie znajduje w necie (tak nie biegam po lokalnych sklepach bo nie mam na to czasu), sprzętu o cw 180 - jedyne co mi wpadło obecnie w trakcie poszukiwań większego cw i aby miało też szczytówki zapasowe to: Daiwa Ninja X Feeder 3,90 / 220g. 5 godzin temu, Docio napisał: wielkości max 4000 z przełożeniem 3.6:1 lub niższym niestety i kołowrotek o tak niskim przełożeniu nie wpadł mi nigdzie w oko - bliżej tego znalazłem taki: DAIWA BLACK WIDOW BR 4000A Czy taki zestaw brzmi już "sensowniej"? Tak zdaję sobie sprawę że o wszystkim można się rozwlekać i pisać książki, artykuły itp - ale też każdy od czegoś zaczynał nie mając dużej wiedzy i z tego to powodu pytania zadaje takie jak umiem. Wiedzę zdobywa się w trakcie, czytając czy dopytując - ciężko by pojawiła się już przy 1 pytaniu. Starałem się podać jakiś punkt zaczepny informacji które zebrałem czytając różne informację, żeby nie było że rzucam "szukam wędki i kołowrotka coś wytrzymałego na każde miejsce", zamiast jakkolwiek zawęzić temat. 5 godzin temu, ryukon1975 napisał: Pierwsza o sprzęcie a druga o rzekach i specyfice miejscówek. I zdecydowanie uważam, że aby wybrać samochód na początek swojej przygody z jeżdżeniem, nie trzeba opisywać z czego składa się droga. Edytowane 3 Listopada 2024 przez kkemot 2
zwykły michał Napisano 3 Listopada 2024 Zgłoszenie Napisano 3 Listopada 2024 1 hour ago, kkemot said: niestety i kołowrotek o tak niskim przełożeniu nie wpadł mi nigdzie w oko - bliżej tego znalazłem taki: DAIWA BLACK WIDOW BR 4000A A ja znalazłem taki Mało przydatny do gruntu bym powiedział. Obejrzyj sobie Okume Ceymar. Mają bardzo dobre opinie i to o czymś świadczy. 1
ryukon1975 Napisano 3 Listopada 2024 Zgłoszenie Napisano 3 Listopada 2024 1 godzinę temu, kkemot napisał: I zdecydowanie uważam, że aby wybrać samochód na początek swojej przygody z jeżdżeniem, nie trzeba opisywać z czego składa się droga. Więc jesteś w wielkim błędzie. Inne auto bierze się do lasu a inne do jazdy po torze wyścigowym, inne na średnie warunki polskich dróg. Weź auto o bardzo niskim zawieszeniu i jedź do Rosji. To tylko taki skrajny przykład ale auta pod tym względem różnią się ogromnie. Rzeka zaś jest łowiskiem skrajnie różnorodnym. Na odcinku kilometra można znaleźć wodę o szybkim nurcie i twardym dnie która wymaga mocnego kija i ciężkiego zestawu. Kawałek dalej woda będzie kotłować za przeszkodą. Będą prądy wsteczne i inne cuda. Jednak skoro Ty zdecydowanie uważasz i piszesz że o wszystkim można "rozwlekać" szukaj kogoś kto zdradzi Ci całą wiedzę wędkarską w trzech zdaniach. Chyba że to też za bardzo rozwleczone to niech skróci do dwóch. 2
kkemot Napisano 3 Listopada 2024 Autor Zgłoszenie Napisano 3 Listopada 2024 14 minut temu, ryukon1975 napisał: szukaj kogoś kto zdradzi Ci całą wiedzę wędkarską w trzech zdaniach. Na szczęście nikogo takiego nie szukam Dzięki za rozbawienie mnie na koniec dnia:) spokojnej nocy:) 2
ryukon1975 Napisano 3 Listopada 2024 Zgłoszenie Napisano 3 Listopada 2024 13 minut temu, kkemot napisał: Dzięki za rozbawienie mnie na koniec dnia:) spokojnej nocy:) Wędkarstwo nie kara, trzeba do tego podchodzić z dystansem i na wesoło inaczej przestanie ono być przyjemnością. Początki nie są proste a oczekiwania duże. Jednak dziś potrafię się śmiać jak podczas holu stracę rybę z własnej winy bo np. nie chciało mi się podnieść podbieraka i duża ryba spięła się podczas próby podebrania jej ręką. 2
Docio Napisano 4 Listopada 2024 Zgłoszenie Napisano 4 Listopada 2024 9 godzin temu, kkemot napisał: Zwyczajnie nie znajduje w necie (tak nie biegam po lokalnych sklepach bo nie mam na to czasu), sprzętu o cw 180 - jedyne co mi wpadło obecnie w trakcie poszukiwań większego cw i aby miało też szczytówki zapasowe to: Daiwa Ninja X Feeder 3,90 / 220g. Dziwne, ja znajduję bez problemu i nie zabrało mi to więcej niż 5 minut. Przykłady: 1, 2, 3, 4, 5, 6. Kołowrotki: 1, 2, 3, 4. Wszystko zajęło mi około kwadransa i wszystkie przykłady są dostępne w sklepie od ręki. Jest też mnóstwo innych przykładów ale wysprzedane i można by było szukać gdzie indziej. 14 godzin temu, Docio napisał: Znajdź sobie kołowrotek wielkości max 4000 z przełożeniem 3.6:1 lub niższym Mój błąd, błąd jak wielbłąd. Faktycznie myślałem o przełożeniu 3.6:1 ale to dotyczy multiplikatorów a nie standardowych kołowrotków o stałej szpuli. Na wspomniane potrzeby wystarczy "normalny" kołowrotek z przełożeniem 4.6:1 lub niższym i za zamieszanie bardzo przepraszam. Z takim przełożeniem też posłuży Ci kilka sezonów a jak będziesz dbał to zdecydowanie dłużej. Dbał, czyli czyścił i smarował co drugi sezon, nie kładł na gołej ziemi, piachu, nie wrzucał do wody, itp. Moja Okuma baitfeeder (ta pierwsza), ma już coś z 10 lat i ma się bardzo dobrze. Nie przejmuj się widocznością brań. W nurcie ryby biorą zdecydowanie i jeśli nie prześpisz brania to praktycznie po każdym braniu jest ryba. Dawniej rolę wędzisk gruntowych spełniały kije bambusowe ze szczytówką grubości małego palca u dłoni i na nich było widać brania 20 cm leszczyków. Ot specyfika ustawienia wędziska, gdyż w rzece nie kładziesz go poziomo lecz stawiasz na sztorc aby jak najmniej żyłki było w wodzie. A feeder z cw 180 - 220 g daje Ci zdecydowany nadmiar mocy, czyli bezpieczeństwa oraz możliwość zastosowania większych obciążeń, czyli możliwość obłowienia miejsc, które dla 120 g są nierealne. Na przykład zastosowanie ciężarka samolotowego i koszyczka bez dociążenia pozwoli Ci na umieszczenie zestawu na skraju nurtu a tam pływają już np leszczyki od 3 kg w górę. Jednak do tego potrzeba feedera z cw minimum 200 g bo sam ciężarek waży 150 g. 3
kkemot Napisano 4 Listopada 2024 Autor Zgłoszenie Napisano 4 Listopada 2024 Godzinę temu, Docio napisał: Dziwne, ja znajduję bez problemu i nie zabrało mi to więcej niż 5 minut. Przykłady: 1, 2, 3, 4, 5, 6. Przyznaję, że na ten sklep nie trafiłem - mają słabe pozycjonowanie dla nowych odwiedzających, bo zdecydowanie objawia mi się gdzieś na późniejszych stronach wyszukiwarki, podziękował za nowy sklep do obszukania, przejrzę sprzęt - choć z tego co podałeś widzę, że przewinęła się ta Daiwa co wskazałem:) Godzinę temu, Docio napisał: Na wspomniane potrzeby wystarczy "normalny" kołowrotek z przełożeniem 4.6:1 lub niższym No właśnie szperając "zwykłe" kołowrotki w kategoriach, a nie multiplikatory nie widziałem zbytnio nic poniżej 4:1 stąd trochę zgłupiałem i znalazłem "najbliższy" parametrem. Godzinę temu, Docio napisał: Dbał, czyli czyścił i smarował co drugi sezon, nie kładł na gołej ziemi, piachu, nie wrzucał do wody, itp. O to akurat się nie boję - mania dbania o sprzęt jest u mnie obecna i ma się dobrze 1 godzinę temu, Docio napisał: Nie przejmuj się widocznością brań. W nurcie ryby biorą zdecydowanie i jeśli nie prześpisz brania to praktycznie po każdym braniu jest ryba. Dawniej rolę wędzisk gruntowych spełniały kije bambusowe ze szczytówką grubości małego palca u dłoni i na nich było widać brania 20 cm leszczyków. Ot specyfika ustawienia wędziska, gdyż w rzece nie kładziesz go poziomo lecz stawiasz na sztorc aby jak najmniej żyłki było w wodzie. A feeder z cw 180 - 220 g daje Ci zdecydowany nadmiar mocy, czyli bezpieczeństwa oraz możliwość zastosowania większych obciążeń, czyli możliwość obłowienia miejsc, które dla 120 g są nierealne. Na przykład zastosowanie ciężarka samolotowego i koszyczka bez dociążenia pozwoli Ci na umieszczenie zestawu na skraju nurtu a tam pływają już np leszczyki od 3 kg w górę. Jednak do tego potrzeba feedera z cw minimum 200 g bo sam ciężarek waży 150 g. Dzięki za tę wiedzę, właśnie to też było dla mnie dylematem czy zbyt duże c.w - nie będzie "przesadzone" 2
ryukon1975 Napisano 4 Listopada 2024 Zgłoszenie Napisano 4 Listopada 2024 (edytowane) 2 godziny temu, Docio napisał: Nie przejmuj się widocznością brań. W nurcie ryby biorą zdecydowanie i jeśli nie prześpisz brania to praktycznie po każdym braniu jest ryba. Dawniej rolę wędzisk gruntowych spełniały kije bambusowe ze szczytówką grubości małego palca u dłoni i na nich było widać brania 20 cm leszczyków. Ot specyfika ustawienia wędziska, gdyż w rzece nie kładziesz go poziomo lecz stawiasz na sztorc aby jak najmniej żyłki było w wodzie. A feeder z cw 180 - 220 g daje Ci zdecydowany nadmiar mocy, czyli bezpieczeństwa oraz możliwość zastosowania większych obciążeń, czyli możliwość obłowienia miejsc, które dla 120 g są nierealne. Na przykład zastosowanie ciężarka samolotowego i koszyczka bez dociążenia pozwoli Ci na umieszczenie zestawu na skraju nurtu a tam pływają już np leszczyki od 3 kg w górę. Jednak do tego potrzeba feedera z cw minimum 200 g bo sam ciężarek waży 150 g. Dawniej i teraz chyba też nazywało się tą metodę ciężką gruntówką denną ( w sumie dziś ciężki feeder też tak można nazwać i nie będzie tu błędu). Używałem wędzisk które dziś można by określić jako karpiowe czy żywcowe. Dawniej takich podziałów nie było więc wszystko było prostsze a może po prostu normalne. Zestaw składało się do potrzeb a nie do ich opisów. Jeśli zaś chodzi o zestawy to do proponowanych wędzisk nie mam uwag. Jeśli zaś chodzi o kołowrotki to żadnego z nich bym osobiście do operowania tak ciężkimi zestawami w nurcie nie kupił. Wszystkie są małe a niektóre wręcz bardzo małe, liche pojemności szpuli, ogólna słabość. Te konstrukcje nie popracują długo przy zestawach 150-180 g, nie uratuje ich nawet małe przełożenie które oczywiście jest jak najbardziej wskazane. Kołowrotków szukałbym w tzw. karpiowych bez wolnego biegu. Przykład, różni się od tych wyżej głownie wielkością i pojemnością szpuli. jednak tu trzeba będzie stosować żyłkę 0,28-0,30 mm a niektóre z tych małych nawet jej nie pomieszczą. Dodam że ten przykład to z uwzględnieniem psychiki innych bo osobiście kupiłbym jeszcze większy i o mniejszym przełożeniu. W końcu mówimy tu o skrajnie ciężkich feederach.Taki przynajmniej mocno trzyma dolnik przy glebie a przy braniu czy silniejszym wietrze kij nie wpadnie z miejsca do wody. Mam tu na myśli kij około 4 m długości. Jedyna wada tego kołowrotka to zbyt duża pojemność szpuli ale z tym można sobie poradzić. Edytowane 4 Listopada 2024 przez ryukon1975 2
kkemot Napisano 4 Listopada 2024 Autor Zgłoszenie Napisano 4 Listopada 2024 20 minut temu, ryukon1975 napisał: Kołowrotków szukałbym w tzw. karpiowych bez wolnego biegu. Przykład, różni się od tych wyżej głownie wielkością i pojemnością szpuli. jednak tu trzeba będzie stosować żyłkę 0,28-0,30 mm a niektóre z tych małych nawet jej nie pomieszczą. Dodam że ten przykład to z uwzględnieniem psychiki innych bo osobiście kupiłbym jeszcze większy i o mniejszym przełożeniu. W końcu mówimy tu o skrajnie ciężkich feederach.Taki przynajmniej mocno trzyma dolnik przy glebie a przy braniu czy silniejszym wietrze kij nie wpadnie z miejsca do wody. Mam tu na myśli kij około 4 m długości. Jedyna wada tego kołowrotka to zbyt duża pojemność szpuli ale z tym można sobie poradzić. Nie no takie pojemności to nawet nie jest coś co biorę pod uwagę - to już jest naprawdę mocno karpiowe - okolice 300m żyłki 0,3 brzmi jednak na wystarczającą ilośc w kwestii tego jakie mam umiejętności i że nie będę polować typowo na karpie itp. To co podajesz jednak wydaje mi się nie tyle błędne co w moim przypadku w stylu "przerost formy nad treścią". Obecnie patrzę na kołowrotki w granicach pojemności 0,35mm / 200m lub 270m. 2
ryukon1975 Napisano 4 Listopada 2024 Zgłoszenie Napisano 4 Listopada 2024 (edytowane) 39 minut temu, kkemot napisał: Obecnie patrzę na kołowrotki w granicach pojemności 0,35mm / 200m lub 270m. Pojemność szpuli nie stanowi nic o kołowrotku. Potrzebujesz kołowrotka to operowania bardzo ciężkimi zestawami w nurcie czyli ogólnie mocnego i trwałego. Tu liczy się jego wielkość czyli waga i w miarę niskie przełożenie. Dodam że dziś nie ocenisz wielkości kołowrotka po rozmiarze np. 5000 czy pojemności szpuli bo każda firma opisuje według uznania. Jedynie porównanie masy kołowrotka i jego pojemności szpuli może dać jakiś miarodajny pogląd. Chyba że jesteś w sklepie stacjonarnym i masz sprzęt w rękach to inna historia. Okuma Inspira 5000 /DAM 5000 W obu przypadkach wielkość 5000 porównaj dane techniczne. Podsumowując sam musisz poradzić sobie z skompletowaniem zestawu. Tylko od Ciebie zależy czy złożysz sprzęt na lata czy tygodnie. \Wszystko co tu zostało napisane to tylko wskazówki. jak je zinterpretujesz i przełożysz na praktykę zależy od Twojego punktu widzenia. Edytowane 4 Listopada 2024 przez ryukon1975 2
kkemot Napisano 4 Listopada 2024 Autor Zgłoszenie Napisano 4 Listopada 2024 (edytowane) 43 minuty temu, ryukon1975 napisał: Jedynie porównanie masy kołowrotka i jego pojemności szpuli może dać jakiś miarodajny pogląd No więc patrząc po podanych przykładach wydaję mi się, że 5000 o wadze 487g który wyżej podałem (BLACK WIDOW BR 5000A - DAIWA) - nie jest chyba jakiś tragiczny, choć ma mało łożysk względem innych (o ile ma to jakieś znaczenie w tej półce cenowej, a nie jest to wyścig "który producent ma więcej") 43 minuty temu, ryukon1975 napisał: Podsumowując sam musisz poradzić sobie z skompletowaniem zestawu. Tylko od Ciebie zależy czy złożysz sprzęt na lata czy tygodnie. \Wszystko co tu zostało napisane to tylko wskazówki. jak je zinterpretujesz i przełożysz na praktykę zależy od Twojego punktu widzenia. Owszem wiem że to tylko wskazówki - dlatego też dopytuje i "zbieram różne dane" co by dokonać jak najsensowniejszego wyboru dla mnie:) Edytowane 4 Listopada 2024 przez kkemot 2
ryukon1975 Napisano 4 Listopada 2024 Zgłoszenie Napisano 4 Listopada 2024 7 minut temu, kkemot napisał: choć ma mało łożysk względem innych Na to wcale nie patrz. Fakt bez najmniejszego znaczenia bo to nie fakt a fikcja. Na chińskich portalach większość kołowrotków w cenie powyżej 50 zł ma już po kilkanaście łożysk. Niestety tylko w opisie. Montaż prawdziwych łożysk to ogromny koszt więc i cena kołowrotka duża. Dlatego większość tych "łożysk" z opisów to zwykłe metalowe tulejki podciągane pod łożyska. Czy to na chińskich portalach czy u nas w sklepach. Jeśli zaś zależy Ci na łożyskach bierz ten czternaście łożysk tylko nie wiem jakim cudem jak za jego cenę można kupić dwa dobre ewentualnie trzy kiepskie. 3
kkemot Napisano 4 Listopada 2024 Autor Zgłoszenie Napisano 4 Listopada 2024 Teraz, ryukon1975 napisał: Na to wcale nie patrz. Fakt bez najmniejszego znaczenia bo to nie fakt a fikcja. Na chińskich portalach większość kołowrotków w cenie powyżej 50 zł ma już po kilkanaście łożysk. Niestety tylko w opisie. No właśnie takie miałem wrażenie że to raczej wyścig kto ma "więcej" - bo nie raz widziałem już kołowrotek za max 100zl który miał naście łożysk. Dzięki za potwierdzenie że ten parametr nie ma na obecnym rynku aż tyle znaczenia. 4
ryukon1975 Napisano 4 Listopada 2024 Zgłoszenie Napisano 4 Listopada 2024 8 minut temu, kkemot napisał: Dzięki za potwierdzenie że ten parametr nie ma na obecnym rynku aż tyle znaczenia. Wystarczy to porównać do drogich kołowrotków renomowanych firm i wszystko staje się jasne. Naprawdę nie potrzeba kilkunastu łożysk by mieć dobry kołowrotek. 3
Docio Napisano 4 Listopada 2024 Zgłoszenie Napisano 4 Listopada 2024 No tak. Uwzględnić wszystko jest praktycznie niemożliwe w krótkim poście. Moje, zdecydowanie dłuższe od przeciętnych, są duże i mogą znużyć czytelnika a i tak nie wszystko uda się umieścić. Najczęściej pomija się rzeczy oczywiste, dla piszącego, dla pytającego nieznane. No to uzupełniając, kołowrotki karpiowe to nie jest zły wybór ale lepszym są kołowrotki morskie. Przykład: 1, 2, 3. Dla mnie są one wszystkie tak samo warte, gdyż mają plastikowe obudowy. Ale ważniejsze jest to, że żyłka 0,3 to dla feedera 120 g z obciążeniem 80-90 g. Dla feedera 180-220 g z obciążeniem 150 g to już zdecydowanie 0,4 mm. Swoim surfcastem 50-250 g rzucałem ciężarkiem 150 g i żyłka 0,35 pękła mi kilka razy. Po każdym pęknięciu zmieniałem żyłkę na inną firmę, choć zdecydowanie dedykowaną jako gruntowa. Po przyjrzeniu się jej w domu miałem pewność, że jest gruntowa i znów pękała przy dynamicznym rzucie. Przy dynamicznych rzutach warto uwzględnić taki parametr jak celność i taką otrzymuje się z obciążeniem 60% wielkości cw wędziska gruntowego. Obciążenie to nie tylko ciężarek ale też zanęta w koszyczku, której, w zależności od wielkości koszyczka, znajduje się 20-25 g i koniecznie trzeba ją policzyć jako obciążenie. Feedery z obciążeniem 3/4 cw zaczynają nas "prowadzać" zamiast my je kontrolować. Szczytówka wygina się w łuk za nami i jesteśmy pewni, że nie panujemy nad nią. Dodatkowo wygięta szczytówka w sposób nagły a wręcz cudowny, nie prostuje się w trakcie rzutu i obciążenie wystrzeliwuje nawet metr niżej i najczęściej trafia wędkarza w potylicę. To kolejna zaleta dłuższego wędziska choć nauczenie się rzutu z nad ramienia i skrócenie zestawu do minimum jest o wiele bezpieczniejsze. Co do kołowrotków i łożysk to generalnie im mniej tym lepiej. Lepiej gdyż powszechnie stosowane obudowy z tworzywa posiadają gniazda na te łożyska, które przy dużych obciążeniach najzwyczajniej się wygniatają powodując luzy, zmianę geometrii mechanizmu i w końcu szybsze zużycie mechanizmu, często wręcz błyskawiczne. Zastosowanie żyłki głównej 0,40 wcale nie oznacza, że "szkolnie" przypon musi być o 0,02 cieńszy. Uwierz, że często łowię z przyponem 0,18 wiedząc, że tam gdzie rzucam leszczyki 3 kg to norma. To logiczne. W wodzie stojącej aby zarzucić naprawdę daleko stosowałem żyłkę główną 0,35 a przypon miałem 0,14. 4
mikolaj łódzki Napisano 4 Listopada 2024 Zgłoszenie Napisano 4 Listopada 2024 Surfcasty pierwszy docio zaproponował . Podpowiem markę yuki jest to firma typowo wyspecjalizowana w surfcastach i można znaleźć takie do 250 g z mięciutką szczytówką. Pasuje do założonego budżetu (ich najtańsza opcja właśnie z wklejką) do tego jaxon betaforcer 750. Tego jaxona posiadam. Łowiłem nim w morzu dostał niewielkich luzów wiec odesłałem na serwis i je skasowali. Problemem bx jest brak zapasowych szpulek i nie można ich dokupić! Śmiem twierdzić że można je znaleźć na aliexpress tak samo jak betaforcera ale bez marki. Pojemnością się nie przejmuj jest zawyżona żyłki 1,5mm weszło z 9 metrów do tego jakieś 300m 0.3 mm. Chyba dokupię jedną sztukę na surfa dodatkowo usiądę i dorobię reduktory szpuli ale pożyję zobaczę za niedługo nowości wpadną na rynek i wtedy zdecyduję. Z żyłek polecam prologica density czy jakoś tak kolorów do wyboru ale średnic mało trochę. Podpowiem iż występuje coś takiego jak przypon strzałowy który pozwala na mocny wymach i posiadanie cienkiej żyłki jako głównej. 2
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się