Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. _świeżak_ Napisano 26 Kwietnia Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoszenie Napisano 26 Kwietnia Witam. Dziś rano, przechadzając się po osiedlu, zauważyłem, że ktoś wystawia starocie do wyrzucenia. Nie ukrywam, zbieranie takich rzeczy to moja druga pasja , więc z ciekawości zagadałem. Okazało się, że to nowy właściciel porządkuje mieszkanie po starszym panu, który niestety już nie żyje. Wśród rzeczy przeznaczonych do wyrzucenia było trochę sprzętu wędkarskiego, pamiątki z wojska, stare drobiazgi, ale najcenniejszym znaleziskiem okazał się notes, a właściwie dziennik wędkarza. Z zapisów wynika, że niemal codziennie chodził nad wodę i skrupulatnie notował miejscówki, pogodę, zachowanie ryb, godziny brań, a nawet kiedy ryba żeruje słabiej lub przestaje brać. Prawdziwa skarbnica wiedzy o jeziorze i miejscówce, której niestety nie potrafię jeszcze rozpoznać. Będę próbował popytać starszych wędkarzy, może po opisach ktoś skojarzy łowisko. Jeden zapis szczególnie mnie zaciekawił, bo dotyczył sposobu nęcenia, którego wcześniej nie znałem. Chodzi o użycie kawałka darni, wsypanie w nią robaków tak, by weszły w ziemię, a następnie wrzucenie tego do wody. W notesie ten sposób przewija się wielokrotnie, więc najwyraźniej był skuteczny. Zaskakuje, ile prostych, dawnych metod dziś jest praktycznie zapomnianych. Są tam też rozpisane obserwacje dotyczące brań danych ryb, poziomu wody, a nawet uwagi o tym, po jakim wietrze dana miejscówka „budzi się do życia”. Dla mnie coś niesamowitego, bo to wiedza zbierana latami, nie z internetu, tylko z praktyki. Imponujące są również zapisane życiówki tego wędkarza: Karaś 47 cm Karp 12 kg Lin 49 cm Wzdręga 34 cm Płoć 32 cm Leszcz 56 cm (tu mam pewne wątpliwości, choć kto wie) Szkoda, że ostatni wpis był 7 lat temu . Im bliżej końca tym mniej opisów a szkoda Najbardziej cieszy mnie że uratowałem taką skarbnice wiedzy przed śmietnikiem , że człowiek przypadkiem uratował Nie tylko stare graty, ale kawał historii łowiska i doświadczenie zbierane przez całe życie. Dla wędkarza chyba nie ma cenniejszego znaleziska. Powiem szczerze, aż mam ochotę część tych metod przetestować nad wodą. Stara szkoła często potrafi zaskoczyć skutecznością. Co o tym myślicie może też stosowaliscie metodę z darniami ? Jeżeli będzie coś nowego to na pewno napisze! 6
zwykły michał Napisano 27 Kwietnia Zgłoszenie Napisano 27 Kwietnia 11 hours ago, _świeżak_ said: Jeden zapis szczególnie mnie zaciekawił, bo dotyczył sposobu nęcenia, którego wcześniej nie znałem. Chodzi o użycie kawałka darni, wsypanie w nią robaków tak, by weszły w ziemię, a następnie wrzucenie tego do wody. W notesie ten sposób przewija się wielokrotnie, więc najwyraźniej był skuteczny. Nie wiem od jak dawna interesujesz się wędkarstwem ale taki sposób widziałem w Wędkarzu Polskim bardzo dawno temu.Tani i skuteczny sposób naszych dziadków i pradziadków. Tutaj jest artykuł 1
mikolaj łódzki Napisano 27 Kwietnia Zgłoszenie Napisano 27 Kwietnia 17 godzin temu, _świeżak_ napisał: Jeden zapis szczególnie mnie zaciekawił, bo dotyczył sposobu nęcenia, którego wcześniej nie znałem. Chodzi o użycie kawałka darni, wsypanie w nią robaków tak, by weszły w ziemię, a następnie wrzucenie tego do wody. Powiedziałbym iż jest to analogiczne do nęcenia ziemią z robakami co jest praktykowane dziś. Robaki najczęściej pinki mrozi się lub zalewa wrzątkiem. Stosuje się też ochotki i nie pływające kastery. Ważne żeby pinki ubić przed dorzuceniem do zanęty żeby jej nie rozbijały. Ewentualnie można zamiast ziemi rozpraszającej (argile) stosować ziemię torfową z dodatkiem bentonitu. Fakt ziemia rozpraszająca lub torfowa nie ma tego aromatu co darń lub co też było praktykowane koński obornik(T. Andrzejczyk wędkarstwo jeziorowe rozdział o karasiach ). 2
Wartburg Napisano 28 Kwietnia Zgłoszenie Napisano 28 Kwietnia Grat-uluje, świetny strzał śmietnikowy, aż tyle szczęścia nie miałem ale to i owo wedkarskich antyków "z hasioka wytargałem" Zapytam z innej beczki a kolega poławia coś czasami na retro czy bardziej wspólczesne klimaty? Wiem że wiedze pradawnych można z powodzeniem wykorzystać przy pomocy nowoczesnego sprzętu ale czy bambus został już tylko dla wykolejeńców? 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się