grzybek Napisano 27 Marca 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 27 Marca 2014 Z trudem niezmiernym (z winy sprzedawcy ) dorobiłem się kolejnego, sprawdzonego Penn Slammer'a 360 Poprzedni, ten sam model sprawdził mi się na Zatoce. Przywykłem do niego i wydaje się niezniszczalny - na razie nie mogę powiedzieć złego słowa - oby tak dalej. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
grzybek Napisano 28 Marca 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 28 Marca 2014 Dziś kolejny zakup. Po rozmowie ze znanym przewodnikiem wędkarskim postanowiłem kupić fluorocarbon na przypony. Zdecydowałem się na produkt made in Japan sprowadzany przez Max Fishing Tackle. Na początek wziąłem 8m o średnicy 034mm - wytrzymałość 7,8kg. Może polepszę wyniki w trollingu na Zatoce? Czeba uczyć się od najlepszych Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jotes Napisano 28 Marca 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 28 Marca 2014 Może polepszę wyniki w trollingu na Zatoce? Jeśli nie ma tam szczupaka, to zakup dobry. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość woldi Napisano 29 Marca 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 29 Marca 2014 fluorocarbon 034mm - wytrzymałość 7,8kg Czy ktoś w te wszystkie dane zawarte na opakowaniu jeszcze wierzy? Teraz to nawet ,,zwykła,, 0,25mm ma wytrzymałość przynjamniej 8kg! Niezła fantastyka Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ozet Napisano 31 Marca 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 31 Marca 2014 (edytowane) Niemal wszystkie firmy obecne na polskim rynku,zawyżają wytrzymałość żyłek.Wiele z nich także deklarowaną na opakowaniach średnicę.Z moich prywatnych testów wynika,że praktyczna,robocza,wytrzymałość żyłek już z węzłami,mieści się w zakresie 60-70%tej deklarowanej.Producenci chętnie powołują się na testy wytrzymałości liniowej,bez węzłów.Ale cóż nam po tym,jeżeli nijak nie można tego przełożyć na praktyczne zastosowanie.Statystyczny wędkarz lubi mieć wrażenie że łowi na zestaw mocniejszy,niż to jest w istocie.A specjaliści od marketingu i psychologii handlu doskonale o tym wiedzą,stąd radosna twórczość na opakowaniach.Ale najbardziej genialny chwyt zastosował Jaxon,podając na opakowaniach nie rzeczywistą wytrzymałość żyłki,ale wagę ryby,jaką możemy potencjalnie na ową żyłkę wyholować.Dla przykładu 0,20/8kg ;0,30/17kg itd.Wielu wędkarzy wierzy że jest to rzeczywista wytrzymałość żyłki.Ale z psychologicznego punktu widzenia,jest to nawet dobre,bo grunt to dobre samopoczucie nad wodą,oraz wiara w moc i niezawodność zestawu. Edytowane 31 Marca 2014 przez Ozet Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
grzybek Napisano 31 Marca 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 31 Marca 2014 W sumie chciałoby się przekornie powiedzieć: a co mnie to...? Kupiłem Zbyszku żyłkę z fluorokarbonu o takiej a takiej średnicy, o wytrzymałości na węźle ... Wiadomo nie od dzisiaj - kiepski węzeł, zleżała żyłka, naświetlona horera wie czym ze Słońca, woda o chemicznym odczynniku - wszystko może się zdarzyć. Chcę zastosować te linki jako rzekomo niewidoczne dla ryb które łowię. Są to trocie z czystej o tej porze roku wody. Nie spodziewam się ryb większych niż 5kg. Linki używać będę do podobnej średnicy żyłki głównej - 035mm Zapewne jak wszyscy wiemy, wytrzymałość żyłki osłabiamy zawsze na węzłach. Dochodzą do tego wszelkie przetarcia, ewentualne przewężenia ale liczy się i tak przede wszystkim waleczność ryby. Na naszą korzyść możemy przedłożyć amortyzację żyłki głównej, progresja ugięcia kija, bezproblemowy hamulec kołowrotka. Nie raz łowiliśmy ryby, gdzie teoretycznie pod własnym ciężarem ryba powinna zerwać linkę ze względu na wytrzymałość określoną w charakterystyce. Nie zawsze tak się dzieje i na to możemy liczyć. Na własne umiejętności, doświadczenie, doskonałość sprzętu, łut szczęścia. Wiedza, wcale nie tajemna przychodzi z wiekiem i doświadczeniem. Trudno ująć techniczne aspekty linek czy innego sprzętu i porównać je z doświadczeniem. Zawsze będą odgrywać role pojedyńcze przypadki, choćby muszelka na dnie, niezauważona wada, jakiś trefny przypadek, którego nie przewidzimy albo nie skonfrontujemy z rzeczywistością. Po prostu, nie jesteśmy w stanie do końca określić przyczyny zerwania zestawu, przyponu, przynęty... O większości naszych wędkarskich dokonań często decyduje przypadek i łut szczęścia. Wiara jak to mówią czyni cuda i tego się trzymajmy Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wind Napisano 31 Marca 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 31 Marca 2014 .Ale najbardziej genialny chwyt zastosował Jaxon,podając na opakowaniach nie rzeczywistą wytrzymałość żyłki,ale wagę ryby,jaką możemy potencjalnie na ową żyłkę wyholować Na podobny pomysł wpadło również bodaj Trabucco. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość woldi Napisano 1 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 1 Kwietnia 2014 Ale najbardziej genialny chwyt zastosował Jaxon,podając na opakowaniach nie rzeczywistą wytrzymałość żyłki,ale wagę ryby,jaką możemy potencjalnie na ową żyłkę wyholować. To już niezłe jaja! Nawet nie wiedziałem, że aż takie numery odstawiają Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Slawoo Napisano 4 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 4 Kwietnia 2014 Ze względu na przygotowania do sezonu plażowego nabyłem drogą kupna : 1) Mikado MLT Baltic 420 100-200g 2) Trabucco Admiral Wave Rider 420 100-160g 3) JAXON Pro Surf 700 4) Żyłka Daiwa Tournament Yellow Fluo 0,28 1/4lbs 1290m Zostało zakupić drugi kręcioł: Trabucco Kronos SW 8000 plecionkę na przypony strzałowe Mikado Shiro yellow 0,32 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
grzybek Napisano 5 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 5 Kwietnia 2014 Zostało zakupić drugi kręcioł: Chyba nie tylko ... Mi trochę drobiazgów na zestawy zostało Sławku - przy najbliższym spotkaniu wezmę je dla Ciebie. Pzd A gdzie będzie surfofiszingovau? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Slawoo Napisano 5 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 5 Kwietnia 2014 Karwia, Władkowo, Ostrowo. Drobiazgów sporo zostało mi z poprzedniego podejścia do SFa. Ale jak masz na zbyciu to obaczymy. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
grzybek Napisano 5 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 5 Kwietnia 2014 Mogę odstąpić (gratis) paczkę 10szt mocowań seacor do haczyków na zestawie. To te czarne elementy ze zdjęcia. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość ŁYSY0312 Napisano 5 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 5 Kwietnia 2014 (edytowane) No to i ja się pochwalę Dotarł do mnie mój pierwszy robiony na zamówienie spinning. Totalny UUL na blanku Phenix Mirage 671-2, dwuskład niesymetrycznie dzielony. Długo czekałem, bo blank zamawiałem już jesienią w tamtym roku, ale nie był dostępny w Polsce i trzeba było ściągać z Japonii. Projekt nietypowy bo z racji na problemy z nadgarstkiem zażyczyłem sobie dwóch dopałek do rękojeści. Przy zastosowaniu krótszej mam możliwość łowić grając przynętą z nadgarstka. Natomiast jak zacznie boleć, to wymieniam dopałkę na dłuższą i już mam podparcie w łokciu odciążając nadgarstek. Edytowane 5 Kwietnia 2014 przez ŁYSY0312 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Slawoo Napisano 5 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 5 Kwietnia 2014 Mocowań(klipsów) mam 2 paczki ale nie używam, wolę haczyk z przynętą mocowac do żyłki taśmą pva. Ale dzieki za checi Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ozet Napisano 5 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 5 Kwietnia 2014 Może coś bliżej Łysy.Jaki cw. długość.Tak z czystej ciekawości(bo z natury ciekawski jestem) zapytam, ile Cię ten spin kosztował,o ile nie jest to tajemnicą. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość ŁYSY0312 Napisano 5 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 5 Kwietnia 2014 Może coś bliżej Łysy.Jaki cw. długość.Tak z czystej ciekawości(bo z natury ciekawski jestem) zapytam, ile Cię ten spin kosztował,o ile nie jest to tajemnicą. Długość kijka z krótszą rękojeścią 206cm, z dłuższą 215cm. Cw do max 4g. Waga kijka: w wersji krótszej 62g w dłuższej 69g. Koszt blanku z wysyłką około 460zł. Koszt gratów do kijka czyli: przelotek (Minimy Hard Chrome od 16M do 3W, szczytowa z mikrowkładem cyrkonowym) + uchwyt fuji + korek flor + korkoguma to około 340zł. Kosztów robocizny nie zdradzę bo to indywidualne ustalenia, no i nie jestem upoważniony. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Ozet Napisano 5 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 5 Kwietnia 2014 No,fajne cacko,cena też fajna.Jednak tradycyjnego "Połamania ",nie ośmielił bym Ci życzyć. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość ŁYSY0312 Napisano 5 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 5 Kwietnia 2014 (edytowane) Nooo, też bym nie chciał "połamania" Przynajmniej dopóki nie nacieszę się zabawką Ale łowienie kijkiem robionym pod siebie jest warte takiej ceny. To naprawdę inna bajka niż kijek seryjny. Z resztą wahałem się trochę gdy szukałem UL-a. Najbardziej pasował mi Konger Paladin do 5g który kosztuje +/- 800zł. Cóż pomyślałem "raz się żyje", i dołożyłem kilka złotych. Ale jak zadbam to będę miał kijek do końca życia . Edytowane 5 Kwietnia 2014 przez ŁYSY0312 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
grzybek Napisano 5 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 5 Kwietnia 2014 Piękny kijaszek, dopasowany do potrzeb. Jednak to faktycznie inna bajka, to już profesjonalizm. Oby rybki doceniały, pzd Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość ŁYSY0312 Napisano 5 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 5 Kwietnia 2014 Piękny kijaszek, dopasowany do potrzeb. Jednak to faktycznie inna bajka, to już profesjonalizm. Oby rybki doceniały, pzd Dzięki za dobre słowo Bo już myślałem, że gadżeciarstwo Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
grzybek Napisano 5 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 5 Kwietnia 2014 Nie, nie... Sam mam już dwa kijki z pracowni i jestem bardzo zadowolony. O cenach lepiej nie wspominać. Ważne, że można kontynuować hobby w miarę zasobności portfela - nie zawsze trzeba wybierać najwyższą półkę. Niestety ale najnowsze, sprawdzone technologie wciąż drogie. Zawsze tak było. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość ŁYSY0312 Napisano 5 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 5 Kwietnia 2014 (edytowane) Nie, nie... Sam mam już dwa kijki z pracowni i jestem bardzo zadowolony. O cenach lepiej nie wspominać. Ważne, że można kontynuować hobby w miarę zasobności portfela - nie zawsze trzeba wybierać najwyższą półkę. Niestety ale najnowsze, sprawdzone technologie wciąż drogie. Zawsze tak było. Masz rację. W tym wypadku to co najlepsze musi kosztować. Ja zaoszczędziłem robiąc kijek u znajomego rodbuilding-era omijając z daleka pracownie, gdzie ceny "zabijają". Na kijek z pracowni nie byłoby mnie stać. Edytowane 5 Kwietnia 2014 przez ŁYSY0312 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
grzybek Napisano 5 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 5 Kwietnia 2014 Szczerze mówiąc miałbym większą satysfakcję z zakupu blanku oraz komponentów i własnoręcznego zrobienia kijka. Ceny w pracowniach są wyśrubowane. Też muszą zarabiać. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość ŁYSY0312 Napisano 5 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 5 Kwietnia 2014 Ja nie odmawiam prawa do zarobku pracowniom. Ale ceny u nich powalają, niestety. Twórca mojego kijka wziął połowę ceny, a jakością wykonania nie odbiega od wielu pracowni, a nawet je przewyższa. Co do własnoręcznego wykonania kijka, to sporo o tym myślałem. Na doborze, umiejscowieniu i obsadzeniu przelotek dobrze się znam. Robiłem to wiele lat, choć raczej w wędziskach teleskopowych i matchowych. Ale na toczeniu rękojeści nie znam się, chciałbym spróbować, ale nie mam potrzebnego sprzętu, i nie stać mnie na takie inwestycje, bez gwarancji powtórnego użycia. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
grzybek Napisano 5 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 5 Kwietnia 2014 na toczeniu rękojeści nie znam się, chciałbym spróbować, ale nie mam potrzebnego sprzętu, i nie stać mnie na takie inwestycje, bez gwarancji powtórnego użycia. Wystarczy wiertarka, uchwyt, pilnik, papiery ścierne... Żadna filozofia. Kupić korek można, klej i ... chyba puściłem kilka filmów z YT na t/t Poszukaj w dziale "zrób to sam" czy rodbuilding Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się