Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Ostatnio mogłem przekonać się jak ważny jest element redukujący ciśnienie gazu z butli turystycznej na łodzi.

Do tej pory używałem butli 2 i 3kg oraz reduktora przeznaczonego dla butli 11kg.

Tak stan zastałem po kupnie łodzi X lat wstecz.

Zawsze miałem problemy ze szczelnością połączenia reduktora z butlą.

Musiałem używać redukcji z wlotem gwintowanym 21,8L oraz dodatkowej redukcji na 3/8"

Prócz niedoskonałości połączenia małe ciśnienie gazu nie pozwalało mi zagotować wody do pełnego wrzenia.

To było upierdliwe...

 

W końcu zdecydowałem się zdjąć redukcje jednak wtedy ciśnienie z małej, prawie pustej butli było na tyle wysokie, że gasiło płomień iskrownika i utrudniało odpalenie kuchenki na łajbie.

 

Kolejnym krokiem był zakup reduktora do małych butli i teraz jest wszystko OK.

 

Układ jest szczelny, nie czuję gazu (często śmierdzącego) - dla zapewnienia bezpieczeństwa nie muszę używać wentylatorów a płomień w kuchence jest wystarczający duży do zagotowania wody na kawencję czy jakąś ciepłą zupkę na rozgrzewkę.

Teraz jestem zadowolony.

Napisano

Pozwolę sobie spytać o detal. :) Reduktor na jakie ciśnienie kupiłes 0,3, 0,37, 0,5mbar czy jeszcze inny?

Napisano

A nie zwróciłem uwagi na to, jak pojadę kolejnym razem to zapiszę Zbyszku.

Cieszy mnie, że płomień jest zdecydowanie lepszy i to mi wystarczyło.

Woda gotuje się szybciej i w odkrytym garnuszku jest pełne wrzenie.

Napisano

Może nie wiesz, chyba nikt oprócz Winda, Jotesa i Splawika nie wie, że zrezygnowałem z używanej na zeszłorocznej eskapadzie maszynki spirytusowej. Zrezygnowałem z powodu wiatru, który skutecznie gasił płomień, choć wcale nie musiał być silny. Decydując się na butlę, czytając wszelkie dane by być przygotowanym i wiedzieć co konkretnie kupić, od razu napotkałem problem ciśnienia gazu. Zasadniczo do butli, do 3kg, zalecany jest reduktor 0,37mbar ale w praktyce użytkownicy takich butli narzekają na niemożność korzystania z niej mimo, że pozostaje w niej ok 1/4 zawartości. Dopiero zastosowanie reduktora 0,5mbar pozwala na wyczerpanie jej do końca. Z tego też powodu od razu zrezygnowałem z dobrej jakości kuchenek, które już zostały wyposazone w reduktor o zbyt małym ciśnieniu.

Poznałem też zasadniczy powód takiej sytuacji i jest on niestety wpisany w naszą rzeczywistość. Mianowicie chodzi o mieszankę do butli turystycznych, która jest zdecydowanie droższa od mieszanki pod nazwą LPG, ze zmniejszoną akcyzą, ta do samochodów. Samochodowa spala się bez zarzutu, gdyż przechodzi przez parownik a w butli, czy kuchence czegoś takiego nie ma. Z tego też powodu w praktyce problem rozwiązuje reduktor 0,5mbar.

Napisano

Wczoraj pierwszy raz odpaliłem kuchenkę na tym reduktorze.

Płomień gazu był zadowalający - szybko zagotowałem garnuszek z wodą i napełniłem termos.

 

Później próbowaliśmy zagotować wodę na gorącą zupkę chińską, niestety gaz się skończył ;)

Znakiem tego wydaje mi się, że reduktor będzie spełniał moje oczekiwania.

Skoro na prawie pustej butli płomień był zadowalający to na pełnej butli też powinno być dobrze.

Będę próbował wykorzystać ten gaz tankowany do samochodów.

 

Przydaje się kuchenka :)

Mam też zlew w opcji z kuchenką ale tam 3mam tylko garnuszki i bambetle.

Może w końcu założę jakiś zbiornik z kranikiem z zaworkiem elektrycznym?

Chyba nawet mam taki kranik ale nie używam :D

Napisano

Pogadaj z Windem, on wymienia swoją butlę na jakiejś stacji LPG i jest, z tego co pamiętam, naprawdę tanio. Z LPG może Ci się udać ale jeśli nie, to będziesz miał kłopot, gdyż jedyny bezpieczny sposób opróżnienia jej to oddanie do specjalizującej się w tym firmy.

Co do zbiornika to nie wiem gdzie chcesz go umieścić ale jeśli masz jakąś zamykaną szafkę powyżej to możesz rozważyć inną wersję niż szukanie sztywnego zbiornika na wymiar. Istnieją i są dostępne bardzo tanie (20-25zł) zbiorniki z miękkiego PVC pod nazwą "prysznic turystyczny". :) Miękkie tworzywo pozwoli upchnąć go w mniejszej szafce niż jego pojemność (15-20l) no i ma już zaworek. :) 

Napisano

Pogadaj z Windem, on wymienia swoją butlę na jakiejś stacji LPG i jest, z tego co pamiętam, naprawdę tanio.

 

Dokładnie, stacja LPG na Krynickiej, za Realem. z tym, że kupiłem butlę napełniną propanem-butanem. Cena jest ... płynna ;), ale warto zajechać i sprawdzić, jeszcze jak jeździłem na LPG to była jedna z najtańszych stacji w GD. Za Butlę 2kg płaciłem w czerwcu bodaj 21 albo 23zł.

Napisano

Tak, macie rację.

Znam tą stację i kiedyś tam tankowałem do czasu kiedy zabroniono takiego napełniania butli turystycznych.

Nie mniej mam nadzieję, że dogadam się z obsługą i może zrobię to jeszcze dzisiaj?

 

Co do zbiornika wodnego to nie jest mi aż tak bardzo potrzebny.

Używam 5-6L butli po wodzie mineralnej i w zupełności mi to wystarcza.

 

Mam odpowiednie szafki i mógłbym zrobić instalację wodną ale zlew bardziej jest mi potrzebny na inne bambetle.

Jak potrzebuję wodę to najczęściej do obmycia pokładu, ławek...

Do tego wystarcza mi wiadro i woda zza burty.

Pompa zęzowa wyrzuca mi nadmiar wody samoczynnie za burtę.

Napisano (edytowane)

Udało mi się kupić (wymienić) 3kg butlę na tej stacji.

Koszt 27zł.

 

Ponoć można też napełnić własną butlę w tygodniu.

Cena jest taka sama choć koszt LPG kształtuje się na poziomie 2,56zł/L.

 

Ponoć w zeszłym roku zmienił się właściciel stacji i okazuje się, że sprowadza ten gaz aż z Poznania!?

Trochę to dziwne ale nie mam powodu nie wierzyć...

 

Mam nadzieję, na czysty, dobrej jakości gaz.

 

Edit:

 

Poprzednio używany reduktor dla butli 11kb ma oznaczenia firmy PARTNER

 

Typ E009-P

Gaz propan-butan, LPG

pd = 36mbar

p = 0,3 - 16bar

Mg = 1,5kg/h

PN - EN12964

 

 

Płomień gazu był niewystarczający.

Edytowane przez grzybek
Napisano

Ja nie napełniałem butli tyko wymieniałem. Stara była czerwona i bez legalizacji, teraz mam jak  najbardziej OK. Gaz u nich był zwykle dobrej jakości, przejechałem na nim dobre 100tyś km ;). Co do wody. Mam w przyczepie załaożną jakąś pompkę na 230V i bańkę 5l po wodzie mineralnej. Całość podłączona do normalnej wylewki przy zlewozmywaku. Fakt, ze jak jesteśmy w 2-3 osoby to idzie kilkanaście baniek wody na dzionek, ale jak jestem sam to mieszczę się w 4-5 bańkach ze zmywaniem.

Napisano

Reduktor na jakie ciśnienie kupiłes 0,3, 0,37, 0,5mbar czy jeszcze inny?

 

Zapamiętałem z nalepki na reduktorze jakąś wartość 0,1 - 1,6

 

Butla jest pełna i ciśnienie wydaje się być b dobre.

Jestem ciekawy, na jak długo wystarczy mi tego gazu?

Butla 3kg, nie czuję żadnych nieszczelności.

Myślę, że min na rok starczy  :D 

  • 4 tygodnie później...
Napisano

Ostatnio kupiłem 10 diód LED typu COB (dużej mocy).

Zasilanie 9 -12V DC (stałe napięcie)

Po podłączeniu do baterii 12V okazało się, że świecą jak w piekle ale i grzeją się na potęgę.

Kilkadziesiąt sekund i dioda nagrzewa się do tego stopnia, że palą się półprzewodniki i klapa.

 

Fachowcy każą stosować sterowniki prądowe ale te są stosunkowo drogie.

Poszedłem na skróty i zastosowałem prosty sterownik napięciowy 9V/1A.

 

Teraz wystarczy mały radiator pod sterownik, trochę pasty termo-przewodzącej i działa!

Napięcie nie zmienia się dzięki temu półprzewodnik jakim jest dioda nie pobiera więcej prądu niż 900mA.

To wystarczy żeby dopracować kolejne lampy.

Elementy grzeją się ale taka temperatura jest dopuszczalna.

 

Dioda 10W daje sporo światła, mam nadzieję sprawdzi się na dużej łodzi kolegi.

Napisano

Witam

Koniec projektowania, budowy i remontu, wreszcie :). Zostały jeszcze pewne drobiazgi ale to w trakcie sezonu.

Pierwsze wodowanie wiosenne.

pre_1397387968__dsc_04411.jpg

 

I wreszcie zeszłotygodniowe wędkowanie :D

pre_1397388774__008.jpg

 

pre_1397388868__010.jpg

 

pre_1397389039__2014.jpg

 

Wstawki na wędki własnoręcznie wykonane według mojego pomysłu.

pre_1397389095__004.jpg

 

Pierdzielnik pokładowy :P .

pre_1397389293__016.jpg

To na razie tyle, zdj z wnętrza jak dorwę lepszy aparat. Bo kiepski telefonowy mam.

Pozdrawiam

 

Napisano

No,no fajna łódeczka do łowienia rybek i dobry pomysł na uchwyty wędek do tego kabinka. Aby dobrze służyła.

Pozdrawiam

Jan

Napisano

Pierdzielnik pokładowy :P .
- fajna, kameralna łódecka - powodzenia w połowach Seweryn.

Daj Bozia żebyś był usatysfakcjonowany.

 

Stopy wody pod kilem!

Napisano

Dzięki chłopaki.

Czy taka kameralna, ma ponad 5m i w dodatku spora kabina. W moich okolicach to dość rzadki widok, odważył bym się powiedzieć że nie spotykany. Kawał solidnej skorupy, nie jest to jakiś wielki okręt pełnomorski, ale trzeba pamiętać że co wędkowanie to wodowanie i to raczej w spartańskich warunkach. Z niewiele większą łodzią od mojej, nie miałbym czego tu szukać.

 

Satysfakcja już jest, raz że spełnia moje założenia co do warunków w jakich będzie używana. Czyli łowienie, spanie dla trzech osób i najważniejsze niewielkie zanurzenie. A dwa że samemu się sporo przy niej zrobiło a to też daje satysfakcję :).  

Hej

Napisano

Z biegiem czasu przekonasz się jak bardzo jest kameralna :D na tyle, że zacznie brakować miejsca.

Mam to samo...

 

Widzę, że masz podobny silnik do mojego.

Chociaż zmianę biegu oraz sterowanie "gazem" miałem także w rumplu.

 

To jakaś wersja kadłuba "Kormoran"?

Napisano

Wiadomo, miejsca zawsze za mało człowiekowi :D, ale po całym dniu na wodzie w trzy osoby wszystkim jest wygodnie. Spanie zrobiłem rozkładane do wymiarów 175 x 200, dzięki daniu gąbki pod siedzenie 10cm. powierzchnia leżenia poszła do góry nie znacznie, a sporo przybrało na powierzchni.

 

Z tego co pamiętam to były wersje takie i takie silnika.

 

Nie nie nic z tych rzeczy, to jest brytyjski schetland 535, kawał solidnego kadłuba. Na yuotube jest trochę filmów jak tym ludzie śmigają po kanałach i po otwartym morzu. Kormoran to przy nim jak mała wydmuszka, z otwartą kabiną.

Napisano

Przy zakupie kadłuba też miałem gąbki 10cm jako materace do spania.

5cm gąbki (wszystkie w sztucznej skórze) na ławkach otwartego pokładu.

Jesienią i zimą tak nasiąkały wodą że musiałem to wszystko wywalić.

Z początku suszyłem, chroniłem przed wilgocią ale przestałem walczyć, olałem.

Nie sposób utrzymać łajby na wodzie non stop i pozbyć się wszędobylskiej wilgoci.

Tym bardziej, że również mam odkryty, niezadaszony pokład.

 

Jesień w tym względzie jest szczególnie okrutna.

 

Różnice temperatur powietrza i wody na zatopionej i odkrytej części kadłuba powodują roszenie i spływ skroplonej pary do zenz.

Butwieje drewno, robi się nieprzyjemny zapach, można nawet znaleźć pleśń.

Odpuściłem sobie gąbki właśnie ze względu na wilgoć.

 

Moja jest za ciężka żeby ją transportować i wciąż gdzieś wodować.

Musiałbym mieć dwuosiową przyczepę i odpowiednio ciężki samochód.

Wolę stać na wodzie.

 

Ta moja krypa też jest brytyjska :)

 

Wierzę, że będziesz miał dobrą zabawę.

Samo wędkowanie to już inna broszka.

Nie zawsze ryby są najważniejszym celem wypraw.

Życzę powodzenia.

Napisano

Myślę że nie będzie jakiś problemów nadmiernych z wilgocią. Będzie garażowana w suchym zamkniętym miejscu, tak ze nawet jak coś mokre jest to po tyg. stania wyschnie.

 

Odnośnie mgły/pary wodnej. To głównie z tego względu ją kupiłem, ktoś kto spędził noc na przykosie we wrześniu, październiku to wie. Gdzie woda tak paruje, bo cieplejsza od powietrza a do tego lekki wiatr i wszystko po godzinie mokre. A w kabinie sucho i cieplutko :).

Właśnie jestem w trakcie dorabiania wymiennika ciepła stawianego na palniku butli. Sam palnik jest już ok, ale mało sprawny i trochę wilgoć siada na suficie.

 

Szczerze jak miałbym możliwość zostawienia jej na wodzie gdzieś w bezpiecznym miejscu, to bym się w ogóle nie zastanawiał. By stała cały rok, ale nie da rady.

 

Większa dajmy na to, ponad 6m np. Shetland 610 bardziej wygodna. Ale masa całkowita ponad 1t i spore zanurzenie. Gdzie na odcinku Wisły potrafi w lato być 40-50cm wypłycenie co 1km to maskara. Nie szło by przepłynąć.

 

 

"Nie zawsze ryby są najważniejszym celem wypraw." O to to, cały klucz tematu wędkarstwa. Przyroda woda i obcowanie z nią to cała przyjemność, a ryby to miły dodatek.

  • 1 miesiąc temu...
Napisano

Piękna sprawa z tą łódeczką Seweryn.

Widzę, że sporo pracy w nią włożyłeś.

 

Dzisiaj dostałem epoksydową farbę Epinox Bosman 77.

Będę teraz zabezpieczał przed wilgocią moje drewniane ławki zewnętrzne na łodzi oraz pionowe ścianki.

Wcześniej zabezpieczyłem je tym samym lakierem co koło sterowe ale coś jest nie tak i lakier łuszczy się.

Możliwe, że od mrozu, nie wiem...

 

post-1419-0-77770700-1401384016_thumb.jpg

 

 

Podłoga ze sklejki wodoodpornej 18mm jest już zabezpieczona matą szklaną i farbą epoksydową która sprawdziła się.

Liczę, że i ta farba uodporni moje sklejki.

Łatwiej będzie zachować czystość na łodzi i trwałość drewna.

 

Farba podkładowa BOSMAN 77

Napisano (edytowane)

Baw się baw Andrzeju, ja mam tą farbę na celowniku (też z Oliwy), ale dopiero na przyszły rok powalczę. Ten rok muszę się przemęczyć. W przyszłym czeka mnie czyszczenie, szpachlowanie, podkład epoksydowy i antyporost. Dzisiaj moja łajba stanęła na wodzie, w niedzielę otwarcie sezonu - u nas niestety od 1 czerwca. 

Edytowane przez Jotes

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...