Jump to content

Świecąca kropka


grzybek
 Share

Recommended Posts

Zauważyłem ostatnio ciekawą nowinkę - świecącą kropkę - The Dot.

Jest to mający szerokie zastosowanie preparat uatrakcyjniający naszą przynętę, wspomagający obserwację sprzętu itp.

Preparat opatentowała amerykańska firma Aqua Glow.

 

Produkt może mieć mnóstwo zastosowań w wędkarstwie i może stać się pożądany zarówno przez spinningistów jak i przez muszkarzy, karpiarzy czy zwolenników łapania na drgającą szczytówkę.

W mętnej wodzie czy też podczas wędkowania w dni pochmurne zarówno przynęty jak i szczytówka wędziska stają się trudno widoczne.

W takiej sytuacji sprawdzi się The Dot™.

Jak sama nazwa wskazuje (z ang. kropka)

 

wystarczy nanieść kropkę preparatu na przynętę, muchę albo szczytówkę wędki aby stała się ona atrakcyjna dla ryb lub lepiej widoczna w ciemności.

Produkt umieszczony jest w fiolce wielkości damskiej pomadki do ust.

 

Fenomen The Dot™ polega na tym, że preparat „ładuje się” światłem słonecznym lub (co bardzo istotne w naszych warunkach klimatycznych) sztucznym.

Wystarczy przez 30 minut oświetlać preparat, a będzie świecił w ciemności przez kolejne 5 godzin.

 

W opakowaniu ma kolor żółty, w ciemności świeci na zielono.

Ma konsystencję gęstej pasty.

Do aplikacji wystarczy wykałaczka.

Substancja jest nietoksyczna, bezzapachowa i ma nielimitowaną „żywotność”.

Po tym jak przestanie świecić należy ponownie wystawić ją na działanie światła.

Można „doładować” substancję – wystarczy przez minutę świecić latarką na kropkę The Dot™ (np. na przynęcie) – to sprawi, że będzie świecić jaśniej.

 

Podobne wynalazki traktowałem kiedyś błyskiem flesza lampy aparatu fotograficznego.

Wystarczył moment naświetlenia żeby preparat świecił przez kolejnych kilka godzin.

 

Link to comment
Share on other sites

Substancja jest nietoksyczna, bezzapachowa i ma nielimitowaną „żywotność”.

Po tym jak przestanie świecić należy ponownie wystawić ją na działanie światła.

Można „doładować” substancję – wystarczy przez minutę świecić latarką na kropkę The Dot™ (np. na przynęcie) – to sprawi, że będzie świecić jaśniej.

 

Podobne wynalazki traktowałem kiedyś błyskiem flesza lampy aparatu fotograficznego.

Wystarczył moment naświetlenia żeby preparat świecił przez kolejnych kilka godzin.

Dobre to, lubię takie zabawki. Oby obrońcy "jedynie słusznego prawa" nie uznali nam tego za sztuczne swiatło, zabronione w wędkarstwie. :(

Jeśli to opatentowano, to pewnie jest czymś innym niż znane dotychczas "farby luminescencyjne".

Niektóre stopery i inne koraliki dotychczas stosowane w wędkarstwie tak się zachowują.

U mnie nawet pilot TV i kilka zegarków/budzików tak świeci.

Rosjanie w "poprzednim wieku" dodawali do farb radioaktywne izotopy, potem były farby z białym fosforem.

A teraz dziewczyny tańczą bajkowo ubrane i wymalowane -  oświetlone ultrafioletem. Ach, żeby tak nam ryby miały ciąg do tego.

     Przy okazji tego tematu - poczytałem naukowe opracowanie o tym, jak głęboko pod wodą docierają różne barwy światła naturalnego i jak zapewne widzą je

poszczególne gatunki ryb. Jeśli będziecie zainteresowani to odszukam ten link i wkleję. A w skrócie co zapamietałem:

- barwa czerwona dociera najwyżej do 3m, głębiej żółta,zielona, niebieska, fiolet, ultrafiolet, oczywiście zależy to od zanieczyszczeń i intensywności oświetlenia

  Temu sandacz lubi seledyn, bo widzi go jako jasny kolor w sporej głębokości (i nocą), dla suma "wszystko jest szare" w różnych jasnościach ale nawet w nocy .

Łososiowate chodzące głębiej lubią niebieski a dorsz w głębinie fiolecik, bo tylko te barwy są jeszcze tam widoczne jako jasne.

Kompletnie niedowierzałem że głęboko pod wodę dociera ultrafiolet i ryby go widzą, a to dzieki niemu grają kolorami farby luminescencyjne.

 

     Piszcie tu o swoich kolorowych doświadczeniach.

Link to comment
Share on other sites

Oby obrońcy "jedynie słusznego prawa" nie uznali nam tego za sztuczne swiatło, zabronione w wędkarstwie.

A cóż to innego niż sztuczne światło??

Niestety, na wodach gdzie obowiązuje regulamin APR za tak "upiększone" przynęty mandat jak drut.

Link to comment
Share on other sites

Nie mam zamiaru polemizować tutaj czy ten lub podobny produkt można nazywać sztucznym światłem czy nie.

 

Dioda LED w przynęcie albo świetlik w niektórych pilkerach morskich bardziej pasowałby pod taki paragraf...

Na szczęście wspomniany wyżej Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb nie obowiązuje w wodach morskich.

 

Chciałbym za to podkreślić, że niekoniecznie musimy tym produktem urozmaicać naszą przynętę.

Spokojnie, bez utraty zaufania i godności można go zastosować na spławiku, końcówce szczytówki wędki, przy wieczornej zasiadce albo nocnym spinie.

W każdym momencie można kropelkę tego typu umieścić na czujnikach brań stosowanych w wielu metodach wędkarskich.

 

Nawiązując do kolorów, o których wspominasz Kris to chętnie przypomniał bym sobie jak się one rozkładają w wodzie, na różnych głębokościach?

W osobnym wątku... :)

 

Ciekawy jestem, czy ryby widzą je tak samo jak my?

Link to comment
Share on other sites

Masz rację Wind, że jest to sztuczne światło, bo efekt świecenia został wywołany przez nas celowo. Tak chyba należy rozumieć przepis APR.

Dla ułatwienia sobie życia nikt nie zdefiniował dopuszczalnej minimalnej powierzchni świecenia (cm kw.) czy jasności (w candelach), a chodziło prawodawcy raczej o to, by nikt nie posługiwał się reflektorem do wędkowania. Temat jest dyskusyjny, bo farba fluo TAK, ale naświetlona to juz NIE. Kto wyszkoli w Polsce strażników, żeby potrafili zidentyfikować co zastosował wędkarz? Dla mnie paranoja, chyba ważniejszych wykroczeń powinni pilnować! :o   Nic, tylko trzeba założyć sobie całoroczną hodowlę świetlików (tych co latają w lipcu)  ha ha ha  :lol:.I co wtedy?- świetliki naturalne, a te z hodowli nie podlegają ochronie gatunkowej (jak pijawki) :D . Trochę z przekory podtrzymuję temat, bo uważam, że to całkowite ograniczenie jest przesadzone i nieżyciowe w stosunku do intencji i "pogromu" ryb jaki spowodować mogą w ten sposób wędkarze. Sam pewnie przyznaję nadmierne znaczenie dla skutecznosci "doświetlonych" wabików. Moje próby (co prawda pojedyńcze) na dorszach i sandaczach nie podniosły łowności moich wabików w porównaniu z sąsiadami łowiącymi "tradycyjnie" obok mnie. A może to był tylko przypadek z tymi wynikami? Na bezrybiu jak ryb nie ma to nie ma i nic tu nie pomoże :wub:  Ale być skuteczniejszym chciałby pewnie każdy z nas i wiekszoś szuka na to sposobów.

Link to comment
Share on other sites

A ja nabrałem wątpliwości. Wiele lat byłem przekonany o słuszności tego i innych zapisów a od jakiegoś czasu naszedł mnie wielki dystans do wszystkiego. Stało się to w momencie kiedy do mnie dotarł bezsens tych wszystkich ograniczeń. Oprócz tych napisanych wprost równolegle istnieją zapisy całkowicie ignorujące szczegóły pozwalające na przeróżne interpretacje. Każda próba uściślenia jednej metody powoduje mnóstwo zamieszania w innych. W efekcie RAPR to zbiór zasad członkowskich, których w nim w ogóle nie powinno być, ponieważ nie mają nic wspólnego z połowem a jedynie z uprawnieniami członków, oraz częściowo "aptekarsko" opisujące daną kwestię i częściowo bardzo mętne, pozwalające na swobodna interpretację ogólniki. Obecnie RAPR bardziej mi przypomina jakiś regulamin łowiska specjalnego niż zasady połowu.

Jednak tematem jest tu niewątpliwie światło. W RAPR jest to opisane tak:

 

j) stosować sztucznego światła, służącego lokalizowaniu bądź zwabianiu ryb,

 

Według mnie tylko autorzy tego zapisu wiedzą o co im chodzi. Konia z rzędem temu kto fachowo odróżni luminescencję od fluorescencji i fosforescencji. To tylko trzy nazwy a jest ich dużo, dużo więcej i każda dotyczy innego zjawiska wywołania fali optycznej zwanej światłem. Są jednak cechy wspólne. Większość z nich dotyczy materiałów naturalnych występujących w przyrodzie a nie wytworzonych przez człowieka, więc czy to jest sztuczne światło? Niektóre wręcz nie potrzebują żadnego światła aby świecić gdyż wystarczy im jedynie ciepło.

Tak, niestety im dłużej się nad tym zastanawiam, to te wszystkie "precyzyjne" zapisy wydają mi się mocno poronione. Czy nie prościej było napisać o latarce, żarówce, prądzie lub innym ogniwie zasilającym? Oczywiście o ile o to chodziło autorom, bo sam zapis powstał w latach kiedy fluo dotyczyło wyłącznie radzieckich zegarków ze wskazówkami pokrytymi fosforem i napromieniowanych izotopem. Czasy się zmieniają ale o co chodziło w tym zapisie - zapomniano.

 

A przy okazji i nie jest to konkurs a kolejne moje bolesne "przebudzenie". Po ostatniej zmianie RAPR, w którym tak pięknie opisano każdą z metod włączył mi się komplikator i naprawdę nie wiem co mam mysleć o tym zapisie. Tak, chodzi mi konkretnie o zapisy z rozdziału 4 i 5. Haczyki i ich ostrza są tak pięnie opisane dla zasad ogólnych jak i każdej z metod, że trudno się o cokolwiek przyczepić. Ja jednak nabrałem wątpliwości i zastanawiam się czy mogę łowić metodą gruntowo-spławikową na kotwicę o średnicy 10cm i 12 ostrzach? Albo inaczej. Czy do tej metody może być zastosowany haczyk o parametrach:

- długość 50cm

- średnica rozstawu ostrzy 20mm

- ilość ostrzy 20

Link to comment
Share on other sites

Konia z rzędem temu kto fachowo odróżni luminescencję od fluorescencji i fosforescencji. To tylko trzy nazwy a jest ich dużo, dużo więcej i każda dotyczy innego zjawiska wywołania fali optycznej zwanej światłem.

 

Żaden z członków SSR, no, może prawie żaden, nie będzie się nad tym zastanawiał, przywali mandat ino zahuczy. I nikt nie wmówi mu, że białe jest szare a czarne  jest ... niewidoczne w ciemności ;).

 

włączył mi się komplikator

 

Odłącz te ogniwa słoneczne i nie będzie się włączał. ;) . Chociaż lubię jak Ci się włącza.

Link to comment
Share on other sites

tematem jest tu niewątpliwie światło. W RAPR jest to opisane tak:j) stosować sztucznego światła, służącego lokalizowaniu bądź zwabianiu ryb,

 

 

Wydaje się, że w przypadku stosowania tego preparatu istotnym jest tu fragment zdania informujący o zakazie stosowania sztucznego światła, służący do zwabiania ryb...

 

Jako, że moja wiedza w tym temacie jest raczej szczątkowa trudno mi tu dywagować.

Mam wrażenie, że np fragment piórka koguta czy główka jigowa albo nawet jakiś ripper potraktowany preparatem w dzień, będąc eksponowany w pełnym świetle nie będzie widzialny dla oka wędkarza czy strażnika PSR.

Prawdopodobnie będzie widzialny pod wodą, im głębiej - tym ciemniej.

Możliwe, że będzie atrakcyjny, widoczny dla ryb.

 

Nie mam zamiaru nikogo namawiać do łamania regulaminu.

Pragnę podkreślić, że moim zdaniem przepis mówiący o stosowaniu sztucznego światła do lokalizowania i wabienia ryb odnosi się do źródeł wysokoprądowych: typu latarka, reflektor itp.

Do tej pory takie metody uznawane za rybackie powszechnie są stosowane na dużych, morskich akwenach.

 

W moim doświadczeniu wędkarskim stosowałem sztuczne światło tylko w przypadku chemicznych świetlików używanych jako sygnalizator na szczytówce wędki lub spławika.

 

Pływając kiedyś z kolegą w nocy po płytkim akwenie obserwowaliśmy ryby w świetle latarki.

Mieliśmy okazję widzieć wspaniałe ryby: węgorza, okonia czy lina.

Nie znaczy to, że je łowiliśmy, po prostu podglądaliśmy dno i przyrodę po ciemaku.

Ręczę - warto. Widok potrafi być zaskakująco piękny.

 

Wracając do samego preparatu nie twierdzę, że tam gdzie można go stosować musi być skuteczny.

W sprzedaży są także diody umieszczane w przynętach, świecące pod wpływem środków chemicznych uaktywnianych słoną wodą.

Podobnych środków/baterii używa się z kamizelkach ratunkowych, skafandrach czy tratwach ratunkowych.

Po zetknięciu z wodą baterie uaktywniają się odpalając diodę lub żarówkę i są widoczne w ciemnościach.

Ratują życie rozbitków czy innych nieszczęśników.

 

Postęp i w tej dziedzinie jest nieodwołalny i możemy cieszyć się kolejnymi nowinkami.

 

Prawo nie nadąża za tymi nowościami i w większości od nas zależy czy i co, jak i gdzie będziemy je stosować.

 

Miałem okazje odpytywać zawodowych strażników ze znajomości wędkarskich dylematów, wątpliwości.

Przekonałem się, że często nie są zaznajomieni z obowiązującym prawem.

Gubią się w odpowiedziach, kręcą...

Co innego przy podpytywaniu policjantów z Policji Rzecznej.

Mam wrażenie, że są odpowiednio przeszkoleni. Brawo!

Link to comment
Share on other sites

Jak widzimy zagadnienie wcale nie jest proste bo niejednoznaczne dla nas nawet od strony powszechnego rozumienia

fizyki, a tu jeszcze przepisy nie przystają do rzeczywistości. Dobrze piszecie Docio i Andrzeju. Choćby przypadek

farby fluo w dzień.Na powietrzu nie będzie świecić (dla naszych oczu), a w ciemnej głębinie tak - i co tu może

stwierdzić strażnik,czy popełnimy wykroczenie? Dzisiaj trafiłem na bezbarwny i nieświecący lakier fluoryzujący w UV

stosowany na paznokcie (12,-zł). Kolorowe paznokcie pomalowane nim będą świeciły w UV kolorem podłoża, ciekawe to.

Znalazłem trochę literatury w necie i dołączę w wątku "kolory..."

Link to comment
Share on other sites

Po zetknięciu z wodą baterie uaktywniają się odpalając diodę lub żarówkę

 

Nie ma tam żadnego włącznika (styki na wierzchu), a jego rolę spełnia słona woda (zamykając obwód), która przewodzi prąd, bo jest elektrolitem.

 

Pamiętam kiedyś artykuł chyba w WP? Ktoś opisywał metodę "na świetlik", który wciskał w gumę. Jak zwykle było zamieszanie, bo dopuścili go do druku, a potem odkręcali, bo wabienie światłem jest zabronione. :)

Wg mnie przepis jest głupi, ale obowiązujący...

Link to comment
Share on other sites

przepis jest głupi, ale obowiązujący...

 

Wydaje się, że zdania są podzielone w tej kwestii.

 

Czytałem gdzieś, że na wodach morskich świetlik czy dioda nie jest zabroniona a jeśli to i tak wędkarze stosują elementy sztucznego światła.

 

Często dzwoniłem do inspektora OIRM w celu wyjaśnienia wątpliwości ale po jego ostatniej wpadce na temat znajomości przepisów daję sobie siana.

Odpuszczam.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...