Splawik66 Napisano 5 Kwietnia 2013 Zgłoszenie Napisano 5 Kwietnia 2013 Kasza manna, to po prostu zmielona pszenica. Można z niej zrobić skuteczna przynętę / i zanetę/ wkładając tylko trochę kuchennego wysilku. Nie jest to specjalnie trudne. Zrobi ją praktycznie każdy, kogo umiejętności kulinarne nie ograniczają się do ugotowania wody na herbatę. Będzie do tego potrzebny mały garnuszek, najlepiej z długą rączką czyli rondelek, cukier, sól, atraktor /może być np. aromat do ciasta, dip, culier waniliowy/, łyżeczka oleju lub masła i ewentualnie barwnik spożywczy. Zobacz cały artykuł
Gość Ozet Napisano 5 Kwietnia 2013 Zgłoszenie Napisano 5 Kwietnia 2013 Dobrze Spławik że przypomniałeś stare, ale jare ciasto z manny, Fajny opis -punkcik. Ale co do jakości po zamrożeniu to bym polemizował.
Splawik66 Napisano 5 Kwietnia 2013 Autor Zgłoszenie Napisano 5 Kwietnia 2013 Dzięki Ozet. Masz jak najbardziej prawo polemizować, ba, nawet obowiązek Przepis rzeczywiście stary jak świat - właśnie dlatego przypominam. Młodzi go nie znają, a starzy zapomnieli jak się robi... Czasem z lenistwa albo przed wyjazdami gdzie nie mam dostepu do kuchni robię cały kilogram kaszy w "kociołku". Jak ostygnie uformowane kule zawijam w folię spożywczą i zamrażam. Nie kaszę, która została po 24godzinnym łowieniu, tylko świeżo zrobioną. Wyjęta i rozmrożona po kilku dniach jest jak nowa Może dlatego, że daję dużo oleju? Kiedyś jedna taka porcja "zapodziała" mi się w zamrażarce i znalazłem ja po kiku miesiącach. Poza zeschniętą skórą nic jej nie brakowało. A ta wysuszona "skorupa" jest dobra do zanęcenia...
jonasz7 Napisano 5 Kwietnia 2013 Zgłoszenie Napisano 5 Kwietnia 2013 Dodam, że można kaszkę wsypać do kubka i powoli zalewać wrzątkiem cały czas pilnować konsystencji. Oczywiście do wody lub suchej kaszki można dodać dodatki
Splawik66 Napisano 5 Kwietnia 2013 Autor Zgłoszenie Napisano 5 Kwietnia 2013 Jonasz, można. Można zrobić kaszę na patelni. Można do wrzątku dodać odmierzoną doświadczalnie ilość kaszy i zawinąć w pościel na godzinę żeby się zaparzyła. Znam takich co zamiast na wodzie gotują kaszę na mleku albo na niegazowanych napojach "owocowych", bezalkoholowych. Taka kasza ma aromat i jest słodkawa, ale jak dla mnie te dodatki smakują sztucznie. Jeden ze znajomych rozdrabniał dojrzałe banany, podgrzewał w garnku i dodawał kaszę do uzyskania twardości i łowił na to cudo amury. Można, można, można... kasza daje nieograniczone pole do połączeń - kombinacji.
Gość Ozet Napisano 6 Kwietnia 2013 Zgłoszenie Napisano 6 Kwietnia 2013 Asekuracyjnie napiszę że już z dziesięć lat ciasta z manny nie robiłem. Poszedłem na łatwiznę ot, pszenica, kukurydza, biały robak. Ale przypominam sobie, że zamrożone ciasto "na zaś", po rozmrożeniu było zbyt kruche. Ale tak sobie myślę, że być może dlatego iż nie dodawałem żadnego tłuszczu?
Splawik66 Napisano 6 Kwietnia 2013 Autor Zgłoszenie Napisano 6 Kwietnia 2013 "Kruche" robi się jak wyschnie. Trzymam czasem dwa, trzy dni w lodówce zawinięte w ściereczkę wtedy rzeczywiście robi się trochę inne. Ale zawinięte szczelnie w folię prędzej się rozpłynie i urosną na nim "pieczarki" niż skruszeje. Znaczenie ma też konsystencja. Kasza zrobiona /nasypana/ za szybko nadaje się na haczyk, ale szybko się rozpuszcza w wodzie i przechowywana szybciej wysycha i kruszy. Taka dłużej odparowywana w rondelku bez dosypywania suchej przypomina trochę gumę... Przez ostatnie lata rzadko robię "klasyczną" kaszę tak jak opisałem. Jestem na etapie wariacji Np. mieszam z płatkami owsianymi czy bułką tartą...
grzybek Napisano 22 Maja 2013 Zgłoszenie Napisano 22 Maja 2013 Rzeczowo, konkretnie, z humorem - dobre.
Mateusz Synak Napisano 8 Lipca 2013 Zgłoszenie Napisano 8 Lipca 2013 Mój przepis jest prostszy. Na patelnie wlewam wodę i ją gotuje, potem po trochu dosypuje kaszy mieszając. Jak uzyska właściwą konsystencje to przekładam do miseczki i dodaje troche mąku, oleju i albo zapachu do ciast waniliowego albo zapach do zanęty czosnkowy. Ryby zawsze na to biorą. Ostatnio złowiłem na te ciasto karpia 12,5 kg.
Tammyy Napisano 11 Lipca 2013 Zgłoszenie Napisano 11 Lipca 2013 A czy takie ciasto nadaje się do formowania kulek i zakładania ich na włos?
kromiq Napisano 23 Lipca 2013 Zgłoszenie Napisano 23 Lipca 2013 Ja gdy gotowałem kaszę manną jeszcze dla dzieci to używałem do mieszania blendera, na trochę większym ogniu ale dzięki temu zero grudek, a przy okazji można ocenić jej kleistość:-)
kamilos_90 Napisano 30 Grudnia 2013 Zgłoszenie Napisano 30 Grudnia 2013 Na pewno przetestuje elegancki artykuł
kris1313 Napisano 31 Grudnia 2013 Zgłoszenie Napisano 31 Grudnia 2013 Dobrze to opisałeś! To najważniejsze ciasto którego używam. Dzielę je na kilka kulek i doprawiam różnymi aromatami'nawet czosnkiem.Do jednej z kulek dogniatam suchej kaszy,,która po namoknięciu przypomina ikrę.
Splawik66 Napisano 2 Stycznia 2014 Autor Zgłoszenie Napisano 2 Stycznia 2014 Dodawałem suchej kaszy żeby ją utwardzić. Nie skojarzyła mi się wyglądem z ikrą, ale coś w tym jest... Jako uzupełnienie. W tym roku łowiłem z powodzeniem na nową /dla mnie/ "wariację" kaszy. Pisałem już gdzieś na forum, ale napiszę jeszcze raz w tym wątku. Może ktoś skorzysta. Do garnuszka wlewam szklankę wody i wstawiam na gaz. Jak woda się zagrzeje rozpuszczam w niej kostkę topionego sera /albo ze cztery "trójkąciki"/ Jak zacznie wrzeć powoli wsypuję kaszę i cały czas mieszam. Do uzyskania odpowiedniej twardości. Wymyśliłem taką kombinację na brzany, ale i leszcze nie miały przed nią oporów. Na wiosnę sprawdzę jak działa na płocie. Powinno być dobrze, bo przecież topiony serek jest znany od pokoleń jako przynęta podlodowa na wszystkie gatunki spokojnego żeru. Dziękuję za komentarze
kris1313 Napisano 2 Stycznia 2014 Zgłoszenie Napisano 2 Stycznia 2014 Do garnuszka wlewam szklankę wody i wstawiam na gaz. Jak woda się zagrzeje rozpuszczam w niej kostkę topionego sera /albo ze cztery "trójkąciki"/ Jak zacznie wrzeć powoli wsypuję kaszę i cały czas mieszam. Ja zapominam o serku, a dzięki "grzybkowi" minionej zimy pokusiliśmy trochę płotek jak nie chciały już jeść robaczków. Do gotowania kaszy stosowałem czasem mleko zamiast wody to ciasto trchę smuży w wodzie. To samo robi dodanie ugotowanego żółtka jaja, no i trochę barwi i inaczej smakuje. Serek którego używaliśmy na lodzie nie zamarzał przez co był zbyt mazisty i łatwo spadał z haczyka. Rybom może ta konsystencja się podobała ale nie mnie. Serek z kaszą może być rozwiązaniem tego problemu! Dzięki!!!
grzybek Napisano 2 Stycznia 2014 Zgłoszenie Napisano 2 Stycznia 2014 (edytowane) Myślę, że warto próbować mieszać składniki i dodatki. Mój znajomy dodawał do kaszy szafranu - jego kasza zawsze działała rewelacyjnie na zimowe, podlodowe płocie. Edit: Przez ostatnie lata popularną przynętą/zanętą można określić kukurydzę konserwowaną z puszki, słoika. Ryba jest do niej przyzwyczajona. Spokojnie można zastosować zamiast kaszy manny kaszę kukurydzianą. Żółty kolor tej kaszy jest dobrze widoczny nawet w mętnej wodzie, co nie jest bez znaczenia. Edytowane 3 Stycznia 2014 przez grzybek
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się