Jump to content

Antywirus na laptoka


grzybek
 Share

Recommended Posts

Od lat używam antywirusa GData.

Obciąża mi znacznie komputer ale jakoś działał...

Jednakowoż ostatnio opuszcza się w swoich zobowiązaniach.

Zamierzam go zmienić na inny, płatny program.

Ciekawy jestem jakiego używacie i zaproponujecie?

Link to comment
Share on other sites

Niespodzianka, wywaliłem wszystko a miałem dobrego avast. Siedzę za natem, ustawiłem pliki tymczasowe do likwidacji po każdej sesji i mam wszelkie wirusy w poważaniu. :) Jak sam sobie nie ściągnę programu-wirusa i nie uruchomię, to nic mi nie grozi. Najgorsza jest ciekawość, co takiego jest w tej bzdurnej poczcie w załączniku. A może faktycznie jakieś rozwiązanie na zarobek? No i już jesteśmy jako jelenie a zarabia przysyłający. :D 

 

Antywirus jest przydatny gdy ma się bezpośrednie połączenie z siecią. Od dekady operatorzy wciskają routery, technicy kablowi swoje modemy i nigdzie żaden komp nie ma bezpośredniego połączenia, nawet IP jest fałszywe. Poblokować UDP i podobne a nawet pinga nie da rady puścić. Kontrolować książkę adresową, bo tej żaden antywirus nie chroni, ustawić do ręczne dopisywanie adresów. Pocztę owszem chroni ale książki nie i dane mogą wyciekać autoresponderem. Najgorsze co można zrobić to regularnie sprawdzać antywirusem on-line. Tu dopiero wpuszcze się gości z czymkolwiek chcą i nic nie pomoże.

O wiele skuteczniejszy od antywirusa jest dobry firewall. Jak się go dobrze ustawi to nawet sto wirusów nie połączy się ze światem zewnętrznym bo blokuje każde połączenie zewnętrzne i informuje o każdej takiej próbie.

 

Panowie naprawdę nie jest tak prosto wejść komuś do kompa i umie to niewielu. Pismaki piszą o wielu, o organizacjach gdyż zdecydowana większość to nie hakerzy lecz "towarzystwo" pracujące z oprogramowaniem obciążającym komputer aby właściwy haker wykorzystał błąd systemu. Nasze prywatne kompy są pod tym względem bezpieczne a panika nabija kasę tylko firmom posiadającym oprogramowanie antywirusowe.

 

Ale jeśli już to avast. Obojętne która wersja, darmowa czy płatna, ochrona podstawowa przeciw własnej ciekawości będzie skuteczna i nie odczujesz jego pracy w kompie.

Link to comment
Share on other sites

Tylko i wyłącznie nod 32. Lekkie, nie obciążą systemu.Od kilku lat używam i pojęcie wirusa jest mi nieznane.Próba pobrania jakiegokolwiek zainfekowanego pliku lub kliknięcie w podejżany link kończy się monitem i natychmiastowym unieszkodliwieniem zagrożenia przez antywirusa.Co więcej odnowienie licencji rocznej to koszt ok. 80zł, na dwa lata 120zł. A co najlepsze, kupując produkt zyskujesz licencję na 5 lub 6 stanowisk w podstawowej wersji.Licencja zezwala również na zastosowanie komercyjne.Więc będziesz miał również chroniony komputer w firmie. 

Link to comment
Share on other sites


zyskujesz licencję na 5 lub 6 stanowisk w podstawowej wersji.Licencja zezwala również na zastosowanie komercyjne.Więc będziesz miał również chroniony komputer w firmie. 

 

Jeśli dobrze przekazałeś to mylisz stanowiska z jednostkami stacjonarnymi. Lepiej sprawdź w licencji, bo stanowisko i jednostka stacjonarna/komputer to nie to samo.

Link to comment
Share on other sites

Sieć lokalna. W sieci jest jednostka centralna/komputer z systemem do którego podpięte są stacje robocze i korzystają z systemu jednostki centralnej.

Moja licencja Windows pozwala na zainstalowanie systemu na jednej stacji roboczej/komputerze i podłączeniu do pięciu stanowisk oraz podłączeniu do pięciu urządzeń peryferyjnych.

Link to comment
Share on other sites

(...) Jak sam sobie nie ściągnę programu-wirusa i nie uruchomię, to nic mi nie grozi. Najgorsza jest ciekawość, co takiego jest w tej bzdurnej poczcie w załączniku. A może faktycznie jakieś rozwiązanie na zarobek? No i już jesteśmy jako jelenie a zarabia przysyłający. :D

(...)

... i to jest wielkie wyznanie wiary i prawdy!!! ;)

Link to comment
Share on other sites

Żadne tam wyznanie. Świadomosć z własnych poczynań z komputerem jest u użytkowników bardzo niska, by nie powiedzieć, żenująco niska. Widząc na jakiejś stronie, ostatnio bardzo popularny requester (okienko z komunikatem) o wygaśnieciu certyfikatu na jakiś program działający w tle, a pod spodem dwa przyciski: zatwierdź i odrzuć, to 9 na 10-ciu użytkowników naciśnie którykolwiek przycisk zamiast zamknąć okno standardowym przyciskiem krzyżyka. Problem polega na tym, że pod oboma przyciskami jest akceptacja i żaden antywirus nie pomoże bo ściąga się i instaluje autoloader.

Oczywiście jest mnóstwo spamerów-idiotów, którzy w korespondencji bezpośrednio linkują do reklamowanych stron ale od dawna, nawet jak najbardziej legalne firmy, przemycają ze swoim oprogramowaniem programy obce lub zmieniające ustawienia w poczcie, przeglądarce lub wręcz systemie.

Nie trzeba być geniuszem aby dostrzeć nachalność i podstęp nie tyle twórców co dystrybutorów oprogramowania. Najśmieszniejsze jest to, że obecnie najbardziej uczciwe wobec użytkownika jest środowisko warezowe, czyli z urzędu traktowane jako pirackie. Wszystkie linki i umieszczane oprogramowanie jest przez nich sprawdzane a próby przemytu jakiegoś wrednego oprogramowania jest w pełni usuwane z użytkownikiem włącznie. Za to legalne firmy dystrybujące oprogramowanie, nakazujące użytkowanie ich oprogramowania aby pobierać darmowe oprogramowanie nie ich autorstwa jest całkowicie bezkarne. Nikogo już nie interesuje, że oprogramowanie do pobierania darmowych programów szpieguje nasz ruch w sieci, to co pobieramy i jeszcze inne dane mające na celu zbieranie informacji o naszym działaniu w sieci, naszym systemie i być może informacjach niejawnych.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

UWAGA!

Aktywizowal się na nasz region serwis chiefmailservice.com

Jest to serwis z narzędziami umożliwiającymi zaimplementowanie programów w komputerze odbiorcy po rozpakowaniu plików po stronie serwera serwisu. Pocztą nic nie przychodzi oprócz linków z wiadomościa wyglądającą na autentyczną, a te mogą być różne. Wiadomości mogą podszywać sie pod ubezpieczyciela, pocztę polską, bank, windykację, itp. Nim ktoś kliknie link i rozpakuje plik niech sprawdzi we właściwościach czy nie nadeszła od e-tracking z tego serwisu. 

Bezwzględnie nie wolno rozpakowywać zawartości spod linku choćby sama treść była dla nas szokująca. Nieodebrana przesyłka polecona, windykacja długów, debet na koncie, wezwanie do zapłaty przez ubezpieczyciela itp to tylko ściema aby zainstalować wredne oprogramowanie w Waszych kompach.

 

Howk, się napisałem. :)

Link to comment
Share on other sites

Hmm! Odrobina wiedzy na temat przesyłek Poczty Polskiej, nie zawadzi.

 

Pocztex, bo tak nazywa się kurier Poczty Polskiej, przyjmując przesyłkę do dostarczenia, natychmiast wysyła esesmana (sms) na numer telefonu adresata, a w wiadomości obligatoryjnie podaje nr tej przesyłki. Taką przesyłkę możemy sobie cały czas śledzić aż do momentu jej dostarczenia do nas, na tej stronie

Mało tego! Gdy nasza przesyłka trafia już do rąk kuriera, który się do nas z nią wybiera, to i on przesyła sms z informacją, o której przesyłkę przywiezie. Ba! Jeśli wybraliśmy formę płatności przy odbiorze, to jeszcze dzwoni, informuje o płatności i pyta czy ma dostarczyć tę przesyłkę - tu w szczególności, gdy koszt jest wysoki. Tak miałem ja, gdy zamówiłem towar za 3 tys. zł.

 

Tak więc, mogę tylko współczuć oszukanym, że z powodu niewiedzy, dali się wyp...ortkować, a jeszcze mają komputer do reanimacji. Tym bardziej, że w dzisiejszych czasach są już takie wirusy, że i format nie pomoże. :(

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...