Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Witajcie,

wśród  moich znajomych nikt nie zajmuje się wędkarstwem, więc nie mam możliwości porozmawiania "na żywo".

Za kilka miesięcy biorę udział w wyprawie do Mongolii, trasa jeszcze nie jest do końca ustalona, ale będzie przebiegała przez "dzikie" rejonu Europy, gdzie nikt o kartę wędkarską czy inne uprawnienia pytał nie będzie. Podczas wyprawy będę miał zapewne trochę czasu i chciałbym urozmaicić dietę w ryby :)

 

Ze względów logistycznych (wymiary, waga, cena) nie chciałbym zabierać wędki, kołowrotka i całego innego szpeju, pod uwagę biorę zabranie haczyków, żyłki, ciężarków, ew spławika.

 

Teraz nasuwa się pytanie czy jestem w stanie dysponując tym sprzętem coś złowić? Interesują mnie dwa sposoby łowienia, na wędkę, czyli 3m kij z żyłką na końcu, spławikiem,a pod nim żyłka i haczyk, oraz zastawienia na noc w wodzie kija z którego będzie zwisać kilka żyłek z haczykami, tak aby rano sprawdzić czy coś się złapało.

 

Poradźcie mi jak ugryźć temat, gdzie szukać informacji o tym dość prymitywnym sposobie połowu, czy może nie ma to sensu i dać sobie spokój?

 

Pozdrawiam

Jarek.

 

 

Napisano

Połów ryb to nie posiadanie sprzętu a wiedza o rybach. Sprzęt jedynie ułatwia ten połów.

Z drugiej strony, po co Ci w ogóle jakiś sprzęt, kup sieć. W końcu o wiele uczciwiej wobec siebie jest kłusować siecią niż sznurami z haczykami, gdyż nawet w "dzikich" rejonach Europy obowiązuje prawo. Gdyby tak nie było nie byłyby dzikie tylko stały dymiące kominy. 

Ale to tylko dywagacje, w końcu sam możesz sprawdzić rozwiązania nad dzikimi rozlewiskami Biebrzy lub gdzie indziej.

Napisano

Mój drogi @makiavelli, jakimś dziwnym zrządzeniem losu trafiłeś na forum wędkarskie a nie poradnik małego kłusownika. Temat zamykam, jest poprostu nie na miejscu.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...