Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Witam. Posiadam spinning: KONGER Salva Spinn 300/25.
Mam pytanko odnośnie kołowrotka do owej wędki czy macie jakiś upatrzony model który dobrze dałby sobie radę przez kilka sezonów ?

Kwota jaką posiadam to 150zł na kołowrotek.

Napisano

Witam jeśli chodzi o Zaubery to faktycznie trafiają się modele z luzami i słabo nasmarowane ale to się trafia jak wszędzie. Osobiście zamawiałem w lipcu dwie sztuki w rozmiarze 3000 i jeden chodzi do teraz perfekcyjnie bez zająknięcia a drugi tragicznie lecz po krótkiej wymianie zdanie ze sprzedawcą w sklepie bez najmniejszego problemu odesłali go na gwarancje i otrzymałem w 100% sprawny egzemplarz w końcu od tego jest gwarancja. Oba kręciołki cały czas służą mnie i mojemu koledze do połowu z opadu i perfekcyjnie się sprawują tak że polecam z czystym sumieniem. Jedyne czego mi brakuje to w rozmiarze 3000 brak możliwości dokupienia dodatkowej płytkiej szpuli.

 

Pozdrawiam Kamil.

Napisano

Jedyne czego mi brakuje to w rozmiarze 3000 brak możliwości dokupienia dodatkowej płytkiej szpuli.

 

Dokup szpulę 4000 lub 4500 i nie martw się, bo pasują. Tak się składa, że 4000 ma dokładnie taki sam korpus i bebechy, jak 3000, a różni je jedynie pojemność szpuli. Osobiście w sklepie przymierzałem do niego szpulę match od innego modelu i pasuje, jakby od niego była. ;)

Napisano

Paweł, no to mało jeszcze przeczytałeś. Wszystkie kołowrotki mają prawo mieć ten luz wzdłużny, a nawet odrobinę poprzecznego. Masz i poczytaj jeszcze trochę. Daiwę i Shimano też to dotyczy - jak widać. ;)

Jako wykształcony mechanik zgadzam się, że luz podłużny jak i poprzeczny musi być w przeciwnym przypadku byłoby to połączenie pasowe uniemożliwiające pracę. Jednak to co widać na filmie to horror. Jak w ogóle można mówić o poprawnym nawijaniu żyłki przy tak wielkim luzie. Mechanizm  posuwu szpuli działa ale oś robi co chce. Nie wiem dokładnie jak jest skonstruowany ten mechanizm w tym konkretnym przypadku ale jeśli to popularny wałek z krzywą hipoidalną to może się samoczynnie zablokować w martwym punkcie. Są dwa takie punkty w tego typu mechaniźmie.

W przypadku bardzo starego mechanizmu jarzmowego było to na porządku dziennym w tanich kołowrotkach, gdyż ten luz był wymogiem. Wystarczyła  mała niedokładność otworu na osi i kołowrotek samoczynnie blokował się a luz pozwalał na dalszą pracę lecz o dobrym czy nawet poprawnym nawijaniu żyłki mowy być nie mogło.

Luż poprzeczny, we współczesnych kołowortkach, świadczy o:

- błędzie konstruktorskim.

- szmaciarskich łożyskach oporowych a konkretnie o wieńcu wykonanym z miękkiego tworzywa, które dość szybko ulega uszkodzeniu tym szybszemu im większym obciążeniom podlega.

- źle wykonanej osi lub czegokolwiek utrzymującego oś.

Napisano

Jednak to co widać na filmie to horror.

 

Radzę dokładnie przyjrzeć się temu filmikowi, bo na nim widać, jak na dłoni, że ten luz nie ma więcej niż 1 do 1,5 mm MAX. A porównanie weź sobie patrząc na kabłąk, bo na jego tle widać to idealnie - nawet jeśli średnica kabłąka ma 3 mm. A skoro jest tak, jak napisałem wyżej, to ten przypadek, w porównaniu do Daiwy z mojego linku - to pikuś.

 

Posuw szpuli jest tam ślimakowy, a więc jakiś luz pomiędzy ślimakiem, a wodzikiem musi być. I nie ma lipy. Tylko, ile tego luzu powinno być - oto jest pytanie?

Ale ja mam też inne pytanie: Felerny egzemplarz, czy właściciel próbował wyrywać z dna pniaki? W moim tak nie ma!  :D

Napisano (edytowane)

No własnie o to mi chodzi. :) Ten 1-1,5mm to właśnie horror, gdyż luz nie powinien przekraczać 0,1-0,2mm.

Co do posuwu ślimakowego to się nie wypowiem, gdyż producenci, spece od marketingu i sprzedawcy wymyślają najdziwniejsze znane sobie porównania, które mają się nijak do rzeczywistego znaczenia terminów. Ten, kto wymyśli dwubieżną przekładnię ślimakową dostanie Nobla i proszę nie mylić z dwukierunkowością. ;) Jak pisałem, zdecydowana większość kołowrotków posiada wałek z krzywą hipoidalną a właściwie dwoma, które w miejscach zbieżnych powodują maksima odchyłu. Tam po prostu nie ma miejsca na większy luz, bo by się ciągle blokowała o ile w ogóle by działała i pozwoliła zakręcić korbką, choćby i na siłę.

Według mnie Jarku to bardzo felerny egzemplarz, w którym najprawdopodobniej trzpień przenoszący posów został skrzywiony i stąd ten luz. Nawet bardzo duże obciążenie nie skrzywi trzpienia ale średnie "klepnięcie" w szpulę to już jak najbardziej może.

 

A przy okazji. Pamiętasz taki kołowortek jak Tica Libra? Nawet lekkie uderzenie w szpulę powodowało wywalenie całej blokady mechanizmu posówu szpuli. Sam to robiłem wspólnemu znajomemu z PW. 

Edytowane przez Docio
  • 2 miesiące temu...
Napisano

Witam wszystkich :) 
Mam ten sam problem co autor tematu.

Razem z kuzynem wyrabiamy teraz karty wędkarskie i chcemy w tym sezonie rozpocząć spiningowanie.
Wędki mam, ale problem że nie wiemy jakie kołowrotki do tego dobrać...
Ja posiadam wędzisko:
 Cormoran profiline jiggerspin 7-28g  270cm

Kuzyn zaopatrzył się w wędkę:

JAXON PERSEUS SPINNING SS 0-24G 206CM

Pomożecie 
ŻÓŁTODZIOBOM? :)

pozdrawiam :)
 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...