Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Przymierzam się do zakupu gruntówki ( federa ) do połowu na rzece i dużych jeziorach, niestety mam mały budżet i tu pytanie czy za 300zł jestem w stanie kupić coś sensownego, wędkę i kołowrotek?

Edytowane przez 1papilion9
Napisano

Wędzisko

mam, praktykuję, chociaż na rzeki z naprawdę dużym uciągiem jest ciut za słaba.

 

Kołowrotek

wiem, że z wolnym biegiem do federa nie za bardzo, ale wolnego biegu włączać nie musisz, za to może się przydać w innych okolicznościach. Kołowrotek użytkuję, podobnie jak wędzisko, ładnych parę lat i bardzo zadowolony. Zresztą nie słyszałem o tym produkcie niepochlebnej opinii jeszcze.

Napisano (edytowane)

Do wędziska nie można mieć zastrzeżeń, zresztą świadczą o tym opinie użytkowników.

Ja obniżyłbym trochę cenowo loty jeśli chodzi o kołowrotek też ma dobre opinie, a jest o połowę tańszy.

Edytowane przez Alexspin
Napisano (edytowane)

Przymierzam się do zakupu gruntówki ( federa ) do połowu na rzece i dużych jeziorach, niestety mam mały budżet i tu pytanie czy za 300zł jestem w stanie kupić coś sensownego, wędkę i kołowrotek?

Jezioro, czy małe, czy duże, to i tak woda stojąca, więc bez różnicy. Za to rzeka, czy mała, czy duża, to kolosalna różnica w ilości wody i uciągu. Nie wiadomo, czy wystarczy Ci cw 100g, czy jednak potrzebne będzie 150g bo koszyk, który "stanie" na dnie sam będzie musiał ważyć te 100g. Bezpiecznym, na większość okazji będzie feeder z cw 150g i dzięki niemu będziesz mógł zarzucić zestaw w większość ciekawych miejsc na łowisku lub wręcz we wszystkie. Ja łowiąc w Narwii, Bugu i Wiśle właśnie korzystam z takiego feedera Konger Aviator i niekiedy stosuję koszyk 125g a i tak najciekawsze miejscówki w nurcie są poza moim zasięgiem. Nie, nie dlatego, że nie mogę dorzucić lecz dlatego, że uciąg jest zbyt silny i nurt wyrzuca zestaw na spokojniejszą wodę. To jednak jest niebezpieczne i grozi stratą zestawu. Wędzisko na swojej granicy wytrzymałości cały czas pracuje. Widać jak blank się lekko ugina a szczytówka spokojnie oscyluje 10cm w dół i w górę. W ten sposób zakopuje się koszyczek w dnie i potem najzwyczajniej nie można go wyciągnąć z wody.

Co do kołowrotka, to Alexspin, ja bym się nie zdecydował na przełożenie 4,9:1 przy tak dużych obciążeniach jak i samej wielkości kołowrotka. 240m żyłki 0,40 to przesada i to duża bo wyjdzie 400m żyłki 0,30, która to jest najmocniejszą do stosowania przy feederze. Propozycja Winda jest sprawdzona, także przeze mnie i to od lat, czyli jak tylko się pojawiły na naszym rynku, a przełożenie 4,3:1 jest chyba najlepszym na naszym rynku poza multikami. Kupiłem go z pełną świadomością iż będę go mógł wykorzystać przy feederze jak i przy żywcówce (trupek, filet) na spokojnej wodzie, gdy będę potrzebował dobrze ustawionego hamulca i jednocześnie "wolnej" szpuli. Nie muszę się już bawić z gumkami ani innymi patentami i zwijać wolną żyłkę przed zacięciem, gdyż żyłka cały czas jest minimalnie napięta.

 

A co do pytania. Biorąc pod uwagę cenę kołowrotka możesz zmieścić się w budrzecie ale na coś sensownego to dołóż jeszcze 150zł aby służyło Ci przez długie lata bez niespodzianek.

Edytowane przez Docio
Napisano (edytowane)

OK Zbyszku, już nie będę się wtrącał w nie moją metodę. Może z przyzwyczajenia do spinningu zawsze wolę mieć trochę za dużo linki na szpuli niż za mało. ;)

Edytowane przez Alexspin
Napisano

OK Zbyszku, już nie będę się wtrącał w nie moją metodę. Może z przyzwyczajenia do spinningu zawsze wolę mieć trochę za dużo linki na szpuli niż za mało. ;)

I znów się nie zgodzę. :) Każda podpowiedź, która niesie za sobą jakieś rozwiązanie jest dobra. Zwróć uwagę, że nie zanegowałem 

Twojej propozycji tylko wszedłem w polemikę z argumentami. Uważam, że to dobre i nie przesądza o wyborze, bo co jeśli jednak pytający nie ma tych dodatkowych 150zł? Dodatkowe 30zł na kolejne 300m żyłki często łatwiej wysupłać. :) 

 

Żałuję ale mimo planów jeszcze nad Wartą nie byłem. Znam jej wiele opisów i to co podajesz to faktycznie wygląda na Częstochowę. W takim wypadku feeder z cw do 100g oraz koszyczkiem 40-60g powinien być w sam raz. To także ma wpływ na kołowrotek i wielkość 200 lub 300 jest w zupełności wystarczająca przy tak małych obciążeniach. To z kolei pozwala zastosować większe przełożenie, co daje dużo większy wybór. Jednak postaraj się poszukać jakiegoś z przełożeniem 4,6:1 a max 4,9:1 

  • 1 miesiąc temu...
Napisano

Nie znam ale parametry są odpowiednie. Wielkość jest duża ale to domena metod gruntowych, w których na drobnicę nikt się nie nastawia. A jak trafisz nad większą rzekę to będziesz się cieszył, bo będzie akurat. :)

Napisano

Phi, nadal z tych wywodów nic nie zrozumiałem. No to 400 czy w końcu 200, 300? I co tu ma do rzeczy przełożenie? Że niby im mniejsze - tym mocniejszy kołowrotek?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...