okno Napisano 6 Czerwca 2012 Autor Zgłoszenie Napisano 6 Czerwca 2012 Witam Dziś tak niespodziewanie wypad do Władka na Marinero. Pogoda świetna ale rybki już nie to co wiosną. Trzeba było się naszukać, po grupowane w małe kupki i nie chciały współpracować. ale i tak swoje złowiłem a do tego relaksik na morzu. Trzeba poczekać do września. Więcej nie chcę mi się pisać Pozdrawiam Jan
stawny Napisano 11 Czerwca 2012 Zgłoszenie Napisano 11 Czerwca 2012 Chłopaki, a ja się nie chwalę, ale zdarzało się mej osobie, łowić dorsze, może nie imponujących rozmiarów z falochronu w Świnoujściu, ale od strony Międzyzdrojów. Używałem starej gruntówki, która miała wyrzut do 30 g. Ciężki ołów własnej roboty, robiony poprzez dziadka, ciężkie haczyki, z kawałkami fileta z morszczuka. Wyrzuty nawet 120 metrów od stanowiska, wczesną jesienią, przy już zmąconym morzu!
okno Napisano 11 Czerwca 2012 Autor Zgłoszenie Napisano 11 Czerwca 2012 (edytowane) Witam W Niedziele jedni pojechali na jeziora, na kanały, na Wisłę a ja na zaproszenie Marcina do Władysławowa. Przyjechałem rano bez pośpiechu jak słoneczko już na dobre zagościło na niebie, gdyż na tej łodzi nie trzeba rezerwować sobie miejsca w nocy - każde miejsce jest dobre. Wypływamy o 7 i kierujemy się na północny zachód zostawiając za sobą spienione fale. Godzinka szaleńczej jazdy po lekko z falowanym morzu i jesteśmy na pierwszym łowisku na głębokości około 30 metrów. Łowiliśmy na płytkiej wodzie przez cały czas trwania rejsu poszukując małych ławic dorsza. W okresie letnim dorsz występuje w małych ławicach na płytszej wodzie i nie było sensu szukać go daleko w morzu. Jak zawsze nie byliśmy sami i od czasu do czasu towarzyszyły nam inne jednostki. Rybki miały chęci współpracy więc wyciągało się je na pokład. Trafiły się nawet dwa takie potfory, Tak sobie łowiliśmy przemieszczając się z miejsca na miejsce przy słonecznej pogodzie i spokojnym morzu w towarzystwie Marinero II. Co bardziej sportowi uczestnicy relaksu na morzu oglądali sobie mecz w telewizji która to była na wyposażeniu łodzi. A gdy słoneczko chyliło się ku zachodowi czas było wracać do portu. Do portu wpłynęliśmy o 21,30 w spaniałych humorach które zafundował nam wesoły przez cały rejs Marcin, armator jednostki. Rybek połowiliśmy, słoneczko dopisywało, mecz oglądnięty, uśmiech od ucha do ucha więc przeżyłem relaksik pełną gębą. Pozdrawiam Jan Edytowane 11 Czerwca 2012 przez okno
Areh Napisano 18 Czerwca 2012 Zgłoszenie Napisano 18 Czerwca 2012 Od kilku lat mieszkam nad morzem, ale dopiero dzisiaj udało mi się wybrać pierwszy raz na dorsze. Nie płynąłem żadnym kutrem, zabrał mnie ze sobą znajomy na swoją łódkę. Wypłynęliśmy dość późno wieczorem z zamiarem połowienia do zmierzchu, ale nie wyszło. Morze było tak spokojne i było tak ciepło, że postanowiliśmy przenocować na wodzie i połowić jeszcze przed świtem. Popłynąłem "na golasa". Nie miałem ze sobą żadnego sprzętu. Wszystkiego użyczył mi Andrzej vel. borovik. Początek był dla mnie nieciekawy. Andrzej miał już 5 rybek (pierwszą zaliczył w pierwszym rzucie), a ja nawet puknięcia. Chwila rozmowy, wytłumaczenia co i jak i po chwili pierwsze efekty. Nad ranem szybka kawa na rozgrzewkę i kontynuacja zabawy. Dołowiliśmy do kompletu i spłynęliśmy na ląd. Dowiedziałem się dzisiaj że do łowienia dorszy nie trzeba tony sprzętu. Wystarczy kij spiningowy, kilka gum i kilka główek. Na koniec Andrzeja spotkała miła niespodzianka - fląderka na muchę.
okno Napisano 18 Czerwca 2012 Autor Zgłoszenie Napisano 18 Czerwca 2012 Marcin, no to moje gratulację, witaj w klubie zajoba morskiego.
okno Napisano 30 Czerwca 2012 Autor Zgłoszenie Napisano 30 Czerwca 2012 (edytowane) Witam Jakoś długo nie mogłem wytrzymać bez bujania na falach no i w piątek znowu zawitałem do Władysławowa. Tym razem zagościłem na jednostce Ostry. Władysławowo przywitało mnie pomalowane złotym kolorem przez wschodzące słońce. Też po to tam przyjeżdżam aby nacieszyć się takimi widokami i odpocząć od dnia codziennego. O godzinie szóstej wypływamy z portu, zostawiając Władysławowo za sobą. Jednostkę obsługują dwaj wspaniali ludzie, którzy dbają abyś zapomniał o dniu codziennym i przeżył wspaniały rejs zaznając pełnego relaksu. Ich pozytywne nastawienie do nas i na otaczające środowisko tworzy wspaniałą atmosferę która zawsze panuje na tej jednostce. Dbają także o nasze żołądki i ewentualnie aby było czym nęcić dorsze. W dniu tym amatorów połowów dorsza było nie wielu, to i na łowiskach spotkaliśmy tylko jedną jednostkę, oraz spacerowicza. Rybki nie za bardzo chciały w tym dniu z nami współpracować, chociaż trafiały się dorszyki łakome na nasze przynęty. Nawet kolega obok wyciągnął jednego około 4 kilowego. Ale czy wędkarstwo polega na łowieniu wora dorszy ? W moim przekonaniu polega na zrelaksowaniu się i odskoczni dnia codziennego. Kto miał trochę szczęścia i umiejętności to sobie połowił wystarczającą ilość. Wspomnę że taki człowiek zaprawiony w boju w osobie bosmana uzyskał najgorszy efekt tej wyprawy, łowiąc jednego dorsza i jedną flądrę. Ciekawe z czego On ugotuje w sobotę tą wspaniałą zupę rybną serwowaną tylko na tej jednostce w drodze powrotnej do portu. Oj w dniu następnym będzie musiał się mocno starać. Połowiliśmy, zrelaksowaliśmy się i w dobrej atmosferze wpłynęliśmy do portu. Każda jednostka na której pływałem ma swoją atmosferę, plusy i minusy. Nie ważne ile dorszy się złowi, przecież nie tylko po nie płyniemy ale rejs mierzy się ................................. Pozdrawiam Jan Edytowane 30 Czerwca 2012 przez okno
bart Napisano 1 Lipca 2012 Zgłoszenie Napisano 1 Lipca 2012 Gratki okno !!! Tak jak mówisz - najważniejsze jest obcowanie z przyrodą i wędkarska przygoda !!!
okno Napisano 8 Lipca 2012 Autor Zgłoszenie Napisano 8 Lipca 2012 (edytowane) Witam Dziś kolej na Zatokę Gdańską z Marcinem na jego łodzi Mati. Wyprawa rekreacyjna no i zobaczyć co w wodzie piszczy. Szału nie było ale coś tam zawsze się wyciągnie. Trafił mi się nawet tryplecik. Pogoda super no i odpocząłem od codzienności. Edytowane 8 Lipca 2012 przez okno
okno Napisano 29 Lipca 2012 Autor Zgłoszenie Napisano 29 Lipca 2012 (edytowane) Witam Dziś znowu na morzu, tym razem z synem Pogoda od rana nie ciekawa, słoneczko zasłonięte chmurami. O godzinie 5 pakujemy sprzęt na jednostkę Ostry której armatorem jest Adama i o godzinie 6 wypływamy zostawiając port Władysławowo za sobą. Morze lekko wzburzone i wraz z innymi jednostkami udajemy się na pierwsze łowisko. Po drodze wspaniały człowiek, chętny zawsze do pomocy w Osobie Bosmana Laszka dba o nasze żołądki i przygotowuje nam śniadanko w postaci kanapek z pasztetem z wątróbek dorsza i swojskim smalcem. Na łowisku spotykamy inne jednostki które tak jak my wybrały się z wędkarzami w morze w poszukiwaniu dorszy. Rybki jak rybki swoje chimery mają i raz chciały współpracować raz nie, a armator tej jednostki starał się wpatrzony w sondę aby znaleźć kupki dorszy chętne do współpracy. Celem moim tej wyprawy nie było nałowienie dorszy ale chciałem odpocząć i zarazić syna do wędkarstwa morskiego. Chociaż dorszyk dziś nie był skory do współpracy ale i tak sobie połowiliśmy a każdy z nas swoje do torby zapakował. Zachmurzone niebo swoje pokazało mocząc nas deszczem i rybki przestały z nami współpracować więc czas było obrać kierunek na port. W drodze do portu pyszna zupa rybna ugotowana i podana przez Leszka zaspakaja nasz głód. W porcie witały nas grupy turystów spacerujących po nabrzeżu. Rejs obdarzony dużą dawką humoru i wspaniałą atmosferą która zawsze gości na tej jednostce. Każdy z nas ma swoją ligę, ja swoja mam między innymi na Ostrym. Pozdrawiam Jan Edytowane 29 Lipca 2012 przez okno
Minus Napisano 29 Lipca 2012 Zgłoszenie Napisano 29 Lipca 2012 Rejs obdarzony dużą dawką humoru i wspaniałą atmosferą która zawsze gości na tej jednostce. Każdy z nas ma swoją ligę, ja swoja mam między innymi na Ostrym. no to nie pozostaje mi nic innego niż załadować się na Ostrego, pływałem z Adamem na Grecie i bardzo miło wspominam. Gratulacje Janek że zaszczepiasz w innych tego zajoba morskiego - jest coś w tym magicznego i zaczynam tęsknić za tym klimatem bo od kwietnia nie byłem na morzu
Nicco Puccini Napisano 30 Lipca 2012 Zgłoszenie Napisano 30 Lipca 2012 Ja jeszcze nie poznałem tego klimatu, ale niebawem... Poznam Okno cały czas nakręca wyobraźnie relacjami i słowami o atmosferze, że się człowiekowi chcę ruszyć na taką akcję.... Pogratulować wyprawy i tak jak pisał minus- tego, że zarażasz ludzi do tego sportu
Areh Napisano 1 Sierpnia 2012 Zgłoszenie Napisano 1 Sierpnia 2012 Nicco - jeszcze miesiąc i sam się przekonasz
pindyk Napisano 19 Sierpnia 2012 Zgłoszenie Napisano 19 Sierpnia 2012 (edytowane) moge zapytac o wiek pieknej Justynki ps.dzisiaj lowilem w Helu na swojej motorowce toz przy wejsciu do portu i kiepsko bylo ,jakies 15 szt dorsza i pol wiaderka sledzia bardzo mi sie podoba opracowanie kazdej wyprawy Pana Okno !mam nadzieje ze sie kiedys spotkamy na lowisku ,w raz z corcia Edytowane 19 Sierpnia 2012 przez pindyk
Areh Napisano 19 Sierpnia 2012 Zgłoszenie Napisano 19 Sierpnia 2012 No właśnie ja na relację Okna z dzisiejszej wyprawy czekam.
patryk2023 Napisano 20 Sierpnia 2012 Zgłoszenie Napisano 20 Sierpnia 2012 Panowie nie jetem takim specjalista w łowieniu na morzu jak wiekszosc tutaj, dlatego czy moze mi ktos napisacjak to jest z organizacja takiego wyjazdu? Gdzie mozna sie na takie cos umówic? Widzialem raz w sklepie wedkarskim ze organizuja wlasnie takie wyprawy ale sie nie wpatrywalem dokladnie... jaki jest koszt takiej wyprawy, ile dni trawaja i jak to jest z oraganizacja sprzetu( wyporzycza sie go na miejscu czy trzeba miec juz swoj??). Z gory dzieki za odpowiedzi:)
wind Napisano 20 Sierpnia 2012 Zgłoszenie Napisano 20 Sierpnia 2012 Poszukaj w internecie, wielu armatorów ma swoje strony, wszystkiego się dowiesz. Kutry pływają codziennie o ile pogoda pozwoli. Umawiasz się telefonicznie, cenę podaje armator, często sprzęt możesz wynająć na miejscu, ale warto sie dowiedzieć przed wyjazdem. A opinie o skuteczności armatorów znajdziesz w sieci .
baloonstyle Napisano 21 Sierpnia 2012 Zgłoszenie Napisano 21 Sierpnia 2012 Nie pływają co dziennie , ponieważ nie mają obsady. Tylko 15% jednostek pływa w tygodniu bo mają klientów. Lepiej niż na kutrach sytuacja wygląda na szybkich łodziach motorowych, pływają częściej bo mają mniejszą potrzebę ludzką.
baloonstyle Napisano 21 Sierpnia 2012 Zgłoszenie Napisano 21 Sierpnia 2012 (edytowane) Panowie nie jetem takim specjalista w łowieniu na morzu jak wiekszosc tutaj, dlatego czy moze mi ktos napisacjak to jest z organizacja takiego wyjazdu? Gdzie mozna sie na takie cos umówic? Widzialem raz w sklepie wedkarskim ze organizuja wlasnie takie wyprawy ale sie nie wpatrywalem dokladnie... jaki jest koszt takiej wyprawy, ile dni trawaja i jak to jest z oraganizacja sprzetu( wyporzycza sie go na miejscu czy trzeba miec juz swoj??). Z gory dzieki za odpowiedzi:) Odbywa się tak jak Wind pisał wyżej. Co do organizacji przez sklepy to nie wchodź w coś takiego bo koszty będą wyższe niż zaklepanie sobie terminu samemu. Sklep na pewno na tym zarabia. Co do opinii to polecam forum spławik.pl i dział wędkarstwa morskiego, znajdziesz tam wszystkie porty i opinie o jednostkach. Jeżeli nie znajdziesz kontaktu tam, to możesz poszukać po nazwie jednostki w google, możesz tez zerknąć na mój portal jest tam dość obszerna baza jednostek i namiarami. co do sprzętu to jeżeli lecisz pierwszy raz to polecam wypożyczyć sprzęt ponieważ po wypożyczeniu będziesz mądrzejszy przy zakupie sprzętu dla siebie. Jeżeli masz jeszcze jakieś pytania to wal śmiało, na wszystkie postaram się odpowiedzieć Dodam że dobrze jest zawsze jechać z jakimś kolega ponieważ nie wiadomo czy nie złapie Ciebie choroba morska a powrót autem samemu po morskim nęceniu jest bardzo ciężki. Pozdrawiam Edytowane 21 Sierpnia 2012 przez baloonstyle
okno Napisano 21 Sierpnia 2012 Autor Zgłoszenie Napisano 21 Sierpnia 2012 moge zapytac o wiek pieknej Justynki ps.dzisiaj lowilem w Helu na swojej motorowce toz przy wejsciu do portu i kiepsko bylo ,jakies 15 szt dorsza i pol wiaderka sledzia bardzo mi sie podoba opracowanie kazdej wyprawy Pana Okno !mam nadzieje ze sie kiedys spotkamy na lowisku ,w raz z corcia Witam Justyna 22 lata z zajobem morskim i nie tylko. Ja zawsze chętny na morze o ile czas pozwoli. Pozdrawiam Jan
okno Napisano 21 Sierpnia 2012 Autor Zgłoszenie Napisano 21 Sierpnia 2012 Witam 19 sierpnia znowu pognało mnie do Władysławowa na relaks z Ostrym. Jestem przed piątą w porcie aby jak zwykle podziwiać wschód słońca. Oczywiście zajmuję tylną ławeczkę aby przeżyć pełny relaks dla którego to przyjechałem. Wypływamy o 6,30 gdyż pół godziny czekamy na spóźnialskich którzy i tak nie przyjechali mimo zapewnień że dojadą za pięć minut, i tak dojeżdżali pół godziny. Wypływamy z połową składu (za co należą się podziękowania Adamowi) zostawiając port za sobą. Popłynęliśmy tym razem na płytkie wody i nie daleko od portu.Łowiliśmy na głębokości około 30 m. Wybór Ostrego okazał się strzałem w dziesiątkę. Łowiliśmy ładne dorszyki, relaksując się na pokładzie, w wodzie, oraz oglądając brzeg z morza i przepływający statek. Oczywiście łowiąc przy tym rybki, głównie dorsze ale i śledzie oraz flądry. I tak do 15 bo już wszyscy mieli słońca w nadmiarze. Wpływamy do portu patrząc jak na nabrzeżu dwoje ludzi łowi sobie rybki. Rejs jak zwykle udany, my wypoczęci, opaleni i najedzeni bo jak zwykle Leszek zadbał o nasze żołądki serwując z rana śniadanie i na obiad pyszną zupę rybną. Pozostało tylko zapakować się do samochodu i do domu. I to właściwie tyle z kolejnego wypadu, pewnie nie ostatniego, jakoś ciągle mnie coś ciągnie na te morze. cdn......... Pozdrawiam Jan
patryk2023 Napisano 21 Sierpnia 2012 Zgłoszenie Napisano 21 Sierpnia 2012 Wielkie dzieki panowie, no tak sklepy napewno cos sobie dodadza za taka organizajce wiec koszta beda wieksz....tak jak to juz jest niestety..... Dzieki za odpowiedzi i pozdrawiam:)
okno Napisano 21 Sierpnia 2012 Autor Zgłoszenie Napisano 21 Sierpnia 2012 patryk2023, a jaki ty masz problem powiedz kiedy chcesz przyjechać a resztę zostaw nam.
patryk2023 Napisano 21 Sierpnia 2012 Zgłoszenie Napisano 21 Sierpnia 2012 Staralem sie namowc kuzyna, na taki wyjazd, cos nie bardzo mu sie to usmiecha bo sie nasluchal ze podobno moga byc duze fale i moze byc wtedy nie przyjemnie, no mnie takie argumenty nie przekonuja.... a co wy o tym sadzicie?? naprawde moze byc az tak zle?? A co do łowienia na morzu to pytalem sie narazie tak oriantacyjnie, moze w przyszlym roku juz napradwe sie wybiore:) a własnie jaka pore roku(miesiac) najbardziej polecacie?
okno Napisano 21 Sierpnia 2012 Autor Zgłoszenie Napisano 21 Sierpnia 2012 Witam No i zaciągnęło mnie znowu, nie mogłem odmówić zaproszenia Marcinowi i w poniedziałek 20 znowu jestem w Władku tym razem na nowym Marinero II (ten w środku) Podziwiam jak zwykle wschód słońca stojąc na główce portu. Zawsze inny i piękny nad Bałtykiem. O 7 wypływamy na spokojne morzu kierując się na głębokość 30 m. Trochę połowiliśmy ale nic specjalnego, brały same bolki które z powrotem lądowały w Bałtyku. Trafił się nawet jeden diabeł. Krótka decyzja i płyniemy w górę na 80 m. Na miejscu spotykamy inne jednostki, na których łowili już dorsze.Trochę połowiliśmy ładnych rybek których trzeba było szukać gdyż dorsz był skupiony w małych kupkach. Inne jednostki rozjechały się i my też, gdyż nie było już co szukać. Popłynęliśmy jeszcze wyżej na 88 m i tam trafiliśmy na większe skupiska dorodnych dorszy - dom starców. Kije wyginały się a ręce opadały bo było co ciągnąć z tej głębiny. Pilkiery 250 gr nie dawały radę utrzymać się przy dnie, taki był dryf. Brały tylko na plkiery a kolor bez znaczenia więc przywieszki tylko stawiały zbędny opór. Wiatr zmagał się i fale były coraz większe a nami bujało z fali na falę. Połowiliśmy już sobie aż do bólu rąk i dalej nie było sensu bujać się na wzbużonym morzu, więc Marcin bierze namiar na port, włącza autopilota i zaczęła się dopiero jazda po wyboistym morzu, która trwała prawie dwie godziny na pełnym gazie.Odetchnęliśmy dopiero w porcie. Rejs pod względem rybek nawet bardzo udany bo jak się z nimi płynie to zawsze się połowi. Łódź bardzo szybka więc z łowiska na łowisko przeskok trwa chwilę i można ich wiele zaliczyć trafiając na dobre łowiska z dorodnymi dorszami. A po za tym jednostką kierują pasjonaci którzy sami łowią, nic dodać nic ująć. cdn...... Pozdrawiam Jan
pindyk Napisano 26 Sierpnia 2012 Zgłoszenie Napisano 26 Sierpnia 2012 witam wszystkich!! wczoraj ,czyli sobota po pracy wzielem motorowke i poplynelem na wedke. przy helu nic nie bylo ,pustynia ale 6 mil od helu na torze wodnym do gdyni bylo pare jednostek,podlaczylem sie do nich i dorsze szly jeden za drugim . przez 3 godziny na 2 wedki 39 szt )) do dzisiaj mnie reka boli hehehe i w miare ladne ryby,szkoda ze nie bylo zadnych wyskokow czyli 5 kg i wiecej ps.postaram sie nastepnym razem jakas dokumendtacje zrobic
Rekomendowane odpowiedzi