Skocz do zawartości

Literatura wędkarska


Krzych321
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Feliks Choynowski, Wędkarstwo na ziemiach polskich;
Wyganowski, Wędkarstwo, Poradnik Wędkarski;
Andrzejczyk, Wędkarstwo jeziorowe;
Strzelecki,  Wędkarz i rzeka
 

To pierwsze to z przed wojny :)
Reszta raczej się nie dezaktualizuje /poza wytrzymałością żyłek/ do na bycia na znanych portalach aukcyjnych w cenie kilku piw
Czytać i nie przejmować sie ze piszą o kijach z bambusa ale jak sie dowiesz jaką charakterystyke ma mieć kij to nie ważne czy to leszczyna czy węgiel bedziesz wiedział o co chodzi :)
Ksiązek jest MASA ale od tego zestawu/ może poza Choynowskim / bym zaczynał, reszta to praktyka i porady starych gumofilców, elektroniką i sprzętem za półtorej walizki $ ryb nie złapiesz trzeba wiedzieć gdzie i kiedy poszukać :)
 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nowelkami Spławika66, znanego także jako Spławik znad Wisły, sporadycznie nazywanego też Pawłem, ;) zachwyciłem się jakieś 5 lat temu "buszując" gościnnie po SSG. Miały swoisty urok i klimat, który mi bardzo odpowiadał. (Na fb już niestety nie zaglądam.) Z prozy wędkarskiej, polecam zbiór nowel Tadeusza Zimeckiego pt. "Od Hańczy do australijskiej Thompson River" (wyd. 1988r.), napisanych w świetnym stylu, dających do myślenia. Do podręczników wymienionych przez Andrzeja, dorzucił bym jeszcze "Wędkarstwo Rzeczne" Wacława Strzeleckiego (wyd. 1985r.) Moim zdaniem, lektura obowiązkowa dla wędkarzy rozpoczynających przygodę z rzeką.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

19 godzin temu, Wartburg napisał:

Hmmm myślałem że Wędkarz i rzeka to nowe uzupełnione wydanie Wędkarstwa rzecznego autor się zgadza 80% treści też  a nawet rysunki :huh:

Ja zaproponowałem książkę-matkę, Ty książkę-córkę, która w międzyczasie zmieniła nazwisko (czyli tytuł). O ile "Wędkarstwo Rzeczne" w roku '85, wywołało u mnie efekt "Wow!", o tyle książkę "Wędkarz i Rzeka", tylko przekartkowałem w księgarni i odłożyłem z powrotem, uznając ją za odgrzewany kotlet. Co jednak nie umniejsza faktu, że pod względem marketingowym, zmiana tytułu była dobrym chwytem. Zawsze to jakiś pozór nowości.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kupiłem wydanie drugie ulepszone gdyż Wędkarstwo Rzeczne miałem mocno wymęczone z uwagi na notoryczną lekture :)

 

PS
Ciekawe czy Autor wątku jeszcze "żyje"  czy ma głęboko w d***e nasze kombatanckie wspominki :huh:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tego nie wiem, czy autor w/w książek jeszcze żyje, ale przypominam sobie że jakieś 15 lat temu (może nawet więcej?), Władysław i Włodzimierz Strzeleccy, prowadzili sprzedaż wysyłkową książek Wacława Strzeleckiego, zachęcając do ich kupna na łamach prasy wędkarskiej. Ale to też nie świadczy że Wacław Strzelecki już wtedy nie żył, bo być może dystrybucja i marketing to nie była jego "działka".

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pytałem sarkastycznie o autora wątku nie książek...
Co nie zmienia faktu że pewnie i dziś rynek by się znalazł wśród tych co zrozumieli że kijek za walizke $ sam ryb nie łapie a dzisiejsze wybitnie nowoczesne "śmierdzące skarpetki"  też nie pomogą tam gdzie nie ma ryb albo w niewłaściwym czasie....

Edytowane przez Wartburg
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Wartburg napisał:

Pytałem sarkastycznie o autora wątku nie książek...

Uznałem że musiałeś się pomylić, pisząc o autorze "wątku" zamiast "książek".
 

Edytowane przez Ozet
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...