Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Posiedziałem dzis sobie na Śledziowym. Dotarłem dość późno, bo ok 11.00 i do 15.00 złowiłem trzy leszczyki, kilka ładnych płotek i masę "sieczki", czyli drobniutkiego krąpia i leszczyka. Napotkany spinngista "puścił farbę" ;) i okazuje się, że ladnie gryzły dziś szczupaczki. Tak, szczupaczki, ledwo pod wymiar ;).

Napisano

Dziś dla odmiany ;) zajrzałem na Piaskowy. Pogoda super :(, lało od rana, ale co tam, twardy trza być. Poranek zaczął się obiecująco od całkiem przyzwoitego leszczyka a później ... później było już gorzej. Rybek co prawda sporo, ale ... rybek, mini krąpików i leszczyków, tak małych, że aż przeźroczystych ;). Dwaj koledzy obok mieli takie same wyniki. Chyba jednak póki co, wygrywa Śledziowy.

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Pogoda jeszcze pozwala nad wodą posiedzieć. W ubiegłą sobotę nie było czym się chwalić ;) za to dziś połowiłem. Jak zwykle zasiadłem nad kanałem Śledziowym post-12-0-68863500-1353173912_thumb.jpg . Przymrozki w tygodniu dawały nadzieję na spotkanie z ładnymi płociami, niestety tych było tylko kilka i raczej niewielki, tak do 20cm. Za to pokazało się kilka leszczyków, największy ok 40cm.

post-12-0-00073300-1353174033_thumb.jpg

I na koniec wisienka na torcie, której niestety nawet nie zobaczyłem :(. Tępy opór, ryba poszła w lewo i .... luz :angry: .

ale jeszcze tam wrócę .... :)

Napisano

Ladnie, no całkiem całkiem. Ty to se czterdziestaki łapiesz jakby nigdy nic, a mój rekord to 41 :rolleyes: .

A czy masz jakieś podejrzenia, co to za ryba mogla być - ta co ci zeszła?

Napisano

A czy masz jakieś podejrzenia, co to za ryba mogla być - ta co ci zeszła?

Zostawiła wizytówkę na przyponie ;). Musiał być duży, bo szedł jak lokomotywa. Właściwie to moja wina, brania nie widziałem i nie zaciąłem. Pewnie był delikatnie tylko zahaczony. Ale jeszcze się spotkamy ... B)

Napisano

Takie leszczyli (40+) ta kanale trafiały mi się nawet latem, największy miał 45 cm.

Co do tej niewyjętej rybki - miałem tam dokładnie to samo, dwa razy. Brak widocznego brania, kilka sekund walki i po rybce. Dwa razy w dokładnie tym samym miejscu.

Napisano

Co do tej niewyjętej rybki - miałem tam dokładnie to samo, dwa razy. Brak widocznego brania, kilka sekund walki i po rybce. Dwa razy w dokładnie tym samym miejscu.

Na piaskowym, z tego co pamiętam. Na sledziowym jest podobnie :).

Napisano

Zawsze mylą mi się te kanały. Na tym pierwszym od strony Gdańska, tam gdzie siedzieliśmy obok siebie na zawodach.

Piaskowy ;). Tam to może być karpik.

  • 3 tygodnie później...
Napisano

To już chyba spławikowe ostatki. W ostatnią sobotę udało mi się wyrwać i mimo śniegu, wiatru i zimna parę godzin posiedzieliśmy nad wodą. Tak, posiedzieliśmy, bo w odróżnieniu od ostatnich wypraw miałem towarzystwo :D. Zabrałem syna kuzynki, jak się okazało zapalonego wędkarza, "speca" od karpi i spinnigu. Tak, speca, ma na rozkładzie 8kg sztukę. Gdzie tam z moimi karpikami złowionymi z powierzchni mogę się równać???

ale wracając do meritum, pogoda do bani i duży skok ciśnienia nie wróżyły obfitych połowów i tak właśnie się stało. Efekt to 5 :D rybek, mini leszczyki, krapik i dwie płoteczki. Największą złowił oczywiście ;) "młody", na mają "siódemkę" akurat jak poszedłem na zwiady do sąsiada. Na koniec, jakby kiepskie warunki i efekty nie wystarczyły, przy składani wędki moja ulubiona piąteczka ... pękła w łapkach mojego podopiecznego. Tak przerażonego dzieciaka jeszcze nie widziałem :D :D :D .Na szczęście teleskop jest łatwy do naprawienia. Bacik już jest gotów do następnej wyprawy. Może jeszcze w tym roku się uda gdzieś wyskoczyć ??? Mam nadzieję, bo jak nie to parę miesięcy "posuchy" przede mną.

Mam plan zrobić z Maćka prawdziwego Bat-mana :D.

post-12-0-80095800-1354742022_thumb.jpg

Napisano

Mam plan zrobić z Maćka prawdziwego Bat-mana

Ty z niego Bat-Mana, a on może troszkę ciebie o łowieniu karpi nauczy?

Gratuluję mimo małych sztuk udanej wyprawy...

Napisano

a on może troszkę ciebie o łowieniu karpi nauczy?

Pewnie i skorzystam kiedyś, ale tylko na "dzikusach" jak będzie okazja, na komercję nie jeżdżę.

Napisano

Byłem wczoraj na zwiadzie i .... niestety, kanały zamarznięte :(. Znaczy to, że sezon spławikowy zakończony.

Plan jest prosty, byle do wiosny :D. W końcu się wyśpię ;) .

Napisano

niestety, kanały zamarznięte :(.

Super!!!!!!!! Mam nadzieję, że już po świętach wejdę na jezioro :)
Napisano

Mam nadzieję, że już po świętach wejdę na jezioro

Gdzieś przy obwodnicy ktoś już wczoraj łowił z lodu. Chyba na Jasieniu.

Napisano

U nas w okolicy lód jest, ale żeby po nim pewnie stąpać?

Raczej na razie podziękuję...

Chyba trzeba jeszcze troszkę zaczekać.

Jest zatem czas aby skompletować sprzęt. :D

  • 3 tygodnie później...
Napisano

A to i ja coś od siebie dodam. Sierpniowy lin złowiony na kukurydzę (spławik) w stawie dziadka. ;) Pamiętam, że wtedy był straszny upał i nic nie chciało brać...

 

post-573-0-65664900-1356957307_thumb.jpg

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...