Jump to content
Norbas

Kompletowanie sprzętu pod spławik dla zielonego :-)

Recommended Posts

Witajcie.

Jako że zaraziłem się bakcylem w wieku 10 lat kiedy miałem okazję raz łowić ryby na tzw haczyk+żyłka+kij ponad 30 lat później postanowiłem za namową 10 letniej córki spróbować :-)

Udałem się do sklepu wędkarskiego z którego wyszedłem z następującym sprzętem:

- wędka Robinson Firebird Tele Bream 3,8m. 10-45g

- kołowrotek Okuma Carbonite lm CBR-235m

- spławik Expert Queen of river 2g

- haczyki z żyłką ( przyponem ? ) Titanium Crystal 182G  0,128mm / 2,30kg rozmiar 10.

- żyłka Mikado 150m. 0,16mm / 3,75kg.

- zestaw ciężarków ołowianych.

Za ten zestaw dałem 200zł podobno z dużym rabatem.

 

Dziś odbyła się inauguracja (udana) i na pobliskim stawiku z córcią w godzinę złapaliśmy kilka małych rybek ( które wypuściliśmy ) i apetyt urósł :-) do wędkowania.

Chciałbym prosić Was o opinię czy sprzęt który mi wybrano w sklepie wędkarskich jest dobry / średni / kiepski i czy nadaje się on zarówno do malutkich rybek jak i np. przyszłościowo na jakiegoś karpika i rybki podobnej wielkości ( mam na myśli wędkę i kołowrotek bo żyłka i haczyki muszą zapewne być mocniejsze?

Chciałbym też poprosić o porady bo planuję troszkę uzbroić się w akcesoria.

Jako że do kołowrotka mam drugą szpulę / bęben ? chcę kupić grubszą/wytrzymalszą żyłkę. Podobno uniwersalna jest 3.0... ale to tylko w tego co czytam w sieci.

Jako że moja córcia już rzuciła plan, że musi mieć swoją własną wędkę tak więc chcę kupić szpulę żyłki która posłuży do nawinięcia 2-3 kołowrotków czyli od 500m. wzwyż. Chciałbym kupić szpulę przykładowo 0,16mm. i powiedzmy 0,30mm. o ile dobrze pisali że ta druga to takie optimum do szeroko pojętego wędkowania amatorskiego.

Chcę się też zaopatrzyć w większą ilość haczyków i tu prośba o doradzenie jakie (rozmiar/model).

Nie muszą być z przyponem bo dziś wedle instrukcji na YT nauczyłem się samodzielnie wiązać do żyłki haczyk z sukcesem.

Dodatkowe spławiki też by się przydały.

 

PS. Czy dla dziecka lat 10 wystarczy jakaś wędeczka za 30-40zł + kołowrotek za podobne pieniądze? Może doradzicie jaki sprzęt budżetowy dla pociechy zda egzamin na szlify i weekendowe "spędzanie czasu" ?

W zanadrzu jeszcze druga córcia lat 4 która dziś też była bardzo zafascynowana i też chce mieć swoją własną wędkę :-) tylko obawiam się by sobie haczykiem nie zrobiła krzywdy...

Co warto mieć jeszcze w podstawowym wyposażeniu typowego amatora który nie może chwilowo poszaleć z zakupami bo miał inne wydatki ?

Podbierak , jakiś nożyk, coś pomocnego w uwalnianiu ryby z haczyka itp itd? Będę wdzięczny za porady i nakierowanie.

PS2. Znalazłem takie żyłki:

https://www.wedkarski.com/zylki-plecionki/3358-zylki-guide-select-light-blue-dragon.html

Czy będą one ok?

Czy ten sklep ma dobre ceny i jest polecany czy może warto uderzyć na inną stronkę?

Pozdrawiam , z góry dziękuję za pomoc i cierpliwość.

PS3. Czy możecie mnie zorientować jakie są teraz koszta posiadania karty wędkarskiej?

Na razie mały stawik w okolicy ale gdybym chciał podjechać w bardziej cywilizowane miejsce to już chyba trzeba / wypadałoby mieć kartę wędkarską.

 

Edited by Norbas

Share this post


Link to post
Share on other sites

Duuuuużo pytań, więc pozwolę sobie odnieść się do wszystkiego po kolei. Na początek, to nic osobistego, ale sprzedawca wcisnął Ci sprzęt marnej jakości w wysokiej cenie, w dodatku wszystko z "innej wsi". Wędzisko z kołowrotkiem nie są spasowane, wędzisko z marnego węgla ale firma się ceni. Kołowrotek do typowego spławika jest dobry ale reklama, że grafit nie rdzewieje, to tylko półprawda. Jest wrażliwy na odkształcenia a gniazda łożysk się wyrabiają dość szybko. Korpusy ze stopów aluminium też nie rdzewieją ale są o wiele wytrzymalsze. Żyłka może być, haki też choć to kształt limerick przeznaczony do robaków, przynęty roślinne często same spadają, no i firma się ceni. Spławik "od pały", typowy rzeczny a nie na stawik i w dodatku nie dopasowany do cw wędziska, więc o celnych powtarzalnych rzutach można zapomnieć a sam zestaw może nawet dość często się plątać. Prawdą jest jednak, że patrząc na ceny rynkowe zaoszczędziłeś jakieś 50 pln.

Wędzisko nadaje się do większych ryb, nawet takich do 4 kg ale kołowrotek już nie. Wędzisko jest typowe dla cięższej przystawki rzecznej, spławik też i od biedy haki, ale reszta... Tak na "już" to kup i nawiń na drugą szpulę żyłkę 0,22 i powinna wystarczyć, na te większe ryby. Kup też szpulę przyponówki (25 m) 0,14 dla tych rybek oraz haki 8, 6, 4 o kształcie dopasowanym do przynęt, czyli limerick dla robali i okrągłe dla przynęt roślinnych. Aha, jeszcze typowe spławiki jeziorowe 1, 2, 3 g, które na staw będą o wiele odpowiedniejsze.

Kompletowanie sprzętu nie jest trudne o ile wie się na jaką wodę ma być przeznaczony i jakie metody mają być stosowane. Oczywiście można łowić i na kij od szczotki jeśli to tylko sprawia radochę ale do tego nie trzeba o nic pytać. :) 

Co do karty wędkarskiej to zdasz egzamin w najbliższym Kole PZW, koszt to ok 30 pln, samą kartę załatwisz w starostwie składając komplet dokumentów i opłata ok 20 pln. To wszystkie koszty Karty Wędkarskiej i ważna jest do końca życia bez jakichkolwiek dodatkowych opłat. Te często "podłączane" opłaty pod kartę, to tak naprawdę licencje na połów, które z kartą mają niewiele wspólnego.

A na koniec. Nie musisz szukać jednej szpuli z dużą ilością żyłki. Najczęściej można kupić kilka szpul, na których żyłka jest połączona, czyli jeden nawój na kilku szpulach. Jeśli potrzebować będziesz 300 m to po co płacić za 600 m, wystarczą dwie szpule po 150 m z żyłką jednego nawoju. Najodpowiedniejszą żyłką dla początkującego dla większych ryb, według mnie, jest średnica 0,22-0,25. 0,30 nie jest błedem ale potrzeba obciążenia minimum 100 g aby ją wyciągnąć ze szpuli a nie masz do tego ani wędziska, ani kołowrotka. Notabene nie masz kołowrotka nawet na 0,22, która byłaby odpowiednia do wspomnianej przystawki.

Do lekkiej spławikówki kołowrotek jest odpowiedni, 150 m żyłki 0,16 z przyponem 0,12 może być jak najbardziej ale nie masz wędziska. Poszukaj czegoś z cw 5-20 w segmencie tańszego sprzętu (Jaxon, Konger, Mikado) o długości 4,0-4,5 metra.

Wędkarski.com to jeden z wielu sklepów ale mam do niego osobiście zaufanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do sprzętu...chciałem się zmieścić w kwocie 200zł tak na początek żeby sprawdzić czy "połkniemy bakcyla".

Zapewniał mnie, że sprzęt dobry i bez porównania z tzw. marketowym.

Trochę się zmartwiłem Twoją opinią bo myślałem że w jedynym większym w okolicy sklepie nie nabiją mnie w butelkę...

Piszesz, że wędzisko nie spasowane z kołowrotkiem. Na czym więc polega poprawne spasowanie i o co chodzi z tym cw bo rozumiem, że skoro wędzisko mam 10-45g to w tym zakresie powinna być waga spławik+haczyk+obciążenie?

Co do plątania się... przy wyrzucie często mi się żyłka zsuwa ( kilka zwojów ) z kołowrotka i muszę robić poprawkę ale nie wiem czy to wina że żyłki za dużo nawinięte czy moje technika jeszcze bardzo kuleje...czy może za mała waga spławika+obciążenia ( w sumie ze 3,5g.).

Co do haczyków... czy rozmiar rośnie wraz z maleniem cyfry na opakowaniu? Przykładowo czy 8 będzie większa niż 10? Bo po opisach w sklepie mam takie wrażenie a myślałem że logika podpowiada odwrotnie?

W chwili obecnej łowię na kukurydzę i kuleczki ciasta , ewentualnie dojdą robaki ale to nie od razu bo córcia musi się "przekonać" :-)

Co do kołowrotka... dlaczego nie nadaje się do większych rybek? Co się stanie jak złowię powiedzmy rybkę 2-4kg?

Co do żyłki na przypon... czytałem że musi być mniej wytrzymała od głównej by w razie zerwania stracić tylko haczyk. Ale dlaczego różnica 022 do 0,14? Czy to nie ograniczy bardziej końcowej wagi poławianej ryby? Nie lepiej mniejszą dysproporcję zastosować?

Co do planowanych łowisk... na razie stawy. Z czasem może jakiś wyjazd nad Wisłę itp. Stawik koło mnie to typowa "sadzawka" w szczerym polu o wymiarach może 20x20m. Rybki tam max 10-15cm. ale powiem szczerze że już mam chęci na coś większego :-) co dałoby się "skonsumować" w domu :-)

Co do karty wedkarskiej...czy mając ją mogę np zatrzymać się przy jakimś stawie przydrożnym i łowić bez kar? Lub podjechać nad jakieś jezioro / Wisłę? Czy też muszę wykupić jakąś licencję i jakie są to koszta dla takiego weekendowego wędkarza?

O tych szpulach 600m myślę dlatego, że wolałem mieć całość na jednej dużej szpuli i po prostu nawijać na kołowrotek tyle ile mi pasuje. Przykładowo dzieciom nie nawinę 150m. bo im to zbędne , a sobie już raczej pełen kołowrotek bo "na zapas" :-)

Czy ta wskazana żyłka jest jakościowo ok? Czy w tej cenie dostanę coś "lepszego"?

Na szpulach mojego kołowrotka jest napisane:

pierwsza - KG/M 1/230 2/120 3/70    Lbs/Yds  2/250 4/130 6/80   mm/M 0.12/230  0.15/150  0.18/110

druga  -  KG/M 4/230  5/165  6/145  Lbs/Yds 6/325  8/260  10/180     mm/M  0.25/230  0.3/165  0.35/120

Domyślam się że ostatnia wartość to ile jakiej zyłki wejdzie na szpulę.

Pierwsza wartość to zgaduję że np 1kg rybę łowiąc max długość żyłki to 230m??? Nie wiem.

 

Co do wędziska, łopatologicznie jaka różnica między 10-45g. a 5-20g?

Ja to rozumiem tak, że to granice ile do wyrzutu może ważyć spławik z resztą. Myle się? Bo jeśli nie to ta druga opcja będzie mniej "wytrzymała" (szybciej trzaśnie przy holowaniu ryby?

Wielka prośba. Czy ktoś byłby w stanie we wspomnianym sklepie internetowym poświęcić czas i wybrać mi pasujący do siebie sprzęt taki w miarę uniwersalny bym mógł połowić i rybkę małą i jakąś czasem większą bez obawy że sprzęt nie wytrzyma? Taki niedrogi ale sprawdzony komplet który będzie tolerował błędy nowicjusza ale i wystarczy na dłuższy czas na wszechstronne łowienie i naukę?

Nie bardzo wiem też o co chodzi z tymi przełożeniami kołowrotków. Przykładowo na moim jest 5.0:1 i co to oznacza? Dodatkowo widzę że są kołowrotki z tylnym ( jak mój ) i przednim hamulcem. W stronę których się kierować jako amator?

I jeszcze jedno, mój kołowrotek na spodzie posiada przełącznik który blokuje możliwość kręcenia nim w jedną stronę. Zwijać można, rozwijać już nie.

Kiedy i do czego się ten przełącznik stosuje?

Druga sprawa to czy wspomniane przeze mnie opcje max budżetowe czyli wędzisko około 40zł + za podobne pieniądze kołowrotek które też są w tym sklepie to sprzęt wystarczający dla 10 i 4 latki na początek przygody?

Z góry jeszcze raz dzięki za odpowiedzi i cierpliwość.

Pytań wiele ale ja z tych co lubią chłonąć wiedzę szybko i namiętnie :-)

Jeszcze takie pytanie. Czy ze sprzętem który posiadam mogę mieć plany łowienia pstrąga, karpia itp czy też sprzęt za słaby?

Chodzi mi o rybki dostępne na łowisku komercyjnym które mam dwa w okolicy (Grabnik i Piorunów) , tam rybki zarówno do kilograma jak i karpie po 5kg. Do tych cięższych domyślam się że żyłka nie wytrzyma i musiałbym kupić mocniejszą ( co planuję ), i zapewne większe haczyki,  ale czy wędzisko/kołowrotek są ok? Wytrzymają?

 

Pozdrawiam.

 

edit. właśnie wróciliśmy z małego wędkowania.

Rybki około 13-15cm ( chyba płoć ) a przy ściąganiu linki słyszę w kołowrotku jakby szuranie. Podczas luźnego kręcenia nie ma objawu. Tylko jak taką rybeczkę się holuje a bardziej kiedy podnosi z wody na wędzisku. Odgłos i jakby kołowrotek stawiał opór delikatny przy okazji.

Normalne to?

 

 

 

 

 

 

Edited by Norbas

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, Norbas napisał:

Pytań wiele ale ja z tych co lubią chłonąć wiedzę szybko i namiętnie :-)

Dziwne. Na większość postawionych pytań są jasne odpowiedzi w necie, i to na wielu stronach. Teraz dochodzimy do momentu, gdy zwykły post zamienia się w książkę, a to nierealne. Spróbuję po kolei.

Każdy ma budżet taki jaki ma, to nie jest problem.

Sprzęt nie jest zły, lepszy od marketowego.

Nie nabili w butelkę tylko olali wymogi sadzawki 20x20 metrów.

Spasowanie wędziska z kołowrotkiem zaczyna się od planowanego połowu ryb, czyli łowisko, metoda, technika i wielkość ryb. Dla tej sadzawki, gruntówki ze spławikiem, połowu z toni i ryb do 15 cm wędzisko powinno mieć cw 3-20 g a kołowrotek wielkości 100 byłby wystarczający. Jest jeszcze kilka czynników określających charakterystykę wędziska ale najczęściej cw określa jego sztywność. Cw 10-45 oznacza wagę zestawu, przy którym blank pracuje. Ma to znaczenie przy rzutach, zacinaniu i holu. Łowiąc zestawem 3,5 g blank nie oddaje energii przy rzucie, trudno napiąć żyłkę, trudno zaciąć i cud, że większość zacięć nie masz pustych, a hol to tak jak na wyciągarce i przy pierwszej większej rybie będziesz miał spory problem, gdyż dopiero wtedy zaczniesz się uczyć holować, a to niełatwe.

Na plątanie się zestawu ma wpływ wiele czynników od nieprawidłowego złożenia zestawu po niespasowanie sprzętu. Osobiście nie wiem jak można zarzucać zestaw z kołowrotka spinningowego aby zwoje były luźne. To na pewno technika zarzucania kuleje.

Przykładowa rozmiarówka haków.

Podstawowe typy haków.

Obudowa z tworzywa nigdy nie będzie tak sztywna jak ze stopu i pod obciążeniem zmienia się geometria mechanizmu, co objawia się dziwnymi dźwiękami i/lub oporami podczas holu.

Żyłka główna 0,22 i przypon 0,14 od razu wskazuje na połów metodą ciężkiej denki lub ciężkiej przystawki, kiedy to przypon jest dobrany do wielkości ryb a żyłka główna musi wytrzymać duże obciążenie i rzut nim wykonany.

Co do planowanych łowisk to można pogodzić funkcje części sprzętu. Większości jednak nie da się pogodzić jednym zestawem. Na przykład we wspomnianej sadzawce można stosować taki sam sprzęt jak w przepływance w rzece.

Karta Wędkaska poświadcza, że masz podstawową wiedzę do połowu ryb. Licencja to opłata dla dzierżawcy/właściciela łowiska za połów ryb.

Obawy początkującego o ilość żyłki na jednej szpuli. :) Nie ma różnicy, czy 600 m będzie na jednej szpuli, czy też na czterech po 150 m w jednym odcinku, tzw łączonych. Różnica jest w wyborze żyłki, łatwiej dopasować do potrzeb, gdyż nie ma dużego wyboru dla dużych szpul. Żyłka na szpulach łączonych nie kończy się po odwinięciu jej z jednej szpuli, idzie dalej na kolejne.

Odnośnie aktualnych żyłek to niedawno coś było na forum.

Zostań przy oznaczeniach mm/m. Marketingowcy prześcigają się w udziwnieniach oznaczeń i najczęściej wychodzą bzdury. KG/M jest tego przykładem, kilogram siły na milion!? Tak, pierwsze to średnica żyłki a drugie to ilość nawoju jaka się zmieści. To tylko teoria bo sposób nawinięcia żyłki na szpulę też ma znaczenie a przy plecionkach w ogóle się nie sprawdza.

10-45 a 5-20 napisałem wyżej.

Mogę spróbować dobrać zestaw dla małych i średnich ryb. O większych zapomnij, bo tego pogodzić się nie da.

Przełożenie 5.0:1 oznacza, że na jeden obrót korbki wrzeciono obraca się pięć razy. Oznacza to ilość nawoju jaki jest zbierany na szpulę. Oznacza też wytrzymałość mechanizmu na obciążenia i 4.2:1 będzie o wiele mocniejszy od 5.0:1.

Blokada biegu wstecznego. W necie jest mnóstwo o budowie kołowrotka dla początkujących. Najczęściej stosowany aby zacięcia były pewne i podczas nich żyłka samoistnie się nie odwijała oraz przy holu.

Opcja finansowa dla córki jest wystarczająca, jest problem, czy utrzyma tanie wędzisko z powodu jego wagi.

Na komercji wędzisko wytrzymać powinno. Nie można zagwarantować, gdyż na razie nie masz pojęcia o holu i albo żyłka pęknie, albo wędzisko. Kołowrotkowi nie wróżę przyszłości.

19 godzin temu, Norbas napisał:

Rybki około 13-15cm ( chyba płoć )

I właśnie po to jest karta wędkarska aby wiedzieć na pewno. Gdyby to był inny gatunek, z większym wymiarem ochronnym i przyszła kontrola, mógłbyś się zniechęcić do wędkarstwa na zawsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Docio napisał:

Dziwne. Na większość postawionych pytań są jasne odpowiedzi w necie, i to na wielu stronach.

Problem właśnie w tym, że szukając info na wielu stronach wszystko się w głowie zaczyna mieszać.

Z plątaniem żyłki zaczynam dochodzić powoli do coraz to rzadszego występowania tego zjawiska przy zarzucaniu. Po prostu ze szpuli zsuwa się często kilka zwojów więcej kiedy już zarzucę ale szybkie zamknięcie kabłąka i kontrola czy żyłka nie poszła pod szpulę pomaga. Jeden obrót kołowrotkiem i po problemie, żyłka na miejscu. Rzuty coraz precyzyjniejsze i sadzawka już za mała żeby ćwiczyć dalsze.

Karta wędkarska - mam zamiar zrobić jak najszybciej. a na razie posiłkuje się atlasem ryb i to co jest w mojej sadzawce to płotki. Czytałem też, że nie muszę mieć karty wędkarskiej na prywatnej sadzawce posiadając zgodę jej właściciela. Jestem w błędzie?

Teraz wracając do sprzętu. Piszesz kolego że olali wymogi małej sadzawki. To znaczy że sprzęt dali "za mocny" na taką sadzawkę?

To zapytam z innej beczki.

Do jakiej wielkości/wagi ryb nadaje się moje wędzisko? Nie patrząc na razie na żyłkę , kołowrotek. Bo już nie wiem czy np kiedy pojadę na komercyjne łowisko wędzisko wytrzyma powiedzmy 4-5kg karpia czy nie? W komercyjnych które mam w okolicy są i pstrągi i karpie i człowiek nie wie co się trafi na końcu żyłki. Dlatego chciałbym mieć taki "złoty środek" z którym podjadę i na moją sadzawkę dla chwili relaksu i będę mógł się wybrać na takie komercyjne. Po prostu chciałbym mieć "zapas mocy" na nie przewidziane sytuacje. Mniej mi zależy by widzieć każde muśnięcie przynęty przez rybkę 15cm. ( aktualnie te muśnięcia widzę doskonale na spławiku który mam choć podobno przeznaczony jest na rzekę)

Rozumiem, że nie ma wędzisk do wszystkiego. Ale o moim nie mogę znaleźć żadnych opinii użytkowników. Fajne bo bardzo mobilne ale jakie rybki "wytrzyma"... nic.

Czy w granicach 100-200zł kupię solidny kołowrotek z przednim hamulcem w całości zrobiony z metalu/aluminium który wytrzyma lata i będzie złotym środkiem na zarówno małą rybę jak i np na karpia/szczupaka kiedy zajdzie taka potrzeba? Nie musi być mały/ lekki. Sił nie brakuje a jak wspomniałem wolę mieć coś na wyrost. Jeśli mógłbym prosić o polecenie czegoś sprawdzonego.

No i wracając do wędziska. Do jakich max rybek wystarczy moje a jakie poleciłbyś jako taki złoty środek również na wyrost?

Nie wykluczam że jeśli aktualne nie spełnia wymagań będzie dla córki (zamiast kupować coś za grosze ) a sam zaopatrzę się w sprzęt jeszcze raz.

3 godziny temu, Docio napisał:

Mogę spróbować dobrać zestaw dla małych i średnich ryb. O większych zapomnij, bo tego pogodzić się nie da.

Dlatego chętnie skorzystam z Twojej propozycji dobrania zestawu tylko poprosiłbym o taki trochę na wyrost. No i nie wiem co dla Ciebie kolego oznacza średnia a co duża ryba więc proszę o informację.

PS. Jaka różnica między moją wędką Robinsona, a Jaxon Antris HTI Tele Tino 4.20m / 5-35g Czy jest różnica w wytrzymałości na korzyść którejś przy złapaniu wiekszej ryby? Porównywalne czy któraś lepsza?

PS2. Właśnie w czeluściach piwnicy odnalazłem zabytek przywieziony przez dziadka z Afryki. Wędka bambusowa składająca się z 4 sekcji. Na samym końcu jest tylko oczko na żyłkę. Łączone sekcje są za pomocą jakiejś rurki metalowej a bambus nie jest w żaden sposób obrabiany / wyrównywany tylko tak jakby właśnie go ktoś przyniósł z plantacji. Czy taka wędka się do czegoś nada? Np dla dzieciaków? Rozumiem, że to do tzw. łowienia "z kija" czyli żyłki tyle ile kija, spławik, haczyk i do boju?

Długość to 4m. Załączam zdjęcie. Jak to uzbroić w żyłkę najprościej i pewnie?

Dzięki za cierpliwość :-)

 

 

 

IMG_20190718_120849.jpg

 

 

Edited by Norbas

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bambus szczególnie długi będzie dla dzieciaka za ciężki.

Ten bambus to zadanie dla majsterkowicza  a i to z dostępem do tokarki!!!
Po pierwsze brak sensownie założonych skuwek  /w sklepach nie ma od 30 lat/ zostaje tokarka....
Po drugie brak przelotek zapraszamy na kurs rękodzieła :
np. tutaj ABC Wędkarza Majsterkowicza Tadeusz Barowicz w cenie browara idzie znależć n portalach aukcyjnych:)
Druga koncepcja zamienić sie z fanatykiem staroci za coś co ma dla Ciebie wartość użytkową.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wędka pamiątkowa więc raczej zamieniać nie chcę.

Co masz na myśli pisząc "skówek" ? Czy łączenia poszczególnych sekcji? Bo jeśli tak to po mocnym włożeniu elementu w drugi trzyma mocno.

Zważyć nie mam jak ale to naprawdę leciutkie jest.

Myślałem po prostu o wykorzystaniu jako kija+żyłka+spławik+haczyk żeby córcia mogła połowić nie martwiąc się na razie kołowrotkami itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak Cie sie trafił cienkościenny to może być leciutki. W polsce były praktycznie nieosiągalne.
Prawidłowe połączenie składa się z okuć na obu częściach bambusu czyli skuwek "damskiej" i "męskiej".
Niezabezpieczony koniec "gołęgo" bambusu na przemian namakając i schnąć doprowadzi do pęknięć co spowoduje że jedynym zastosowaniem praktycznym kijka będzie kołek do pomidorów.

Jak chcesz zachować pamiątkę to to jakoś zabezpiecz, 
Tak czy siak uklejki czy krasopiórki zestawem bez kołowrotka łowić sie tym da, może nie jest to najpraktyczniejsze rozwiązanie ale są wykolejeńcy używający bambusu i klejonek z powodzeniem do dziś.


EDIT a nie lepiej kupić nawet na bazarze za  grosze coś z miękką szczytówką?
Może koledzy podpowiedzą co bo ja to raczej muzealnik jestem ;) 

Edited by Wartburg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmmm... ciut wkradło się chyba niezrozumienie :-)

Ten bambus miałby być jako tymczasowa "wędka" dla mojej córci którą cieszy złowienie małej rybki , pogłaskanie, nadanie imienia i wypuszczenie :-)  Po prostu czasowo by nie wyrywać sobie co chwila jednej wędki. Z czasem albo kupię jej jakiś tani zestawik z kołowrotkiem albo jeśli moje wędzisko okaże się zbyt kruche na rybki do 4-5kg to dostanie je a ja zakupię coś co polecicie mi na forum.

Bambus pochodzi z Afryki gdzie mój dziadek bywał tuż po wojnie. Czy jest cienkościenny nie wiem bo nie znam się. Jest bardzo lekki i tyle wiem :-)

Bardziej chodziło mi jak na tym zaczepić żyłkę. Czy na samym końcu przywiązać czy może gdzieś do bambusa przez przelotką końcową no i ile żyłki powinno się dać by dziecku było wygodnie zarzucać itp.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Norbas napisał:

Po prostu ze szpuli zsuwa się często kilka zwojów więcej kiedy już zarzucę ale szybkie zamknięcie kabłąka i kontrola czy żyłka nie poszła pod szpulę pomaga.

Mam dziwne przeświadczenie, że zbyt luźno nawinąłeś żyłkę na szpulę kołowrotka.

2 godziny temu, Norbas napisał:

Czytałem też, że nie muszę mieć karty wędkarskiej na prywatnej sadzawce posiadając zgodę jej właściciela. Jestem w błędzie?

Nawet prywatna sadzawka podlega kilku ustawom w tym o rybactwie śródlądowym, więc musisz mieć. A gdy udostępnia się ją innym, nawet nieodpłatnie, to właściciel powinien mieć działalność gospodarczą i przestrzegać więcej zapisów.

2 godziny temu, Norbas napisał:

Teraz wracając do sprzętu. Piszesz kolego że olali wymogi małej sadzawki. To znaczy że sprzęt dali "za mocny" na taką sadzawkę?

Tak - wędzisko.

2 godziny temu, Norbas napisał:

Do jakiej wielkości/wagi ryb nadaje się moje wędzisko?

Według mojej, zdecydowanie subiektywnej tabeli przeliczników, spokojnie wytrzyma rybki do 4,5 kg. Wytrzyma też większe ale dodatkowo musi być opanowana sztuka holu a hamulec idealnie ustawiony do wytrzymałości przyponu.

2 godziny temu, Norbas napisał:

Dlatego chciałbym mieć taki "złoty środek" z którym podjadę i na moją sadzawkę dla chwili relaksu i będę mógł się wybrać na takie komercyjne.

Tego pogodzić się nie da.

2 godziny temu, Norbas napisał:

Mniej mi zależy by widzieć każde muśnięcie przynęty przez rybkę 15cm. ( aktualnie te muśnięcia widzę doskonale na spławiku który mam choć podobno przeznaczony jest na rzekę)

Na typowym jeziorowym zapewne nie widziałbyś muśnięć tylko spławik by się zatapiał. Nie ma jakichś żelaznych reguł i każdy może stosować dowolny spławik. Tu chodzi wyłącznie o wygodę.

2 godziny temu, Norbas napisał:

Czy w granicach 100-200zł kupię solidny kołowrotek z przednim hamulcem w całości zrobiony z metalu/aluminium

Raczej 200-300. Niestety nie posiadam nic "młodego". Inwestowałem w nieco lepszy asortyment i najmłodszy kołowrotek ma z siedem lat.

2 godziny temu, Norbas napisał:

No i nie wiem co dla Ciebie kolego oznacza średnia a co duża ryba więc proszę o informację.

Proszę. :) Małe do 0,5 kg, średnie do 1,5 kg, duże...no wiadomo, reszta. :) 

2 godziny temu, Norbas napisał:

Nie wykluczam że jeśli aktualne nie spełnia wymagań będzie dla córki (zamiast kupować coś za grosze ) a sam zaopatrzę się w sprzęt jeszcze raz.

Zostaw sobie. Aby mieć komplet musisz teraz kupić zestaw "odwrotny. Delikatniejsze wędzisko do kołowrotka jaki posiadasz i mocniejszy kołowrotek do wędziska jakie posiadasz. W ten sposób będziesz miał zestaw na sadzawkę i drugi, mocniejszy na komercję.

2 godziny temu, Norbas napisał:

Nie wykluczam że jeśli aktualne nie spełnia wymagań będzie dla córki (zamiast kupować coś za grosze ) a sam zaopatrzę się w sprzęt jeszcze raz.

Odradzam. Dziesięciolatek może dość szybko zmienić zainteresowania. Dodatkowo spławikówkę praktycznie cały czas trzyma się w ręku i jeśli nie ćwiczy to ją to szybko zmęczy. Może nie narzekać ale jeśli będzie walczyć z ciężarem po cichu, to się zrazi i następnym razem zamiast na rybki znajdzie kilka wymówek. Takie są dziewczynki, bo - miałeś się tego domyśleć. ;) 

Kup lekki bacik 3,5 m i zrób kilka zestawów. Jak jej nie przejdzie to za rok lub raczej dwa, kupisz jej odpowiedni zestaw. Jeśli przejdzie a Tobie nie, to będziesz miał idealny zestaw do połowu żywczyków lub do typowego relaksu na sadzawką. To porada "na wyrost", gdyż będziesz się rozwijał i chciał posmakować wszystkiego nim zdecydujesz co Ci odpowiada a co nie.

Co do końcówki. Jak znajdę kilka wolnych godzin to postaram się wkleić tu linki. Może jutro, może dopiero w poniedziałek. Linki będą dotyczyć Twoich potrzeb jak i proponowany bacik. Co do bata to już możesz szukać w necie tekstów Józka, czyli Józefa Wróblewskiego, naprawdę warto.

Nie ma dosłownie wędzisk gorszych i lepszych. Kiedyś łowiono rekordy na leszczynę, później na bambusy, a potem nastało szkło, pierwsze węgle, kompozyty i nowoczesne węgle. To czy wędzisko jest lepsze, czy gorsze wynika wyłącznie z naszej subiektywnej oceny w czasie połowu, naszej wygody, naszego widzimisię, i to wszystko. :) Różnica pomiędzy wspomnianymi wędziskami jest dość znaczna. Dolne cw jest mniejsze tylko o połowę ale w efekcie odczucia przy holu będą dwukrotnie większe i nauka holowania ryb będzie autentyczna. Obecnie ten 15 cm "narybek" holujesz jak na wyciągarce. :D Za jakiś czas sam też dojdziesz do wniosku, że delikatniejsze wędzisko przynosi więcej radochy z połowu. :) 

O bambusie napisał już Andrzej. Zrób jakąś ładną gablotkę i umieść go jako początek kolekcji. Dziecku nie dawaj, chyba, że chcesz się go pozbyć znad wody. ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Docio napisał:

Mam dziwne przeświadczenie, że zbyt luźno nawinąłeś żyłkę na szpulę kołowrotka.

Bardzo prawdopodobne. To samo mi się nasunęło dziś jak obejrzałem żyłkę na kołowrotku.

Żona trzymała przez ręcznik pr oboj ac napina c a ja nawijałem na kołowrotek. Widać za słabo. Odwinę i nawinę jeszcze raz. Jakieś porady jak to zrobić by było ok?

8 godzin temu, Docio napisał:

Na typowym jeziorowym zapewne nie widziałbyś muśnięć tylko spławik by się zatapiał. Nie ma jakichś żelaznych reguł i każdy może stosować dowolny spławik. Tu chodzi wyłącznie o wygodę.

Na moim choć na rzekę też się zdarza że rybka zatopi. Wtedy na bank już zacinać nie muszę. Zawsze jest na haczyku.

8 godzin temu, Docio napisał:
10 godzin temu, Norbas napisał:

Teraz wracając do sprzętu. Piszesz kolego że olali wymogi małej sadzawki. To znaczy że sprzęt dali "za mocny" na taką sadzawkę?

Tak - wędzisko.

Czy to znaczy, że z moim wędziskiem mogę jechać na staw komercyjny i nie bać się że wędzisko nie wytrzyma ryb które na takich wędziskach się spotyka?

Czytałem że na takich łowiskach trafiają się karpie po 6-8kg, Szczupaki po metr i większe... o to się obawiam że jak taki potwór mi się do haczyka przyklei to moje wędzisko nie wytrzyma.

Dlatego pomyślałem sobie nad jeszcze jedną roszadą. Tak jak piszesz kupić wędzisko do aktualnie posiadanego kołowrotka i kołowrotek do posiadanego wędziska... taki nawet ciut na wyrost/zapas. Bardzo bym prosił o jakieś godne polecenia wędzisko i solidny na wyrost kołowrotek które posłużą mi długo i bezawaryjnie.

A do tego jako trzeci komplet kupił bym jakieś wędzisko i kołowrotek już "potężne z zapasem" na takie już na prawde spore ryby jak duże karpie , szczupaki itd. Tutaj też liczę na jakieś wskazówki/polecenie konkretnego sprzętu.

Czytałem różne artykuły i kołowrotki dobre i długowieczne to podobno najlepiej metal/aluminium a nie żadne tworzywa. Prawda to?

Gdybym mógł liczyć też na doradzenie osprzętu do każdej opcji typu haczyki, spławiki, żyłki, przypony to już byłbym przeszczęśliwy :-)

Dziś jadąc samochodem odkryłem kilka kolejnych miejsc gdzie łowią ryby, już większych niż moja sadzawka i zapragnąłem mieć też sprzęt który podoła temu co w takich wodach pływa.

Niedaleko (Sochaczew) płynie też jakaś rzeka w której nie wykluczam, że chciałbym spróbować sił.

Co do karty wędkarskiej itd. Rozumiem, że zdaję egzamin i idę do starostwa ją wyrobić. Do tego dochodzą potem koszt wykupienia możliwości łowienia. Jakie to koszta i jak działa to terytorialnie? Mam w rejonie kilka zbiorników wodnych, rzekę wspomnianą... i na każdą wodę muszę płacić osobno czy wykupuję na województwo? A jak bedę chciał zabrać wędkę na mazury czy nad morze to muszę płacić dodatkowo? Troszkę to na moje oko nowicjusza pomerdane...

 

PS. Czytam właśnie o Ryobi Ecusima FD 3000 / 4000 , niby chwalony ale grafit...a może nie mam racji obawiając się grafitu? Ponoć spisują się zarówno w spławiku jak i spiningu... zarówno wersja 3000 jak i 4000 mają hamuled do 5kg...

ROzbieżności są w różnych sklepach co do ilości łożysk. Jedni piszą 4+1 . inni 6+1... i nie wiadomo komu wierzyć.

Jakie są różnice w kołowrotkach 3000 vs 4000 poza wielkością?

 

Edited by Norbas

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Norbas napisał:

Żona trzymała przez ręcznik pr oboj ac napina c a ja nawijałem na kołowrotek. Widać za słabo

Na pewno nie jest za luźna, za to może być skręcona i też zwoje będą spadać. Niestety w "ciemno" trudno zgadnąć, gdy co chwilę dowiaduje się czegoś nowego.

Tak jak przewidywałem, powoli robi się z tego książka i przestaje mi to odpowiadać. Nie do tego służy forum, szczególnie gdy co chwilę piszę niemal to samo, gdyż stawiasz te same pytania tylko w innym kontekście.

2 godziny temu, Norbas napisał:

Czy to znaczy, że z moim wędziskiem mogę jechać na staw komercyjny i nie bać się że wędzisko nie wytrzyma ryb które na takich wędziskach się spotyka?

Nie. To znaczy, że wędzisko jest przeznaczone do innych metod i technik, które są pozbawione sensu w Twojej sadzawce.

2 godziny temu, Norbas napisał:

Czytałem że na takich łowiskach trafiają się karpie po 6-8kg, Szczupaki po metr i większe... o to się obawiam że jak taki potwór mi się do haczyka przyklei to moje wędzisko nie wytrzyma.

Wytrzymałość zestawu jest tak wielka jak wytrzymałość najsłabszego elementu. W dobrym zestawie jest to węzeł łączący przypon z żyłką główną. Są wędziska z cw 1000 g ale do połowu marlinów po 500 kg każdy. U nas sumy 30 kg i większe łowi się na wędziska z cw do 200 g i mniejszym. Najsłabszy punk nie wytrzymuje i nie musi to być wędzisko. Aby najsłabszy punkt wytrzymał hol w kołowrotku jest hamulec.

3 godziny temu, Norbas napisał:

Gdybym mógł liczyć też na doradzenie osprzętu do każdej opcji typu haczyki, spławiki, żyłki, przypony to już byłbym przeszczęśliwy :-)

Nie. Już o tym pisałem. Haczyk dobiera się do wielkości przynęty a następnie do wielkości ryby. Na hak nr 14 spokojnie można łowić kilogramowe leszcze a na 2/0 półkilogramowe węgorze.

3 godziny temu, Norbas napisał:

Co do karty wędkarskiej itd.

Przestań się domyślać tylko pójdź. Dostaniesz materiały lub informacje o nich a także dowiesz się jak wykupuje się licencje i u kogo. Łykniesz też podstaw wędkarskich, bo coś ta deklaracja o czytaniu była właśnie "na wyrost".

3 godziny temu, Norbas napisał:

PS. Czytam właśnie o Ryobi Ecusima FD 3000 / 4000 , niby chwalony ale grafit...a może nie mam racji obawiając się grafitu? Ponoć spisują się zarówno w spławiku jak i spiningu... zarówno wersja 3000 jak i 4000 mają hamuled do 5kg...

Błagam. Uruchom myślenie. W tym poście, wyżej, deklarujesz zupełnie coś innego.

3 godziny temu, Norbas napisał:

Jakie są różnice w kołowrotkach 3000 vs 4000 poza wielkością?

Mogą być zasadnicze bądź żadne. Zależy od firmy i modelu. Po to są podawane dane techniczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Docio napisał:

Na pewno nie jest za luźna, za to może być skręcona i też zwoje będą spadać.

Fakt. Rozwinę ją na łące i zwinę ponownie dając lekki opór przy samym kołowrotku/pierwszej przelotce od kołowrotka licząc.

To powinno pomóc.

11 godzin temu, Docio napisał:

To znaczy, że wędzisko jest przeznaczone do innych metod i technik, które są pozbawione sensu w Twojej sadzawce

Ok. Czyli jakie metody / techniki są odpowiednie do mojego wędziska?

11 godzin temu, Docio napisał:
14 godzin temu, Norbas napisał:

PS. Czytam właśnie o Ryobi Ecusima FD 3000 / 4000 , niby chwalony ale grafit...a może nie mam racji obawiając się grafitu? Ponoć spisują się zarówno w spławiku jak i spiningu... zarówno wersja 3000 jak i 4000 mają hamuled do 5kg...

Błagam. Uruchom myślenie. W tym poście, wyżej, deklarujesz zupełnie coś innego.

Nie padła na razie żadna opcja mocniejszego kołowrotka do mojego wędziska więc czytam forum i o tym kołowrotku sporo dobrego. Nie zrozumiałem o co chodzi z moją deklaracją. Chodzi o kołowrotki z tworzywa?

Ryobi Arctica CF cała ze stopu...ale cena ciut wysoka jak na początek...

Książka, fakt. Nie pasuje Ci to kolego, rozumiem. Nie każdy ma czas siedzieć przed kompem godzinami. Pytań i wątpliwości będę miał coraz mniej w miarę jak zacznę się w tym wszystkim orientować. Na razie błądzę.

Pozdrawiam.

Edited by Norbas

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, Norbas napisał:

Fakt. Rozwinę ją na łące i zwinę ponownie dając lekki opór przy samym kołowrotku/pierwszej przelotce od kołowrotka licząc.

Jak już rozwiniesz to nie zatrudniaj żony do trzymania żyłki. ;) Wsadź w pierwszą przelotkę (szczytowa jest ostatnia), kawałek gąbki aby żyłka nawijała się z lekkim napięciem, naprawdę lekkim, i spokojnie, powoli nawijaj ją kołowrotkiem.

17 godzin temu, Norbas napisał:

Ok. Czyli jakie metody / techniki są odpowiednie do mojego wędziska?

Już o tym pisałem, nie czytasz uważnie stąd powtarzające się te same pytania.

W dniu 17.07.2019 o 06:36, Docio napisał:

Wędzisko nadaje się do większych ryb, nawet takich do 4 kg ale kołowrotek już nie. Wędzisko jest typowe dla cięższej przystawki rzecznej...

A na koniec podaj budżet jaki możesz/chcesz przeznaczyć na kołowrotek do wędziska jakie posiadasz, na drugie wędzisko na sadzawkę i na sprzęt dla córki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żyłkę rozwinąłem, dałem lekki opór przez mokrą szmatkę z kropelką płynu do naczyń. Zwinąłem i teraz jest idealnie. Można odstawić szpulę i odwija się tylko kilka centymetrów samoistnie. Do tego skróciłem żyłkę na kołowrotku bo zaczepiony nad jednym stawem wędkarz po obejrzeniu mojego kołowrotka powiedział, że za dużo żyłki i przez to też się odwijać może.

Co do budżetu.

Na wędzisko do aktualnego kołowrotka do około 100zł.

Na kołowrotek do aktualnego wędziska do 200-250zł. Chciałbym by to był kołowrotek który posłuży na najbliższe kilka lat a jeśli za 10-20 dalej będzie działał to będzie super.

Sprzęt dla córci... tu mam zgryz. Planowałem max 100zł na komplet bo nie wiem czy się nie "znudzi" po pierwszych zachwytach. Tylko czy nie nada się dla niej mój aktualny kołowrotek+wędzisko które do niego kupię?

Proszę jeszcze o 3 opcję wędzisko+kołowrotek. Już tłumaczę o co chodzi.

Dziś wracając od rodziny zatrzymałem się nad dwoma stawami. Obydwa nie są wodami PZW ale... żeby z nich korzystać należy uiścić roczną opłatę 100zł za każde. Na jednym zastałem kilkunastu wędkarzy ( z jednym porozmawiałem chwilę i pokazał mi jakiś domek z cegły obok stawu i powiedział że kartę wędkarską muszę mieć a opłatę uiszczam u jakiegoś człowieka w domku postawionym kilka metrów od tego stawu ) , na drugim tylko jednego i tablicę informacyjną gdzie nie było nic na temat karty wędkarskiej a jedynie informacja że mogą łowić pracownicy kilku pobliskich firm/fabryk oraz osoby które uiszczą opłatę 100zł roczną dla pobliskiego Gospodarstwa Rybackiego Sp. z.o.o.

Na pierwszym stawie gdzie sporo wędkarzy fajny klimat, można auto mieć przy sobie i widać że coś się dzieje. Kaczuchy pływają a wędki pracują. Nie spamiętałem wszystkich gatunków ryb które wymienił ale są tam między innymi Karp, Sum, Węgorz, Szczupak i mniejsze których wymienił łącznie kilkanaście. Na drugim stawie jak pisałem jeden człowiek, mniej przyjemnie i tylko na tablicy napisane wymiary ochronne karpia i karasia srebrzystego.

Skłaniam się póki co więc do czasu znalezienia lepszej miejscówki do korzystania z tego pierwszego.

I prosił bym o wybranie wędziska i kołowrotka które bez problemu pozwolą na łowienie pływających w nim ryb.

Drugi akwen który zapewne będę odwiedzał po zrobieniu karty i opłaceniu licencji to Zalew Żyrardowski bo tam można zostawić rodzinkę na kąpiel i plażowanie a samemu połowić kawałek dalej od tłumu.

Trzeci akwen to z kolei 20km ode mnie rzeka Bzura , wędkarzy widywałem czasem ale wcześniej nie przywiązywałem uwagi więc nie wiem czy i co można tam złowić.

Powiedzmy że na ten dodatkowy zestaw chciałbym przeznaczyć max 350-500zł i chciałbym by był on taki...jakby to napisać "pewny , na wyrost, z zapasem" kiedy się trafi jakaś duża ryba by się nie martwić czy wędzisko/kołowrotek wytrzymają. Chyba, że teraz kupić od razu taki kołowrotek "z zapasem" i po prostu przekładać go sobie w razie potrzeby z wędziska na wędzisko , to by było optymalne finansowo rozwiązanie.

Może to wydać się dziwne...co napiszę teraz ale...

Chcąc kupić spławik wszedłem dziś do Auchan... bo był przy trasie. Spławików poniżej 18 gram nie było ale za to kilka wędzisk. I powiem Wam, że dużo solidniej i przyjemniej niż moje aktualne trzymało mi się wędzisko masywniejsze/grubsze. To akurat był Jaxon Tele Carp ale grubość,masywność sekcji którą trzymamy przypadła mi do gustu.

No dobra, bo znowu się rozpisałem, a i może palnąłem znowu jakieś fopa :-)

 

 

 

Edited by Norbas

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podany budżet i wymogi dają tylko jedną odpowiedź - takiego sprzętu nie ma. To co mogę zaproponować, takie absolutne minimum, które zadbane powinno jak najbardziej posłużyć kilka lat to dla wędziska:

węgiel - w wersji 450TX z wysokiej klasy węgla, które da wielką frajdę z połowu i nauczy holu oraz użycia hamulca ale nie zniesie poniewierki, czyli rzucania o glebę, walenia o cokolwiek, itp.

kompozyt - w wersji IXX45025 z dobrego kompozytu, które równierz da frajdę z połowu itd ale zniesie poniewierkę, dodatkowo będzie nieco sztywniejsze.

Co do kołowrotka to nie ma złudzeń. Do pełnego alu brakuje 200,-, do dobrego aly brakuje 400,-, pozostaje coś w obudowie grafitowej:

Dragon - wersja 830, to jedyny jaki znalazłem, którym warto się zainteresować a jest dostępny.

Okuma - w wersji ls30 jest niedostępny ale możesz poszukać w necie lub spytać w lokalnym sklepie i ewentualnie koszt sprowadzenia. Chodzi o koszt całkowity a nie samą przesyłkę. Dlaczego ten? Dlatego, że z opisu wynika iż jest naprawdę dobry i pasowałby niemal idealnie do Twoich potrzeb i już posiadanego wędziska oraz ryb - tych większych.

Co do zestawu dla córki, jedyne co mi pozostaje zasugerować to:

bacik - 300 cm z dobrego kompozytu, który powinien wytrzymać naukę rzutów z nad głowy. Do niego, za resztę ze stówy, możesz kupić kilka zestawów gotowce.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za linki.

Rozumiem, że te wędziska miałyby współpracować z moim aktualnym kołowrotkiem a podane kołowrotki z moim aktualnym wędziskiem :-)

Czy obydwa te kołowrotki nadają się też np potem do karpiówki??? Czy dadzą radę z większymi rybami 5kg wzwyż?

Okuma w wersji LS40 nie nada się ? Są na allegro i 3000 i 4000 w bardzo zbliżonej cenie.

Co do bacika. Czy na nim też montuje się kołowrotek? Czy ma przelotki czy to może jakoś inaczej działa? Pytam bo patrzę na fotki i ... widzę tylko tubę... Wnioskuję, że do czubka się przyczepia zestaw i zarzuca się żyłkę która jest około długości wędziska?

Na koniec jeszcze jedna prośba.

Załóżmy, że nie mam jeszcze sprzętu ( teoretycznie :-) ).

Jaki zestaw powiedzmy do 500 zł byś mi kolego polecił? Dziś porozmawiałem z kolejnym wędkarzem i na kolejnym stawie w mojej okolicy. W trakcie dyskusji padło stwierdzenie że jednak solidniejsze/lepsze są wędki 2 lub 3 częściowe niż teleskopy. Z racji gabarytów transportowych wędkarze preferują 3 częściowe. Długo nie podyskutowałem bo wstąpiłem tylko na kilka minut się rozejrzeć a dzieci nie dały porozmawiać.

Jest komercyjne, wstęp 15zł i rybki to karp, lin, szczupak, sandacz, jesiotr, karaś, amur, płoć

Jakie wędzisko tego typu byś mógł polecić oraz czy podane przez Ciebie kołowrotki by do niego pasowały czy też w wypadku zakupu takiego wędziska kołowrotki też inne?

I dalej moja niewiedza skłania mnie do myślenia czy mając w perspektywie że w okolicznych stawach są głównie karpie i to podobno nawet takie dosyć spore myśleć nad karpiówką czy może jednak nie karpiówka tylko coś równie mocnego ale bardziej wszechstronnego jeśli chodzi o wielkość ryby...

 

Jeśli moje pytania wydadzą się "głupie" to sorki, po prostu apetyt wielki a wiedza zerowa.. ale każdy kiedyś zaczynał :-)

PS. Nie wiem dlaczego ale jakoś tak w ręku mi się sympatyczniej trzyma wędki z rękojeściami z korka. Może dlatego że pogrubiają całość a może po prostu mój gust ...

PS2. Jaki podbierak warto kupić by nie był łamliwy a jednocześnie nie drogi?

edit: Co sądzicie o takim wędzisku ? Nadaje się podobno ze względu na wytrzymałość do karpi i większej ryby.

Może posiada jakiś tańszy odpowiednik?

Pozdrawiam.

 

 

 

Edited by Norbas

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Norbas napisał:

Rozumiem, że te wędziska miałyby współpracować z moim aktualnym kołowrotkiem a podane kołowrotki z moim aktualnym wędziskiem :-)

Takie było założenie.

 

3 godziny temu, Norbas napisał:

Czy obydwa te kołowrotki nadają się też np potem do karpiówki??? Czy dadzą radę z większymi rybami 5kg wzwyż?

Raczej nie.

3 godziny temu, Norbas napisał:

Co do bacika. Czy na nim też montuje się kołowrotek? Czy ma przelotki czy to może jakoś inaczej działa? Pytam bo patrzę na fotki i ... widzę tylko tubę... Wnioskuję, że do czubka się przyczepia zestaw i zarzuca się żyłkę która jest około długości wędziska?

Przeczytaj to

3 godziny temu, Norbas napisał:

Załóżmy, że nie mam jeszcze sprzętu ( teoretycznie :-) ).

 

W dniu 18.07.2019 o 09:28, Docio napisał:

Spasowanie wędziska z kołowrotkiem zaczyna się od planowanego połowu ryb, czyli łowisko, metoda, technika i wielkość ryb.

 

3 godziny temu, Norbas napisał:

czy mając w perspektywie że w okolicznych stawach są głównie karpie i to podobno nawet takie dosyć spore...

To znaczy jak spore?

3 godziny temu, Norbas napisał:

Co sądzicie o takim wędzisku ? Nadaje się podobno ze względu na wytrzymałość do karpi i większej ryby.

Nie wiem kto Ci polecił wędzisko z cw max do 35 g ale robi Cię w konia.

Poproszę jeszcze raz. Zacznij czytać o metodach i technikach. Obecnie interesuje Cię wyłącznie metoda gruntowa: technika ciężkiej denki i gruntówka ze spławikiem. Gruntówka ze spławikiem rozwiąże problem spławika, łowienie w toni, odległościowe, przepływanka, technika angielska i przystawka. Ciężka denka natomiast rozwiąże problem karpiówki, feedera i dużych ryb.

3 godziny temu, Norbas napisał:

Jeśli moje pytania wydadzą się "głupie" to sorki, po prostu apetyt wielki a wiedza zerowa.. ale każdy kiedyś zaczynał :-)

Nieprawda. Wiedzy i wskazówek dostałeś tyle, że większość pytań nie powinna tu padać.

3 godziny temu, Norbas napisał:

Nie wiem dlaczego ale jakoś tak w ręku mi się sympatyczniej trzyma wędki z rękojeściami z korka. Może dlatego że pogrubiają całość a może po prostu mój gust ...

Zasadniczo nie ma różnicy, gdyż to kwestia gustu. Szczegółowo jednak korek wymaga zdecydowanie większej dbałości o czystość, gdyż jeśli w jego pory wbije się rybi śluz lub zanęta, to nie da się wytrzymać w domu jak zacznie to gnić. Pianka jest o wiele łatwiejsza w utrzymaniu czystości.

Edited by Docio

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Docio napisał:

Przeczytaj to

Przeczytałem, rozjaśniło się sporo w głowie. Tylko link pokazujący ten łącznik nieaktywny więc nadal nie wiem jak on wygląda.

11 minut temu, Docio napisał:

Raczej nie.

Proszę o doprecyzowanie. Nie nadadzą się do karpiówki czy nie nadadzą się do kolejnego wędziska na większe ryby?

Epixor ma hamulec 8kg i wersja 4000 9kg. Czytałem opisy że ludzie z jego pomocą łowią spore szczupaki , nadaje się też do spinningu itd.

O Dragonie znalazłem że to kołowrotek morski, do ciężkich spinningów, solidny, również dosyć wszechstronny i wersja 830i hamulec 8kg a 840i nie mogę znaleźć jaką ma moc.

22 minuty temu, Docio napisał:

To znaczy jak spore?

Wedle dzisiejszej rozmowy z właścicielem stawu są karpiki od 1,5kg do podobno 9-10 kilo ale tych byków sporo mniej.

23 minuty temu, Docio napisał:

Nie wiem kto Ci polecił wędzisko z cw max do 35 g ale robi Cię w konia.

Nie nie, to moja nadinterpretacja. Polecano z CW5-25g , a ja pomyślałem i zasugerowałem się też opisem w sklepie internetowym, że wersja 35g będzie wytrzymalsza w razie chwytu takiego dużego karpia.

Dokładnie to tutaj ten opis: Wędzisko i cytuję " Wędki matchowe o trzech różnych parametrach mocy i dopuszczalnego ciężaru zestawu przy rzucie. Najmocniejsze (35g) nadają się z powodzeniem do połowu karpi i uzbrojone są w większe przelotki. "

27 minut temu, Docio napisał:

Zacznij czytać o metodach i technikach

To właśnie zaraz zrobię bo

 

28 minut temu, Docio napisał:

technika ciężkiej denki i gruntówka ze spławikiem

ta ciężka denka mi nic nie mówi.

29 minut temu, Docio napisał:

Wiedzy i wskazówek dostałeś tyle, że większość pytań nie powinna tu padać.

Ok, mnie chodzi o fakt że póki co to się w głowie jeszcze wszystko miesza jedno z drugim. A że chcę szybko się doposażyć w sprzęt bo czasu mało to tym bardziej się miesza. Praca taka że 2-3 tygodnie w domu i potem dwa miechy w delegacji więc chcę skompletować wszystko teraz i jeszcze coś pomoczyć kija :-) zanim będę musiał odstawić sprzęt na dwa miechy :-(

32 minuty temu, Docio napisał:

Zasadniczo nie ma różnicy, gdyż to kwestia gustu. Szczegółowo jednak korek wymaga zdecydowanie większej dbałości o czystość,

No właśnie mnie lepiej pasują te "grubsze" rękojeści. Mój Robinson właśnie tym mnie ciut drażni że taki cieniutki a dodatkowo krótki w części od kołowrotka w tył i jak trzymam dłonią w okolicy kołowrotka by mieć jakąś dźwignię to kończy mi się przed łokciem. O jakimś "zaparciu" o brzuch mogę zapomnieć. Co do utrzymania w czystości to tu problemu nie ma. Już o aktualne wędzisko dbam pedantycznie, czyszczę, przecieram więc z kolejnymi będzie podobnie.

Poza tym u mnie na wędzisku nie ma żadnej pianki. Te końcowe 15cm to po prostu plastik tylko trochę chropowaty.

Po prostu tak dopytuję też o ten trzeci zestaw bo coraz częściej nachodzą mnie myśli by kupić coś polecanego/dopasowanego do siebie a aktualny odsprzedać... I stąd te pytania też o kołowrotek który jak kupię posłuży mi długo i może i do kolejnych wędzisk jakie będę w przyszłości kupował.

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Norbas napisał:

Nie nie, to moja nadinterpretacja. Polecano z CW5-25g , a ja pomyślałem i zasugerowałem się też opisem w sklepie internetowym, że wersja 35g będzie wytrzymalsza w razie chwytu takiego dużego karpia.

Dokładnie to tutaj ten opis: Wędzisko i cytuję " Wędki matchowe o trzech różnych parametrach mocy i dopuszczalnego ciężaru zestawu przy rzucie. Najmocniejsze (35g) nadają się z powodzeniem do połowu karpi i uzbrojone są w większe przelotki. "

Jeśli chcesz mieć pewność, że kij wytrzyma hol karpia to szukaj takich, które są specjalnie stworzone na karpiowe łowiska komercyjne, a w nazwie mają dopisek Carp (patrz opis). A jak widać cw wcale o tym nie przesądza. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Norbas napisał:

Proszę o doprecyzowanie. Nie nadadzą się do karpiówki czy nie nadadzą się do kolejnego wędziska na większe ryby?

Kołowrotek dopasowywałem do posiadanego przez Ciebie wędziska, o czym już pisaliśmy obaj i było to ustalone. Do typowej karpiówki są za małe i nie są to typowe kołowrotki do zestawu karpiowego, w którym wędzisko ma cw minimum 100 g.

7 godzin temu, Norbas napisał:

...a ja pomyślałem i zasugerowałem się też opisem w sklepie internetowym, że wersja 35g będzie wytrzymalsza...

Allegro to nie sklep internetowy, to platforma handlowa. Opisy na Allegro mają tylko jeden cel - sprzedać. Najlepiej komuś kto nie ma pojęcia o temacie. Pisałem o składaniu zestawu. Jeśli wędzisko będzie miało cw do 35 g to reszta też będzie dopasowana i na przypon 0,14 hol karpika 5 kg może trwać i godzinę. Jeśli zastosuje się mocniejsze żyłki to najsłabsze okaże się wędzisko i o nieszczęście już nietrudno.

7 godzin temu, Norbas napisał:

ta ciężka denka mi nic nie mówi.

Jakoś mnie to nie dziwi, nie musi nazwa tłumaczyć wszystkiego ale chyba nie zaboli wpisanie w Google "ciężka denka". Mam nadzieję, że nie urażę Winda i Hege gdyż unikam linkowania do swoich zasobów, ale proponuję przeczytać ten tekst a następnie kolejny. Gdy już to zrobisz to na tej stronie masz bezpośredni dostęp do wszystkich tekstów i możesz czytać szkółkę, spławik, grunt i inne.

 

7 godzin temu, Norbas napisał:

Ok, mnie chodzi o fakt że póki co to się w głowie jeszcze wszystko miesza jedno z drugim.

Czytaj, przestanie się mieszać, pytania powielać i może wreszcie coś ustalimy.

 

7 godzin temu, Norbas napisał:

No właśnie mnie lepiej pasują te "grubsze" rękojeści

Korek i pianka "Eva" (chyba tak się nazywa), mają raczej bardzo zbliżoną grubość. Czasem blanki w dolnej części są pokrywane lakierem o wysokiej porowatości ale trudno nazwać to rękojeścią. Dolnik "do łokcia" czy "poza łokieć" to już wybitnie indywidualna sprawa. Osobiście wolę te do łokcie bo dłuższe przeszkadzają mi w rzutach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, Docio napisał:
20 godzin temu, Norbas napisał:

Czy obydwa te kołowrotki nadają się też np potem do karpiówki??? Czy dadzą radę z większymi rybami 5kg wzwyż?

Raczej nie.

Jakie kryteria powinien spełniać kołowrotek by nadawał się na ryby typu karp, szczupak ?  Czy takiego kołowrotka nie da się używać również do łowienia mniejszych ryb?

8 godzin temu, Jotes napisał:

Jeśli chcesz mieć pewność, że kij wytrzyma hol karpia to szukaj takich, które są specjalnie stworzone na karpiowe łowiska komercyjne, a w nazwie mają dopisek Carp (patrz opis). A jak widać cw wcale o tym nie przesądza. 

O proszę. Bardzo fajna alternatywa :-)  Wersja 4.20m będzie ok czy lepiej krótszą? No i to węgiel , a kolega Docio pisał że trzeba się obchodzić ostrożnie i nie bardzo nadaje się dla początkującego bo błędów nie wybacza. Może jakiś odpowiednik z kompozytu? Czy jeśli człowiek ostrożny i dba to nie bać się węgla? Jak jest z trwałością węgiel kontra kompozyt?

Takie wędzisko rozumiem, że również nada się do mniejszych rybek?  Zdaję sobie sprawę że im twardsze wędzisko tym mniej komfortowe holowanie mniejszych ryb, ale podchodzę do tematu czysto amatorsko / rekreacyjnie i jestem w stanie się z tym pogodzić by mieć wędzisko które sprosta i mniejszym i karpiowatym większym... Nie planuję kolekcji 10 wędzisk i kołowrotków. Może z czasem i możliwościami zmienię zdanie ale przewiduję, że skończy się na max 2-3 i to nie od razu.

Do tego typu wędziska jaki kołowrotek kolego polecisz?  Oczywiście nie za "miliony" ale taki który pokryje moje zapotrzebowanie na wielkość ryby i będzie w miarę trwały.

8 godzin temu, Docio napisał:

wpisanie w Google "ciężka denka"

zrobiłem to jak tylko przeczytałem Twój post kolego.

Troszke się rozjaśniło, obejrzałem kilka filmów instruktażowych na czym polegają techniki ciężkiej denki, gruntowa ze spławikiem itp.

Informacje układają się w głowie i by się "ułożyło na trwałe" muszę jeszcze kilka chwil poczytac/pooglądać bo na czym metody polegają już kojarzę ale jeszcze nie pamiętam dokładnie sposobów moontowania zestawów itp bo każdy sposób ma kilka wersji jeśli chodzi o zestaw. Jednak jest progres :-)

Dziękuję za kolejne linki, nie dotarłem do nich wczoraj bo nie pozycjonują się w wyszukiwarce wysoko. Lekturę zacznę wieczorem jak dzieci zasną ( i pewnie będę czytał / oglądał znowu do rana aż wstaną i żona będzie rano kiwała znowu głową z politowaniem hehe :-) )

Pozdrawiam serdecznie.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Norbas napisał:

No i to węgiel , a kolega Docio pisał że trzeba się obchodzić ostrożnie i nie bardzo nadaje się dla początkującego bo błędów nie wybacza.

I Docio dobrze ci napisał, ale! Jeśli nie jesteś taki, jak niektórzy moi znajomi, to i węgiel ci posłuży długie lata. A moi znajomi robią tak, że jak rybę wyholował, to kija rzucał w piach i zdobyczą się zajmował. Ja też byłem zupełnie zielony, a jednak kupiłem węglową odległościówkę i służy mi już ponad 20 lat (i nadal posłuży). O sprzęt trzeba dbać tym bardziej, że nie jest tani!

1 godzinę temu, Norbas napisał:

Do tego typu wędziska jaki kołowrotek kolego polecisz?  Oczywiście nie za "miliony" ale taki który pokryje moje zapotrzebowanie na wielkość ryby i będzie w miarę trwały.

Ile chcesz/możesz wydać na kołowrotek? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ja u siebie zauważyłem , że najpierw wędzisko odkładam delikatnie w bezpieczne miejsce gdzie nikt nie stanie/kopnie( u mnie akurat na trawę ) i dopiero zajmuje się zdobyczą.

Tylko jaka długość optymalna... 4.20 (291zł) czy może 3.90 (257zł) ?

Znalazłem nieco tańszy wariant z opisem Match Carp i jest to Ryobi ale max długość 3.39cm i niewiele napisane o niej więc nie wiem czy to też byłoby odpowiednie czy może sporo gorsze od podanej przez Ciebie?

26 minut temu, Jotes napisał:

Ile chcesz/możesz wydać na kołowrotek? 

W chwili obecnej mogę wydać max 200-300zł. Chyba że nie da się w tych pieniądzach dobrać czegoś o dobrych parametrach i trwałego to mogę poczekać , dozbierać i kupić za dwa miesiące bo aktualnie chciałbym też kupić jakiś odpowiedni podbierak, podpórkę, żyłkę , spławiki itp. Co do żyłki to nie wiem jakiej grubości/wytrzymałości kupić na takie łowisko komercyjne bo że przyponowa o oczko lub dwa w dół to doczytałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Norbas napisał:

Tylko jaka długość optymalna... 4.20 (291zł) czy może 3.90 (257zł) ?

Jeśli na poważnie myślisz o odległościówce, to 4,20 m.

Godzinę temu, Norbas napisał:

W chwili obecnej mogę wydać max 200-300zł.

Ja mam ten i z czystym sumieniem mogę go polecić. Jest też taki sam kołowrotek, ale o mniejszym przełożeniu (5:1).

Z mniejszym przełożeniem.

Mam też inne, ale to już więcej kasy...

Edited by Jotes

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×