Jump to content

Recommended Posts

Witam,

Chciałbym urozmaicić swoje wyprawy wędkarskie i gdy wybieram się z moim pickerem nad wodę, to chciałbym dołożyć jeszcze jeden zestaw obok i tu nasuwa się pytanie. Jezioro na którym łowię jest dosyć duże, linia brzegowa to około 15km, średnia głębokość to 5m, w najgłębszych punktach gdzieś na środku to max 12m. Wszyscy raczej nastawiają się na leszcze, szczupaki, sandacze czy węgorze. Nie słyszałem by ktoś polował na amury czy karpie. Mam problem z doborem drugiej wędki, bo sprzedawca w wędkarskim poleca mi na drugi zestaw wędkę pod method feeder, ale czy to ma sens na takim zbiorniku biorąc pod uwagę, że już jedną wędkę mam na grunt? Czy może lepiej aby ta druga wędka była zestawem spławikowym? Posiadam również bata, więc jeżeli miałby to już być spławik to chciałbym żebym mógł machnąć dalej od brzegu. Budżet jaki chciałbym przeznaczyć na ten drugi zestaw to około 250zł. Proszę o podpowiedź bardziej doświadczonych kolegów, którzy przerabiali różne konfigurację nad wodą. Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najczęściej łowię na feeder i spławik jednocześnie. Gdy miałem zwykłą gruntówkę to zawsze podczepiony był dzwonek lub janczar i było słychać branie. Po przesiadce na feeder było ciężko obserwować szczytówkę i spławik jednocześnie. Doszedłem do wniosku, ze nie da się tak łowić, szczególnie w rzece gdy wędzisko stoi na sztorc aż na którejś wyprawie zacząłem słyszeć brania na feederze. Niezależnie czy leżał, czy stał słyszałem te brania. Subtelne szuranie żyłki w przelotkach DS lub pukanie w podpórce. Nawet zacząłem ustawiać celowo nierówno w podpórce aby usłyszeć wyraźniej pierwsze branie.

Dwie gruntówki ustawiam wyłącznie w nocy, w dzień uwielbiam grunt i spławiczek :) a najważniejsze, że da się to pogodzić, potrzeba jedynie nieco samozaparcia i skupienia.

Z tego co napisałeś to najprędzej byłoby zaopatrzyć się w zestaw match ale to podwójny koszt, co najmniej. Jotes napisał tu już chyba wszystko o match, więc wystarczy poszukać na forum i w artykułach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mimo wszystko postawiłbym drugą gruntówkę, bo o ile da się upilnować dwa kije gruntowe, to nie da się upilnować gruntówki i spławika. Albo tu się gapisz, albo tu - albo rybki, albo pipki. Ja jak jeździłem jeszcze z gruntówkami, to z dwoma. Nawet jak holowałem leszcza, a na drugiej było branie, to zacinałem i odkładałem kij na podpórki, leszcz zaczekał. A już w szczególności nie upilnujesz gruntówki i daleko zarzuconego wagglera/slidera. No nie da się!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za odpowiedzi, ale czy myślicie że jeżeli byłby to drugi grunt to jest sens kupować "ciężki sprzet" na wodę gdzie raczej nic poważnego się nie uwiesi? Osobiście chyba również wolałbym żeby był to spławik. Budżetu za dużego nie mam, więc muszę to dobrze przemyśleć, bo możliwości kolejnego "większego" zakupu prędko nie będzie. Pozdrawiam 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mocarny, spokojnie. Masz bat, zrób zestaw, weź nad wodę i zobacz doświadczalnie jak się z tym będziesz czuł i gruntem jednocześnie. Skup się też na uszach, czy w ogóle będziesz słyszał to subtelne szuranie żyłki lub stukanie w podpórkę. To jest proste. :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×