Kamień Napisano 17 Sierpnia 2020 Zgłoszenie Napisano 17 Sierpnia 2020 Cześć. Zamierzam na dniach wybrać się na niewielki kanał kopalniany, o szerokości 5m i głębokości 50-70cm (nurt jest mały), w celu połapania małych płotek oraz kiełbi na żywczyka. Po przeczytaniu paru tematów na tym forum uznałem, że najlepszą opcją będzie przepływanka. Pytanie do Was: Lepsza będzie wędka match 4.2 m czy bacik 4m ? Oraz czy do przepływanki można użyć oliwki przelotowej zamiast bawić się ze śrucinami? Połamania.
Docio Napisano 17 Sierpnia 2020 Zgłoszenie Napisano 17 Sierpnia 2020 Może wpierw obejrzyj to. Kanały kopalniane i pokopalniane często mają ciemne dno ale woda jest bardzo klarowna, a to z kolei nie sprzyja bycie niewidocznym na brzegu. Co do wędziska to lekki float. 2
Kamień Napisano 17 Sierpnia 2020 Autor Zgłoszenie Napisano 17 Sierpnia 2020 Zgadza się, woda jest tam bardzo przejrzysta i trzeba się było czołgać za kleniami, żeby człowieka nie zobaczyły :). Dzięki za link do filmiku. 1
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. ryukon1975 Napisano 18 Sierpnia 2020 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoszenie Napisano 18 Sierpnia 2020 (edytowane) Czołganie się raczej nie wchodzi w grę przy łowieniu więc wybrałbym opcję siedzieć na dupsku nieruchomo w miarę możliwości. Najlepsza zaś na płytkiej wodzie jest opcja wybierana przez niewielu. Łowienie z wody. Jeśli ktoś próbował to wie że ryba nie boi się kogoś kto stoi w wodzie tego na brzegu już tak. Z wody takie ryby łowi się na długości kija. Spinningowego czyli krótkiego. Prawie całe "wyposażenie" widzisz na zdjęciach. Wodery, buty, spodniobuty. Można siąść też 2-3 m od brzegu i ryba nie zobaczy a Ty spławik tak. Rozpisałem sie ale masz duże pole do po(nie)pisu. Edytowane 18 Sierpnia 2020 przez ryukon1975 7
Kamień Napisano 18 Sierpnia 2020 Autor Zgłoszenie Napisano 18 Sierpnia 2020 Super! Rozważę tę opcję również. Z wody łowiłem jedynie dotychczas kropki .
mopsik Napisano 18 Sierpnia 2020 Zgłoszenie Napisano 18 Sierpnia 2020 Z tym łowieniem z wody to prawda i z brzegu na siedzonego w bez ruchu też.Sprawdzone na kanałach około Gdańska.Nawet mocniejsze tupnięcie płoszy,nawet cień na wodzie i dają dyla.A z wody nawet z bellyboata - nie płoszą się .Tak samo nie boją się kaczek na płytkiej wodzie czy łabędzia . 2
Gość mikolaj37 Napisano 16 Grudnia 2020 Zgłoszenie Napisano 16 Grudnia 2020 Może Was rozśmieszę ale to co napiszę to szczera prawda. Jak byłem mały to mieszkałem blisko takiej małej rzeczki. Woda tam była kryształ a głę bokość może pół metra. Były tam różne ryby w dołkach na zakolach rzeczki ale na prostkach tylko masa kiełbi. Wielu je poławiało aby mieć na żywca. Gdy kiełbie zupełnie nie chciały brać to brało się ziemię z brzegu i rzucało przed ławicę kiełbi. Ziemia mętniła wodę i rybku brały natychmiast, po chwili powtarzało się to czynność aż do zapełnienia sadzyka. Płoć by uciekła ale na kiełbie działało super.
Docio Napisano 16 Grudnia 2020 Zgłoszenie Napisano 16 Grudnia 2020 3 godziny temu, mikolaj37 napisał: Może Was rozśmieszę Nic śmiesznego, dla mnie normalka.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się