Jump to content

Top carp czy magnet carp


Recommended Posts

Dzień dobry. Ostatnio w sklepie wędkarskim natknąłem się na kołowrotek Jaxon Magnet Carp. Znam red carp i top carp. 

Top carp jest dobrym kolowrotkiem jak na mój gust. Mój dobry kolega który zaszczepił we mnie wędkarstwo używa top carp i nie narzeka na niego. Ale nie o tym mój post.

Chciałem porównać jaxon top carp oraz jaxon magnet carp. Szukalem czytałem opisy ale jakoś nie mogę znaleźć sensownej różnicy oprócz wyglądu i metalowej rączki.

Wydaje mi się że solidniejszy jest magnet. Proszę o wasze opinie.

Czy ktoś z was ma te kołowrotki i mógłby mi przedstawić różnicę?

Jaxon MAGNET CARP FRXL 400 8BB

JAXON TOP CARP FRXL 400

Jest jeszcze to ale ten to chyba typowy feeder

JAXON SATORI FRXL 400

Edited by Guest
Połączenie postów. Edycja linków
Link to comment
Share on other sites

Sorry, ale te kołowrotki poza wielkością nie mają nic wspólnego z kołowrotkiem gruntowym z prawdziwego znaczenia. Chociaż jak na karpiowy to są trochę małe.

Pytasz z ciekawości czy planujesz kupno?

Link to comment
Share on other sites

Na moje "oko" to są bliźniacze konstrukcje. Taka sama ilość łożysk, przełożenie, wielkość szpuli podobna. Różnią się wagą ale lżejszy ma szpulę z otworami ;) Cena też podobna.

Nie posłuży długo przy połowie karpi, chyba że "rozmiar wigilijny" w stawie za domem. 

 

Link to comment
Share on other sites

Satori mam w innej wersji. Na wędce bolonce. Jest całkiem ok. Chciałem kupić tego top carp. I jak byłem w sklepie to zobaczyłem ten drugi. Chciałem go do feedera robinson carbonic

 

Pytanie do zwykłego Michała

Pomogles mi z wędką feeder a teraz doradzasz z kolowrotkiem. Napisałeś że lzejszy ma otwory na szpuli. To dobrze czy źle??

 

A coś takiego?

Jaxon TOP FEEDER 400

Edited by Guest
edycja linku
Link to comment
Share on other sites

Tak na szybko. Najbliższy prawdziwemu kołowrotkowi gruntowemu jaki znalazłem to ten, jednak jedynie w wersji 54204 lub 54205. Spełnia większość wymagań jakie powinien spełniać kołowrotek gruntowy, czyli:

- przełożenie, im niższe tym lepiej;

- ilość łożysk, im mniej tym lepiej;

- wolny bieg, brak jest zaletą, mniej do zepsucia;

- głębokość szpuli, im płytsza tym wygodniej oddawać dalsze rzuty.

Reszta to czyste wodotryski a już wymieniana składana korbka jako zaleta, to prawdziwe przegięcie jakby ktokolwiek na łowisku musiał tę korbkę wielokrotnie składać.

Edited by Docio
Link to comment
Share on other sites

7 hours ago, Mateusz Carp said:

Pytanie do zwykłego Michała

Pomogles mi z wędką feeder a teraz doradzasz z kolowrotkiem. Napisałeś że lzejszy ma otwory na szpuli. To dobrze czy źle??

Zwykła kosmetyka, nie ma absolutnie żadnego wpływu na pracę kołowrotka. Widocznie ktoś uznał że wygląda lepiej.

6 hours ago, Docio said:

Reszta to czyste wodotryski a już wymieniana składana korbka jako zaleta, to prawdziwe przegięcie jakby ktokolwiek na łowisku musiał tę korbkę wielokrotnie składać.

 

Trzeba wyjąć żeby nasmarować a poza tym to nie widzę zastosowania. 

Dla mnie najlepsze są komputerowo wyważane :D Krok milowy w budowie kołowrotków i już nic nie będzie takie jak było.

Link to comment
Share on other sites

No właśnie mnie też nie przekonuje wolny bieg do feedera. Bo po co to? Pytam właśnie o jaxona bo jak pisałem wyżej moi znajomi mają wędki i kolowrotki tej firmu i nie narzekają. Więc z tego co piszecie te jaxony co wyslalem to tylko kwestia wyglądu. A może coś takiego było by lepsze. Dodam że nie chcę wydać więcej niż 100zl...

Robinson Carbonic RD 406

Edited by Guest
edycja linku
Link to comment
Share on other sites

Ma za duże przełożenie jak na kołowrotek do gruntu, 5.3:1 to conajmniej 0.3 za dużo. Docio dodał linkę do kołowrotka typowo gruntowego.

Wolny bieg może być przydatny kiedy w łowisku są duże ryby i jest ryzyko że wciągną wędkę do wody. Może przydać się kiedy chcesz odejść na chwilę bez wyciągania zestawu. Nie widzę innego zastosowania a to jest marginalne. 

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, zwykły michał napisał:

Wolny bieg może być przydatny kiedy w łowisku są duże ryby i jest ryzyko że wciągną wędkę do wody

...i w połowach w stojącej wodzie typowo z gruntu, gdy ryba po braniu odpływa i nie może poczuć oporu jak sandacz, szczupak, karp. Mieści się to w marginalnych przypadkach wspomnianych przez Michała.

Mateusz przejrzyj oferty kołowrotków morskich, które jeszcze w znakomitej większości są produkowane własnie do ciężkiej pracy. Pojemności szpul do średnicy żyłek nie odbiegają od tych karpiowych ale przełożenia już znacznie. To co marketingowcy wyczyniają w temacie karpiowym i feederowym to jawne robienie wody z mózgu aby wędkarz kupił młynek i za rok kolejny, bo pierwszy nie wytrzyma obciążeń. Jeśli jednak ktoś łowi wyłącznie w stojącej wodzie i nieduże rybki, to właściwie obojętne jaki kołowrotek kupi. Nazwa nic nie zmieni jeśli łowiący nie wie do czego konkretnie potrzebuje kołowrotka i uogólnianie może innych wprowadzać w błąd, przez co porady są nietrafione.

Link to comment
Share on other sites

Ja właśnie szukam czegoś niezbyt drogiego do lekkiego feedera. Wody stojące, rzeka sporadycznie ale nie jakieś duże sumy. Oglądałem właśnie takie wielkie kolowrotki z przełożeniem 4:3-1 , 4:8-1 ale to ciężkie ogromne jak na suma jakiegoś nie wiem...

Jestem początkujący i nie chcę kupę kasy wydawać. Tak 100zl max

 

No dobra... Będę na rzece trochę wędkował... Ale myślę że nie za duże ryby. Dodam że mój rekord to 68cm amur i 65cm karp. Więc to nie są jakieś kolosy... A na zwykły kołowrotek nie było problemu...

Link to comment
Share on other sites

Mateusz kup co chcesz. Ta dyskusja do niczego nie doprowadzi. Mam poważne przesłanki aby sądzić, że nie masz pojęcia o czym piszemy i stąd same niejasności. Konfucjusz kiedyś napisał, że nie wytacza się armaty aby zabić komara. Jednak nikt nie wyskoczy na słonia z łapką na muchy. Sam musisz wiedzieć w jakich warunkach będziesz łowić i jaki sprzęt potrzebujesz, a jeśli dodatkowo nie chcesz wydawać kasy, to oczywiście rozumiem, tylko po co te wszystkie rady? Jeśli chcesz zwykłą damką ścigać się w wyścigu to Twój wybór i nic mi do tego. Jednak pytanie o wybór przerzutki jest tylko stratą czasu, dla wszystkich.

Link to comment
Share on other sites

Nie no wziąłem wasze rady pod uwagę. Nie kupię tego co pokazałem. Tylko chcę rozwinąć temat. Dołożę kasy i kupię coś innego.

 

Ale napisaliście że kołowrotek na grunt lepiej żeby miał przełożenie mniej niż 5:1 czy to też tyczy się metody drgajacej szczytówki?

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Mateusz Carp napisał:

Ale napisaliście że kołowrotek na grunt lepiej żeby miał przełożenie mniej niż 5:1 czy to też tyczy się metody drgajacej szczytówki?

 

3 godziny temu, Docio napisał:

... są produkowane własnie do ciężkiej pracy. Pojemności szpul do średnicy żyłek nie odbiegają od tych karpiowych ale przełożenia już znacznie.

Przeczytaj jeszcze raz post @Docio i będziesz wiedział, jakie znaczenie ma przełożenie w kołowrotku gruntowym.

 

Link to comment
Share on other sites

1 hour ago, Mateusz Carp said:

Ale napisaliście że kołowrotek na grunt lepiej żeby miał przełożenie mniej niż 5:1 czy to też tyczy się metody drgajacej szczytówki?

Chodzi o masę zestawu jaki będziesz ściągał. Koszyk, sprężyna czy nawet ciężarek swoje waży i do tego stawia opór w wodzie. W rzece będzie jeszcze gorzej bo dojdzie nurt.

Okuma Ceymar, z linku który podał Docio, jest często polecana do gruntówki. Kosztuje więcej niż planujesz wydać ale nie rozpadnie się po kilkunastu wyjazdach.

 

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Mateusz Carp napisał:

Ale napisaliście że kołowrotek na grunt lepiej żeby miał przełożenie mniej niż 5:1 czy to też tyczy się metody drgajacej szczytówki?

I to jest potwierdzenie tego co pisałem wcześniej. Nie możemy się dogadać, gdyż zamiast podstawowej wiedzy posiadasz w głowie reklamę marketingowców. Karpiówka, feeder i wszelkie jego odmiany, sumówka, gruntówka to wszystko podlega pod metodę "ciężka denka". Tu podstawowe znaczenie ma zastosowany ciężar zestawu, na drugim miejscu jest nastawienie się na określoną wielkość ryb. Dopełnieniem jest łowisko i jego warunki.

Nie jest ważne co jak się nazywa, jeśli w rzece, w nurcie musisz zastosować obciążenie 150 g aby przynęta była umiejscowiona w konkretnym miejscu i nurt jej nie przesuwał, to i sprzęt musi być do tego przystosowany. Feederkiem z cw 90 g i kołowrotkiem o przełożeniu 5.2:1 nie zarzucisz zestawu w główne koryto nawet na 20 m. Prawdopodobnie w ogóle nie podniesiesz go z ziemi, a jeśli nawet to możesz usłyszeć bardzo nieprzyjemny dźwięk łamanych trybów w kołowrotku o ile w ogóle wytrzyma hamulec. Jeśli zastosujesz mniejsze obciążenie, z którym taki zestaw będzie sobie radził, to nurt będzie spychał koszyczek do brzegu, gdzie są wyłącznie pstynki zwane narybkiem, a potem lament w sieci, ze nie biorą albo, że nie ma ryb.

Z drugiej strony łowiąc w jeziorze gdzie wiesz, że nie ma dużych ryb, zastosowanie samej sprężyny z zanętą na takim samym wędzisku i z takim samym kołowrotkiem pozwoli Ci czerpać przyjemność z połowu.

Niestety, szarpiesz się do połowu metodą, o której nic nie wiesz i jakakolwiek porada o doborze sprzętu mija się z celem, gdyż takiej porady nie jesteś w stanie zrozumieć, po prostu nie wiesz z czego to wynika. Opisywać ciężkiej denki na pewno nikt nie będzie. Napisano już wiele książek i bynajmniej nie są to broszurki a tomiska "właściwej objętości". Co ciekawe autorzy niejednokrotnie wspominają, że to jedynie zarys do tej metody, gdyż nie ma wędkarza, który zaznałby wszystkich sytuacji nad wodą.

Link to comment
Share on other sites

Przepraszam może i nie jestem profesjonalistą ale podstawową wiedzę mam i chyba coś jest nie bardzo bo pytam normalnie a Pan Docio mi pisze że mam reklamę w głowie. Dziękuję bardzo. 

Znam różnicę lowienia na jeziorze czy rzece o szybkim nurcie. Wiem też że na feedera nie będę łowił sumów. Ale ok. Dziękuję za wytłumaczenie że lepiej się bie brać za wędkowanie dla czystego relaksu tylko jak już coś robić to profesjonalnie.

Przytoczę takie porównanie.

Jestem akwarystą od 20lat jak byście mnie zapytali o filtracje do akwarium to bym wam odpowiedział, wytłumaczył... Bo pewnie miałbym większą wiedzę na ten temat. A wy mi, no nie wszyscy, piszecie że mam w głowie reklame marketingowców. Wiem też że na forach większość ludzi lubi hejtować ale ktoś zawsze się znajdzie kto będzie chciał coś doradzić a nie wymądrzać się jaki to z niego super kozak wędkarz.

Jeszcze raz dziękuję.

 

A tak orzy okazji skąd Panie Docio skąd wiesz co jestem w stanie pojąć i co mam w głowie??? Wiem tyle że trzeba mieć szacunek do każdego człowieka a nie od razu wytykać błędy. Pan Szanowny Panie Docio też był kiedyś początkującym. Napisalem wyraźnie że nie wybiorę żadnego z tych które podałem. Więc zanim ktoś zacznie wchodzić na inteligencję drugiego proszę przeczytać albo wcale nie odpowiadać.

 

Dzięki Michał teraz już wiem o co chodzi. Załapałem. Zamiast cisnąć po początkujących potrafisz wytłumaczyć. No i fakt faktem taką okumę kupię. 

A jeśli chodzi o ciężki sprzęt to coś a tym stylu jest ok? 

https://samol.pl/pl/p/Kolowrotek-Jaxon-Marlon-FR-6000/63838

Tylko proszę bez tekstów nie pojmiesz tego czy że głupi jestem...

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Mateusz Carp napisał:

A jeśli chodzi o ciężki sprzęt to coś a tym stylu jest ok? 

https://samol.pl/pl/p/Kolowrotek-Jaxon-Marlon-FR-6000/63838

Tylko proszę bez tekstów nie pojmiesz tego czy że głupi jestem...

Aby znów nie nastąpił fakt, że "jadę" po Tobie albo coś o inteligencji, od razu zapytam.

Co rozumiesz pod pojęciem "ciężki sprzęt"?

Link to comment
Share on other sites

Pod pojęciem ciezki sprzęt rozumiem zestaw np na suma. Nie mówię że będę się na takie ryby zasadzał tylko czysto teoretycznie pytam. Poprostu chcę jak najwiecej wyciągnąć z tej dyskusji. Bo to już chyba kolowrotek gruntowy jest. Bynajmniej jeśli chodzi o przełożenie ??

 

Link to comment
Share on other sites

No właśnie nie. Niby gruntowy a jednak nie do końca i już piszę dlaczego. 

Obudowa jest z tworzywa, jednak niekoniecznie musi wykluczać całość konstrukcyjną. Może być sztywna i pod obciążeniem nie trzeszczeć jednak geometrii ona nie utrzyma. Geometrii mechanizmu, w którym, zgodnie z opisem, jest aż 8 łożysk. Każde łożysko jest osadzone w gnieździe, które powstaje podczas produkcji korpusu. Pod wpływem obciążenia mechanizm wygina się w stronę zależną od ułożenia kabłąka co powoduje wygniatanie gniazd i powstawanie luzów. Nie są to wielkie luzy i nie od razu powstaną, to proces trwały i ciągły podczas stosowania większych obciążeń. Luzy te zmieniają geometrię mechanizmu, nie są to wielkie różnice jednak mają decydujący wpływ na zazębianię się trybów. Nowy kołowrotek nie ma luzów i zęby zazębiają się w 100% tak jak przewidział konstruktor. Po powstaniu luzów nawet o 0,1 mm już tak nie jest a brak idealnego zazębienia powoduje dość szybkie zużycie trybów co prowadzi do jeszcze większych luzów lub uszkodzeń, nieodwracalnych uszkodzeń. Wymiana trybów w serwisie nic nie da, bo to nie ich wina lecz wina odkształconego korpusu z wygniecionymi gniazdami łożysk. 

W tej chwili możesz cofnąć się do mojego postu, który wymienia co powinien posiadać kołowrotek gruntowy.

Kolejnym elementem jest przełożenie. 4.4:1 to dobre przełożenie i chciałbym aby wszystkie oferowane na rynku kołowrotki a dedykowane ciężkiej dence, miały takie, więc to jest w porządku.

Wolny bieg. W kołowrotku, jaki omawiamy, całkowicie niepotrzebny, jednak nie w tym przypadku ale o tym na samym końcu.

Szpula, płytka, długa, wygodna do oddawania dalszych rzutów, czyli również w porządku. Niestety mieści ona jedynie 300 m żyłki o średnicy 0,30. Jak na kołowrotek typowo gruntowy w zupełności wystarczy jednak rozmawiamy o "ciężkim sprzęcie" i to go praktycznie od razu eliminuje. Nie nawiniesz żyłki 0,30 mm na karpiki, które z założenia mają być duże, takie od 10 kg. Na rynku nie ma dużo żyłek gruntowych. Żyłki niby dedykowane gruntowi z dopiskiem feeder to porażka. Są dość rozciągliwe i mało wytrzymałe mieszczące się w przedziale 7-10 kg wytrzymałości. Żyłki dedykowane jako karpiowe są jeszcze bardziej rozciągliwe mimo tego co pitolą karpiarze, a ich wytrzymałość jest w zakresie 5,5 - 7 kg. Żyłki typowo gruntowe nie są rozciągliwe lub są ale minimalne. Rozciągliwością bliżej im do plecionek niż do żyłek ale były takie jeszcze nim plecionki wynaleziono. No to skoro żyłki mają taką małą wytrzymałość to trzeba zwiększyć średnicę przynajmniej do 0,40 mm a takiej na szpulę wejdzie już tylko 168 m. Łatwo policzyć, w sieci są kalkulatory.

No to pogadaliśmy o 10 kg karpiku ale wspominałeś coś o zestawie sumowym. 10 kg sum to właściwie nie sum lecz narybek suma i dlatego wszelkie zestawy sumowe zaczynają się z żyłką 0,60 mm a tu kalkulator wręcz krzyczy, że takiej żyłki wejdzie jedynie 75 m. Przy takim zapasie jak weźmie sum, to obiema rękoma będziemy trzymać wędzisko przy odjeździe a nogą pomachamy sumowi na do widzenia, bo rozwinie wszystko i zerwie zestaw.

Podsumowanie.

Mimo przełożenia i pojemności szpuli nie jest to typowy kołowrotek gruntowy a już na pewno nie jako "ciężki sprzęt". Ilość łożysk, wolny bieg i pojemność szpuli są tu decydujące. Nie jest to jednak kołowrotek nic nie warty. Łowiący na żywca lub trupka, gdzie stosuje się stosunkowo niewielkie obciążenia, będą mieli z niego pociechę, i tu powrót do wcześniej wspomnianego wolnego biegu. Gruntowcy łowiący w jeziorach również ale w rzekach, gdzie niejednokrotnie 150 g to minimum, to już nie bardzo. Jeszcze ujdzie, gdy nurt nie wymaga obciążeń większych od 100 g czyli koszyczki max 75 g.

A na koniec. To nie jest wiedza tajemna. Większość można przeczytać w książkach z ubiegłego stulecia o wędkarstwie gruntowym. Jednak wtedy nawet nie przewidziano, że producenci w swoim szaleństwie zysku wymyślą obudowy z tworzywa i geometrię mechanizmów będzie najzwyczajniej trafiał szlag. Książki to był mój internet gdy zaczynałem swoją przygodę. Niektóre można było kupić inne były dostępne jedynie w bibliotece, na które często trzeba było czekać po 2-3 tygodnie w kolejce.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za bardzo wyczerpującą odpowiedź. Pewne jest to że narazie jak dla mnie sezon się skończył więc kupię okumę z tych proponowanych. Tylko jie wiem którą ale chyba o mniejszym przełożeniu z tego co kojarzę to chyba było 4:5 -1. Dopiero wchodzę w wędkarstwo i proszę o zrozumienie. Dziękuję jeszcze raz.

Link to comment
Share on other sites

Po przeczytaniu o tym marlonie poszedłem do sklepu wędkarskiego u mnie w mieście i gość mi pokazał jaxon hegemon. Cena niesamowita jak dla mnie 340zl. Poszukam opini i parę znalazłem ok. Gość ze sklepu mówił ze to typowy sumowy kolowrotek. Ale jak znalazłem go w internecie na allegro to niewiele różni się od marlona. 

Wiem że truje wam .... ale ciekawy jestem waszego porównania. 

Link to comment
Share on other sites

A co tu porównywać. Jakbyś przeczytał uważnie i ze zrozumieniem mój post i opis tych dwóch kołowrotków, to znał byś już odpowiedź. Ale jak napiszę dosadniej to znów napiszesz, że czepiam się Twojej inteligencji i fakt, że zaczynasz nie tłumaczy tego pytania.

Link to comment
Share on other sites

Czyli są takie same. Przełożenie prraktycznie to samo. Pojemność szpuli i cała reszta to samo. Różnica tylko w wyglądzie. Szpula za mała. Czyli to samo. Temat uznaję za zamknięty. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. 

 

 

Czyli podsumowanie. Kupuję do gruntu kołowrotek okuma ceymar baitfeeder. Narazie na suma się nie nastawiam i tematu nie drąże. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam wszystkich forumowiczów

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...