Skocz do zawartości

Metoda odległościowa match- kącik porad


linekmatch28
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Bardzo przypadł mi do gustu (narazie wzrokowo), kołowrotek matchowy Robinsona który zaproponował Jonasz. Kołowrotek w sam raz na kieszeń ubogiego rencisty, na garnuszku ZUS-u. ;) Najgorsze że nie mam żadnych doświadczeń z kołowrotkami tej firmy. Ale z drugiej strony może to i dobrze, bo nie będę miał żadnych uprzedzeń.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


Bardzo przypadł mi do gustu (narazie wzrokowo)

 

No tak, a żadnych opinii się na razie nie znajdzie chyba, że będę pierwszy. Qrna, miałem w piątek kupić ten kołowrotek Mivardi, który tu komuś polecałem, ale w magazynach pusto. Amba wcięła! Do jutra zastanowię się i zdecyduję, bo może faktycznie ten Robinson?  :huh:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jarek, fajnie by było gdybyś jako pierwszy (na świecie!), ;):) ocenił tego Robinsona. Nawet w warunkach domowych mógłbyś sprawdzić estetykę wykonania, ewentualne luzy, płynność pracy napędu na "biegu jałowym", płynność pracy hamulca, oraz staranność nawoju żyłki. To już dawało by jakieś pojęcie o tym kołowrotku. Choć zdaję sobie sprawę, że w tej cenie nie można spodziewać się cudów.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


To już dawało by jakieś pojęcie o tym kołowrotku.

 

Wiesz, ja już jakie takie pojęcie o nim mam, a właściwie wyobrażenie. I odstrasza mnie pojemność szpuli. Właśnie obliczyłem, że na ten FD 306 wejdzie aż 615 m żyłki 0,16 mm, a 0,18 mm rzekomo ma wejść 486 m. To zdecydowanie za dużo! Najgorsze, że i ja nie mam żadnego doświadczenia z Robinsonem i nic mi nie mówi ich rozmiarówka. Szukam czegoś wielkości Rive R-Match 4000, mniejszego nie chcę już za żadne pieniądze. A zanim kupię Trapera, to chcę mieć jeszcze jeden w "odwodzie", Browninga czeka spokojne leżenie w lamusie, ale zawsze w pogotowiu. Chyba jednak mam większe "parcie" na ten Spro...  ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No to masz tutaj jeszcze jedną zagwozdkę. Ja mam jego poprzednika z tylnym hamulcem i też złego słowa nie powiem o nim i to po 6 pełnych sezonach. Nadal chodzi gładko i bezawaryjnie (tfu, tfu - na psa urok! :) ).

,,Zagwozdka" już się wyjaśniła .Zaryzykowałem i kupiłem malezyjskiego ,,Shimano". Zobaczymy co z tego wyjdzie . Jakby coś to mam 2 lata gwarancji. Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Robinson, ma w komplecie szpulę match Podejrzewam, że pojemnośći szpuli podana u producenta dotyczy szpuli głębokiej.

Zawsze jeszcze zostaje podkład. Jak ktoś kupi Robinsona, niech da znać jak się sprawuje w boju.

Edytowane przez jonasz7
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

Witam :)

Stało się . Dzisiaj miałem w końcu wolne i pojechałem nad wodę ,,uczyć się" odległościówki. Wrażenia. Mówiąc krótko. Jak dla mnie SUPER :) Podoba mi się :) Największym problemem dla mnie było skupienie kul zanętowych . Niestety ale rozrzut miałem dość znaczny.  :wacko:  Ale wychodzę z założenia, że trening czyni mistrza :). Teraz wyniki. Rewelacji żadnej  nie było ale bez ryby także nie byłem :) Złapałem leszcza ok 2,5 kg i drugi mi się spiął po ok 20 s holu. Zacząłem łowić ok 14.00. Z rana pojechałem z tyczką i brały tylko ukleje. 

Może ktoś podpowie. Czy przypon 40-50 cm przy odległościówce nie będzie za długi? Myślę oczywiście o przyponie na leszcza. Jaką śrucinę sygnalizacyjną zastosować? Dzisiaj założyłem 6 i czy jednak nie zastosować cięższej? Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Spoko Jarku, dopracujesz ten drobny szczegół ze strzelaniem. Przecież to dopiero początek sezonu, a i pierwsze koty za płoty. ;)

 

Ja stosuję przypony 25-30 cm, a ponieważ jestem ślepy jak kret, to na sygnalizację daję 0,2-0,3 g. A cóż to za ciężar do podniesienia przez lechona, skoro miałem i takie przypadki, że podnosiły mi ciężarek przelotowy (łezkę) 3 g. I nie mam pojęcia jak to robiły, że żyłka nie przechodziła, przecież swobodnie, przez otwór w ołowiu, a powinna. Powinno mi topić spławik, a nie wykładać... :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Spoko Jarku, dopracujesz ten drobny szczegół ze strzelaniem. Przecież to dopiero początek sezonu, a i pierwsze koty za płoty. ;)

 

Ja stosuję przypony 25-30 cm, a ponieważ jestem ślepy jak kret, to na sygnalizację daję 0,2-0,3 g. A cóż to za ciężar do podniesienia przez lechona, skoro miałem i takie przypadki, że podnosiły mi ciężarek przelotowy (łezkę) 3 g. I nie mam pojęcia jak to robiły, że żyłka nie przechodziła, przecież swobodnie, przez otwór w ołowiu, a powinna. Powinno mi topić spławik, a nie wykładać... :)

Dzięki :) Jutro oczywiście także jadę i założę śrucinę nr 2. Zobaczę czy będzie lepiej :) . Dzisiaj oba brania miałem ,,pod wodę" Nie bylo wykładania. A z ta ślepotą to niestety ale to już nasze lata :) Dzisiaj także zmieniłem na antenkę samodzielnie robioną ( grubą) Te ,,orginalne" jednak słabo widziałem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

I ja wczoraj kombinowałem z antenkami i w użyciu miałem dwie: żółtą Cralusso i czarną (tą pustą, przepływową). Łowiłem pod słońce i jak wyszło zza chmury to nie widziałem czarnej, a jak się schowało, to żółtej i tak na przemian. A jeszcze na dodatek tak była sfalowana woda, że refleksy utrudniały widzenie czegokolwiek. Jak nie kijem, to go pałą. :)

 

Ps: A lechona gratuluję. Toż to już 55+! Kawał rybska!

Edytowane przez Jotes
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Jarku :)  Jak go zaciąłem to początkowo myślałem, że to zaczep. Ale emocje były :) Dzisiaj jednak dałem sobie odbój. U mnie pada i wieje. Wychodzę  z założenia, że ryby to ma być przyjemność a nie walka z zimnem. Dzisiaj mam dzień wolny więc przeznaczę go na ,,produkcję" grubych antenek do spławików Clarusso.  

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja robię puste w środku. Tzn plastikowa rurka średnicy 8 mm. W internecie zakupiłem 3 m węglowego pręcika o średnicy 1 mm ( troszkę trzeba go potraktować papierem ściernym i fajnie wchodzi w gniazdo spławika clarusso :) . Rurkę i pręcik łączę kropelka. Wczoraj łapałem na tą antenkę ponad 3 godziny i nie puściło.  :) Tak to wygląda......

post-3562-0-35790300-1458474261.jpg

Edytowane przez jarosław
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Noo, Ci powiem, to jest temat, nad którym należy się niezwłocznie pochylić. Świetny pomysł z takimi antenkami! Aleś mi temat zapodał - jasny gwint! I ja chętnie sobie coś dorobię. Właśnie wpadłem "na trop" różnych takich pręcików. Muszę pomierzyć te swoje oryginalne Cralusso i Rive i jutro zamówię. Dzięki Jarek, rośnij duży i pyskaty! ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Noo, Ci powiem, to jest temat, nad którym należy się niezwłocznie pochylić. Świetny pomysł z takimi antenkami! Aleś mi temat zapodał - jasny gwint! I ja chętnie sobie coś dorobię. Właśnie wpadłem "na trop" różnych takich pręcików. Muszę pomierzyć te swoje oryginalne Cralusso i Rive i jutro zamówię. Dzięki Jarek, rośnij duży i pyskaty! ;)

Ja kupowałem pręciki na Allegro ( Pręt węglowy ). Jeszcze tylko szukam bardziej jaskrawych rurek plastykowych. Na razie robie tym co mam :) Ach. I byłoby nie w porządku jakbym sobie przypisał ten pomysł antenek. Podejrzałem to u Mateusza  Przebiędy właściciela firmy Gliny-Natura :) 

Edytowane przez wind
edycja linku
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

I wynik dzisiejszego antenkowania :) Zmieniłem także  żyłkę na 0,16 ( miałem 0,18) .Dałem również większą śrucinę sygnalizacyjną. Zobaczę przy najbliższej okazji jaki będzie tego skutek. Zależy mi po prostu, żeby ruszenie tej śruciny przez rybę było bardziej widoczne na spławiku  (oczywiście bez przesady). Mam nadzieję, że właściwie rozumuje.

post-3562-0-41680100-1458495968.jpg

Edytowane przez jarosław
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

I ja zrobiłem sobie na jutro kilka antenek wg sposobu, pokazanego przez Jarka. Wprawdzie jeszcze nie kupiłem węglowego pręcika, ale zakupiłem za to kilka oryginalnych zestawów antenek Cralusso i wykorzystałem pręciki znajdujące się w zestawach. A ponieważ będę jutro łowił w miejscu, w którym widoczny jest tylko czarny kolor, tak też antenki są czarne, wykonane z koszulki termokurczliwej. Dociętą koszulkę naciąłem nożyczkami w czterech miejscach i przez te nacięcia poprzekładałem pręcik do wklejenia. Zrobiłem tak, gdyż należy się liczyć z tym, że miękka i elastyczna koszulka nie będzie inaczej trzymać trwale takiego klejenia (choćby z powodu uderzeń o wodę). 

 

post-1521-0-17904300-1462106300.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Witam. Nie chcę zakładać osobnego tematu, więc napiszę tutaj. Czy mógłby mi ktoś doradzić coś w wyborze kołowrotków. Jeden do Match drugi do Bolonki? Bo jestem w tym dziale zupełnie zielony co do kołowrotków. Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witaj :) I SUPER :) Ciekawi mnie tylko 

 

I ja zrobiłem sobie na jutro kilka antenek wg sposobu, pokazanego przez Jarka. Wprawdzie jeszcze nie kupiłem węglowego pręcika, ale zakupiłem za to kilka oryginalnych zestawów antenek Cralusso i wykorzystałem pręciki znajdujące się w zestawach. A ponieważ będę jutro łowił w miejscu, w którym widoczny jest tylko czarny kolor, tak też antenki są czarne, wykonane z koszulki termokurczliwej. Dociętą koszulkę naciąłem nożyczkami w czterech miejscach i przez te nacięcia poprzekładałem pręcik do wklejenia. Zrobiłem tak, gdyż należy się liczyć z tym, że miękka i elastyczna koszulka nie będzie inaczej trzymać trwale takiego klejenia (choćby z powodu uderzeń o wodę). 

 

attachicon.gifDSC_0077.JPG

Witam :) Gratuluję wykonania :) Ciekawi mnie tylko czy te koszulki termokurczliwe, które zastosowałeś nie będą wagowo zbyt ciężkie. Napisz coś o tym :) Moje rurki do ,,sokówi" sprawdzają się lepiej jak orginalne anteny browninga, które są cięższe od nich :) Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Jarku! Ja takie właśnie koszulki termokurczliwe  z powodzeniem stosuję już od bardzo wielu lat. Nie, nie jest zbyt ciężka, gdyż jest z lekkiego tworzywa i ma cienką ściankę. Zaletą takiej koszulki jest niewątpliwie to, że kolor jest absolutnie matowy i nie odbija promieni słonecznych, a występują na rynku w różnych barwach i średnicach. Taki wariant, jak powyżej, jest wyłącznie Twoją zasługą i Twoim pomysłem, który mi podsunąłeś.

 

Wcześniej stosowałem takie rozwiązanie, a pozwalało mi ono nałożyć tę antenkę na każdej średnicy końcówkę spławika, wystarczyło przez moment pogrzać zapalniczką i już się dopasowywała:

 

post-1521-0-80963800-1462958848.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


Bez jakiejś wielkiej rewelacji, do 150zł, drugi do 200zł

 

Ja do tej metody kupuję kołowrotki o dużym przełożeniu, gdyż dają mi możliwość szybkiego i skutecznego zatopienia żyłki. W założonym przez Ciebie budżecie, mieści się ten kołowrotek. Wprawdzie ja osobiście go nie znam, ale może ten test będzie dla Ciebie jakąś podpowiedzią. ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...