Ostania okazja w roku i zakończenie sezonu gruntowego nad Nogatem.
Do 9.00 jak zwykle, nic się nie działo ciekawego poza tym, że utknąłem na dobre w jakiejś dziurwie. Masakra
Żeby jakoś nam osłodzić ten czas rzeka obdarzyła kilkoma naprawdę fajnymi rybkami
Leszczyk był jeden za to płotek wyszło kilka naprawdę fajnych. Do tego dwa naprawdę spore krąpie.
Na koniec to, o co tu chodziło naprawdę
Wracając jeszcze do samego łowienia taka ciekawostka , z czterech zarzuconych wędek ryby reagowały tylko na jeden zestaw za wyjątkiem jednego krąpia, którego złowił Paweł na czerwonego robaczka.
Jak aura pozwoli to w piątek będziemy otwierali sezon '26