Wczoraj wieczorem dotarły do mnie spławiki obiecane przez kolegę @Mifumi. Spławiki jak ze zdjęć, waglery z trzciny. Spławiki jak spławiki, mi się wszystkie podobają ale dwie rzeczy rzuciły mi się w oczy. Pierwsza to brak zachowania osiowości, czyli odchylenie antenki od osi korpusu. Odchylenie jest minimalne i przy tej długości nie przeszkadza, pewnie przy dłuższych spławikach (30cm+) było by to już mocno zauważalne. Druga sprawa to raczej wynik pośpiechu i chęci dotrzymania terminu niż jakieś zaniedbanie, mianowicie sprawa malowania. Widać, że kolejne warstwy były nakładane zanim dobrze wyschły poprzednie i zostały ... dziury w powłoce. Ale jak wcześniej zaznaczyłem, składam to na karb pośpiechu.
Podsumowując, mi się spławiki podobają, może dlatego, ze mi się wszystkie spławiki podobają . Takie moje zboczenie.
Jeśli wyeliminowane zostaną uszkodzenia powłoki lakierniczej to myślę, że taki spławik wart jest swojej ceny 5zł. Wystarczy więcej cierpliwość, dać czas porządnie wyschnąć pierwszej warstwie lakieru zanim położy się kolejne. Sugerowałbym też zastosowanie lakierów bezbarwnych, tak aby pokazać materiał, z którego wykonane są spławiki. To tylko wrażenia estetyczne, nie wiem jak spławiki będą zachowywać na zestawie. Szkoda też, że nie ma oznaczenia gramatury na spławikach.
Moim skromnym zdaniem - dobra robota .