Skocz do zawartości

wind

Administrator
  • Postów

    5 099
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wind

  1. Brawo Pawle, piękna ryba, wspaniała dawka wiedzy którą nam przekazałeś z właściwą Tobie swadą, humorem i kipiąca merytoryką. Mam nadzieję, ze kiedyś uda mi się połowić obok Ciebie . W jednej wodzie oczywiście. Sam dziś zrobiłem sobie z piątku sobotę i wskoczyłem na Śledziowy. Było dość zimno i wiatr chyba nie oglądał prognozy, bo hulał w najlepsze . Ale połowiłem, trochę płotek, niektóre całkiem zacnych rozmiarów, dwa większe leszczyki i sporo sieczki.
  2. witam, poszukuję osoby "oblatanej" w tematach pozyskiwania funduszy z UE na rozkręcenie własnego biznesu. Chodzi mi o zasady przyznawania kasy, możliwe przeznaczenie, warunki, które trzeba spełnić i pomoc przy przygotowaniu wniosku. Siłą rzeczy proszę o kontakt przez PW.
  3. Moi koledzy to "cieniasy" i pojechałem dziś sam na ryby. Fakt trochę padało, chwilami nawet dość ... rzęsiście . Ze względu na aurę właśnie postanowiłem poszukać jakiejś innej niż planowana miejscówkę. Padło na kanał Piaskowy, tym razem wschodni brzeg dość daleko od śluzy. Zdążyłem się rozłożyć ze sprzętem i dopiero wtedy lunęło . Zanęta poszła do wody, chwila oczekiwania, niewyraźne branie, i ... niespodzianka . Ładny pluszak, miał ciut ponad 500g i jakieś 36cm. Potem było już tylko gorzej, parę płotek i krasnopiór, mini leszczyków. Na żywca też ani stuknięcia. Za to pogoda się poprawiła i przestało padać.
  4. Od czasu do czasu uda się przeprowadzić jakąś skuteczną akcję, jak ta nad Parsętą.
  5. A gdyby tak spróbować zeszlifować to mocowanie??
  6. Brawo Grzybku, jesteśmy z Ciebie dumni ;D to se złów
  7. Z tego co się dowiedziałem, to dopiero sąd może orzec przepadek sprzętu. Kontrolujący może go jedynie "zająć do wyjaśnienia". Też tylko po prawomocnym wyroku sądu.
  8. Nie jest ,ale może być . W tym przykładzie można sobie zadać pytanie, czy to kara za brak karty wędkarskiej jest za wysoka czy też kara za brak prawa jazdy jest za niska. Z drugiej strony skoro pamięta się o przynętach, zanętach i innych drobiazgach to dlaczego mamy usprawiedliwiać brak dokumentów uprawniających do legalnego połowu. Jeżdżę autem od 22 lat i tylko raz zapomniałem dokumentów. Łowię ryby wiele dłużej i nigdy dokumentów nie zapomniałem. Jeśli miałem okazję połowić a papiery zostały w domu to się poprostu powstrzymywałem. Dla własnego dobrego samopoczucia. Wracając do przytoczonej przeze mnie informacji. Po rozmowie z osobę wiele mądrzejszą ode mnie w temacie, proponuję cierpliwie poczekać, co będzie dalej, bo na tą chwilę mam zastrzeżenia co do rzetelności autora tej notki.
  9. Zmiany w przepisach dotyczących zatrzymania sprzętu prze kontrolujących.
  10. Brawo, gratuluję Spławiku .
  11. Chyba nawet wcześniej niż dwa tygodnie Pisałem o tym tutaj
  12. wind

    Skrobaczka

    Temat przeczyściłem, to co nie dotyczy skrobaczki znajdziecie w OFF Topie. Wracając do skrobaczek, widziałem różne wynalazki, najprostszy i najdziwniejszy to kapsel od piwa przyspawany do kawałka pręta. Ale pewnie jeszcze mało widziałem .
  13. Bat i tyczka owszem ale typowo rekraacyjnie. Nie czaruję, łowię typowo "niedzielnie", a że mam od kogo się uczyć ( a uczę się wciąż, również od Was ) to robię to skutecznie . Stąd wyniki. A zaczynałem od gruntówki i glizd, moja pierwsza wędka po powrocie nad wodę, notabene prezent od małżonki , to picker. Ostatnie gatunki z którymi chciałbym się spotkać to wspomniany sandacz i obiecany przez @Docia sumik. Nie musi być duży, 21kg i będzie OK . Może już w przyszłym roku, kto wie.
  14. Ano widzisz, nie złowiłem ... mam za sobą "okres błędów i wypaczeń", kiedy to zarzuciłem wędkowanie dając upust burzy hormonów , normalna sprawa u nastolatka. Ok kilku lat systematycznie nadrabiam zaległości powiększając grono gatunków ryb, z którymi miałem przyjemność. Jesienią zwykle przy każdym wypadzie stawiam żywcówkę z nadzieją , więc liczę na spotkanie z drapieżnikami. Inne metody mnie nie interesują, jestem z krwi i kości gliździarzem. ale nigdy nie mówię nigdy .
  15. wind

    Skrobaczka

    Jeżeli już miałbym zabrać okonia do smażenia to raczej takirj wielkości aby go wyfiletować i ściągnąć skórę. ale okoni nie zabieram . Za to jak wreszcie uda mi się złowić sandacza to napewno go posmakuję.
  16. Eeee, czas będą mieli później, ja my z Kasią teraz. Nawet możemy się nad Sulejów wybrać, pod namiot .
  17. w/g mnie to: i to zanim przeczytałem post @Docia. A niech Ci Bozia w .... we wnukach wynagrodzi, jak się przepowiednia spełni .
  18. To weź Forest Camo Te ubrania są naprawdę warte swojej ceny, mam kolegą myśliwego, który u nich się ubiera. ale nie wiem czy sam wydałbym tyle na ciuch na ryby .
  19. też mam takie podejrzenie.
  20. Pogrzeb na stronie z ciuchami dla myśliwych.
  21. Dziś pogoda nie rozpieszczała, pomny prognoz organizację stanowiska zacząłem od ... parasola . Wybraliśmy się z Marcinem znów na kanały, tym razem Śledziowy. Dawno tam nie łowiłem, a wiaterek miał nieźle hulać więc skreśliłem Piaskowy jako nie dający osłony. Zaczeliśmy łowić o szarówce, jak tylko widać było antenkę spławika. Rybki zaczęły brać zaraz po zanęceniu, na początek pojawiły się dwie ładne płotki. Ale ta najładniejsza pojawiła się sporo później. Generalnie ułowiłem 2,70kg sieczki, czyli krąpików i leszczyków mikro, ale było parę płotek, i dwa czy trzy większe leszcze i krąpiuchy. Za to ku mojej szczerej radości Marcin uzyskał ... wynik 350g . Na małego leszczyka puszczonego jako żywczyk skusił się szczupaczek, niedomiarek wziął mi pod nogami. Niestety, szarpnął łbem dwa razy i ... wybrał wolność. Ale już wiem, że na jesienne zasiadki skieruję się właśnie w te miejsca. Póki woda płynie ...
  22. sprawa iperytu wraca jak bumerang co jakiś czas, w ubiegłym roku pojawił się na plaży w Ustce, na szczęście "po sezonie" . To co zalega na dnie Bałtyku skutecznie odstręcza mnie od spożywania np. fląder.
  23. Eeee ... czepiacie się,przynajmniej imię ma weselsze .
  24. Wczoraj w Spale na XXX Krajowym Zjeździe Delegatów PZW wybrano nowego prezesa ZG PZW. Został nim Dionizy Ziemiecki z Okręgu Mazowieckiego. Zobaczymy, czy zmiany personalne przyniosą efekty odczuwalne tu u nas, na dole .... Więcej tutaj.
  25. nikt przy zdrowych zmysłach nie przyczepi się do wędkarza nad wodą związkową. Chyba, że ten będzie z premedytacją i zdecydowania łamał przepisy. A wszyscy jesteśmy ludźmi i wiemy, że inni też chcą odpocząć. A jak robią to nikomu nie wadząc to czemu nie??? Te służby zdaja sobie doskonale sprawę, że stali bywalcy łowiska o nie dbają i częściowo wyręczają ich w pracy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...