Skocz do zawartości

wind

Administrator
  • Postów

    5 093
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wind

  1. Właśnie, może pokusiłbyś się o opis samej metody, techniki, sprzętu ....
  2. Witaj Muchozol, piękne ryby piękną metodą złowione, ośmielę się powiedzieć, że muchówka to najbardziej sportowa z metod wędkarskich.
  3. Przeczytałem, nawet wróciłem po pewnym czasie. Wpadła mi w ręce jeszcze jedna książka McNaba, tyle, że nie pamiętam tytułu .
  4. Odcinek nizinny na pewno. Też miałem dziś składki i papiery załatwić, a i mi się nie udało . Pewnie Minus więcej nam opowie o Raduni nizinnej. W grę wchodzi jeszcze kanał Redy.
  5. Też o tej wodzie myślałem, w grę wchodzi jeszcze Brda w Męcikale. Jak będziesz chętny to daj znać, pognamy koniki.
  6. Tak, to był John Wilson. Ten film mnie zainspirował, tylko zastanawiam się gdzie w pobliżu GD można to poćwiczyć.
  7. Posiadam coś podobnego, wciąż sie zbieram żeby zdjęcie zrobić do tego naszego "wirtualnego muzeum", o którym wspomniał Paszczak. Planuję wykorzystać go tzw. "wypuszczanki", coś na kształt przepływanki, o której wspomniał Nikoś. Pewnie na wiosnę pocisnę nad jakąś rzeczkę poćwiczyć.
  8. wind

    pinka

    Praktycznie każda przynęta nadaje się do "dopalenia" . Ja do bialych robaków i pinki dosypuję atraktora dzień wczesniej, np. przyprawy do piernika czy cukru waniliowego, zależnie czego do zanęty planuję dodać. Pinki też dodaję do zanęty i często na haczyk nakładam te z wiaderka, dobrze wytarte i pachnące.
  9. Baloonstyle, myslałem dzis o tym, myślę, ze warto napisać petycję do OIRM-u o ustanowienie tam zimowiska i zakaz wędkowania. Zimowisko ryb tam jest bezsprzecznie a masakra co roku się powtarza. Nigdy tam nie łowiłem, ale moze ktos ma porównanie rybostanu i wyników z lat poprzednich ?
  10. Nie obraże się, jeśli nawet ktoś podczepi się i do tego tematu, wszak mógł się jakiś błąd wkraść, jak to na kacu bywa
  11. To prosta konstrukcja. Skrzynka z blachy nierdzewnej z paleniskiem na dole i rusztem u góry i przykrywą. Kilka kawałków blachy i kilka nierdzewnych prętów. Takie coś .
  12. Leszcz jest jedną z najpopularniejszych celów wędkarskich wypraw. Występuje praktycznie w każdym rodzaju łowisk, i bardzo łatwo go złowić. Można go spotkać w jeziorach, stawach, dużych rzekach nizinnych i zaporówkach i w morzu. Zamieszkuje prawie całą Europę, spotykany również w Azji. Leszcz żeruje w stadach, największe osobniki zamieszkują głębokie partie wód bogate w roślinność. Największe złowione u nas osobniki przekraczały wagę 7kg, najczęściej spotkamy takie w okolicach 1-3kg. Leszcz rośnie bardzo wolno, okaz ok. 30cm ma 7-8 lat. Tarło odbywa w czerwcu, wtedy pojawia się u nich charakterystyczna czerwona wysypka na głowie. Wygląd: Źródło: Wikipedia Leszcz żywi się zwierzętami, które znajduje w mule. Ma dość ciekawy sposób odżywiania, mianowicie zasysa muł i go wypluwa, z takiej chmury wybiera następnie interesujące go kąski. Leszcze łowimy na zestawy spławikowe oraz gruntowe. Najlepsze przynęty dobieramy zależnie od łowiska i nawyków ryb. Najpopularniejsze do białe i czerwone robaki, kukurydza, różnorakie ciasta. Ale te największe łowi się na rosówki, makaron, szczególnie na duże „kluchy”, kulki proteinowe stosowane w zasiadkach karpiowych. Właśnie dla karpiarzy leszcz jest utrapieniem i niechcianym przyłowem. Nie jest szczególnie sportową rybą, najczęściej wędkarze twierdzą, że holuje się go jak deskę, czyli bez walki. Najbardziej lubię łowić leszcze na zestaw spławikowy na bata. Kuzynem leszcza, z którym łatwo go pomylić jest krąp, rózni się kolorem płetw, które u krąpia są czerwonawe, budową pyska i drobniejszą łuską. Poza tym krąp żeruje trochę wyżej niż leszcz, chociaż można go złowić również z gruntu. Charakterystyczną dla leszcza jest sygnalizacja brania, przy zestawie spławikowym najczęściej unosi i wykłada spławik, przy połowach gruntowych luzuje żyłkę. Obecnie leszcz nie jest chroniony w Polsce, ale pamiętam czasy, gdy miał wymiar 25cm, było to jednak dość dawno. W wodach morskich za to wymiar wynosi aż 40cm. Warto wspomnieć, że zbyt duża populacja leszcza w danym zbiorniku powoduje jej karłowacenie, co zresztą dotyczy również innych karpiowatych.
  13. Pewnie, jak tylko zacznę systematycznie przesiadywać nad wodą, i będzie czym się dzielić będę starał się cóś naskrobać .
  14. Taaa, tak ktoś wspominał, ale mam zamówione w Ostródzie, tam nie ma problemu, wszystko idzie zalatwić .
  15. Jak miałem 8 czy 9 lat to "łyknąłem" dwa tomy Krzyżaków...., zboczeniec, co nie ? Oczywiście Ludlum, Forsyth, "Ojca chrzestnego" powtarzam od czasu do czasu, tak samo jak film. Ostatnio czasu mało na książkę, jakiś czas temu połknąłem całą serię Pana Samochodzika , oczywiście w wersji Z. Nienackiego. Często słucham odcinków róznych powieści jakie prezentuje radiowa Trójka i tych pozycji szukam w księgarniach, Makłowicza, a ostatnio "Drwala", autora niestety nie pamiętam.
  16. Zgadłeś, wygrywasz główną nagrodę, uścisk ręki wędkarza-elektryka.
  17. wind

    Śledź

    Nie wystarczy przebić się do stanowiska, trzeba jeszcze "utrzymać pozycję" .
  18. Z tego co wiem, wędka elektryczna jest nielegalna, na pewno w świetle RAPR. W ustawie określony jest zakaz używania wędki elektrycznej wykorzystującej prąd zmienny, a wędką, którą znalazłem w sieci (pierwsza z brzegu) działa na zasadzie prądu stałego. Jeżeli gospodarz łowiska nie zabrania jej stosowania jest dozwolona. W związku z tym, że to bardzo skuteczne narzędzie, podejrzewam, że żaden właściciel czy dzierżawca nie pozwoli jej stosować na swoim terenie. Za to czytałem gdzieś o odłowach kontrolnych dokonanych tą właśnie metodą. Dyskutowaliśmy już na ten temat .
  19. Normalna rzecz, niestety... "Składka musi się zwrócić" "Jak to jest, że z "naszej" wody nie możemy zabierać ryb" .... itp, itd ....
  20. wind

    Śledź

    Kilka dni... normalnie śledź jest 2-3 tygodnie
  21. Proponuję przygotować projekt i starać się o grant Z UE na ... zalesianie brzegów Słupi . Rewitalizacja czy jakoś tak to nazwiemy ...
  22. A trzcine wycinasz kiedy, podobno najlepiej na jesień? Zwykłą trzcinkę używasz czy pałkę wodną?
  23. O gołębich odchodach słyszałem, o świńskim guanie to nie. Można je nawet kupić paczkowane, tyle, że radzą uważać z ilością, łatwo "przedawkować" . Podobno świetny dodatek na wszelkie karpiowate.
  24. linek, a mógłbyś wkleić fotki nie gotowych spławików ale w poszczególnych "fazach produkcji" ? Ciekaw jestem jak kawałek trzcinki przeobraża się w spławik... . Nie, nie będę robił konkurencji, jak wspominałem nie mam ani zdolności manualnych ani takiego zacięcia do robótek ręcznych .
  25. "...kasa, Misiu, kasa .." i lobby kajakarskie, sporo ludzi z tego żyje. Swoją drogą, ciekawe, czy ZO w Słupsku coś zwojuje.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...