-
Postów
5 099 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez wind
-
Dziś powtórka ze Śledziowego. Spotkaliśmy się z Pawłem nieco wcześniej niż ostatnio i tuż po 7.00 zacząłem wędkowanie. Ryby brały doskonale, właściwie non stop do 11.30 z krótkimi przerwami. Dominowały drobne krąpiki i leszczyki ale zdarzały się tez wyrośnięte płotki. Podobnie jak tydzień wcześniej udało mi się trafić rybę dnia. Miałem też niesamowitego farta i zaciąłem płastugę z gatunków reklamuwskus pospolitus hdpecus. Paweł pewnie do tej chwili nie może się pogodzić z moim sukcesem . Za tydzień ruszamy za Wisłę.
-
Jak już się zdecydujesz czego potrzebujesz daj znać ;). Na stawy odległościówka, to już masz.
-
To w końcu chcesz wydać 150zł czy 50zł ?? A może po prostu kupisz wędzisko typu match, do łowienia metodą spławikową na wodzie stojącej będzie jak najbardziej OK. Łowiłem bolonką przez kilka sezonów na jeziorze, to była mordęga. Wreszcie kupiłem w ubiegłym roku druga odległościówkę i bolonka kurzy się za szafą. Prędko stamtąd się nie wydostanie na światło dzienne. Tu masz kilka propozycji, od siebie dodam tylko, żebyś raczej omijał wędziska teleskopowe. Za kwotę trochę ponad 100zł kupisz fajne wędzisko.
-
W zimnej wodzie po kostki, nieźle ... Dziś ruszyłem wreszcie na nasze lokalne wody. Wróble na płocie ćwierkali, że na Śledziowym pokazał się przyzwoity leszczyk i płotka. Właściwie miałem jechać wczoraj ale rano padało. Za to dziś nawet poranne opady nie były w stanie zatrzymać mnie w domu. Na miejscu byłem krótko po 7.00, za chwilę dotarł Paweł. Około 8.00 zestawy w wodzie i rozpoczęło się oczekiwanie. Obok dosiadł się jeszcze jeden wędkarz. Rybki pokazały się po jakiejś godzince i brały bardzo niemrawo, u mnie brania sygnalizowane były lekkim podniesieniem spławika. W sumie złowiłem tylko trzy leszczyki, za to największego. Paweł miał trochę więcej sztuk, ale żadna nie była warta zamoczenia podbieraka. Mimo silnego wiatru i co za tym idzie dotkliwego chłodu dzionek nad wodą bardzo udany. Paweł też sprawiał wrażenie zadowolonego.
-
Nie znam się na bolonkach, ale z doświadczenia odradzam użycie bolonki do metody innej niż ... bolońska ;).
-
Fajny kanał, łopata do śniegu i miejsce na podest by się zrobiło ;).
-
Mam taki parasol tyle, że bez ścian bocznych. Na lekki deszczyk OK, przy intensywnych opadach ma tendencję do przeciekania.
-
Fajny tekst, szkoda, że nie wrzuciłeś tego na Portal. ale i tak brawo!!!
-
Ósemka wystarczy w zupełności.
-
Hmm, ..."na każdym zebraniu jest tak, że ktoś musi zacząć"... Sezon zacząłem w poprzedni weekend, dziś poprawiłem nad Nogatem w Jazowej. Po drodze trochę mżało, ale około 7.20 dotarłem na miejsce. Wędkarzy było jeszcze więcej niż tydzień temu, jakiś ... tuzin . Na mojej zeszło tygodniowej miejscówce woda stała bardzo wysoko i przeniosłem się trochę dalej. Ryby brały cały czas, od 8.15 do 11.45 łowiłem płotki, krąpiki i leszczyki, niestety raczej drobnej postury. Na koniec miałem odwiedziny Yeti , jak to na elbląskich ...
-
Cała różnica to wykończenie rękojeści korkiem w Trythonie. Moim zdaniem nie warto, pianka jest bardziej praktyczna.
-
Połączyłem trzy tematu odnoszące się do tego samego problemu. Proszę nie mnożyć tematów bez potrzeby.
-
Tradycją dla mnie staje się rozpoczęcie sezonu spławikowego na wodach okręgu elbląskiego. Zwykle jeździliśmy na Szkarpawę do Drewnicy, za to w tym, podobnie jak w ubiegłym roku zacząłem spławikowy rok nad Nogatem w Jazowej. Pogoda zachęcała, wieści znad wody napawały optymizmem. Zobacz cały artykuł
-
Tradycją dla mnie staje się rozpoczęcie sezonu spławikowego na wodach okręgu elbląskiego. Zwykle jeździliśmy na Szkarpawę do Drewnicy, za to w tym, podobnie jak w ubiegłym roku zacząłem spławikowy rok nad Nogatem w Jazowej. Pogoda zachęcała, wieści znad wody napawały optymizmem. Na miejscu melduję się ok 7.30 i miałem problem ze znalezieniem dobrego miejsca. Dzień wcześniej otrzymałem w moim ulubionym sklepie informację, że wędkarze zaczęli łowić pierwsze wiosenne liny, więc tłok nad wodą miał usprawiedliwienie. Rozłożyłem się ze sprzętem w tym samym miejscu, w którym zaczynałem rok temu. Od razu pojawił się nieproszony gość, miejscowy kot. Trochę się pokręcił, poobcierał o podest i wiaderka,po chwili poszedł dalej. Pewnie liczył na jakąś rybkę ... Przy okazji widać jaki śmietnik pozostawiają po sobie nasi ... "koledzy". Przygotowałem sobie zanętę Starfisha Karaś - Lin wymieszaną z paczką gliny rzecznej. Woda była dość wysoka a uciąg, jak na Nogat, całkiem mocny. W miejscu gdzie gruntowałem głębokość wynosiła ok. 2m. Łowiłem batem 8m z 2g zestawem. Ryby pojawiły się od razu, tradycyjnie jako pierwsza zameldowała się na haczyku niewielka płoteczka. Potem było już tylko lepiej, rybki brały cały czas, i były coraz większe. Co ciekawe brały wyłącznie płotki. Dopiero po donęceniu pojawiło się kilka leszczyków i krąpików w wersji mini i mikro. Po donęceniu brania stały się rzadsze, w końcu po 11.30 ustały całkiem. Właściwie to i dobrze, mogłem spokojnie, bez poczucia niedosytu, zwinąć się do domu. Sąsiedzi - gruntowcy coś tam mieszali w wodzie zestawami ale chyba niczego konkretnego nie złowili, przynajmniej głośno się nie chwalili. Nogat na pierwsze wędkowanie po zimowej przerwie wybieram ze względu na dość bogaty rybostan, może okazy nie są codziennością, ale zawsze połowię do bólu pleców. Zwykle aż do maja odwiedzam miejscówki za Wisłą, można fajnie połowić i będzie okazja przygotować jakiś fajny materiał o zanętach Starfisha. Widać, ze prace przy budowie ekspresowej "7" trwają w najlepsze, ciekawe jaki wpływ nowe mosty będą miały na życie rzeki.
-
Jako członek związku w wieku do 14lat na wodach PZW możesz wędkować na dwie wędki w ramach własnego stanowiska i limitu. Wymagana jest opieka osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską.
-
To może uwolnijmy jeszcze szproty z puszek ?
-
Pewnie hodowlane, jak większość ryb w marketach. Żaden rybak pozyskujący ryby z tzw. dzikich wód nie byłby w stanie wywiązać się z umów.
-
- Tato, czy to prawda, że znaleźli mnie w kapuście? - Tak, a wczoraj za garażami, a przedwczoraj na przystanku. Musisz przestać chlać, syn Podszedł do mnie jakiś koleś i powiedział: - Burger i frytki. - Na miejscu, czy na wynos? - Pie*dol się! Uwielbiam być kucharzem w więzieniu. Niedźwiedź ucieka przed malutkim ratlerkiem. Wszystkie zwierzęta się z niego śmieją, a wilk, zdziwiony pyta: - Ty, taki ogromny niedźwiedź i uciekasz przed takim maluchem? Na to niedźwiedź szeptem: - A wiesz, jaki on ma zimny nosek?
-
To jest porządny sklep ;), branża zobowiązuje.
-
Jak dobrze poszukasz to znajdziesz, wydaje mi się, że ktoś kiedyś jakieś przepisy zostawił.
-
Oooo, coś dla Pawła. Można wiedzieć jakie koszty?
-
Wędka - BAT jak rozłożyć?
wind odpowiedział xomer wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Dokładnie, elementy się " zakleszczaja", tylko z wyczuciem, tak żebyś mógł po wędkowaniu złożyć wedzisko. -
Proszę uzupełnić ogłoszenie.
-
Nie wiem czemu, ale byłem przekonany, że Ty spiningista jesteś. A tu widzę, że lubisz i na leniucha powędkować.
