-
Postów
5 099 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez wind
-
Wędkarz powinien być człowiekiem myślącym i dążącym do doskonalenia własnych umiejętności. Powinien też umieć dostosować się do każdych warunków na łowisku, tak aby łowić skutecznie i, co chyba najważniejsze, z przyjemnością. Wszyscy wiemy jak ważnymi aspektami wpływającymi na komfort wędkowania są warunki atmosferyczne. Jednym z kluczowych jest wiatr. Zobacz cały artykuł
-
Wędkarz powinien być człowiekiem myślącym i dążącym do doskonalenia własnych umiejętności. Powinien też umieć dostosować się do każdych warunków na łowisku, tak aby łowić skutecznie i, co chyba najważniejsze, z przyjemnością. Wszyscy wiemy jak ważnymi aspektami wpływającymi na komfort wędkowania są warunki atmosferyczne. Jednym z kluczowych jest wiatr. Łowiąc na grunt czy metodą angielską nie jest to tak uciążliwe jak przy łowieniu pełnym zestawem. Dość duży opór stawia sam blank długiego wędziska a do tego podmuchy potrafią szarpać i przesuwać zestaw. Europejscy mistrzowie bata, czyli francuzi, wymyślili lekarstwo i na to. Połączyli elementy pełnego zestawu i angielskiej metody odległościowej, z czego wyniknął mieszaniec zwany frangielką. Klasyczny zestaw do bata uzbrojono spławik typu waggler co spowodowało, że najbardziej narażony na wietrzne ekscesy odcinek żyłki między spławikiem a szczytówką bardzo łatwo zatopić i utrzymać pod powierzchnią wody. Zwykle mam jeden taki zestaw w szufladzie kosza zbudowany pod bata 7m, który jest dla mnie podstawowym wędziskiem. Jako żyłkę główna używam miękkiej i tonącej 0,14. Spławki raczej delikatne, np. 3+1g, czyli 3 g wstępnego dociążenia w korpusie i dodatkowe 1g na żyłce. Spławik po wygruntowaniu blokuję na stałe dwoma stoperami gumowymi lub specjalnym łącznikiem również zapożyczonym z metody angielskiej. Jednak stopery świetnie spełniają swoja rolę i nie widzę konieczności inwestowania dodatkowej kasy. Nieco nad przyponem umieszczam resztę potrzebnego obciążenia w postaci 3-4 śrucin. Do tego na przyponie wieszam jeszcze 0,09g jako sygnalizacyjną. Zestaw zarzuca się „spod siebie”, aby uniknąć niepotrzebnego ryzyka uszkodzenia blanku przez obciążenie skupione na korpusie spławika. Sam zestaw jest na tyle ciężki, że mimo wiatru można daleko i dokładnie zarzucić a taka technika rzutu również chroni od przeciążeń powodowanych przez wiatr. Po zarzuceniu zanurzam szczytówkę na jakieś 20-30cm i szybki ruchem cofam wędzisko jednocześnie zatapiając żyłkę. Sam zestaw oczywiście będzie się poruszał przy wietrznej pogodzie ale nie będzie to tak szybki spływ jak w przypadku gdy żyłka poruszana jest falami i wiatrem na powierzchni wody. Sam pomysł znalazłem kilka lat temu w jednym z numerów Wiadomości Wędkarskich i początkowo potraktowałem jako rodzaj ciekawostki, która owszem, jest interesująca, ale dla mnie nie przydatna. Ponieważ 95% mojego wędkowania to bat, w końcu dopadł mnie problem silnego bocznego wiatru. Często po prostu rezygnowałem z wybranej miejscówki i szukałem innej, bardziej osłoniętej. Wreszcie zaświtało mi, że kiedyś ktoś ten problem już rozwiązał i gdzieś o tym czytałem. Recepta okazała się prosta i skuteczna. Dziś można znaleźć o frangielce sporo w Internecie łącznie z filmami instruktażowymi gdzie jak na dłoni widać wszystko krok po kroku, budowę zestawu i technikę wędkowania. Zachęcam wszystkich do szukania własnych rozwiązań problemów, z którymi przychodzi nam się zmierzyć na łowiskach. Nie warto odpuszczać kiedy czasem rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki i to prostsze niż się może wydawać.
-
Wszystko jest proste i opisane nie tylko tu u nas ale i w necie. ad. 1. nie ma opłaty za wyrobienie karty. Jest opłata za egzamin i wynosi 30zł, płatne przelewem na konto okręgu. Jest to oczywiście opłata podstawowa, taniej mają studenci poniżej 24 roku życia, a młodzież szkolna (na podstawie ważnej legitymacji szkolnej) oraz osoby, które ukończyły technikum rybackie lub szkołę wyższą na kierunku rybactwo (na podstawie świadectwa ukończenia technikum lub dyplomu szkoły wyższej) nie płacą za egzamin w ogóle. Kolejny koszt to 10 zł za wydanie karty płatne w starostwie powiatowym. ad. 2. Osoba w wieku poniżej 14 lat nie potrzebuje karty. Ale pewnie w kole nie będą robić problemu.
-
Automatyczna Wiadomość Temat przeniesiony z "Ogólne Rozmowy" do "PZW".
-
Czy Ty naprawdę nie czytasz odpowiedzi we własnych tematach?? Czy tylko sobie z nas jaja robisz?
-
Poczytaj ten temat. Szczególnie końcówkę.
-
Dziś odebrałem poważniejsze zakupy dla mnie i kolegów ze sklepu SARS. Sobie wziąłem dwa spławiki Cralusso i kilkadziesiąt kilo ziemi i innych dodatków .
-
Automatyczna Wiadomość Temat przeniesiony z "Zanęty" do "Warto zajrzeć".
- 2 odpowiedzi
-
- zanęta do metody
- mieszanka do metody
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Automatyczna Wiadomość Temat przeniesiony z "Ogólne Rozmowy" do "Wędkarstwo morskie".
-
Automatyczna Wiadomość Temat przeniesiony z "Ogólne Rozmowy" do "Gruntówka".
-
To się podłączę do tematu nie chwaląc się za bardzo, nabyłem dziś drogą kupna łącznik Stonfo do montażu waglera na stałe. Jest spora szansa, że w sobotę przetestuję na kanale , a w niedzielę nad jeziorem.
-
Przejrzyj dział morski.
-
To nie jest niewolnictwo tylko zwykłe lenistwo. Opanowanie jednej techniki w stopniu pozwalającym na poprawne łowienie wymaga czasu i praktyki. Szukanie nowych wyzwań jest dla tych, którzy nie boją się porażek, nie zniechęcą ich początkowe niepowodzenia a cierpliwość zostanie nagrodzona. O ile kwestie techniczne mam w miarę ogarnięte to zawsze pozostają drobiazgi, których przyswojenie zajmie mi jeszcze parę lat . Pewnie na bolonkę już mi życia nie stanie. A gdzie tyczka ... Ale wracajmy do meritum ... .
-
Nowy Shimano stradic 4000fe
wind odpowiedział JackIgor wna temat w Giełda Wędkarska Giełda Wędkarska - Ogłoszenia
Proszę uzupełnić ogłoszenie zgodnie z regulaminem działu. Proszę używać polskich znaków. Czas na poprawę posta 12h. -
Przez konsekwencję do satysfakcji . Ponieważ na bacie nie było efektów dwa dni wcześniej naturalną koleją rzeczy była zmiana techniki. A że akurat ta mi wyjątkowo podpasowała ... . A to wszystko wina ... Jonasza .
-
Zgodnie z obietnicą wczoraj rano pojechałem nad kanał, na czwartkową miejscówkę. Ludzi już sporo i trudno było znaleźć odpowiednią do moich planów lokalizację. Zgodnie z planem łowiłem odległościówką. Jako pierwsze pojawiły się ładnie płocie, potem kilka leszczyków, sporo krąpi. Łączny urobek z dnia to 3700g. Nawet poranna ulewa nie zepsuła mi zabawy . Wieczorem popędziliśmy z żona nad Wycztok. Jeszcze tego samego dnia zwodowałem łódkę i i zanęciłem ulubioną miejscówkę. Dziś krótko po 7.00 zestaw w wodzie i oczekiwanie na pierwsze ryby sezonu z jeziora. Jako pierwsze pojawiły się drobne płotki, po zmianie przynęty na kuku z białym zaczęły skubać leszczyki. W sumie złowiłem trzy sztuki, do tego sporo drobnicy, jedna płotka miała wymiar. Po obiadku zacząłem zastanawiać się nad nową miejscówką, faktycznie jest tam dość głęboko jak na to jezioro, bo aż 1,7m , za to dno twarde. Ale już kilka metrów dalej już lekka warstwa mułu się uzbierała. Chyba za tydzień sprawdzę to miejsce w boju.
-
Karta wędkarska po długiej przerwie.
wind odpowiedział markus383 wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Nie rozróżniasz karty wędkarskiej od zezwolenia. Karta wędkarska wydawana jest raz, dożywotnio, chyba, że ją utracisz. Domyślam, się, że masz na myśli składki PZW. Po takiej przerwie zapewne będziesz musiał jeszcze raz zapłacić wpisowe, składkę członkowską, czyli wspomniane 75zł takie same w całe Polsce oraz składkę na ochronę i zagospodarowanie, która jest w każdym okręgu inna. Jaka jest w mazowieckim, nie wiem, ale łatwo to znaleźć na stronie ZO. -
Spinningowe łowy 2011-2018
wind odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Szczupaczka trafiłeś pięknego, gratki. -
Wytrzymałość całego zestawu to przede wszystkim tzw. wytrzymałość na węźle, bo to jest najsłabszy punkt. Na to, czy zestaw wytrzyma rybę ma wpływ wiele czynników. Wytrzymałość żyłki na węźle, jakość żyłki i wykonania węzłów, łączniki (agrafki, krętliki), technika holu no i zasadnicza sprawa, czyli regulacja hamulca w kołowrotku. Jeżeli cały zestaw będzie miał podobną wytrzymałość to w razie zaczepu zestaw puści w dowolnym punkcie, zastosowanie przyponu o mniejszej wytrzymałości niż linka główna zagwarantuje ( oczywiście nie w 100% ), że stracisz tylko haczyk i uratujesz resztę zestawu.
-
Uważam, że przynęta na przyponie z plecionki nie będzie prezentować się na tyle naturalnie jak na żyłkowym, po drugie, przypon tworzy rodzaj bezpiecznika dla całości zestawu w przypadku zaczepu czy ryby "nie do wyjęcia".
-
Kolejny wypad nad kanał Piaskowy z Jonaszem, tym razem zapuściliśmy się jeszcze dalej niż ostatnio. Jechaliśmy z nadziejami ale wczorajsze załamanie pogody nie nastrajały optymistycznie. Spotkaliśmy się kilka minut po 5.00 i po przygotowaniach zaczęliśmy łowić. Właściwie to łowił Jonasz na tyczkę, ja zacząłem od 7m i okazało się to za krótko. Wyciągnąłem z pokrowca ósemkę i od razu było lepiej. Co ciekawe łowiłem w 98% płocie a Jonasz w większości miał krąpie. Na koniec namierzyliśmy ulubionego ptaszka wędkarzy. W sobotę też tam się wybiorę, tym razem z odległościówką.
-
Zgodzę się z @Ozetem w całej rozciągłości, podpowiem tylko ,że ja celowałbym w wędziska z najwyższym z podanych c.w. czyli 50-120g Takim wędziskiem obsłużysz i zestawy rzeczne, oczywiście nie najcięższe, ale również cięższe zestawy jeziorowe. Sam posiadam wędzisko o c.w. do 100g i na jeziorze świetnie sobie radzi.
-
Przypon karpiowy? W innym wypadku odpuścić sobie plecionki na tradycyjne przypony.
-
A choćby taki. Tu raczej nie używa się zanęty. Zależy od wiatru, kierunku i siły. Od Zatoki wystarczy 60-80g, bez koszyczka, ciężarek na zestawie jak wyżej. O przynętach już wcześniej pisałem. Minimum 4-6. Zależnie od wielkości przynęty.
-
Nie wszystko jestem w stanie wyłapać, ale już naprawiłem swój błąd . Dzięki Jonasz.
