Skocz do zawartości

wind

Administrator
  • Postów

    5 094
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wind

  1. Najlepsze wyjście. Zaopatrz się w bata powiedzmy 6m, to najbardziej uniwersalna długość, do tego feeder o cw do 100g, będzie odpowiedni do gruntowych łowów i od biedy może posłużyć jako żywcówka.
  2. Ależ nie ma za co @Ozeciku, ludzką rzeczą jest zbłądzić, a nie myli się tylko ten, który nic nie robi .
  3. Nie ponoć ale wręcz na pewno. Hmm... jeżeli te karpie nie będą za duże to proponowałbym wędzisko typu float, dasz radą powędkować na spławik i lekki gruncik. I na żywca się nada. Ale najpewniej bym się czuł posiadając zestaw, jaki proponuje @Ozet, czyli feeder i bat. Nazw firm nie podam, każdą wędkę powinieneś w miarę możliwości zważyć w ręku i dobrać w/g własnego upodobania.
  4. Piter jest tzw. członkiem uczestnikiem, więc jego składka roczna uprawnia do wędkowania na wodach związku w całej Polsce. Wynika to z uchwały ZG PZW.
  5. Nie, zapłaciłeś przecież za znaczki.
  6. Nie wiem po co pytasz, skoro dostałeś odpowiedź wcześniej?? Jako członek uczestnik masz składkę tzw. krajową, możesz łowić na terenie całej Polski na wodach PZW.
  7. Chyba każdy wędkarz z Gdańska i okolic zna, łowił lub choćby słyszał o tym łowisku. Za to niewielu zna historię tego miejsca. Pierwsze wzmianki historyczne o systemie trzech kanałów to koniec dziewiętnastego wieku i uruchomienie nowego ujścia Wisły w 1896roku. Zobacz cały artykuł
  8. wind

    Kanał Piaskowy.

    Chyba każdy wędkarz z Gdańska i okolic zna, łowił lub choćby słyszał o tym łowisku. Za to niewielu zna historię tego miejsca. Pierwsze wzmianki historyczne o systemie trzech kanałów to koniec dziewiętnastego wieku i uruchomienie nowego ujścia Wisły w 1896roku. Kanały Piaskowy, Śledziowy i Gołębi, bo o nich mowa, mają za zadanie zapewnić bezpieczeństwo przeciwpowodziowe w dwojaki sposób. Po pierwsze odprowadzają wodę z polderów położonych pomiędzy tymi kanałami, po drugie ujścia Piaskowego i Śledziowego zaopatrzone są we wrota przeciwsztormowe z pompownią sztormową. Mają one zabezpieczyć wspomniane poldery przed tzw. cofką czyli wpychaniu przez wiatr wody z zatoki do Wisły Śmiałej i Martwej. Dziś skupimy się na pierwszym z nich, czyli kanale Piaskowym zwanym również przez wędkarzy Koszwalskim. Kanał w początkowym odcinku wygląda typowo, czyli prosty i równej szerokości około 10-12m i głębokości 2,5-3,5m, dopiero po jakiś 200m zmienia się, kształt linii brzegowej robi się nieregularny, dno bardziej nierówne przez co ciekawsze. Jest tam również nieco płycej, na moich miejscówkach to około 2-2,5m. Jeżeli łowimy samotnie to polecam miejscówki na początkowym odcinku, pierwszej prostce „pod drutami”. Jednak jeśli zbierze się tam większe towarzystwo proponuję odpuścić to miejsce ze względu na hałas jaki czyni wielu nęcących na małej przestrzeni. W takich przypadkach wolę zająć stanowisko dalej, na połączeniu z Gołębim lub jeszcze bardziej odległe, na szerokich jakby „rozlanych” odcinkach. Jak łowimy? Na dnie zalega warstwa mułu co wymusza użycie lekkiej zanęty z ziemią lub gliną rozpraszającą. Do zanęty warto dodać większych kąsków w postaci pinki, jokera, kukurydzy i innych dodatków. Przynęty królują typowo mięsne ale raczej drobne, pinki, ochotka czasem gruby biały robak. Łowcy polujący na grube ryby czasem stosują kukurydzę konserwową. Podstawową przynętą jest jednak pinka i ochotka. Rodzaj przynęty determinuje też wybór haczyka, zwykle używam wielkości w przedziale 14-20 na przyponie 0,10. Zestawy buduję na żyłce 0,14 ze spławikami od 0,75g do 2g. Łowię tam batem 7m i 5m ponieważ czasem ryba żeruje tuż za trzcinami a czasem trzeba jej szukać na środku lub pod przeciwległym brzegiem. Wędkarze łowią tam głównie metodą pełnego zestawu ale czasem spotyka się tyczkarzy. Łowienie z tzw. koszyczkiem czy sprężyną wydaje niezbyt efektywne ze względu na wspomniany wcześniej nanos mułu. Ze względu na pierwotna funkcję kanału co jakiś czas wrota śluzy się otwierają i wyrównuje się stan wody z Martwą Wisłą. Powoduje to powstanie okresowego uciągu w obu kierunkach. Zauważyłem, że gdy wierzchnia warstwa wody przesuwa się w kierunku ujścia do MW to przy dnie ten ruch występuje w przeciwnym kierunku. Wydaje się, że pole nęcenia na dnie przesuwa się w górę kanału. Co łowimy? Rybostan Piaskowego jeść dość bogaty a różne gatunki pojawiają się w trakcie trwania „sezonu”. Jako pierwsze zaraz po zejściu lodu pojawia się drobniutki leszczyk i krąpik, czyli tzw. „sieczka”. Okazy nie przekraczają 10cm i łapczywie atakują praktycznie wszystko, co tylko zmieści im się w pyszczku. Wraz z rosnącą temperaturą wody ryby stają się jakby większe, zaczynają brać tzw. dłoniaki czyli nieduże leszczyki i krąpie. Zwykle w maju na zestawach pojawiają się płocie i wzdręgi, niektóre całkiem słusznych rozmiarów około 30cm i nieco większe. Łowienie tych rybek batem daje mnóstwo frajdy, jest to moja ulubiona ryba na ulubioną metodę. Co ciekawe, płotki rzadko maja mniej niż minimalny wymiar czyli 15cm. Płocie ostro żerują prze cały maj i początek czerwca ale w końcu ustępują średnim leszczom i krąpiom. Leszcze biorą rzadziej, nie chodzą jak płocie w dużych stadach, na haczykach zachowują się majestatycznie, za to krąpie ostro walczą nie ustępując płociom. W tym czasie często zdarza się spotkanie z moim ulubieńcem czyli linem. Z tych osobników, które widziałem, pojawiały się wielkości 40-50cm i masie 1-1,3kg. Liny łowi się najczęściej na krótkim dystansie, 3-4m od brzegu. W ubiegłym roku udało mi się złowić również okazałego karasia o wadze 80dkg. W najgorętszych letnich miesiącach pojawia się czasem gruba warstwa rzęsy wodnej co skutecznie uniemożliwia wędkowanie. Na szczęście w ubiegłym roku nas to ominęło. Leszcze i krąpie królują aż do jesieni. Gdy pojawiają się pierwsze przymrozki warto wybrać się znów na spotkanie z wyrośniętą płocią i wzdręgą. Łowię te ryby na Piaskowym aż do pierwszego lodu. Nie łowię z lodu ale słyszałem, że czasem ktoś się tam pojawia i wierci w poszukiwaniu rybek, jakie są tego efekty niestety nie wiem. Podobnie ze spinningowaniem, sam nie praktykuję ale wiem ,że jest sporo bolenia, łowi się szczupaki i okonie. Te ostatnie często atakują robale ale rzadko zdarzają się ryby wymiarowe. Z gatunków znany ze słyszenia podobno spotyka się też karpie i sumy, to pewnie goście z Martwej Wisły, którzy się tam zapuszczają. Jak wspominałem na początku tego tekstu kanał jest bardzo znanym łowiskiem co powoduje, że czasem w weekendy trudno znaleźć wolną ciekawą miejscówkę. Często pomorskie koła wędkarskie a czasem i okręg gdański organizują tam swoje zawody. Niestety, popularność to również pozostawione hałdy śmieci, i to głównie te „nasze”, czyli opakowania po robakach i zanętach. Ważna informacja dla wędkujących, na wszystkich trzech kanałach obowiązuje zakaz łowienia ze środków pływających. Dojazd jest prosty. W Przejazdowie skręcamy w drogę nr 501 prowadzącą do Sobieszewa i w Wiślince na światłach skręcamy w prawo. Po około 4km mijamy po lewej stronie charakterystyczną hałdę fosfogipsów i za chwilę jesteśmy na moście przez pierwszy kanał, właśnie Piaskowy. Wygodne miejscówki do wędkowania i zaparkowania znajdziemy na zachodnim brzegu, czyli musimy zjechać na drogę wzdłuż kanału przed mostkiem ze śluzą. Ta droga kończy się szlabanem po kilkuset metrach, jeżeli zdecydujemy się pojechać wschodnim brzegiem możemy tą drogą dotrzeć aż do krajowej drogi nr 7. Dzierżawcą kanału jest okręg gdański PZW (80-850 Gdańsk, ul. Rajska 2, tel. 58 301-48-86, www.pzw.gda.pl, pzw@ima.pl) .
  9. Również i ja spędziłem weekend nad wodą z wędką w garści. Za wiele sienie nałowiłem, załamanie pogody namieszało rybkom w głowach , a raczej w pęcherzu. W sobotę mieliśmy zawody kołowe. Pogoda piękna, słoneczko, praktycznie bez wiatru, chwilami tylko podwiewało. Za to ryb jak na lekarstwo, udało mi się ułowić niecały kilogram (96dkg) co dało mi trzecie miejsce. Cieszy, że wciąż na podium . Nasz forumowy kolega @okno tym razem trafił ciut więcej ode mnie (1,22kg) dzięki czemu zajął drugie miejsce. Za to atmosfera spotkania jak zawsze świetna wiec poranek całkiem udany. Tylko mój siostrzeniec miał nos na kwinte, zajął ostatnie miejsce z wagą, po nim było już tylko dwóch kolegów, którzy zeszli o kiju. Popołudniu zabraliśmy się z żoną nad działkę. Po szybkiej obiadokolacji z grilla tuż po 18.00 siedzimy na łódce i próbujemy łowić. I znów rozczarowanie, jeden nieduży leszczyk i kilka płoteczek. Dziś rano całkiem inna pogoda, szaro, chmury i wiatr. Na szczęście na mojej miejscówce jest dość cicho, nie ma fali, wiaterek zakręcał tam z rzadka. Wynik nieco lepszy niż wczoraj, 6 leszczyków. Nieopodal łowił @ZYBI68, efekty podobno też miał mizerne. Fotek ryb nie robiłem, nie były warte.
  10. Piętrowy apartament dzięciołów, ma jeszcze piwnice . Słychać było pisklęta.
  11. Myślę, że przesadzasz z zapachami, ten olejek różany bym odpuścił. Przynętą powinno być to czego używasz do nęcenia, czyli w tym wypadku ziarno, ewentualnie jeśli masz dostęp do większej ilość czerwonych robaków to dodaj ich trochę pociętych do zanęty. Zależnie od uciągu powinieneś dodać czegoś co sklei zanętę i nie pozwoli jej się rozmyć. Co do techniki łowienia to nie napisałeś jaką stosujesz więc ciężko cokolwiek podpowiedzieć. Fakt, to jest dobry początek. Myślę, że wszyscy powinni od tego zacząć.
  12. są wagi, które możesz do kieszeni włożyć. Fakt, jeśli jesteś sam to trudno o dobre zdjęcie łowcy z rybą i świadka, który jest wymagany przy zgłoszeniu. Ale, ale ... wspominałeś, że łowisz ze swoja drugą, być może lepszą połową.
  13. Wbrew pozorom nie są jakieś duże koszty, a wypracowany schemat nęcenia daje efekty. Zwykle nie schodzę z łowiska na zero i na pewno jednym z powodów zadowalających mnie wyników jest sprawdzona mieszanka zanętowa.
  14. Panowie, przeniosłem Waszą dyskusję do odpowiedniejszego działu. @Alexspin, szanuję, ze masz zasady, już kiedyś pisałem o tym , zasady mieć trzeba i się ich trzymać. Brak zasad w życiu to brak kręgosłupa moralnego. Ale widzisz, internet ma to do siebie, że czasem ktoś chce się czymś pochwalić, łowi naprawdę fajną rybę, niewiele jest zdjęć takich ryb u nas, wkleja i .... ŁUP między gały!. @Hege jest dorosły i kawał z niego chłopa więc adwokatów nie potrzebuje ale wsparcie się przyda. Podsumowując, ryba została złowiona na wędkę, poza okresem i wymiarem ochronnym, zdjęcie jest zgodne z regulaminem a szczupaki wciąż są jadalne. Proszę o bardziej wyważone komentarze połowów innych userów. I będzie wszystko OK .
  15. Pierwsza rada to zainwestuj w słownik. Polskiego. Tego niestety nie da się czytać w tej formie.
  16. Lotnia lub CW, tam znajdziemy coś odpowiedniego. Dzwonisz i idziemy, nie ma problema.
  17. Co masz za spławiki?? Pewnie, że nie, na 4godz łowienia spokojnie starczy 2kg ziemi i 1kg zanęty, do tego oczywiście trochę wkładki mięsnej. To akurat zależy "od dnia" . Bywa, ze łowiłem większość na 5m bacika, w tym liny . A w inne dni trzeba szukać ryby na pełnym zasięgu bata 7m lub na dystansie długości kija. I bardzo dobrze
  18. @HEGE!!! Ty żyjesz i ... łowisz :D Brawo.
  19. witajcie, niedaleko Wycztoka, nad którym spędzam większość letnich weekendów, dosłownie jakieś 300-400m w linii prostej od mojej działki znajduje się tytułowe jeziorko. Niewielkie, otoczone lasem i domkami prywatne łowisko. Tak, tak , naszło mnie co by nawiedzić tzw. burdelik. Jeziorko intryguje mnie od jakiegoś czasu, jest blisko, dość klimatyczne, gdzie wiatr nie przeszkadza i podobno jest ryba. Informacje, jakich poszukuję to typowo techniczne aspekty łowienia w tej wodzie, czyli jak, co i kiedy. Informacje odnośnie właściciela i opłat posiadłem i zweryfikuję. Wiem też, że dominuje karp (5-10kg) i leszcz.
  20. Ten pokrowiec wygląda jak mój poprzedni. Jeśli faktycznie jest do niego podobny również jakościowo to będziesz zadowolony, parę lat masz spokoju. Co do wiadra z materiału to też miałem i przerabiałem, temat, faktyczna praktyczność to tylko w transporcie się przejawia, do przygotowywania zanęty nie nadaje się. Ale jak to mówią, darowanemu koniowi ...itp . A pokrowiec na siatkę i sito zawsze się przyda.
  21. Na ubiegłorocznym Jarmarku Dominikańskim ogromna konstrukcja stanęła na Wyspie Spichrzów. Nazwano ją Gdańskim Okiem, na wzór tego londyńskiego. W tym roku już od początku czerwca można podziwiać nasze Miasto z lotu ptaka. Przyjemność dość kosztowna ale warto choć raz się wybrać. Potem spacer ulicami Starego Miasta, tymi znanymi bardziej i tymi mniej znanymi. Zgodziliśmy się z żoną podczas spaceru, że najbardziej klimatyczną jest niewielka uliczka za bazyliką Mariacką, czyli ulica ... Mariacka. Bez względu na porę roku i ilość turystów czy zwykłych spacerowiczów to miejsce ma szczególny klimat, jest to zawsze jakby chłodniej, ciszej, spokojniej ... Celowo nie ma tu zdjęcia tego miejsca, warto aby każdy sam zajrzał i zobaczył.
  22. Sobotę i niedzielę spędziliśmy z żonką nad Wycztokiem, na działce. Jeszcze przed obiadem zwodowałem łódkę, przygotowałem materiał do nęcenia i wybrałem się na zeszłoroczną miejscówkę, która obdarzała pięknymi rybami. Do nęcenia użyłem kukurydzy, trzech rodzajów makaronu, garści zanęty karasiowo-linowej i pół paczki gliny Argilli. Po późnym obiedzie zabrałem żonę i popłynęliśmy powędkować. Wieczór obdarzył nas leszczykami w ilości sztuk 11. W niedzielny poranek planowałem wcześnie wstać i wrócić na swoją miejscówkę. O 6.00 budzik mnie zawołał ale stwierdziłem, że aż tak nie nagrzeszyłem, żeby po nocach się szwędać i wstałem dopiero koło 7.00. Posiedziałem na łódce do 11.00 i "bogatszy" o 4 leszczyki zakończyłem połowy. Właściwie ryby skubały tylko do 9.00. potem była już kompletna cisza w wodzie. Rybek było całkiem sporo ale nic wartego fotografii.
  23. Pytanie Piotrka o przygotowanie do zawodów przeniesione do odpowiedniego tematu.
  24. Automatyczna Wiadomość Temat przeniesiony z "Spinning- łowienie dla aktywnych" do "Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.".
×
×
  • Dodaj nową pozycję...