Skocz do zawartości

grzybek

Zespół AS
  • Postów

    1 489
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez grzybek

  1. grzybek

    Znalezione w sieci

    POpieram
  2. Kolejny, popołudniowy wypad na Martwą Wisłę zaowocował krótkim szczupaczkiem. Wziął w trolu jak stary silny był. Nawet nie mierzyłem bidoka, poszedł do mamusi. Gorączka daje się we znaki. Upały niemiłosierne. Mało narybku na ekranach, wieczorem sporo oczek. Zaliczone jedno, jedynie branie na dwie osoby masakra. Woda ponad 22stC, normalnie zupa. Łowiliśmy od Siennickiego do Rafinerii, cienizna. Z Zatoki wrócił kuter z wędkarską ekipą. 6 szt dorsza na cały kuter, kiepsko... Zmienił się prezydent i limity a ryby dalej nas olewają Czeba będzie zmienić taktykę, kupiłem świeże tubisy - może to coś zmieni?
  3. Sporo informacji o ochotce można znaleźć tutaj
  4. grzybek

    Martwa Wisła

    Uuu - nie bez powodu Sławek. Nie ma dymu bez ognia. Krawiec Cię odwiedził, pewnie nie chciałeś go znaleźć. Z czego bardziej się ucieszyłeś? Z rybki czy z garnituru?
  5. "Nawet najgorszy dzień na rybach jest lepszy od najlepszego dnia w pracy"
  6. Też mi się tak wydaje
  7. grzybek

    Martwa Wisła

    Jak nie kochać Wisły Martwej, Śmiałej i trollingu? Pozdrowienia Jasiu, przekaż też Paszczakowi
  8. Na wale Kanału Śledziowego trochę dzisiaj pozbierałem polnych pieczarek Nie pamiętam już, kiedy ostatnio je zbierałem? Mam nadzieję, że dożyję kolejnej wyprawy "wędkarskiej"
  9. Z Danielem zrobiliśmy dzisiaj małe rozeznanie miejscówki na Kanale Śledziowym przed zbliżającymi się zawodami. Kanał szeroki, trawa i trzcina przycięta... Na drugim brzegu polujący, młody lisek. Rano rosa na trawie, brzeg dosyć stromy. Trudno postawić większe krzesełko. Sam kanał względnie blisko brzegu pogłębiony ale jednak dużo płytszy niż Gołębi czy Piaskowy. Półtora metra max. Taki typowo zawodniczy odcinek, gdzie ryba ostrożna i wstrzemięźliwa. Trudno ją przechytrzyć. Po sporych zmianach w pogodzie, skokach ciśnienia nie spodziewaliśmy się rewelacji w wynikach. Przede wszystkim chcieliśmy przygotować się do otwartych zawodów sopockiego koła. Złowiliśmy kilka okonków, płoci, leszczyków. Wiecie jakie są pospolite więc nie robiłem zdjęć, wypuściliśmy je do wody. "Żeby dzionek nie był zmarnowany" - jak mawia Daniel nazbierałem sobie trochę polnych pieczarek. Właśnie się duszą Starczy na jajecznicę i jakiś sosik
  10. grzybek

    Nogat

    colorowa jak crasnopióra - piękne jak marzenie
  11. I po kiego Ci kupować drugą łódź? Za grosze sprzedawać jedną by kupić i przystosować inną? Masz fajną łódeczkę i tego się 3maj. Z każdym kolejnym dniem na wodzie będziesz dochodził jak dostosować ją do swoich potrzeb. Powodzenia. Mamy tu sporo na temat łodzi i serwisowania
  12. Stacja nadawcza z Niemiec steruje tylko zegarem. Moją stacją steruje radiowo czujnik na balkonie. Takiej anomalii jeszcze nie doświadczyłem - jeszcze tego nie kumam. Jedno wiem na pewno: nie dałem się zrusyfikować to i nie dam się zeszwabić. Nie ze mną takie numery
  13. Dzisiaj to normalny nabiał! Leje deszcz od kilku godzin, zachmurzenie na maxa a stacja pokazuje słońce i wzrastające ciśnienie przy 14stC Tego jeszcze nie grali w lipcu AD 2015
  14. Nie widać Jasiu My wracając do twierdzy widzieliśmy 3 młode lisy, chyba im norę zalało
  15. Zdecydowanie przychylam się do wcześniejszych wypowiedzi - najprawdopodobniej robi je leszcz. Niemniej kiedyś, wcześnie rano natrafiłem na całą zatoczkę usianą takimi bąblami. Kiedy wpłynąłem tam po cichu łódką cała powierzchnia wody była w bąblach. Wyglądało to jakby w nocy ktoś spuścił wodę z pralki Kiedy spokojnie zakotwiczyłem i spacyfikowałem wzrokiem okolicę, po jakiejś chwili znowu zaczął się "balet okoni" Spora ławica rozbójników atakowała zaciekle i widowiskowo drobnicę na powierzchni i jak domyślam się w toni. Po takich atakach przez jakiś czas pozostawały te bąble zanim rozwiał je pierwszy zefirek. Może mniej widowiskowo ale za to stosunkowo łatwo można znaleźć ślady obecności żerowania leszcza w nocy. Zanim rozwieje je wiatr wcześnie rano można wytropić takie ślady. To nieomylne oznaki pozostawione przez stado leszcza.
  16. Kabina szczelna ale trudno łowić z niej rybska. Jak już wyrwiemy się na wodę to próbujemy. Żadne ulewy nam nie szkodzą ale po kiego moczyć d...? Do tej pory suszę sprzęty i ubrania
  17. Wybrałem się wczoraj zamontować podstawę pod windę trollingową a przy okazji sprawdzić, co się dzieje nad Martwą Wisłą. Pogoda nie rozpieszczała Niebo zasnute ciężkimi, ołowianymi chmurami. W każdej chwili można się było spodziewać deszczu. Nowy most kolejowy między starym kolejowym a wantowym już stoi na miejscu. Próbowaliśmy złowić jakieś rybki ale przechodzące burze i ulewy nie pomagały. Ciśnienie pewnie zmieniało się a ryby kaprysiły. W końcu, żeby nie przemoknąć schowaliśmy się pod most wantowy i tam skusiliśmy kilka okonków, sandaczyka, fląderkę i certę. W trolu nawet puknięcia. Armagedon
  18. To akurat proste Krzychu - na takim kuterku, łodzi komercyjnej do 6 sierpnia nie masz żadnego limitu ani okresu ochronnego. Dotyczy to także łodzi amatorskich, których właściciele wykupili zezwolenia po nowej cenie w tym roku zanim wydano ostatnie rozporządzenie. Od 6 sierpnia br nie będzie można łowić na zestaw pilker + przywieszka na żadnej łodzi i automatycznie wchodzą w życie ustalenia dotyczące okresów i wymiarów ochronnych. Wędkarze z kutrów komercyjnych nie będą mieli limitu ilościowego, obowiązuje ich wymiar ochronny 35cm. Tak to rozumiem. Tu może być problem w trakcie kontroli w porcie. Inspektor OIRM może skontrolować wędkarza powracającego z rejsu. Jeśli znajdzie ryby, tuszki, filety poniżej określonego wymiaru może być mandacik
  19. Mam nadzieję, że się mylisz Danielu. Normalką było, że używało się pilkera i kilku przywieszek w zestawach dorszowych. Legalnie była możliwa jedna przywieszka i pilker. Jak było każdy widzi na filmach na You Tube. Teraz prawo jest jednoznaczne: albo pilker albo przywieszka z nieuzbrojonym ciężarkiem. Czy szyprowie jednostek komercyjnych będą zwracać uwagę wędkarzom? To inna broszka. Szanujący się armator wywiesi tablicę informacyjną dla niewtajemniczonych, jak będzie z tymi co podcinają gałąź na której siedzą? Nie wiem. Oni nie odpowiadają za wędkujących. Ciekawe, czy wzmocni się kontrola na wodach? Na morzu miałem tylko jedną kontrolę a pływam od ... wielu lat. Na Martwej Wiśle, na odcinku morskim jest kilku wędkarzy-policjantów, którzy wiedzą jak skutecznie kontrolować. W nich nadzieja, bo mają sprzęt, wiedzę i doświadczenie - oby mieli odpowiedni przydział na paliwo i dyżury. Mają też sprzęt żeby pływać po morzu z inspektorami OIRM. 6 sandaczy dziennie? Ciężko znaleźć wymiarowego na przetrzepanych przez kłusoli i pseudowędkarzy wodach. Kłusole nie czekają na otwarcie wędkarskiego sezonu. Kładą sieci kiedy ryby w tarle i w nocy, kiedy nie możemy wędkować. Łowią w dzień, nie oglądając się na limit, wymiar ani okres ochronny. To wszystko nie jest usankcjonowane prawem. Wody bez kontroli są zagrożone non-stop.
  20. W Wędkarskim Świecie napisali: Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Marek Sawicki w dniu 22 lipca podpisał Rozporządzenie w sprawie wymiarów i okresów ochronnych organizmów morskich poławianych przy wykonywaniu rybołówstwa rekreacyjnego oraz szczegółowego sposobu i warunków wykonywania rybołówstwa rekreacyjnego. Najważniejsze zmiany dotyczą wędkarstwa dorszowego i trollingowego. - Wprowadzono limit 14 szt. dorsza dla osoby fizycznej, jednak limit ten nie dotyczy połowu dorszy prowadzonego na podstawie zezwolenia, które uzyskują armatorzy komercyjni. Oznacza to, że na kutrach dorszowych limit nie będzie obowiązywał. Dorszowcy zostali natomiast pozbawieni możliwości złowienia dubletu dorszy, gdyż zgodnie z nowym rozporządzeniem wolno im będzie łowić wyłącznie na jedną przynętę czyli albo na pilker albo na przywieszkę z nieuzbrojonym pilkerem lub ciężarkiem. - Istotnych i pozytywnych zmian doczekali się łososiowcy. Od 6 sierpnia wolno im będzie łowić na 12 wędzisk bez względu na liczbę załogi oraz na wszystkie przynęty z wyjątkiem żywej ryby. Oznacza to, że warunki uprawiania trollingu łososiowego zgodnie z oczekiwaniami łososiowców, zostały dostosowane do standardów skandynawskich. Skróceniu uległ jesienny sezon trociowy, gdyż okres ochronny dla dotyczący wszystkich wód morskich w pasie do 4 Mn od brzegu będzie trwał od 15 września do 30 listopada, przy czym troć na całym wybrzeżu otrzymała jednolity wymiar ochronny 50 cm. - Zwiększeniu uległ limit m.in belony - 10 szt, śledzi - 10 kg i okonia 6 kg. - Wysokość opłaty za wykonywanie rybołówstwa rekreacyjnego ustalono na: 140 złotych roczna, 70 złotych miesięczna 30 złotych tygodniowa z 50% ulgą dla rencistów, dzieci i uczącej się młodzieży oraz 75% dla członków rodzin wielodzietnych. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 6 sierpnia.
  21. Zgodnie z pierwotną umową na roboty zawartą w 2011 r. pomiędzy miejską spółką Gdańskie Inwestycje Komunalne a firmą OHL budowa tunelu pod Martwą Wisłą powinna się zakończyć w październiku 2014 r. Prace miały potrwać równe trzy lata. Tego terminu nie udało się jednak dotrzymać. Roboty w tunelu trwają do teraz - 10 miesięcy po pierwotnej dacie zakończenia prac. Czytaj więcej na: http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Odlegle-swiatelko-w-tunelu-pod-Martwa-Wisla-Otwarcie-w-marcu-2016-r-n92806.html#tri Ciągle nie widzę tego światełka w tunelu. Dobrze, że chociaż prom pływa załoga ma umowy o pracę do końca roku i co dalej?
  22. Zmierz średnice mikrometrem. Producenci często przegrubiają parametry.
  23. Dużo zależy od pory dnia, nasłonecznienia, ciśnienia... Tzw "oczoyeby" są bardzo skuteczne. Pamiętaj, że tak jak my widzimy kolory całkiem inaczej mogą widzieć ryby. Znajdziesz na forum informacje na ten temat. W zależności od głębokości i przejrzystości wody i oczywiście naświetlenia te kolory zanikają wcześniej lub później, tzn głębiej. Warto uzależniać wybór woblera do określonego łowiska kiedy ma się jakieś informacje, na czym drapieżniki żerują. Wtedy wybierać podobieństwa do pokarmu choć wcale to nie musi być regułą. Bardzo podoba mi się ten pstrokacz z postu 4 w tym temacie oraz Perch i Silver i Silver Blue. Gdybym musiał kupować pewnie bym je wybrał dla siebie.
  24. Bardziej uniwersalny będzie ten pierwszy, 8cm.
  25. trudno traktować wędkowanie jako sport - odżegnuję się od tego zdecydowanie. Jeśli traktować nasze hobby jako pogoń za rekordami to okaże się, że i tak największe ryby wciąż są w wodzie. Nie da się wyjąć największej i zdaję sobie sprawę, że nie muszę większej złowić. Chyba już osiągnąłem swój realny pułap w naszych wodach? Każdemu tego życzę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...