-
Postów
1 489 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez grzybek
-
Jutro polecimy z Krisem obadać Śledziowy ale dalej. Może Marcin tam właśnie był?
-
Tu mam pewien problem. Zakładać korpus przez żyłkę czy żyłkę pozostawić pod korpusem, na samych igielitach? Spławika wynalazłem w pojemnikach z innymi spławikami w Lotni.
-
Qurna, czułem przez skórę, że będą brały Budziłem się o 2 i o 3ciej w nocy ale jakoś nie chciało mi się samemu. Lubisz łowić w samotności.
-
Ja tysz ciutkę zaszalałem i zdecydowałem się na spławik Trapera z ruchomym korpusem a że płotki niewzruszenie cisną mi się na usta dla nich też coś specjalnego Może bardziej mnie polubią?
-
Całkiem fajna skrzynka. Z Biedronki?
-
Ulżyło mi, dzięki Jarek.
-
Staram się wiązać haczyki od strony kolanka, tak żeby węzeł pozostał po zaciśnięciu właśnie pod kolankiem a nie na zewnątrz haczyka. Chyba dobrze rozumiem?
-
Podobne problemy mieliśmy z krowami pasącymi się na łąkach po drugiej stronie Świbna dawno temu. My na zawody a one do samochodów dobierały się, też nie było wesoło choć nie tak dramatycznie.
-
Łatwe i wygodne łowisko. Kiedyś te kanały nazywane były odpowiednio Koszwalski i Cedrowski. Nie wiem dlaczego ale na mapach Googla kanał Piaskowy nazywany jest Wielki.
-
Terraz rozumiem, dlaczego nie chciałeś zapisać mnie do swojego koła Pewnie bałeś się o te miejsce na pudle
-
mapa AQUA MAPA - mapy batymetryczne polskich jezior
grzybek odpowiedział AQUA MAPA wna temat w Warto zajrzeć
Spory progres nad nowymi mapami Działamy dosyć długo ale efekty już widoczne. Mam nadzieję, że w niedługim czasie obejrzymy finalny produkt. -
No popacz... Czyli to kolejny bóbr w ciągu ostatnich tygodni napotkany ostatnio w naszych okolicach. Wokół Twierdzy Wisłoujście też są ślady bobrów. Ogryzają tam i ścinają drzewka. Na wysokości Stogów, po drugiej stronie Martwej Wisły, tam gdzie jest mały kanał wychodzący na południe też bobry nieźle pokiereszowały pnie. Widać tam przynajmniej jakie nory sobie wydrążyły. Widocznie na kanale mają wejścia pod wodą, cwane bestie.
-
Wczoraj, jak już w nowym zwyczaju znowu rozrobiłem 1,5kg zanęty. Celowo dałem więcej wody żeby sprawdzić czy wypije wszystko i da się wymieszać z suchą ziemią. No niestety to był błąd. Zrobiły się kluchy i być może spowodowało to jakieś wahnięcie w wyniku. Pojechaliśmy wspólnie z Januszem i Krisem na połączenie kanałów Śledziowego i Gołębiego. Ja na swoje miejsce gdzie ostatnio połowiłem, koledzy w pobliże. Chciałem łowić na krótszy zestaw z przestawionymi spławikami na zestawach. Zdjąłem 3 segmenty z 9m wędki i rozłożyłem się w wysokiej trawie. Zanęciłem i czekałem na brania. Fajnie łowi się takim krótkim zestawem. Lekka wędka a w sumie ryby te same. Wieczorny front który przeszedł wcześniej nie tylko zrosił wysoką trawę ale uderzył w ryby dosyć poważnym spadkiem ciśnienia. Możliwe, że to też miało decydujący wpływ na brania. W sumie wyjąłem może połowę tego co wcześniej ale przynajmniej w połowie były to moje ulubione płotki. Krąpie przystąpiły do tarła i chlapały się w zatoczce obok. Pewnie lada dzień zaczną trzeć się karasie i liny Jak nigdy wcześniej naliczyłem 5 spadów ryb z haczyka. Wcześniej mi się to nie zdarzało. Może haczyk stępił się? Trochę żałuję, że nie widziałem tych ryb bo hol był już emocjonujący, Moje stare pinki wyrosły już na dojrzałe larwy ale brania nie zmieniły się zbytnio. Ryby brały chętniej po każdym zanęceniu. Na długość wędki jak i przy brzegu. Najlepiej łowiło się, gdy ustaliłem dokładnie głębokość zestawu w ten sposób żeby haczyk nie czepiał się pływających części roślin na dnie. Zielsko jednak rośnie z każdym dniem i łowisko w ten sposób zmienia się. Łowiłem na jedną wędkę, nie chciało mi się marnować czasu na drugi zestaw. Dzisiaj zjadłem kilka płotek na kolację. Niczego sobie W pobliżu grasował bóbr albo wydra. Krisu lepiej go widział bo chlapnął mu wodą w oczy Aż trudno uwierzyć, że jest tam bóbr bo drzewa całe ale może, czemu nie...?
-
Piękna sprawa, też chciałbym mieć dwupoziomowe mieszkanko
-
najsmaczniejszą rybę jaką jadłem był właśnie sum ale złowiony w RPA. 5,5kg - jednak to nie był chyba sum europejski. Polskie węgorze, karpie, karasie złociste też są pyszne, pstrągi... Nie wspomnę o śledziach, fląderkach czy trociach albo sandaczu. Nawet pospolity dorsz czy płotka może przynieść wykwintny smak. Dlaczego mam odpuszczać wszystkim rybom? Lubię je jeść i nie po to je kłuję, stresuję żeby wypuszczać. Sam wypuszczam wiele ryb choć często widuję takie, które później unoszą się na falach. To smutne ale prawdziwe. Kiedyś łowiłem setkę szczupaków w sezonie na wodzie PZW. Wiele wypuszczałem. Później przejęło tę wodę gospodarstwo rybackie i wyczyściło je sieciami, agregatami do cna. Teraz jest tam pustynia. Trudno o wymiarową sztukę. Przynajmniej mam satysfakcję, że część przypadła dla mnie i dla kolegów. Reszta i tak poszła na restauracyjne stoły albo zmarnowana. Swego czasu widziałem szczupaczą samicę złowioną w tarle żeby "uzyskać" ikrę. Widziałem jak męczyła się w słońcu u gospodarza rybackiego czekając na pobranie. W końcu kury zjadły ikrę i tego nie zapomnę. Podobnie bywało i pewnie jest z innymi rybami. Chwalebne "złów i wypuść" jest czymś fajnym, proekologicznym ale wciskanie tego poglądu Polakowi na siłę jest irracjonalne. Myślę, że każdy wędkarz wielokroć wypuszcza ryby i nie robi z tego halo. Moda na C&R to fajna sprawa - ja myślę, że każdy szanujący się łowca ma to we krwi.
- 82 odpowiedzi
-
- łowienie
- wypuszczanie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Powiem Ci Alex, że dla mnie szczupak tej wielkości jest niejadalny. Tylko raz udało mi się wyjąć podobną bestyjkę (95cm) i spróbować ją przyrządzić w kuchni. Dzisiaj żałuję, że wziąłem tego szczupaka ale trzeba do tego dojrzeć samemu, przekonać się osobiście. Złowiłem setki szczupaków, nie wszystkie zjadłem ale teraz je zwyczajnie wypuszczam gdy trafiają mi się jako przyłów. Nie poluję specjalnie na niego. Też lubię ryby bo są smaczne i zdrowe ale wolę zjeść węgorza, łososia, pstrąga czy karpia z Tesco... Każde branie i hol dużej ryby to ogromna frajda połączona z adrenaliną. To przyjemność, dla której robimy masę zwariowanych rzeczy, wydajemy kupę szmalu. Poświęcamy swój czas i środki. Jeśli ktoś pochwali się złowioną rybką to mu raczej gratuluję. Nie inaczej jest na mojej łodzi, gdzie łowię z kolegami. Ściskam rękę kumplowi kiedy łowi choćbym nie mógł nic szczapić Pozdrawiam z Wybrzeża
- 82 odpowiedzi
-
- łowienie
- wypuszczanie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zestaw spinningowy do 400zl
grzybek odpowiedział Kozimaster wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Jeśli chodzi o plecionkę to wydaje się proste: na szczupaka plecionka, na okonia żyłka. Jeżeli chodzi o zaufanie do Kongera i Ryobi to wolałbym wybierać ten ostatni. Nie znam w/w wędek ale na brzeg wybierałbym dłuższe, rzędu 2,70m z CW do 15-25g. Dużo zależy od wielkości przynęt i główki jigowej zakładając, że będziesz łowić na gumy. -
Źle się wyraziłem Daniel. Kiedy łowię dłużej niż 3 godziny zaczyna mi brakować zanęty i wtedy kombinuję. Czasem wrzucę nawet błotka z brzegu Chętnie poznam twoją sprawdzoną mieszankę i spróbuję zastosować dla porównania choć wiem, że to będzie raczej mało miarodajne. Jednakże wiem, że sporo łowisz na kanałach i masz więcej doświadczenia. Jeżeli trzeba będzie dodać gliny czy "mięska" to pewnie mogę to nawet sparzyć Zdaję sobie sprawę, że doświadczenie zawsze w cenie i każdą wskazówka od specjalisty jest cenna.
-
Belly Bouta jako łódkę wymyślił Alexpin To nie jedyna nadinterpretacja w jego krótkim tekście. To samo z rybą na tle łowiska. Nie chcę tu robić za adwokata Hege ale jak będzie chciał to wyjaśni, czy ryba jest martwa, odpłynęła czy została zjedzona. Nie moja broszka, i tak na nią nie będę polować bo pewnie norweska bestia. Tekst mam w głowie bo jestem z ludu I niech tak zostanie, niepotrzebna burza w szklance wody. Szanujmy się i wzajemne poglądy ale nie róbmy z tego ideologii. Kiedy ktoś robi to "ortodoksyjnie" mnie też podnosi ciśnienie.
- 82 odpowiedzi
-
- łowienie
- wypuszczanie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Prócz zanęt, żyłek musiałem dokupić jeszcze wyklejone na amelinium nowe oznaczenia na łódź łącznik Stonfo do szczytówki bata i wreszcie przyszły zamówione przez internet haczyki z przyponami Browninga (dzięki Jarek)
-
to jest dowód na uśmiercenie ryby? to zachowujmy poglądy osobiste dla siebie - dlaczego prezentujesz je na publicznym forum? Ortodoksi źle mi się kojarzą. Czy to będzie wiara, polityka czy wędkarskie hobby zawsze prowadzi to do scysji, czasem tragedii.
- 82 odpowiedzi
-
- łowienie
- wypuszczanie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
taaa... jeszcze medal Trochę brakuje mi zanęty w tym czasie. Staram się kupować duże paki i rozdzielać na porcje. Nie dodaję żadnej wkładki mięsnej, aż tak mi nie zależy Nie stosuję gliny i jakoś sobie radzę, muszę myśleć względnie ekonomicznie. Nie stać mnie na extrawagancje W dalszym ciągu chcę traktować wędkarstwo jak hobby a nie rywalizację między kolegami. Ze "sportu" dawno już zrezygnowałem bo to już nie hobby a komercja i związane z tym duże wydatki a czy przyjemność większa? Wątpię... Nie chcę i nie uczestniczę w zawodach bo to mnie już przerasta. Jedynie dla towarzystwa i dla zachowania równowagi. Trochę odbicia od łódki nie zaszkodzi
-
Paweł! Nawet jeśli martwy albo złowiony w innym kraju to co komu do tego? Ja się pytam... Dam Ci przykład... Kupuję legalnie dwa więc są moje. Ode mnie zależy czy sam wypiję te dwa kufle, wyleję do ścieku albo oddam żulowi - możemy też wypić je razem. To ja je kupiłem/złowiłem i do mnie należy decyzja - nikomu nic do tego. Nie jest powiedziane, że szczupak jest martwy, czy został wypuszczony, czy zjedzony. Takie pytania czy stwierdzenia są nie na miejscu.
- 82 odpowiedzi
-
- łowienie
- wypuszczanie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Te moje spławiki to różne, żadne wyczynowe. Kupowałem wg gramów i kształtu. Może czas kupić coś poważniejszego? Może razem wybierzemy się do jakiejś Lotni? Na razie mam inną robotę i trudno mi się będzie skupić na spławikach ale ten temat jest wciąż aktualny.
-
Skoro umówiony na wczoraj kolega nie mógł wyrwać się popołudniu z roboty to przełożyłem wyjazd nad kanał na dzisiejszy poranek. Łobudziłem się wcześnie, gdziesik kole 3-ciej. Już było widać brzask na niebie od strony Zatoki Gdańskiej. Spokojnie wypiłem pierwszą kawę, spaliłem skręta na balkonie. Większość bambetli już spakowana wieczorem. No to w drogę... Wybór łowiska nieprzypadkowy. Celowo chciałem wreszcie obadać Kanał Gołębi łączący wcześniej obcykane kanały Piaskowy i Śledziowy. Łowiłem w miejscu zaznaczenia. Spodziewałem się tam minimalnie cieplejszej wody i spotkania z linem czy choćby 30cm płocią. Wyniki takie se... Przygotowując się do naszych towarzyskich zawodów wydaje się, że robię postępy ale nie mam na koncie dużych ryb. Przeważa sieczka, jak to mawiają, polsilvery, żyletki... Dzisiaj naliczyłem 86 wyjętych, w tym 4 niewymiarowe płotki i okonki. W samo południe miałem kontrolę PSRybackiej. Zjawił się za mną gościu jak zjawa Dobrze, że pamiętałem aby wypełnić wpisy w książeczce Na koniec deko posprzątałem po sobie ale nie byłem w stanie ogarnąć wszystkiego. Jednak wędkarze sporo śmieci zostawiają W końcu wróciłem drogą wzdłuż kanału. Zaskoczyło mnie to, że prąd na kanale w miejscu połączenia z Piaskowym większy niż na "górskiej" Raduni Przy wietrze z kierunku Martwej Wisły aż trzciny się gły Ktoś zablokował śluzę i woda waliła na całego Przysięgam, lina nie złowiłem, babci płoci też nie zjadłem Liny jeszcze się nie "pukają" ale na pewno będzie cieplej to im najdzie ochota a może będą mniej płochliwe? Wnioski mam takie: przede wszystkim źle opisane spławiki. Nie trzeba wrzucać kilogramów zanęty żeby znaleźć rybki. Najczęściej są przy samym brzegu i wystarczy znaleźć czysty spad na krótkiej wędce żeby nie męczyć rąk. Szybciej i łatwiej operować. Odsunąć się od brzegu i też się da łowić. Zaczyna mi się to znowu podobać
