-
Postów
1 489 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez grzybek
-
3,20m to takie minimum. Jeśli tylko na dwoje to styknie. Trochę mało miejsca dla prowadzącego jeśli założysz jakikolwiek silnik. Nie lepiej zastanowić się nad wygodniejszą, choćby używaną? Kupić po sezonie, może z przyczepką, taniej. Przemyśl.
-
Bateria słoneczna - zestaw solarny
grzybek odpowiedział grzybek wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Klamka zapadła. Dostałem dobrą ofertę na zestaw: panel polikrystaliczny 30W oraz regulator ładowania 10A Ponoć są to panele z najwyższej półki, zobaczymy... na pewno opiszę, jak się sprawują Przesyłka w drodze. -
Opis łowiska - pomoc w wybraniu metody łowienia
grzybek odpowiedział Lukkey wna temat w Ogólne Rozmowy
Masz fajne miejscówki. Jeśli nie łowiłeś tam kilka lat to mogło dużo się zmienić. Ja bym wziął wędki do każdej metody i sprawdzał co dalej? Nie liczę na to, że ktoś podpowie mi co mam robić w danej chwili i miejscu. Wydaje się, że najlepszą metodą jest podpytanie miejscowego moczykija. Trochę wody ognistej na pewno rozwiąże mu język, dlaczego nie? Lepiej poświęcić trochę czasu na pogaduchy z tubylcem niż kombinować i uczyć się nowych miejscówek. Przekonaj się, na co, co i gdzie łowią miejscowi, do czego ryby są przyzwyczajone? Nowe metody mogą być odmienne i wskazane. Wytrwałe, konsekwentne nęcenie także. -
Bateria słoneczna - zestaw solarny
grzybek odpowiedział grzybek wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Mam 45cm wolnego miejsca na zwężeniu między szybą a anteną na dachu. Mógłbym zamówić panel 30W choć koszty rosną proporcjonalnie do mocy. Czekam na interesującą, kompletną ofertę od sprzedawcy. Koledzy, którzy używają paneli są b zadowoleni. Mają mocniejsze, od 50-80W ale są dużo większe i cięższe. Np panel polikrystaliczny 70W waży już 6kg bez regulatora. Na szczęście myliłem się co do poboru prądu mojej pompy zęzowej. Po odpowiednim połączeniu miernik wskazał 0,36A podczas pracy Koledzy nie zauważają jakichkolwiek problemów przy odpalaniu silnika połączonego z ładowaniem baterii. Używają aku od 100Ah wzwyż. Jeden z żeglarzy wcale nie doładowuje baterii, wystarcza mu panel słoneczny. -
Bateria słoneczna - zestaw solarny
grzybek odpowiedział grzybek wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Takich stabilizatorów napięcia używam do zasilania oświetlenia LED - wbrew pozorom zdają egzamin Używałem ich wcześniej także do ładowania baterii radia morskiego. Nie sądzę żeby były mi potrzebne do panelu solarnego. Myślę, że sporo wyjaśni się w nadchodzących dniach. -
W Kosakowie pod Gdynią budują 10 zbiorników na gaz. Wypłukują z ziemi sól i spuszczają z wodą do Zatoki Puckiej. Sądzę, że taka ilość solanki będzie miała negatywny pływ na cały ekosystem Zatoki Gdańskiej. Cały artykuł można przeczytać tutaj
-
W tym roku saperzy odpalili kilka powojennych min w okolicy Gdyni odnalezionych niedawno w porcie. Nie wiem, co sądzić o braku dorsza. Polegam w tym zakresie na wiadomościach od kolegów, na szyprach jednostek komercyjnych. Słyszałem opinię, że brak dorszy na Zatoce może być spowodowany zainstalowaniem jakiś elektronicznych odstraszaczy, które mają chronić gatunek morświna. Nie wiem, na ile to może być prawdą. Co by nie powiedzieć to dorsza brak a zezwolenia drogie, podrożały prawie 4-krotnie dla indywidualnych wędkarzy. Nie podoba mi się to
-
Bateria słoneczna - zestaw solarny
grzybek odpowiedział grzybek wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Tak więc mam sprzeczne sygnały w/s tego ładowania i paneli. Inną opcją jest wyposażenie łodzi w baterię 20W oraz regulator z wyłącznikiem zmierzchowym. Bateria jest większa gabarytowo i prądowo. Na pewno poczekam do czwartku, kiedy Daniel będzie miał jakieś nowe info od praktyków. Do tego czasu mam nadzieję sprawdzić jeszcze czy zmieści mi się na daszku za szybą? -
Od miesięcy nie słyszę o dorszach łowionych w wodach Zatoki. Czyżby to solanka? A może jakieś ustrojstwa dla ochrony fok, morświnów? Same zagadki, nietypowa historia. Jeszcze nie zdarzyło mi się, żebym do tej pory nie łowił dorszy. Na pełnym morzu ryby są. Przy brzegu Zatoki bywają okresowo śledzie, szproty, trocie nawet łososie ale dorsza wcięło!
-
Bateria słoneczna - zestaw solarny
grzybek odpowiedział grzybek wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Hmmm Skoro ten panel jest taki kiepski to dlaczego kupiło go tyle osób? Widzę, że masz Zbyszku gorsze mniemanie o nim niż jego sprzedawcy. Skoro jest taki zły to dlaczego tak go reklamują, zachwalają? Cytuję ze strony: Specyfikacja regulatora: Wbudowane zabezpieczenia: przeciwzwarciowenadnapięciowetermiczneIdealny zestaw do ładowania akumulatorów żelowych AGM. Sprawdź jakie mamy w naszej ofercie! Panele słoneczne polikrystaliczne charakteryzują się: Niskim współczynnikiem napięcie-temperatura zapewniający dużą wydajność pracy w wysokich temperaturach. Wyjątkowo wysoka czułość świetlna na całej powierzchni panelu słonecznego, pozwalająca na pracę przy niskim poziomie światła. 2 lata gwarancji na materiały i jakość wykonania oraz 25 lat gwarancji na moc wyjściową i poprawne funkcjonowanie urządzenia. Wytrzymała rama z anodyzowanego aluminium, pozwalająca na prosty montaż paneli na dachu przy użyciu standardowych systemów mocowań. Najwyższej jakości hartowane szkło o wysokiej przepuszczalności świetlnej, zapewniające sztywność paneli i odporność na stłuczenie. Mało tego, dają na to badziewie 5lat gwarancji! Samobójcy? Oszuści? Cwaniacy? Jeśli jest tak źle jak sądzisz to może masz inną propozycję? -
Bateria słoneczna - zestaw solarny
grzybek odpowiedział grzybek wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Dosłownie chodzi o ten panel z regulatorem napięcia a nie stabilizatorem. Wiadomo, że jeśli dzień będzie pochmurny to prąd ładowania nie będzie optymalny (ok 500mA) W taki dzień można gdybać, spadnie pewnie do 100-200mA. Niech będzie choćby 10godzin dobrego światła dziennie to powinien wydusić ok 5A. Możliwe, że warto go zastosować. Cena jest atrakcyjna, tak się wydaje... -
Bateria słoneczna - zestaw solarny
grzybek odpowiedział grzybek wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Trochę się sprawa komplikuje. Tanią plandekę już kiedyś miałem, nie sprawdziła się. Poczekam jeszcze z decyzją do czasu wyjaśnienia kilku zagadnień. Praw Korchhoffa jest kilka. Jeśli chodzi o taki węzeł jak z rysunku to nie oznacza, że bateria z zabezpieczeniem musi się palić Muszę ustalić, co to za ustrojstwa dają w komplecie? Edit: Z tego co się zorientowałem ten regulator można zewrzeć i nic nie powinno się stać. Możliwe, że będzie problem po podłączeniu silnika zewnętrznego z ładowaniem. Tą kwestię też próbuję wyjaśnić. -
Przymierzam się do zakupu i zamontowania na łodzi jakiejś baterii słonecznej w zestawie. Ostatnio musiałem przesunąć się w mojej marinie i straciłem dostęp do sieci energetycznej. Bateria siada mi do 5-7V a nie chciałbym zaczynać pływania od ładowania aku silnikiem. Bateria musi być sprawna chociażby dla niezawodnej pracy pompy zęzowej na łodzi w czasie gdy spadnie deszcz. Mam na uwadze jakiś komplet z regulatorem napięcia do samodzielnego podłączenia. Mam trochę miejsca na daszku łodzi. Zastanawiam się czy taka moc wystarczy dla 60Ah akumulatora żelowego? Nie mam doświadczenia w tym temacie ale może Wy już coś kombinowaliście? Dajcie znać
-
Zdecydowanie inaczej, lepiej. Dysponując łodzią można łatwo zmienić stanowisko, metodę... To inna bajka.
-
Faktycznie, fajna czapeczka - jednak ostatni ślad sprzed dwóch lat
-
Kolejny raz wspólnie z Jendrulą i Krisem popłynęliśmy na Martwą Wisłę w poszukiwaniu wielkich ryb. Jak zwykle skończyło się na planach i marzeniach. Wiedzieliśmy, że biorą leszcze i garbusy oraz to, że mogliśmy zmoczyć d..ę. Pogoda zmienna, ryby mogły być kapryśne jednak nie dawaliśmy za wygraną. Krótkie zmowy dzień wcześniej i jesteśmy umówieni. Wyruszamy o 9tej rano, zanim dojechaliśmy do mariny, rozpakowaliśmy się minęła 10ta. Próbowaliśmy nęcić rybska w miejscu gdzie wcześniej brały leszcze i certy. Tym razem udało się złowić tylko jednego lechola (tak pod pół metra) i jednego ok 30-35cm. Za to pokazały się okonie. Gryzły nam robale postawione na gruncie. Wiatr często zmieniał kierunek i woda też zachowywała się różnie. Trudno było wpasować się do warunków. Bywało, że chmury całkowicie przesłaniały nam niebo. W pewnej chwili jakaś zmiana przykuła naszą uwagę. Pada, nie pada, będzie lało? No jo... nie zdążyliśmy założyć do końca przeciwdeszczowych okryć kiedy zalała nas struga mokrych kropel Przywaliło z impetem. Duda mokra do końca imprezy Nie mniej łowiliśmy dalej. Olaliśmy lechole i popłynęliśmy w znane nam miejsce gdzie powinny gryźć konie. Trafiliśmy tam zaraz po kolejnym deszczu i od razu było widać na wodzie, że ryby aktywne. Na bocznym troku co chwila wieszały się pasiaki. Nie były ogromne, takie tam patelniaki do 25cm ale wciąż coś się działo. Trafiła się nawet flądra i kilka babek. W końcu, po rozmowie z Jendrulą upewniłem się, że to jednak syn naszego wspólnego kolegi z podwórka został mianowany ministrem sportu! Może tylko na kilka miesięcy ale jednak. No, ojciec może być dumny z latorośli. Wyprawa raczej udana. Nie robiłem zdjęć bo i tak nie ryby najważniejsze. Wspólne wyprawy wciąż uczą i cieszą.
-
Telewizja satelitarna i internet stacjonarny w Orange.
grzybek odpowiedział wind wna temat w Na każdy temat
Jaki pakiet chcesz wybrać i za wiele? Różnorodność jest spora, wszystko leży na kasie. Byleco zmienisz na inne byleco i też będzie kiszka. Długie umowy z operatorem mają to do siebie, że co jakiś czas wyprzedzają go inni wydając różnorakie okazje. Ja jestem w sieci prawie od samego początku, jeszcze za Centertela. Pod koniec umowy nie negocjuję warunków przedłużenia umowy z byle konsultantem. Oni mają kiepskie uprawnienia. Twardo stawiam warunki i wydają się korzystne w porównaniu z warunkami oferowanymi przez np telefonicznego konsultanta. Nie biorę też od nich oferowanych telefonów "za 1zł" czy laptoków albo tabletów. Taniej kupię w sklepie internetowym a nawet stacjonarnym. Też byłbym zainteresowany jakąś korzystną zmianą ale nie szukam bo lepszej oferty pewnie nie znajdę. Gdybyś coś znalazł daj cynę Danielu. -
Noooooo Sławek, doczekać się już nie możemy
-
Kolejna wizyta na retencyjnym Słowackiego. Na miejscu, w trakcie rozkładania drgającej szczytówki uzmysłowiłem sobie, że w tej metodzie niezbędny jest jakiś kręciołek. Quźwa, o tym nie pomyślałem w domu w trakcie pakowania... Dobrze, że wziąłem bata. Rozłożyłem szczytówkę i zakładam żyłkę na łącznik i trach... 3cm przed łącznikiem złamało się Tfu,na szczęście miałem koszulki igelitowe więc jakoś sobie poradziłem. Zestaw do wody, montuję podpórkę do wody ale nie mogę jej zablokować na odpowiedniej wysokości - horera, gwint w śrubie się ukręcił! Nieeee, wyczerpałem dziś limit? Bóg mnie opuścił? Naciepałem trochę sieczki (okonie jak konie do 5cm + kiełbiki do 8cm) Na koniec d... zmoczyła nam niezła ulewa bo nie chciało mi się zakładać p/deszczowej ochrony. Krisu miał na sobie p/deszczową ale zostawił komórkę w kieszeni nie zwróciwszy uwagi, że klapka kieszeni została wewnątrz Teraz susi...może się uda? Jutro będzie lepiej, na Wiśle. Jeden z wypuszczonych okonków chciał odpłynąć w siną dal ale też mu się nie udało. Po ataku młodej kaczuszki ukrytej pod trawą nieopodal został zjedzony żywcem Masacra
-
Zwróć uwagę na to, że wydra Polsce jest chroniona prawnie (ochrona częściowa – z wyjątkiem osobników występujących na obszarze stawów rybnych, uznanych za obręby hodowlane w rozumieniu przepisów o rybactwie śródlądowym. Jeśli wydra upodoba sobie Twój staw to będziesz miał problem jak ja z moimi czereśniami Ostatnio mam więcej owocowych pestek pod drzewem niż znajdę między konarami. Mały staw ale też chciałbym mieć taki. Wpuścił bym kilka karpi koi dla zaspokojenia potrzeb wizualnych ale i te może wypatrzyć drapieżnik z łasicowatych. Trudna decyzja. Obawiam się, że szczupaki nie przeżyją zimy w takim stawie. Obstawiłbym zbiornik karasiem, linem na początek. Jeżeli jakieś zwierzę będzie grasować to będzie żal każdej ryby. Ptaki też potrafią zjeść rybę. Zastanawia mnie skąd te szkielety ryb?
-
Chyba inaczej rozumiem tą selektywność Zbyszku. Nie mam zamiaru ładować sparzonego płatka na haczyk nr 20. Nawet mi to do głowy nie przyszło - nie mam zamiaru łowić uklei. Skoro na tym bajorku stosują taką przynętę na karasie, liny i płocie to jakieś rezultaty widocznie mają. Uklei tam nie widziałem. Mam dosyć sieczki na jakiś czas. Przynajmniej zostało mi kilka zamrożonych rybek na predatorka. Co do ciasta to jeszcze przemyślę, dawno nie robiłem jakiejś kaszki czy innych miękiszów, np ziemniaczka z bułeczką
-
Jutro chcemy z Krisem sprawdzić zbiornik retencyjny na Słowackiego (Aleja Żołnierzy Wyklętych) Planujemy wstępnie wyjazd z Zaspy i Moreny swoimi autkami ok godzi 9tej. Wędkujemy kilka godzin i spadamy. Cel wyprawy, karaś, lin, płoć. Zestaw dowolny, spławik albo grunt. Koszyczek, fiderek, drgająca, bacik, odległościówka... Zobaczymy co wyda? Mogę kogoś wziąć z Zaspy, prawdopodobnie Krisu może wziąć kogoś z Moreny. Głębokość zbiornika ok 1m. Lin wytarty, może zostały jeszcze jakieś sztuki niewyłowione Byle nie padało
-
Wczoraj jeden ze znajomych wędkarzy przypomniał mi o tej przynęcie. Maluchy już nie uczepią się na haczyku. Domyślam się, że jest selektywna pod tym względem. Może warto zaparzyć owsiane płatki zbożowe w jakimś aromacie? Może dosypać do wody anyżu albo miodu? Chciałbym spróbować tej przynęty na płytkiej wodzie. Poszukam wytartego lina albo płoci.
-
Dziś już nie wyrobiłem. Umówiliśmy się z Krisem i jedziemy 5rano na kanały. Przygotowałem więcej zanęty, dodałem ziela nostrzyka i trochę anyżu. Postanowiłem, że koniecznie pojedziemy na Śledziowy do miejscowości Szerzawa. Z mapy wynikało, że jest tam szerzej. Liczyłem też na to, że głębiej. Kilka lat temu przejechałem trasę wzdłuż kanału samochodem od strony Błotnika. Zaintrygowały mnie nowe inwestycje na kanałach odwadniających i szerokość kanału Śledziowego. Od tamtej pory nie miałem okazji właśnie tam wędkować. Trudno było znaleźć miejsce które nadawałoby się żeby postawić krzesło ale w końcu znaleźliśmy dwa stanowiska. Zadziwiło mnie, że nie ma tam wędkarzy. Na powierzchni wody pływało sporo bąbli, se pomyślałem: leszcze żerują Usiedliśmy i rozłożyliśmy wędki. Niestety, okazało się, że to niewypał. Nie dość, że płytko to zimno dawało się we znaki a ryby były b niemrawe. W ciągu pół godziny miałem dwa skubnięcia i jedno branie. Karłowaty polsilver zawisł na haku i mogłem wrzucić siatkę do wody. Jednak postanowiliśmy nie marnować zanęty i wrócić na połączenie Gołębiego-Śledziowego. Tam jakby więcej ryb bo i brzeg nasłoneczniony, coś się działo. Naciąłem znowu ok 40-50szt sieczki. Przeważały krąpie, płocie, ukleje. Zdarzał się jaź, okoń, wzdręga. Nic konkretnego. Od 9tej zaczęło nieźle grzać i o 11tej mieliśmy dość. Postanowiliśmy wcześniej zakończyć to wędkowanie i odpuścić tym rybeńkom. Odwiozłem Krisa do chałupy ale w drodze powrotnej wygodniej mi było jechać wzdłuż zbiornika na starej ulicy Słowackiego. Odnalazłem drogę, którą mi wskazał Krisu i postanowiłem sprawdzić, co w tej wodzie się dzieje? Na 6m bata miałem ok 70cm gruntu. Zdziwiłem się, że miałem pierwsze brania w niedługim czasie od zarzucenia wędki. Brały na przemian okonki i kiełbie. Okonie jak konie wielkości małego palca prawie przeźroczyste. Coś mi się wydaje, że rybki z zarybienia bo chyba nie z zeszłego roku, z naturalnego tarła. Kiełbiki pewnie ze strumyka ale kto wie? Chyba łowiłem same samice bo napchane ikrą. Jakieś życie tam jest. Kilku dziadków próbowało tam łowić na spławik, na spinning. Przekonywał mnie jeden, że tam są ogromne ryby. Niech se będą... Przekonuję się jednak, że bacik nie dał mi satysfakcji na jaką liczyłem. Spodziewałem się jakichś emocji, rybek do sfocenia a tu raczej kicha. Z łodzi wypuszczam okonie poniżej 25cm a tu mi się palczaki na kij cisną Trochę mi ręce opadły.
