Skocz do zawartości

Jotes

Zespół AS
  • Postów

    2 760
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Jotes

  1. Noo, z tym trudno mi się zgodzić, bo ja kupiłem akurat węglowy kijek, więc mają wszystko do ich produkcji. Na tacy dostali...
  2. Bliskie spotkanie III stopnia?
  3. Mam bo mnie kolega Alex zachęcił i strasznego smaka narobił. I co by nie powiedzieć, to jestem bardzo zadowolony z zakupu. Wykonanie na najwyższym poziomie. Zresztą, cały świat wpychał się do nich drzwiami i oknami i udostępniał najwyższe technologie, więc i dziwić się nie należy. Gwoli ścisłości: 12 metrów, to nie bat, tylko tyczka.
  4. Ja myślałem o cierniczku, ale to wyklucza go z "gry":
  5. Daj lepszą fotkę. Pokaż ją w poziomie i rozłóż płetwę/płetwy grzbietowe. Wygląda na okonka, ale...
  6. No widać można. Autor kierował się, albo nieskończonością (absurdu), albo abstrakcjonizmem, albo wplótł rybę w krzywe Fibonacciego. Albo... zwyczajnie stworzył kicz bez żadnego logicznego uzasadnienia - bezrozumnie.
  7. W idiotyczny sposób zaprezentowany boleń. Katastrofa!
  8. O! I z tym się całkowicie zgadzam! Ze mną to jak z dzieckiem, za rączkę i do knajpy.
  9. Każdy delikwent powinien mieć osobę wprowadzającą z minimum dziesięcioletnim stażem jako członek stowarzyszenia wędkarskiego. Wtedy dopiero rzadziej dochodziłoby do totalnych pomyłek z naborem.
  10. Noo, to jest pierwsze tak idiotyczne pytanie o kartę wędkarską, jakie przeczytałem w necie. Ciebie nie interesuje wędkarstwo, tylko możliwość bezlitosnego i bezrozumnego tłuczenia ryb, bez względu na okresy ochronne, wymiary ochronne, dozwolone metody i przynęty. Masakra!
  11. Zdecydowanie zwiększa ilość brań. Ja łowię leszcze po 60 cm na przypon 0,12 mm i doskonale sobie z nimi radzę.
  12. No niestety, wdzięczność za podpowiedzi nie jest dzisiaj w modzie. I to jest przykre.
  13. Kuba, czy rzeczywiście z czystym sumieniem możesz polecić coś takiego? A łowiłeś nim? Kije z takim cw omijałbym szerokim łukiem, o ile nie łowiłbym wyłącznie spławikami w tym zakresie cw. A co gdybym chciał założyć spławik 2-3 g, da się nim zarzucić tym kijem od szczotki? Kliknij dział "Sprzęt wędkarski dla początkujących wędkarzy" i przeczytaj to, co jest napisane nad tematami, a potem dopiero doprecyzuj swoje pytanie. Wtedy ktoś będzie mógł ci doradzić.
  14. Ano zwyczajnie nie ma wpływu na komfort wędkowania i już ci to tłumaczę: Plecionka jest miękka, elastyczna (ale nie rozciągliwa) i nawet jeśli ją wirówka poskręca, to nie ma tendencji "wypryskiwania" z kołowrotka i tworzenia bród. Za to żyłka, jaka by nie była, jak się poskręca od wirówek, to potrafi nie tylko "wyprysnąć", ale nawet wystrzelić z kołowrotka Ty penie jesteś młodym wędkarzem, więc nie pamiętasz początków plecionek, ale ja miałem to szczęście, że mam z nimi do czynienia "od zarania dziejów". Zaczynałem od protoplasty plecionek Cormoran Corastrong, potem była Dynema, itd, itp. Te pierwsze plecionki były płaskie jak wstążka. Były niby brązowe, a po zaledwie kilku wędkowaniach robiły się zupełnie białe. Czy mi to przeszkadzało i powodowało dyskomfort w łowieniu ryb? Nie! Początkowo było tylko zdziwienie, ale jak zacząłem tłuc sandacza za sandaczem, co jakiś czas przeplatając szczupakami i okoniami, to i ono ustąpiło podziwowi dla skuteczności i mocy. Nie napisałeś jakimi wirówkami łowisz, więc napiszę o swoich. Ja łowiłem wyłącznie na wirówki nr 4 i 5, więc możesz sobie wyobrazić, jak te cholery musiały skręcać plecionkę. A jednak nigdy mi to nie przeszkadzało i nigdy nie powodowało splątań. I tyle!
  15. A po co i na co ci u nas tak gruby sznurek na kołowrotku? A nic o sumach nie piszesz, a wtedy to byłbyś spinningistą "grubego kalibru". Wystarczająca byłaby plecionka 0,12-0,14 mm. Ja łowiłem przez wiele lat sandacze i szczupaki na plecionkę 0,06 mm i byłem megazadowolony. A, że plecionka skręca się pod wirówkami, to cóż wielkiego? Plecionka ma tę przewagę nad żyłką, że ten skręt w żaden sposób nie wpływa na wędkowanie. Ze skręconą żyłką byłby bardzo poważny problem, ale też do rozwiązania...
  16. Słusznie! I to jest właśnie moja własna ocena.
  17. Jak dla mnie, to jest ordynarna kłusolka, a co najmniej barbarzyństwo, nie mające żadnego związku w wędkarstwem. Pozyskiwanie ryb za wszelką cenę - tfu! Dla mnie koniec tematu!
  18. Hmm! Nie wiem, czy takie "automaty" samozacinające są dozwolone, ale jeśli nawet, to po kiego licha, skoro i tak siedzisz przy wędkach, to jak bombka się ruszy możesz bez problemu samemu zaciąć. Czyż to nie wędkarz łowi?
  19. "Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma". Prosta zasada i zamiast dramatyzować, to trzeba zmontować zestaw przelotowy, bo czulszego nie ma. Wtedy bombka pokaże każde branie. W DS ryba też musiałaby poruszyć po dnie te 30 g, a jakoś tego nie widzę bez zestawu przelotowego...
  20. Żeby taki kij dobrze wyważyć, to moim skromnym zdaniem powinien być kołowrotek wielkości 5000. Ciężar kołowrotka plus moc i pojemność szpuli=dłuższe rzuty i większy komfort holu ryby. A w Norwegii to nawet "chaliłuta" - nie daj Boże - można zaciąć.
  21. Krasnopłoć.
  22. Dzisiaj niedziela, więc od rybek odpoczywam. A skoro tak, to przygotowałem, a nawet wprowadziłem w życie pomysła na nasadkę antenki leszczowej do swoich sliderów i wagglerów. Oczywiście nie robiłem tego z powodu braków w moim wyposażeniu, co widać na zdjęciu... Użyłem do tego leżącego bezużytecznie wagglera Experta, bo jego antena jest bardzo dobrze widoczna z daleka. Podzieliłem ją na trzy części i przeciąłem nożem do tapet. W posiadaniu miałem idealnie pasujące w otwór, antenki Cralusso. Odcinałem je po 2 mm za otworem wewnętrznym na pręcik węglowy, wcisnąłem odpowiednio głęboko w nową antenkę swojego pomysłu, następnie na łączenie kapnąłem 1 kropeleńkę Supergluta i pozwoliłem opłynąć dookoła, by skleiło i uszczelniło wklejaną końcówkę, nadmiar kleju wytarłem gazetą. Tak sklejone antenki odstawiłem do wyschnięcia kleju, wbijając w ziemię w doniczce. Moje nowe antenki są teraz uniwersalne (dwie, bo pierwsza miała oryginalną dupkę więc nie psułem jej), bo węglowy pręcik mogę montować z obydwu końców i albo pomarańczowy kolor jest u góry, albo ta żółta "sygnałówa". Pierwsza antenka jest już po dokładnych testach i spisuje się fenomenalnie. Podnoszone brania są pięknie widoczne.
  23. Jeszcze zależy, jaki to "bistmaster" (do ilu gram?), a i wg mnie to kołowrotek chyba zbyt mały. Ale w tym przypadku, to najwięcej do podpowiedzenia miałby chyba Hege, bo jemu fiordy jedzą z ręki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...