-
Postów
2 760 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Jotes
-
No tak, a wg mnie, to z pewnością barbus barbus. Popatrzcie dokładnie.
-
No to uważaj na osy morskie, albo miej przy sobie zawsze ocet.
-
Windzie, jak widać po obrazkach, specjalizujesz się w egzotycznych gatunkach i to już kolejny taki. Ciekawe, co będzie następne? Może jakaś arapaima, a może nawet ryba tygrys? Tylko strzeż się kajmanów.
-
Bezpiecznie możesz wkleić na Poxipol 10 min. Ten klej w przyszłości po podgrzaniu zapalniczką, puści i będziesz mógł zdjąć tą przelotkę.
-
Jakie gumy na szczupaka
Jotes odpowiedział Wiktor Brzozowski wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Alex, ja nie mam wątpliwości, o co chodzi w tym stwierdzeniu, które podkreśliłem, ale młody może pobłądzić. Wiem też, że masz szczere intencje i anielską cierpliwość w tłumaczeniu młodzieży tych kwestii. Ale śledząc tematy na forum nie miej i Ty wątpliwości, że tłumaczysz kompletnemu laikowi. A przez takie stwierdzenie, przypadkiem zrównałeś tę grupę woblerów z powierzchniowymi. Dlatego pozwolę sobie na uzupełnienie Twojej wypowiedzi: Woblery pływające, to takie woblery, które po położeniu bezwładnie na wodzie, nie toną, ale w zależności od posiadanego steru, dzielą się na woblery, płytko schodzące, głęboko schodzące (oznaczone symbolem DR*) oraz bardzo głęboko schodzące (oznaczone symbolem SDR**). * DR - deep runner ** SDR - super deep runner. -
I Ty również Zbyszku po części przekonałeś mnie, więc i po części pozostanę przy swoim. Pragnę jednak przypomnieć, czego dotyczy nasza dyskusja: I poniekąd odpowiedziałeś też na moje pytanie - "Po co sobie utrudniać życie, skoro na tą przelotkę i tak działają najmniejsze siły, a od wielu, wielu lat stosuje się inne rozwiązania - sprawdzone?". A autor tekstu, wybrał właśnie najmocniejszą przelotkę do swojego kija...sumowego i to bez tej nieszczęsnej stopki, choć przecież w jego artykule jest też pokazana taka sama przelotka. Czyżby jakiś zbędny "bajer"? I wreszcie: Tutaj zgadzam się ze stwierdzeniem, ale tylko w części, że solidna przelotka szczytowa odgrywa niebagatelną rolę. Ale to jej "serce" odgrywa tę rolę. "Serce", czyli solidnej jakości pierścień, bo sama jej konstrukcja jest solidna i w zależności od średnicy wewnętrznej, tej rurki wciskanej na szczytówkę, z automatu jej ścianka robi się coraz grubsza i solidniejsza (od cieniutkiej do wklejanki, przez grubszą do sandaczówki, aż do grubej do sumówki). To ten pierścień SIC odgrywa najważniejszą rolę. Jego gładkość sprawia, że czym gładszy, tym odporniejszy na niszczącą siłę tarcia i wycierania rowów, przez żyłkę i plecionkę. A jeśli i tutaj się zgodzimy, to ja ponawiam pytanie: Po co sobie utrudniać życie? No skoro nie chodzi o ten dodatkowy "bajer" do omotania, to po kiego licha go stosować? I po raz wtóry swierdzam - SZAJS nie przelotki!
-
No i znowu mam zaszczyt się nie zgodzić z Tobą Zbyszku. Z uporem twierdzę, że na przelotkę szczytową działają najmniejsze siły, czy to podczas zacięcia, czy nawet podczas holu ryby/pieńka/łodzi. Szczytowa przelotka umiejscowiona jest w najbardziej elastycznym punkcie kija i już nawet od momentu zacięcia, zostaje niemal do minimum "wyłączona" spod obciążenia, ustawiając się z oczywistych względów wzdłuż linki. Z całego elementu blanku, to dopiero trzecia i czwarta przelotka zaczyna pracować pod pełnym obciążeniem (spinning). Jeśli sobie wyobrazisz ugięcie blanku podczas holu, to dojdziesz do podobnych wniosków. Ale jako, że jestem człowiekiem niezwykle uczynnym to Ci to ułatwię, na przykładzie kija łososiowo/sumowego, do 140 g cw. Dokładnie pokazane jest to, o czym napisałem powyżej. Poza tym, jest mnóstwo przykładów w sieci, jak i w jakie przelotki zbroić blanki. Tutaj jeden z przykładów. Tutaj przelotka szczytowa zastosowana przez autora tekstu. W tekście z dopiskiem/podpisem "i bardzo mocną xbpplt". A tutaj jeszcze raz Fuji Sic i metody, do których są przeznaczone.
-
Alex, na tyle wędzisk, ile w życiu przeszło przez moje ręce, w żadnym nie mam tego typu przelotki szczytowej, a wszystkie trzymają się stabilnie. Nawet jeśli któraś się ruszała, a i tak bywało (raz we wklejance i raz w spinningu), to odrobina kleju załatwiała problem. Tutaj nie potrzeba jakichś super mocnych rozwiązań, bo i po kiego licha. Przez tą przelotkę i tak przechodzi tylko i wyłącznie luźna żyłka, wymuszając ugięcie i pracę tego elementu, ale to blank poniżej przejmuje całość obciążenia podczas holu i już tamte przelotki muszą być solidnie omotane. Po co sobie utrudniać życie, skoro na tą przelotkę i tak działają najmniejsze siły, a od wielu, wielu lat stosuje się inne rozwiązania - sprawdzone?
-
A ten kijek Pitera, to chyba też Jaxon? No to w takim razie już wiem, czemu nie może jej zdjąć. SZAJS nie przelotki! Piter, będziesz musiał ściąć tą omotkę poniżej przelotki, bo barany omotali tam stopkę i za Chiny Ludowe nie zdejmiesz bez ścięcia. A jak będziesz wymieniał na nową, to kup taką, która nie ma tej stopki. Najlepiej idź z tym kijkiem do sklepu, sprzedawca Ci dobierze właściwą. Szukaj tego typu przelotki.
-
Czyli jednak ta szczytowa (ostatnia przelotka)? Jeśli tak, to przygrzej ją przez moment zapalniczką, obracając szczytówką, ale tylko tą rureczkę i z daleka od lakieru na blanku. Jak się odrobinę nagrzeje, to ją ściągaj. Jest tylko wciśnięta na klej. Ta rureczka nachodzi max do 1,5 cm na szczytówkę. Omotka poniżej, to tylko element dekoracyjny, wykończenie.
-
Druga od góry? Cyknij fotkę telefonem i wstaw.
-
Jakie gumy na szczupaka
Jotes odpowiedział Wiktor Brzozowski wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Ławicy czego? Tego?: Należałoby poczytać trochę o rybach, na które się poluje. A już na pewno, nauczyć się je rozpoznawać. -
Święte słowa i prawdziwe. Też przerabiałem wymianę kotwiczek, ale od wielu lat stosuję najzwyklejszy "babski węzeł" do chwostów i w ten sposób unikam korozji. Sprawdzone - polecam.
-
Chyba wiesz, co oznacza ten czerwony kolor? Dorobienie chwosta, to pikuś i robi się to w 3 minuty. Zawsze mam przy sobie czerwony kordonek. Odcinam 20 cm, składam na cztery, przekładam przez oczko kotwicy i wiążę na pojedynczy pęk (w połowie długości). Następnie daję połowę tych nitek z jednej strony grotu kotwicy i drugą połowę z drugiej strony. Potem odcinam nadmiar na szerokość palca wskazującego, czyli 12-15 mm. A robię tak, a nie inaczej, bo raz, że w każdej chwili mogę to zdjąć, a co ważniejsze, w przypadku mocowania omotką, może rdzewieć kotwica.
-
Zezwolenie i Karta wędkarska
Jotes odpowiedział Pszkowiak wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Te koła mogą się znajdować w jednym województwie, ale już niekoniecznie w tym samym Okręgu PZW. Ale spoko! U nas, moi koledzy hurtem przenosili się do innego Okręgu PZW - konkretnie do Kielc - i wszystkie formalności załatwiali najpierw przez telefon w Kielcach, a potem spakowali swoje karty wędkarskie i legitymacje członkowskie w kopertę i wysłali do nich. Tam już na miejscu skarbnik zajął się wszelkimi detalami - łącznie z przeniesieniem kartoteki - i odsyłał zainteresowanym kartę wędkarską, legitymację członkowską ze znaczkami oraz rejestry połowów. Więc spoko! Ty sobie pójdziesz do Koła w miejscu zamieszkania, a skarbnik powinien już się wszystkim zająć.A to w końcu skarbnik ma z tego zyski, darmo niczego nie robi... -
Na tej podwodnej łące? Gratki lina!
-
No to, jak kawa jest ważniejsza, to wstawaj na nią o 4.00, a o 6.00 melduj się już na pomoście i tam delektuj się spokojem i błogością. Połamania!
-
Zbyszek, jutro rano, jak Cię Janek (Okno) obudzi, to biegusiem nad wodę i rybek połowić. Nie ma leniuchowania!
-
I o to właśnie chodzi. A w takim razie skąd pewność, że producenci przyponów, też kitu nie wciskają? Sorry Alex, ale ja wolę się zdać na najsłabszy element zestawu spinningowego, czyli wiązanie i stosować przypony, do jakich już się od lat przekonałem. No bo stosując wskazane przez Ciebie przypony do żyłki 0,16 czy 0,18, co byś wolał, żeby żyłka strzeliła na wiązaniu przyponu? Czy wolałbyś po stracie przynęty, wyciągnąć z wody połowę tego przyponu? Mnie właśnie krew jaśnista zalewała, bo kiedyś stosowałem przypony 8-10 kg, traciłem najlepsze woblery, ale wyciągałem z wody połówki przyponów. To ja z dwojga złego, wolę stosować mocne przypony i po zerwaniu nie widzieć tego kawałka wolframu i nie zastanawiać się, czy przypadkiem nie założyłem zbyt słabego? I czy wtedy też straciłbym tego super woblera?
-
Alek, no tak to się chyba nie da, to nie zestaw spławikowy, żeby w ten sposób dopasowywać. No bo jaki przypon do żyłki 0,16 - 0,18 - 0,20... itd, itp? W spinningu tak to nie działa.
-
Spinning+Spławik (Żywiec??)
Jotes odpowiedział Lorenz wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Spoko, mnie to nic nie kosztowało, ale ja tak dobrze Jaxona nie znam, jak właśnie Alex. I nie łam tej szczytówki, niech Ci służy. -
Spinning+Spławik (Żywiec??)
Jotes odpowiedział Lorenz wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
W twoim budżecie się mieści - wybieraj. Swoją drogą, wystarczyło luknąć w ostatnie posty w dziale spinningowym, bo dopiero Alex polecał go komuś innemu... -
Spinning+Spławik (Żywiec??)
Jotes odpowiedział Lorenz wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Taka moja uwaga. O ile wędzisko służy do holowania ryb, o tyle nie do holowania gałęzi i wodorostów (całej kępy). Pod rybą z Bogiem sprawa, niech pracuje blank. Ale "farfocle" należy holować odciążając blank kija. Jak? Opuszczasz kija i ustawiasz w jednej linii z żyłką, a następnie cofając się i wracając w to samo miejsce, jednocześnie zwijasz żyłkę, "pompujesz" ciężar. I albo to coś wyciągniesz, albo w ostateczności pęknie żyłka, a nie kij. Można też odłożyć kijek na bok (nie w piach!), a przyciągać zaczep ręcznie... -
No i gdzie masz tego swojego jazia 25 cm? Naucz się odróżniać ryby, bo ten srojdek na zdjęciu to jest niewymiarowy boleń.
-
kołowrotek na bolenia do 500zł
Jotes odpowiedział lukasz1992 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Ja w tamtych czasach miałem Delfiny, czechosłowackiego Tapa i jeszcze jakieś badziewie, ale w końcu wybrałem się do Łodzi i na bazarze kupiłem Ryobi, a potem Daiwę (4.2:1) i dopiero ta Daiwa okazała się asem na bolenie. Już się zgadzam, w całej rozciągłości. Łukasz, no i co Ci tu doradzić, jeśli masz kupić coś z polecenia, a potem bluźnić, że kasę wywaliłeś w błoto? Moim zdaniem powinieneś dołożyć drugie tyle i kupić np Twin Powera Shimano, ale też 4000, bo mniejszy szybciutko zajedziesz. Albo jakiegoś Penna Slammera, ew DAM Quicka z przekładnią ślimakową... Ot! Taka moja rada.
