To dopiero pierwsze objawy choroby. Wszystko przed Tobą Wożę ze sobą z 50 wagglerów a używam może dwóch. Mnóstwo gratów których nawet nie rozpakowałem a mam od kilku lat.
Korzystam z tego lotniska i nigdy nie zapomnę pierwszego wrażenia po wybuchu wojny w Ukrainie. Żołnierze amerykańscy w kawiarni, wyrzutnie rakiet koło pasów startowych i wojskowe samoloty transportowe.
Siatka, zdaje się, musi mieć sztywne obręcze żeby spełniała wymogi. Każda inna to szukanie kłopotów.
Z drugiej strony po co komu siatka kiedy nie zamierza przetrzymywać ryb? Swoje odhaczam w podbieraku i nawet nie dotykam przed wypuszczeniem.
Mieli jakieś żyłki dedykowane do łowienia leszczy, okoni i pewnie innych ryb. Do pudełka z żyłką była dołączona ryba z agrafka do przypięcia. Nie pamiętam czy miała logo ale raczej tak.
Coś takiego Chyba, że coś innego bo to jest w necie.
Muchy w lodówce to mało realne ale w garażu albo na balkonie to norma Ostatnio miałem w samochodzie po tym jak robaki mi uciekły ale czego się nie robi żeby posiedzieć nad wodą.
Bolonka to chyba jedyne sensowne rozwiązanie. Co masz na myśli pisząc o precyzji? Jeżeli zestaw spływa z wiatrem to wędzisko nie ma nic do rzeczy.
Sam używam Mistrall Aqua, na forach ludzie chwalą bolonki Robinsona.
Pani urzędnik pewnie tam siedzi od wielu lat, jest z pokolenia które ma trudności z adaptacją do nowinek i nawet jej się nie chce szukać odpowiedzi.
Sam fakt posiadania uprawnień potwierdza zdanie egzaminu. Ciekawe od kiedy ma prawo jazdy bo były obowiązki wymiany i pewnie pamięta jak biegała po zaświadczenie zdania egzaminu
Łatwiej jest wiązać haczyki z oczkiem ale to moje subiektywna opinia. Mam mało subtelne dłonie i haczyki poniżej 14 to masakra.
Same węzły to nie problem ale domyślam się, że chcesz mieć powtarzalną długość.
Mam gdzieś numer 24 z oczkiem. Używasz takich?
Jakiego węzła używasz? Wiązałem kilka razy większe rozmiary do feedera używając "węzeł bez węzła" ale może warto pomyśleć o czymś innym.