Skocz do zawartości

zwykły michał

Zespół AS
  • Postów

    3 524
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zwykły michał

  1. Żyjesz w dobie internetu i można znaleźć Nie znajduje takiego cytatu ale google sugeruje, że ot może być Jesper Juul. Wyobraź sobie, że nie zawsze będziesz miał przysłowiowy kalkulator pod ręką i co wtedy? Obsługa prostych narzędzi i umiejętność liczenia to podstawa a nikt nie zabierze Ci tego co wiesz. Moje dziecko mnoży na palcach bo tak nam było łatwiej i jest szybsza niż jej koledzy na kalkulatorze. Poza tym nauka tabliczki mnożenia i wierszy na pamięć ma inny cel bo ćwiczysz pamięć.
  2. Kretynizm to coś innego. Moim zdaniem wszystkie pytania tego typu to brak umiejętności wyszukiwania informacji. Teoretycznie nic trudnego ale nie każdy ma regularnie takie potrzeby. Pozostane przy swoim zdaniu, że lokalny sklep będzie najbardziej aktualnym źródłem informacji.
  3. Zapytaj w sklepie wędkarskim i będą wiedzieli do kogo należy woda.
  4. Małe haczyki czyli rozmiar 16 i mniejsze kupuje zawiązane. Większe wiąże sam. Dodam jeszcze, że głównie spławikuje w różny sposób i sporadycznie łowię na grunt.
  5. Jak najbardziej osiągalne, nowe i z epoki. Mam wędkę która wydaje się być klejonką. Wrzucę jutro zdjęcie do oceny.
  6. Załóżmy, że operator koparki był pijany To jedyne sensowne wyjaśnienie i miałoby zastosowanie w jakieś żwirowni albo gliniance.
  7. Pewnie na AliExpress bo Chińczycy wszystko kopiują.
  8. Chyba dla określenia gdzie może być jakieś wypłycenie, spadek dna itp. Druga sprawa to większa głębokość to mocniej doklejony pellet żeby dotarł do dna? Tak to widzę mimo tego, że nie łowię na metodę i nie zamierzam próbować.
  9. Zapach podbieraka w samochodzie nie ma sobie równych Kiedy wynajmowaliśmy mieszkanie ruszyłem pod samochodem.
  10. Być może. Dla mnie wygląda to na próbę zgłoszenia łamania przepisów ale brak wiedzy prowadzi do desperacji. Sam nie wiem, nie znajduje i popytam może ktoś mi pomoże żeby dowalić tej osobie. Autor pytania nie ma karty wędkarskiej bo by wiedział.
  11. Nie widzisz sensu bo nie interesujesz się życiem innych ludzi. Jest mi to obojętne ile ktoś łowi bo sam też mogę.
  12. Jeżeli masz kartę wędkarską powinieneś wiedzieć, że są jedynie limity dobowe. Nie ma sposobu na sprawdzenie ile ktoś zabrał przez miesiąc. Chyba, że rzetelnie wypełnia rejestr. Lubię ryby ale jedzenie kilka razy w tygodniu (pewnie z pięć) to byłoby za dużo. Chyba, że robi słoiki na zimę
  13. Tak to wygląda kiedy prawo jest kulawe i nie ma wymagań odnośnie wiedzy. Nie wiem czy są ale powinny być obowiązkowe szkolenia dla odświeżenia wiedzy. Żyje w innej rzeczywistości i czasami kiedy pojadę jest szok. Moja karta była wydana w 1998 albo 1999 i zdjęcie mam conajmniej nieaktualne Pewnie będę musiał zajrzeć do starostwa. Jak to wygląda kiedy nie mam meldunku w Polsce? Może być dowolne starostwo?
  14. Najpierw trzeba mieć argumenty a dopiero później się stawiać. Warto poczytać przed wyjściem do urzędu bo teoretycznie powinni tam wiedzieć co robią.
  15. W sumie to nie wiemy jaki jest budżet i jak łowi mąż. Może wystarczy na skrzynkę z wędkarskiego.
  16. Wpisałem "wędka spławik", przejrzałem kilka ogłoszeń i poddaje się. W takiej cenie można znaleźć złom warty połowę albo mniej.
  17. Przyznam, że słyszałem o tym. Jak najbardziej ma to sens i trzeba będzie zrezygnować z haczyków bez zadziora. Rzadko używam ale zdarzało się.
  18. Jak może się wypinać i wpinać ponownie kiedy żyłka jest naprężona i wypadnie/zostanie wyciągnięty?
  19. Spławik wydaje się być dobrym wyborem. Szukaj wędziska około 3.6-3.9m, cw do 20 albo 25g. Wyślij linkę kiedyś coś wpadnie Ci w oko i ocenimy czy warto.
  20. Owczy pęd czyli bezmyślne działanie stowarzyszenia. Osobiście nie widzę różnicy.
  21. Jakiś mocniejszy feeder byłby potrzebny. Dla siebie wziąłbym do 120g. Ludzie sobie chwalą Robinson Stinger i pewnie warto rozważyć. Tańsze kołowrotki to Okuma.
  22. Zabieranie ryb nie jest wbrew prawu i nawet kiedy zabierzesz 10% tego co złowisz nie będzie wstrząsu dla ekosystemu. Problemem jest bezmyślne zabieranie wszystkiego nawet kiedy nie ma szans żeby to wykorzystać.
  23. Dałeś mi do myślenia a to ważne! Nie mam doświadczenia w świadomym łowieniu drapieżników więc każda informacja jest cenna. Kiedy się ochłodzi trochę bardziej to pomyśle o spinningu zamiast trupka. Mniej zachodu z przynętami a ryby też skorzystają
  24. Rozwinę swoją myśl Zapytam chłopaków nad wodą jak to wygląda z połykaniem haczyków do trzewi. Anglicy łowią, żeby wypuszczać i zabieranie w ogóle nie wchodzi w grę. Z pamięci napiszę, że łowią w kanale około 7m szerokości z lekkim spławikiem przelotowym na trupki około 10 cm długości. Nie kojarzę jaki może być rozmiar haka ale pewnie około 1-2. Kiedy widziałem pierwszy raz myślałem, że łowi leszcze na kukurydzę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...