Mnie piwo biale kojarzy się z zakupami w Ukrainie. Czasy pomarańczowej rewolucji, wstążki na lusterkach i wszechobecna korupcja Byłem w sumie kilkadziesiąt razy i próbowałem różnych produktów spożywczych.
Wtedy w Polsce nie było takich "specjałów". A to z Żywca jest pijalne i zdarza mi się sięgnąć. Nie pamiętam smaku tego kupowanego w Ukrainie ale wspomnienia wracają.
Moje wybrane przez lata to piwo ze zdjęcia. Tutejsze, dojrzewające w butelce z wyraźną goryczą ale nie przytłaczającą swoją "mocą"