-
Postów
781 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Nicco Puccini
-
Drapieżnik w obiektywie II- temat dyskusyjny.
Nicco Puccini odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Na każdy temat
Witaj Rafał. Nie musisz mieć ukończonych 18 lat Dlaczego tylko pełnoletni uczestnicy mieli by mieć szansę udziału w konkursie? Zdjęcie z 2007 roku możesz zgłaszać pod warunkiem, że jesteś jego autorem i nie było wcześniej nigdzie publikowane:) Jesli zdjęcie spełnia te warunki to śmiało możesz z nim startować w konkursie. Pozdrawiam, nicco puccini. -
"Wojny wędkarzy", art. W Polityce
Nicco Puccini odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Warto zajrzeć
Przyjdą takie czasy. Lepiej się trochę podrzeć w świat, niż siedzieć cichaczem i roić sobie pod kopułką nadzieje. A wędkarze krzyczą coraz głośniej. Siłą rzeczy zmiany muszą nadejść. A kiedy to nastąpi? Zgadywać nie ma co....Ale Ja wierzę, że jeszcze doczekam się efektów tych krzyków Chciałbym, żebym jeszcze ja się ich doczekał, a nie dopiero następne pokolenie. -
CO do kija to nie wiem, tragicznie nie wygląda i powinien dac rade dla początkującego raczej Kołowrotek- match to nie spin, nie jest tak katowany. Okuma, choć półka to dolna, to i tak jakiś czas powinien wytrzymać właśnie z racji tego, że przy tej metodzie katowania takiego nie ma. Reasumując- zestaw na start powinien wystarczyć., najwyżej za sezon sobie zmienisz na lepszy.
-
Drapieżnik w obiektywie II- temat dyskusyjny.
Nicco Puccini odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Na każdy temat
Oczywiście, że własne. Do puli nagród dochodzi zestaw przynęt spinningowych o wartości około 100 zł. Sponsorem nagrody jest sklep wedkarski.com. W przyszłym tygodniu będę wiedział dokładnie, co znajduje się w paczce, wrzucę też zdjęcia Jak widać, pula nagród jest pokaźna, a chętnych póki co nie widać -
-
Drapieżnik w obiektywie II- temat dyskusyjny.
Nicco Puccini odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Na każdy temat
Można nawet z Łodzi podwodnej zdjęcia robić, jak ktoś dysponuje.... Serio- drapieżnik ma być na zdjęciu. A w jakiej pozycji, sytuacji itd to już sprawa fotografa Ważne, żeby zdjęcie było ciekawe. -
Drapieżnik w obiektywie II- temat dyskusyjny.
Nicco Puccini odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Na każdy temat
Te nigdzie nie zgłaszane, a zrobione wcześniej, mogą być zgłoszone do tego konkursu. -
Cierpliwości trochę to wymagam, ale nie tak wiele jak się wydaje każdemu. Jest co robić przy tworzeniu woblerów. Ja tam nie żałuję moich nad wodą, uważam je za skuteczne, wierzę w nie i łowie w największych krzaczorach Nie kupowałem nigdy korpusów, sam wszystko strugam z lipy albo innych materiałów. Ale lipa najlepiej mi schodzi z pod noża. A strugam sam, bo wtedy to całkowicie moje dzieło, takie jak ja tego chcę. Ulubionych miałem, i łownych.... ten np przyniósł mi trochę kleni jak mieszkałem i strugałem w UK. A potem zainteresował szczupaki. Na szczęście przez jakiś czas nie było obcinki. Ale strugałem dalej, bo wiedziałem, że nastąpi. Na zdjęciu niżej podobny nieco, też dawał radę. Na tej fotce pierwszy od lewej od góry to killer okoniowy. Na jednym łowisku przyniósł mi mnóstwo 35+ i kilka większych pasiaków. Skończył, niestety, w paszczy jakiejś sporej mamuśki. Ten zaś to brzydal nr jeden na szczupaki letnie. też w uk, łupały w niego jak szalone czasami....A brzydki był, że masakra. Nie równy w ogóle, kanciasty jakiś, pomalowany na odwal. Znaczy się wtedy to było dla mnie piknie, jak zaczynałem strugać Ster osiemnaście tysięcy razy kleiłem, bo coś nie tak było..Ale rekord życia biłem tym woblerem kilka razy Stanąłem na 98cm, wobler się chyba urwał jak pożyczyłem dla brata... Jak widać, daleko im do ideału... Miałem jeszcze sporo woblerów, które były łowne. Łowne na różne sposoby- tworzyłem przynęty z taką pracą, że były idealne na dany odcinek mojej rzeki. A wszędzie indziej można nimi było sobie co najwyżej pomachać nad głową... Tworzyłem woblery na jeden rodzaj pogody i na jedną miejscówkę- małą zatoczkę pełną cofek, głęboką. Od grudnia do lutego w słoneczne dni szczupaki brały tam jedynie na biało zielone gumy czy woblery o słabej akcji, podobnej do boleniówek. I konieczny był brokat. Wielkość 15cm. W ofercie nie było nic podobnego w lokalnym sklepie, wysyłka z PL droga, no to sobie wystrugałem. I się sprawdzało to...
-
Pierwsze trzy wykończone. Standardowo lipa, stelaż z drutu nierdzewnego 0.8mm, dociążenie ołowiem, zalew rowka szpachlą do drewna. Malowane akrylem z tubki. Grzbiet i boki potraktowane brokatem. Potraktowane na koniec vidaronem, co by trwałe były. Długość to ok 55mm każdy. Waga- hmm, lekkie nie są, ale i nie ważą po 100g. Muszę w końcu wagę kupić.
-
Mikro jigi na wzdręgi i nie tylko
Nicco Puccini odpowiedział linekmatch28 wna temat w Przynęty sztuczne
A możesz napisać, co to, pokazać jak to wygląda? Ciekaw jestem, pierwsze słyszę. -
"Wojny wędkarzy", art. W Polityce
Nicco Puccini odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Warto zajrzeć
Ty pesymista jesteś normalnie Trochę wiary....No tak, zdaję i ja sobie sprawę z tego, że to więcej niż trochę musi być. Ale ja młody jestem, to się tli we mnie nadzieja na lepsze i jakoś mi takie akcje poprawiają humor. W tym roku coraz głośniej jest, raban nie cichnie z miesiąca na miesiąc, cały czas coś się dzieje w temacie. Jak nie teraz, to w zimę. Jak nie zimą, to wiosną...W końcu się pozmienia. Inaczej być nie może. -
Początki spinningu.
Nicco Puccini odpowiedział MłodyWędkarz wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
No dobra dobra, naturalny kolor to początek każdego łowienia. Ale kiedy nie gryzą bo...bo są przełowione, najedzone albo coś tam...to co? Wtedy zakładamy najdziwniejsze mastodonty z pudełka, typu mepps nr 5 fluo pomarańcz, ripper fluo zieleń albo inne wynalazki nie z tego świata, a z pewnością nie z tej wody Ja polecam mieć chociaż dwa takie dziwadełka w pudełku, albowiem nigdy nie wiadomo Żeby nie było, naturalne kolory uważam za skuteczne i je należy mieć przede wszystkim przy sobie. -
to karpiowa ci nie koniecznie potrzebna, chyba, że masz zamiar częściej jeździć na karpie. Ale takie powyżej 40cm Wtedy trabucco idealna będzie. Ja do ciężkiego matcha na karpie czy duże karasie/liny uzywam włoskiej avanti karpiowej i jak dla mnie rewelka, ma w sobie mocy wystarczająco by zatrzymać lina 3kg przed tatarakami... Ale co do tematu jeszcze- w tej kwocie z pewnością znajdziesz odpowiedni kij. Ale w sklepie. NIe kupuj matcha, któego nie miałeś w rękach, z sieci. Może Cię zaskoczyć to, jaki okaże się w realu...Idź do sklepu i tam pomacaj wszystko, zobacz różnicę między tymi za 100 a za 800zł. Z tego co napisałeś, co masz zamiar łowić, przyda ci się chyba najbardziej zwykły match ok 4m, nie karpiowy, a jedynie trochę twardszy. Zwróć uwagę na akcję- kije paraboliczne ładują się inaczej od tych z akcją ultrafast, co ma znaczenie przy rzutach.
-
Początki spinningu.
Nicco Puccini odpowiedział MłodyWędkarz wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
1.50-3 złocisze te gumki w rozmiarach podanych przez kolegę. Ot, predator 3 to najpopularniejsza chyba gumka. Z kolorów to biała, biała z czarnym grzbietem, jakaś zielonkawa i jakaś kolorowa Chłopaki już napisali, że miejsce masz dobre. I dobrze napisali, jak łapać. Ja sam bym tak jak i oni- dookoła pomostu, przy trzcinach rzucał. Jak prowadzić? Tyle technik, ilu wędkarzy. Jak ściągasz przynętę to rób przerwy, do czasu do czasu szarpnij delikatnie szczytówką. Dzięki temu przynęta wygląda dla szczupaka jak chora rybka, a takie lubią atakować. Najważniejsze, to się nie poddawać. Nie zraź się, jak nic nie złowisz, tylko kombinuj i jeździj na ryby kiedy możesz -
Poradnik fajny. Naprawdę Pirania, kawał dobrej roboty odwaliłeś z tym. I z pewnością każdy, kto baczy na pogodę, w pewnym stopniu będzie to wykorzystywał. Dzięki więc za podzielenie się tą wiedzą. Wielu młodych wędkarzy nie ma takich doświadczeń... Ja chyba jednak zaliczam się do tej trzeciej grupy. Nie, żebym nie wierzył we wpływ pogody, bo w niego wierze. Ale zwyczajnie na ryby jadę kiedy mam czas. I jeśli nie wali piorunami to dam sobie jakoś radę i coś się tam wydłubie...A takie podejście mam chyba dlatego, że na wędkarstwo chronicznie mi brakuje czasu i gdybym wybrzydzał z pogodą, to w ogóle bym pewnie nie jeździł...A tak, zero do bani i walę nad wodę kiedy mogę
-
"Wojny wędkarzy", art. W Polityce
Nicco Puccini odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Warto zajrzeć
Nawet jeśli wind masz rację, i się do nikogo ani niczego nie dobiorą, to chociaż tak jak paszczak napisał- narobią szumu nieco we właściwym miejscu. Ludzie poznają problem z innej strony. Ba, zobaczą, że naprawdę mamy taki problem...A wtedy droga już krótsza. -
Drapieżnik w obiektywie II- temat dyskusyjny.
Nicco Puccini odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Na każdy temat
Dzięki. Staramy się, byście się nadmiernie nie nudzili na forum i mieli tu też nieco rozrywki A dla spławikowców i gruntowców też coś się pojawi, spokojna głowa -
Mikro jigi na wzdręgi i nie tylko
Nicco Puccini odpowiedział linekmatch28 wna temat w Przynęty sztuczne
Fajne, mnie się podobają Pierzaste takie i kolorowe... -
W tym temacie można pisać o konkursie, pytania sugestię i tak dalej.
-
no więc wychodzi na to, że faktycznie to pijawki. Dziwne to zjawisko według mnie o tej porze roku, ale to kolejny dowód na to, jak natura może nas zaskoczyć.... Z pewnością pożytku to nie przyniesie, tak mi się wydaje. Wypadało by się więc pasożytów pozbyć w jakiś sposób...Poszukam i się dowiem może jak można to zrobić. Dobrze mi się wydaje. Strzeliłem rozeznanie w temacie, z problemem pijawek boryka się sporo ludzi posiadających stawy hodowlane jak i zwykłe niewielkie stawy z rybami. A z pijawkami boryka się masa ryb, i niestety nie wszystkie wychodzą z tego cało. Dlaczego takie małe stworzenie jak pijawka może rybę zabić? Tu ponownie nie jestem ichtiologiem, ale pójdźmy na logikę. wysysa krew z ryby, co samo w sobie jest szkodliwe bo kochanej krwi jak jest za mało to każdy padnie, ryba też. Po drugie przysysając się do ryby tworzy się ranka, która jest doskonałą furtką dla bakterii, virusów i innych małych żyjątek, które tak naprawdę nie są formą życia, a żywą formą śmierci....tak więc trzeba się pozbyć tych małych, oślizgłych stworzonek. I tu sedno problemu- jak? Najskuteczniejsze jest wapno. Stężenie ok 0.5g na litr wody powoduje śmierć pijawki w kilkanaście sekund. Ale jak wapnować staw? Wpisz tą frazę w google, dowiesz się wiele. Ale w uproszczeniu to walisz wapno do stawu i po kłopocie, no, prawie. Po kilku dniach czy kilkunastu robisz odłów kontrolny i rzucasz okiem, czy rozwiązałeś problem. Jak nie to powtarzasz akcję. Jeśli znowu nie pomoże to spuszczasz staw i wapnujesz dno. To już powinno rozwiązać problem. Alternatywa, jeśli nie masz możliwości wapnowania czy spuszczenia stawu, to pułapki jakieś Konstrukcja prosta- butelka po coli duża, otworki kilku milimetrowej wielkości, do środka wątroba jakaś czy coś takiego, na sznurek i siup do stawu. Wyciągasz wyrzucasz pijawki i poprawka. Ale to długo trwa i nie wiem, czy skuteczne naprawdę. Oczywiście z każdej złowionej ryby ściągaj pijawki i się ich w humanitarny bądź nie, sposób pozbywaj. A, i wpuść okonie jeśli możesz. Najlepiej 15-20 cm. To chyba jedne z nie wielu ryb, które jedzą pijawki mimo tego, że raczej przyniesie im to śmierć. Bo tak własnie jest najczęściej- ryba, która zje pijawkę, raczej odejdzie z tego świata. Nie wiem jakim cudem się to udaje pijawkom, ale zamiast zostać strawione, one dopadają się do wnętrzności ryby i ją sobie szamają....Normalnie fenomenalne. Ale szkodliwe. Mam nadzieję, że ci choć trochę pomogłem i naprowadziłem na dobry trop. Powodzenia w walce z tym pasożytem i proszę byś w miarę możliwości informował nas tu o postępach w sprawie. Jeśli możesz to proszę także byś wrzucił więcej zdjęć takich ryb ze śladami pijawek i jeszcze lepiej pijawek na ciele ryby....Pomoże to ludziom rozpoznać co się dzieję w ich wodzie.
-
sumik karłowaty ikre lubi szamać...ewentualnie narybek mały ruszy. A tego karpika co złowiłeś to miał pijawki na grzbiecie czy tylko takie ślady? Bo zanim podejmiesz jakiekolwiek działania lepiej upewnić się, że to pijawki a nie coś innego. Żeby wtopy nie zrobić przypadkiem. To, że raki są sprawne, to i ja wiem. Ale żeby polowały na tej wielkości karasie? Dla mnie to bardzo wątpliwe się wydaje.
-
Myślę, że to ładne karasie A co do tematu: Ichtiolog ze mnie żaden w sumie, ale to wygląda trochę jakby miejsce po pasożycie bardzo popularnym w naszych wodach, czyli pijawce. Tylko dziwne to by było, bo raczej w zimnych porach roku, kiedy to karasie koczują w mule, to wtedy pijawki mają pole do popisu. A teraz? Tak to wygląda, ale jednak pora roku się nie zgadza i teza ta jest nieco wątpliwa. Raki...Hm, nie słyszałem o tym. To raczej ryby atakują raki, a nie odwrotnie, zawsze mi się wydawało. Jak ryba by się dała podejść i dać zaatakować rakowi? Trudno jakoś jest mi to sobie wyobrazić. Na pierwszym zdjęciu widać jak by to były przebarwienia na łuskach, coś jak siniaki. Ale już na drugim jak się przyjrzeć dokładniej, widać, że coś się wgryzało w ciałko ryby. Dobrze widzę? Ja bym obstawiał własnie jakiegoś pasożyta, który chciał sobie zrobić ucztę. Poszukam, pokopię, może dojdę co to takiego mogło być.
-
trochę po czasie, ale wyleciało mi z głowy...Jak ktoś jeszcze nie widział: http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1527589,1,wojny-wedkarzy---przed-sezonem.read Widać, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, skoro nawet taka gazeta, jak Polityka, zainteresowała się tematem. Szkoda tylko, że chwilami przypomina to walkę z wiatrakami.....
-
Poszukuje filmu z kasety vhs Mieszkańcy Leśnego Potoku
Nicco Puccini odpowiedział stawny wna temat w Warto zajrzeć
Poluj regularnie na allegro, może uda ci się dopaść. Bo podejrzewam, że nawet jeśli znajdzie się ktoś, kto posiada, to raczej nie będzie chciał sprzedać.... -
Ostatnio wpadła mi w ręce ciekawa saga....Mroczna wieża Autorstwa S. KInga. Mroczne to, pełne takiej fantazji i opisów, że czacha mięknie chwilami. Doza humoru czarnego tez jest, jak na autora przystało. I niesamowicie wciąga całość.... Jestem na drugiej części, a jest ich siedem. Tylko czasu brakuje na czytanie...
