Skocz do zawartości

Wartburg

Zespół AS
  • Postów

    1 740
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Wartburg

  1. Dobry pomysł na selektywną przynętę, ale ja bym raczej użył HACZYKA nie chaczyka
  2. ZNALEŹĆ proponuje najpierw słownik, a następnie udać się lub zadzwonić do miejscowo właściwej jednostki samorządu terytorialnego. Powinni wiedzieć SERIO.
  3. W Wawie był przez chwile sklep wedkarski czynny od piątku do niedzieli non-stop, o ile pamietam koło mostu Marii Uradowanej Polonem, ale jakoś szybko zrezygnowali i wrocili do normalnych godzin pracy.
  4. Prościej będzie spytać kto NIE zaliczył malowniczego incydentu, lista raczej nie będzie długa Pozwole sobie wrócić do tematu w Zamościu dotarła cyliwizacja, a Stolycy jeszcze nie ma takiej automatyki
  5. Plecak, czy bagarek auta to normalka
  6. Dodał bym jeszcze że zbyt długie przechowywanie białych robaków w lodówce na dole w przepełnionym pudełku może skończyc sie wylotem stada much. Jeśli osoby wymienione w pkt 1 tekstu nadpiścy zostaną zaatakowane stadem much najprawdopodobniej skonczysz tragicznie z taką inskrypcja na czole
  7. Dorcio takie doświadczenia robiłem na "jakiś" teleskopach bazarowej proweniencji 20 lat temu. I jeszcze mi sie zdarza tak potraktować Byrona czy Daiwe, aczkolwiek coraz bardziej staram sie unikać tej nowoczesności. Więc nie łąp mnie za słowka i skróty myślowe o wyjdzie jak z pewnym jesiotrem "Czasem warto się chwilę zastanowić, czy warto jechać po bandzie. " Nie nie warto bo ciężko znależć w sklepie coś co wytrzyma podany udzwig TAMTE Daiwy i Byrony przeszly do historii
  8. Za to bambus jest jak koń... "koń jaki jest każdy widzi" więc od razu wiadomo o co chodzi ;P
  9. No fakt czasem patrze na wysiłki marketingowców a kończy sie jak zwykle czyli jak u autora wątku... Aczkolwiek kuzyn znalazł sobie nad Wisłe wspólczesną pałe do dalekich rzutów z plaży, miota z katuchy i jest zadowolony, czyli wspólczesne solidne wędki istnieją, tylko wyłowienie ich z powodzi szmelcu jest męczące.
  10. Kolejny kilometr dyskusji o gównianych wędziskach, jak ja sie ciesze że dodałęm temat do ignorowanych i uzywam najczęściej bambusu No dobra czasem antycznego szklaka na splawik....
  11. Nie wiem jak wy to robicie!! Jestem w stanie gówniny kij przeciązyć 2X przy wyrzucie i sie nie łamią. Gdybyś miękko rzucał powinien wytrzymac jak sobie strzeliłeś kowadłem jak malą blaszką to WSZYSTKO mozna połąmać.
  12. Ja sie moze nie bede odzywał.... sporadycznie uzywam spiningowych kołowrotków a z centerpina inaczej jak mnientko sie nie da miotać.
  13. Jakim ciężarem miotasz? O ile przy mniejszych ciezarach to zrozumiałe, myslałem że przy duzych jest pomijalne. No i druga kwestia jaką techniką rzucasz "wystrzałową" czy miękkim rozpędem.
  14. Płynnie i bez szarpnięca bez pudła robi stara szkoła miotania z centerpina Zawsze jak sie boisz możesz sobie zrobić strzałe, dowiązujez kilka metrów czego grubszego i po sprawie 0.35 czy nawet 0.4 jak uwazasz że płynnie, miękkim rozpędem moze Ci sie nie udawać za bardzo.
  15. Wreszcie jakiś temat dla muzealników Taka foteczka z ezbiorów NAC
  16. Odwracając kota ogonem, młodzi gniewni wszystko wiedzący milenialsi naoglądają sie g***o wartych filmów reklamowych i są przekonani że zjedli wszelkie rozumy a nie zdają sobie sprawy ze wyłacznie dostali niestrawności "Całe szczęście, że nie wszyscy ufff"
  17. Dorcio, Aleks szanse ze macie racje sa spore ale analfabetyzm wtórny i brak kwalifikacji do uzycia szukajki czy choćby telefonu do miejscowo właściwego opretaora wodno/rybackiego to jakaś masakra. Pokolenie "dej na tacy bo mom horom szókajkie"
  18. Prosimy bardzo, taki kraj taki obyczaj, dodam ze Karte robi sie raz i jak Tesciu bedzie miał kaprys wykupić inne pozwolenie na drugim końcu kraju za rok to będzie "przygotowany do zajęć" jak to ogarnie teraz.
  19. Karta wedkarska to rodzaj uprawnień na podstawie ktorego mozna wykupowac zedzwolenia róznyck operatoów. przeczytaj choćby we włąsnym linku, "Łopatologicznie: aby pozyczyć samochód należy posiadać prawo jazdy, terez proste? Prawo do okresowego amatorskiego połowu ryb (1, 3 lub 14-dniowego) nabywają osoby, które posiadają przy sobie wypełnione zezwolenie na amatorski połów ryb pobrane ze strony bydgoszcz.wody.gov.pl, potwierdzenie dokonania opłaty oraz kartę wędkarską (z wyjątkiem przypadków opisanych w ustawie o rybactwie śródlądowym).
  20. Takie cuda to zagranicą, Procedura uzyskania Karty i potem odpowiednich pozwoleń opisana po wielekroć Wystarczy POSZUKAĆ
  21. Wartburg

    Sandacz

    Spodziewałbym sie raczej przypadkowych i raczej niewymiarowych / jeśli w ogóle/. Są zdecydowanie skuteczniejsze metody na sandacze.
  22. Ale gdyby na hak zapodać pęczek uklejek to od kija malizną powieje
  23. Jak se wynajmiesz bo masz taki kaprys.... to moze być jak mówisz. W przypadku prowadzenia dzialaności moze być mniej ciekawie, wnikałęm w podobny przypadek kilka lat temu i baaardzo mi szczęka opadła Kwota dzierżawy byłą podobna tylko było małe tylko i inwestycyjne i wymiar podatku.
  24. Nawiązując do tematu '"polonezem po krzakach" oraz z powodu że nie odnajduje się w działach spławik, grunt itp. rektywuje starą formułe raportowania wypadów 1) Zaślubiny Wartburga z Wisłą 2) kilka wypadów badawczych brak dokumentacji 3)Lipcowa nocka w stylu retro
  25. W mojej okolicy były jedne stawy i na "dzieńdobry" pół bani do wsadzenia, sam nic nie zrobisz do wsztkiego firme z papierami trza brać a szczerze mówiac koszt metra wody do celów przemysłowych plus podatek od metra lustra wody zniechęcił wszyskich, zwróc uwage ze zamiera u nas hodowla karpia, po zlaniu i odłowieniu mało kto zalewa staw ponownie Trzymają sie jakoś komercje dawniej zalane no ale tu nikt stawu zlewał nie bedzie....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...