Skocz do zawartości

Wartburg

Zespół AS
  • Postów

    1 731
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Wartburg

  1. Kolejny kilometr dyskusji o gównianych wędziskach, jak ja sie ciesze że dodałęm temat do ignorowanych i uzywam najczęściej bambusu No dobra czasem antycznego szklaka na splawik....
  2. Nie wiem jak wy to robicie!! Jestem w stanie gówniny kij przeciązyć 2X przy wyrzucie i sie nie łamią. Gdybyś miękko rzucał powinien wytrzymac jak sobie strzeliłeś kowadłem jak malą blaszką to WSZYSTKO mozna połąmać.
  3. Ja sie moze nie bede odzywał.... sporadycznie uzywam spiningowych kołowrotków a z centerpina inaczej jak mnientko sie nie da miotać.
  4. Jakim ciężarem miotasz? O ile przy mniejszych ciezarach to zrozumiałe, myslałem że przy duzych jest pomijalne. No i druga kwestia jaką techniką rzucasz "wystrzałową" czy miękkim rozpędem.
  5. Płynnie i bez szarpnięca bez pudła robi stara szkoła miotania z centerpina Zawsze jak sie boisz możesz sobie zrobić strzałe, dowiązujez kilka metrów czego grubszego i po sprawie 0.35 czy nawet 0.4 jak uwazasz że płynnie, miękkim rozpędem moze Ci sie nie udawać za bardzo.
  6. Wreszcie jakiś temat dla muzealników Taka foteczka z ezbiorów NAC
  7. Odwracając kota ogonem, młodzi gniewni wszystko wiedzący milenialsi naoglądają sie g***o wartych filmów reklamowych i są przekonani że zjedli wszelkie rozumy a nie zdają sobie sprawy ze wyłacznie dostali niestrawności "Całe szczęście, że nie wszyscy ufff"
  8. Dorcio, Aleks szanse ze macie racje sa spore ale analfabetyzm wtórny i brak kwalifikacji do uzycia szukajki czy choćby telefonu do miejscowo właściwego opretaora wodno/rybackiego to jakaś masakra. Pokolenie "dej na tacy bo mom horom szókajkie"
  9. Prosimy bardzo, taki kraj taki obyczaj, dodam ze Karte robi sie raz i jak Tesciu bedzie miał kaprys wykupić inne pozwolenie na drugim końcu kraju za rok to będzie "przygotowany do zajęć" jak to ogarnie teraz.
  10. Karta wedkarska to rodzaj uprawnień na podstawie ktorego mozna wykupowac zedzwolenia róznyck operatoów. przeczytaj choćby we włąsnym linku, "Łopatologicznie: aby pozyczyć samochód należy posiadać prawo jazdy, terez proste? Prawo do okresowego amatorskiego połowu ryb (1, 3 lub 14-dniowego) nabywają osoby, które posiadają przy sobie wypełnione zezwolenie na amatorski połów ryb pobrane ze strony bydgoszcz.wody.gov.pl, potwierdzenie dokonania opłaty oraz kartę wędkarską (z wyjątkiem przypadków opisanych w ustawie o rybactwie śródlądowym).
  11. Takie cuda to zagranicą, Procedura uzyskania Karty i potem odpowiednich pozwoleń opisana po wielekroć Wystarczy POSZUKAĆ
  12. Wartburg

    Sandacz

    Spodziewałbym sie raczej przypadkowych i raczej niewymiarowych / jeśli w ogóle/. Są zdecydowanie skuteczniejsze metody na sandacze.
  13. Ale gdyby na hak zapodać pęczek uklejek to od kija malizną powieje
  14. Jak se wynajmiesz bo masz taki kaprys.... to moze być jak mówisz. W przypadku prowadzenia dzialaności moze być mniej ciekawie, wnikałęm w podobny przypadek kilka lat temu i baaardzo mi szczęka opadła Kwota dzierżawy byłą podobna tylko było małe tylko i inwestycyjne i wymiar podatku.
  15. Nawiązując do tematu '"polonezem po krzakach" oraz z powodu że nie odnajduje się w działach spławik, grunt itp. rektywuje starą formułe raportowania wypadów 1) Zaślubiny Wartburga z Wisłą 2) kilka wypadów badawczych brak dokumentacji 3)Lipcowa nocka w stylu retro
  16. W mojej okolicy były jedne stawy i na "dzieńdobry" pół bani do wsadzenia, sam nic nie zrobisz do wsztkiego firme z papierami trza brać a szczerze mówiac koszt metra wody do celów przemysłowych plus podatek od metra lustra wody zniechęcił wszyskich, zwróc uwage ze zamiera u nas hodowla karpia, po zlaniu i odłowieniu mało kto zalewa staw ponownie Trzymają sie jakoś komercje dawniej zalane no ale tu nikt stawu zlewał nie bedzie....
  17. Obawiam sie że najpierw potrzebna wycieczka palcem po mapie, gdzie na zdjęciach widać jakieś zapuszczone stawy, a potem kontakt z miejscowo włąściwą jednostką samorzadu terytorialnego lub czasem nadleśnictwem, Sporo można wywnioskować np z tej mapy po wączeniu warstw z potzrebnymi informacjami https://www.bdl.lasy.gov.pl/portal/mapy bądz z Geoportalu. Zanim sie zajmiesz powaznie temataem obadaj przepisy prawa wodnego i podatkowe zwiazane z taką działalnościa nie wygląda to dobrze i kalkulacja może skłonić do zastanowienia nad sensownością działania.
  18. Kupiłęm nowiutkiego bata 5.2m; dozbroje w przelotki
  19. Chcesz sie nauczyć łowić zaczynając od potworów? Proponował bym skupic sie na "normalnym" łowieniu a do potworów przejśc jak zrozumiesz ich środowisko czyli RZEKĘ. PS tu sumiarzy za bardzo nie ma, proponuje inne fora tematyczne szczegolnie typowo sumowe.
  20. @Alexspin Pozwole sobie przypomnieć że wtedy Radomka mieniła sie wszelkimi barwami tęczy a waliło od "wody" na kilometr tak ze dzisiejszy kolektor czajki przy tym to perfumy. Nie wiem czy wtedy w Radomce istniało jakies życie.....
  21. Bo trzeba to zrobić podobnie jak groch czy pęczak..... Idziesz do sklepu kupujesz kulki najdroższe i jesteś wodzu.... dopuki starej daty fachowiec obok łowić nie zacznie/nie chodzi mi o wiek ale o podejście do tematu/
  22. Właśnie taką sytuacje miałem 7 lat temu, nie wiem czy to było stricte "arte legis" ale mam nową karte a nie wtórnik starej.
  23. Udać sie do organu który ją wydał po wtórnik- czy aby na to wpaść potrzebna jest wiedza szamana? Jeśli natomiast mieszkasz na drugim końcu kraju i jest Ci to wybitnie nie na ręke to najbliższego koła PZW zaliczasz egzamin i udajesz sie do wydziału ochrony srodowiska ze zdjęciem.
  24. Łowie w WIśle od 37 lat tak przed jak i za Warszawą, 30 lat temu poniżej Warszawy był tak astronomiczny syf że stosowaliśmy morskie haki /słodkowodne sie tępiły chyba ROZUSZCZAJĄC!!/ a żyłka tylko gorzowska bo z Pewexu robiła sie krucha i łąmała... walorow smakowych ryb wtedy nie sprawdzałem.... Zwróć uwagę ze wtedy 95 % miast nie posiadało oczyszczalni i przemysł tez syfił dzielnie, od tamtej pory nabudowano oczyszczalni a przemysł przestał istnieć więc syfu nie ma, to ze Czajka czasem popuści to jest to ładunek syfu z ktorym Rzeka sobie radzi sprawnie raczej, ryby z okolic Modlina jadam i nie narzekam może nie jest to to co z jeziora o krystalicznie czystej wodzie ale całkiem spoko, naprawde Boisz sie? To zastanów sie ile konserwantów często uznawanych za szkodliwe jest dziś w żarciu? Nie musisz zjeść wszystkich ryb ktore złąpiesz , większość możesz wypuścić, ale gwarantuje że próba usmażenia leszcza nie spowoduje ani wżerów w patelni ani wymiotów ani sraczki ani nawet obrzydzenia z powodu nieszczególnego zapachu. MIłej zabawy PS uważaj na REZERWATY zebyś nie wjechał w jakiś samochodem i nie rozpalił ogniska a jest ich jak nasrał, w Obszarach N2000 takich ograniczeń zasadniczo NIE MA aczkolwiek lokalny samorząd ma prawo takie ograniczenia wprowadzic/warto sprawdzić/ Jak masz blisko wbijasz rowerem i nie boli Cie o to głowa jak nie palisz ognia bo rezerwaty w tamtych rejonach są udostępnione do wędkarstwa sprawdź dokładnie bo w kilku jest ograniczenie dla okresu lęgowego ptaków np na Grochalach Edit dopisek o rybostanie w czasach minionych PS*2 30 lat temu w astronomicznym syfie były ryby jak byki, co ciekawe na plyciznach mozna było złapać kiełbie a złąpany nie za wielki sumek zerzygał mi sie rakiem.... rzecz ciekawa zasolenie było takie występowały wtedy w Wiśle któreś płastugowate flądra jaka czy coś takiego.
  25. Podobnych tematów niedawno bylo jakieś dwa pierdyliony....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...