-
Postów
1 751 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Wartburg
-
Kiedyś patrzyłem na to inaczej, ech kobiety.... Usłyszałem że nie chce w domu zobaczyć nowego kołowrotka więc udałem wielkie zdziwienie iż nie rozumiem -kolejny jest stary
-
WIem nie ten dział...../wyraźnie napisane NOWEGO/ Zdjęcie ze "Starych Kołowrotków" kradzione ale przedstawia dokładnie ten egzemplarz.
-
No tak ale nad którą , bo każdy ma nieco inne preferencje, jeden będzie gnębił krąpiki na picker drugi chce postawić pół kg wątroby.... do tego dochodzą wymagania przyrodniczo krajobrazowe i bliżej nieokreślony dystans akceptowalnego zapylania z buta itd itp.....
-
Do tej pory przez 5 lat udało mi sie rozjepsuć zawieszenie w samochodzie dwa razy i nie znam sensownej odpowiedzi na to pytanie.....
-
-
-
-
W dzisiejszych czasach coś co ma więcej tekstu niż etykietka od piwa to już cegła
-
Do tego by uczyć się na cudzych błędach też trzeba dorosnąć. Proponuje dwie ponadczasowe cegły: Andrzejczyk Wędkarstwo jeziorowe oraz Strzelecki Wędkarz i rzeka /wzg wędkarstwo rzeczne -zależnie od wydania/
-
Może zabytkowa klejonka z katuszką? A nie; sama renowacja klejonki przekracza budżet
-
Teleskop na grunt?
Wartburg odpowiedział Mocarny wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Panowie wieki temu, znajomek wykwaterował z teleskopowych germin 5.2 szczytówke i przedostatni skład, ubogciwszy kulturowo pozostałość szczytówką od spiningu p/czołgowego a i to podciętą na końcu.... uzyskał sprzęt oblężniczy do miotania pocisków 200-400g, wyjęło to cudo nie jedną brzanę i nie mało sumów nawet całkiem okazałych. Współczesny sprzęt ze słomy ryżowej raczej takiego traktowania nie zniesie, aczkolwiek jakimś pomysłęm jest wyprodukowanie z tego kija o mniejszym cw metodą wymiany szczytówki o ile da się to tak zestroić aby ugięcie do czegokolwiek się nadawało. -
Teleskop na grunt?
Wartburg odpowiedział Mocarny wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Ja podobnie, spławik 6-8 czasem więcej g. ciężarek zależnie od uciągu trochę większy od wyporności spłąwika lub nawet 3x większy zależnie od okoliczności na lowisku, grunt też większy niż głębokość i też czekam na zdecydowane branie na grubą przynętę. W takim przypadku dalekie rzuty nie są konieczne precyzja też spłynie tam gdzie potrzeba samo Inaczej nie widzę spłąwika z takiego drąga nawet z bombą na żywca bo łątwiej rzucić i holować miększym kijem.... Na grunt.... jeśli chcemy łowić na koszyk 20g owszem zgoda, rzuty siłowe hłe hłe nie uda sie.... chyba że ktoś sie naumiał katuszką rzucać i potrafi delikatnie i miękko wyprowadzić rzut -
Jotes 40 -80g to akurat na płotkę czy karasia pod warunkiem że będzie na haczyku a i to raczej wyrośnięte
-
Ciężko powiedzieć, jak znany gruziński uczony .... Gównowidze
-
Testowałem spławiki Spławika i stwierdzam iż na przystawkę lepszych nie ma i nie będzie. Wystrugałem kilka podobnych na szybko bo oryginału mi szkoda.
-
UPDATE: Krzesło z głębokiego PRL alamniamniawe składane z drewnianymi podłokietnikami, płótno raczej do wymiany ale mam brezent ze starych noszy
-
Żucie plastra czegoś tłustego /np boczek, upiornie tłusty baleron/ działa lepiej niz np jogurt
-
Ja wydłubałęm dokłądnie nasiona potem wykonałem wzmiankowane czynności.....
-
Używaną maszynkę do mięsa, szaber po rodzinie. Postanowiłem używać zanęt wyłącznie własnej produkcji.
-
Drobny dodatek do przemyśleń, Jako iz czasy kiedy do telewizora na rzece dawało sie płatki i było po sprawie mineli; ostatnimi laty testowałęm zanęty firmowe czasami tuningowane, z mizernymi raczej efektami od tego roku koniec, na środku stołu straszy maszynka do mięsa zbiórka suchego chleba dla konia ogłoszona po sąsiadach i wiadra pozostałych składnikow zakupione na gołębiaku, Pierwsze testy konopie mielone w zanęcie i dosypane gożdzików skuteczne na rzece-leszcz. W planach badania "pszenicy na otro" na pobliskich gliniankach
-
Miałem się odezwać tylko.... czasu zabrakło :P Pamiętam z młodości różnych "gumofilców" z przewagą takich co kilka wędek więcej lubieli postawić ale mieli jedną ciekawą cechę, mianowicie szacunek dla rzeki i ryb! Nie pamiętam z tej grupy amatorów łapania przed tarłem i jego trakcie, pomimo że w niektórych przypadkach nie jest to zakazane, Obecni profesjonaliści wyjmą grzecznie 50kg leszcza na tarle bo wolno, albo zabawiają się sandaczami pilnującymi gniazd bo przecież są lepsi bo NO-Kilowcy /chyba że jakt nikt nie widzi jest inaczej/. Nie chce nikogo obrazić podałem zaobserwowane przykłady skrajne. @Jotes dekalog przyjemny W zakładach ortopedycznych nie chcieli mi zrobić odpowiednich gumofilców
-
Zaklinowany Kołowrotek
Wartburg odpowiedział Czarek5 wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Dzisiejsza młodzierz nie potrafi NIC, za "moich czasów" 12 latek potrafił naprawć motorower że o rowerze nie wspomne..... Kołowrotek wpadł w piach? Rozbierasz myjesz smarujesz składasz.... Dzisiaj wymiana pstryczka elektryczka czy uszczelki w kranie wymaga fachowca -
Zaklinowany Kołowrotek
Wartburg odpowiedział Czarek5 wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Kiedyś odkręcałem nakrętkę uchwytu/dziadowski model/ dziadkiem do orzechów -
Parę ponadczasowych książek, np, Andrzejczyk Wędkarstwo Jeziorowe i Strzelecki Wędkarstwo Rzeczne/ lub Wędkarz i rzeka/. A potem praktyka i jeszcze raz praktyka, po prawie 40 latach łowienia i doszedłem do wniosku że się nie znam kompletnie. Najlepszym wyjściem było bu choć kilka wyjazdów w towarzystwie kogoś doświadczonego. Podstaw NIE DA SIĘ przekazać w dwóch zdaniach!!
-
Jakieś na pewno Tylko czy będą sie nadawać na patelnie czy na "żywca" Nie prościej sprawdzić doświadczalnie? Ze dwa kijaszki na plecy i zbobrować to rowerem?
