-
Postów
1 731 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Wartburg
-
Miałem się odezwać tylko.... czasu zabrakło :P Pamiętam z młodości różnych "gumofilców" z przewagą takich co kilka wędek więcej lubieli postawić ale mieli jedną ciekawą cechę, mianowicie szacunek dla rzeki i ryb! Nie pamiętam z tej grupy amatorów łapania przed tarłem i jego trakcie, pomimo że w niektórych przypadkach nie jest to zakazane, Obecni profesjonaliści wyjmą grzecznie 50kg leszcza na tarle bo wolno, albo zabawiają się sandaczami pilnującymi gniazd bo przecież są lepsi bo NO-Kilowcy /chyba że jakt nikt nie widzi jest inaczej/. Nie chce nikogo obrazić podałem zaobserwowane przykłady skrajne. @Jotes dekalog przyjemny W zakładach ortopedycznych nie chcieli mi zrobić odpowiednich gumofilców
-
Zaklinowany Kołowrotek
Wartburg odpowiedział Czarek5 wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Dzisiejsza młodzierz nie potrafi NIC, za "moich czasów" 12 latek potrafił naprawć motorower że o rowerze nie wspomne..... Kołowrotek wpadł w piach? Rozbierasz myjesz smarujesz składasz.... Dzisiaj wymiana pstryczka elektryczka czy uszczelki w kranie wymaga fachowca -
Zaklinowany Kołowrotek
Wartburg odpowiedział Czarek5 wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Kiedyś odkręcałem nakrętkę uchwytu/dziadowski model/ dziadkiem do orzechów -
Parę ponadczasowych książek, np, Andrzejczyk Wędkarstwo Jeziorowe i Strzelecki Wędkarstwo Rzeczne/ lub Wędkarz i rzeka/. A potem praktyka i jeszcze raz praktyka, po prawie 40 latach łowienia i doszedłem do wniosku że się nie znam kompletnie. Najlepszym wyjściem było bu choć kilka wyjazdów w towarzystwie kogoś doświadczonego. Podstaw NIE DA SIĘ przekazać w dwóch zdaniach!!
-
Jakieś na pewno Tylko czy będą sie nadawać na patelnie czy na "żywca" Nie prościej sprawdzić doświadczalnie? Ze dwa kijaszki na plecy i zbobrować to rowerem?
-
Na spławik nie umieju spiningowym, na grunt raczej unikam chyba że zachodzi potrzeba ekstremalnie dalekich rzutów
-
Za nowoczesny był. z hamulcem w normalnym miejscu zazwyczaj działały Dorcio poniechaj, bo otrzymasz zaproszenie na Stare Kołowrotki do działu Retro Strefa dla maniaków połowów reliktami z poprzednich epok
-
Niewiem Sciga mnie Franciszek Józef a w kuchni jest Smok.
-
Myślę ze nap DEWAR w niezmienionej lub lekko zmodyfikowanej postaci sprzedawałby sie do dziś, prosty jak cep itd, jak ktoś się najadł chińskiej tektury pewnie by kupił "święty spokój" W obsłudze prawie jak Katuszka dasz rade :P
-
Karpik, jakiś nie za drogi pomysł na multipilikator z tych większych masz? Znajomek wraca do wędkarstwa a nie każdy jest maniakiem retro
-
Jakie mnieli na gołebiaku takich wziołęm pół wiadra,
-
OK. Dziś wyniki będą pewnie niemiarodajne, zobacze pod koniec tygodnia a narazie posypie parę razów w jedne dziure pęczak w drugą konopie
-
Pogubiłem sie, cholerstwo gotuje się pół wieku nawet namoczone To powinno popękać jak pszenica czy trzeba utłuc, kombinował ktoś z gotowaniem skiełkowanej kopopi? Mam "fazę" na dolną Narew w wersji jak na moje możliwości UL potestuję
-
Pierwszy rusek do szczupakówki. Jak na ruska niezły solidniejszy niż Delfiny /niedopracowane konstrukcyjnie/ ale i tak drastycznie za delikatny. Dwa rex-w tej wersji raczej na leszcze z ciężkiego spławika ostatni model najsłabszy, czapla nadaje sie na półke jako -ozdoba bebechy z tektury katastrofa nie kołowrotek nawet na płotki!! Trzy ten akurat Stabil jest słabiutki zabaweczka płoteczki może linek leszczyk itp. Z daleka widać ze to koło talerzowe a nie ślimak i ślimacznica. BAM600, Mitchelle 396. w drodze wyjątku a i to z cienką żyłką jako "bezpiecznik" Tylko po co kiedy ludzie wymyślili multiplikatory? Powiedziano już wszystko po co szukasz "mózgu tam gdzie go niema" Kup albo coś co sie nadaje albo se odpuść bo będzie bolało. Rex 64 dodany jako punkt odniesienia -wielkość.
-
Michałka użyłem dopiero dwa razy.... mam ze 3 lata ale jak zlokalizuje odpowiednią metę to wiem że nie zawiedzie Katuszką robię co chce, bambusem wyjmowałem sumiki koło dychy i nie stękałem; zostało mi do dziś no ale to i rzucić trzeba umić i holować.....
-
Uźuwka multik np Mitchell 642 czy podobny rozmiar np Sheakspeare od 150 zł nawijasz 300m plecionki 0,6 i ciągnij bodaj czołg Tak złapiesz "nagrodę darwina" jak ci życie niemiłe to nas do tego nie mieszaj!!!!
-
Jeszcze nie dawno, kilka lat temu osiągalne były duże DAM-y widziałęm kilka "na reklamacji" narwańcy "karpiowym" rozmiarem zaatakowali sumy i sie wióry posypały ale odpowiedni rozmiar zdecydowanie dawał rade. Cenę za używkę przemilczę bo chyba 2-3X zakłądany budżet i brak wolnegobiegu PS. na grunt z "wolnym biegiem" w cenie niewiedzieć czemu 60-100 to znam jeden kołowrotek który zresztą nałogowo stosuje, wskazana rękawiczka spawalnicza jako wspomaganie hamulca i nazywa sie to Niewskaja Katuszka. Ja mówię jak najbardziej serio nie robię sobie tz "jaj" z pytalskiego.
-
Poproszę wino wytrawne ale żeby było słodkie, przy takim budżecie pancerny kołowrotek to tylko zabytek na ślimaku i ślimacznicy no i bez wolnego biegu
-
Akcesorja z internetu.
Wartburg odpowiedział Kamyk_morski wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Obawiam sie fabryka podobnie jak Ownera mogła wyemigrować do Chin; 3 czy 4 dychy za ładnych kilka paczek to nie targedia, najwyżej odmówię litanię do wszystkich diabłów. -
Akcesorja z internetu.
Wartburg odpowiedział Kamyk_morski wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Ojciec Dyrektor i spławiki Na Ali tez można znaleźć sprawdzonych producentów haków czy żyłęk/plecionek, ostatnio zoczyłęm średnio dostępne u nas modele Mustada które pasjami lubiłęm, chyba stestuje zakup. -
De gustibus non disputandum est
-
Najciekawsze ceny osiągają robione na zamówienie klejonki tonkinowe te tańsze to ok 8k$ Ale chyba ktoś w Polsce robi o połowę taniej niż sztandarowy zaopatrzeniowiec snobów z US. Przelotki agatowe i w stalowej i w srebrnej oprawie też produkowane są w polsce.... cena kompletu nie przekracza średnio zardzewiałęgo Poloneza zdatnego do jazdy
-
Bambus katuszka jakiś zydelek i czajnik.... Kiedyś na 2-3 dni pakowałęm się w plecak kostkę a sprzęt zajmował /poza kijami/ pól chlebaka od maski p-gaz. Reszta to były ciuchy bo rano bywa zimno... Teraz czasem zabieram kojo- kandyjkę z lat 50" wygodnictwo łamane na gadżeciarstwo ale nowoczesne wyro do bambusu pasuje jak pięść do oka.
-
Czy można łowić okonie w kwietniu?.
Wartburg odpowiedział AutorVidmo wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Wind nie strzelaj!! Kadry samorządowe i wyższe mamy takie jak widać naokoło a ludzie ogarnięci którzy serio do samorządu /rozsądnie rozumianego/ nadawali by się znakomicie marnują się na rybach :/ -
Fajnie masz zazdraszczam, u nasz na trupa czy kawałęk denata dopiero od pierwszego maja; poszukałbym węgorza ale rosówki to kiepski pomysł bo zaraz jak nie jazgarze to sumy z zeszłorocznego tarła :/
