-
Postów
5 484 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
Nowicjusz prosi o poradę-wędzisko na pstrąga.
Docio odpowiedział drzewko03 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
A jak ma niby wyglądać taka nieoficjalna rozmowa? Szepty na ucho? Forum jest tak bardzo nieoficjalne, jak fakt nieistnienia w nim sklepu zainteresowanego. Uważasz, ze ta grupa testerów-zapaleńców, wydających swoje własne pieniądze oparła swój biznes na sporadycznych poradach w necie? Genialne! Tylko jak ściągnąć ludzi z całej Polski do takiego sklepu? :D Przepraszam Woldi ale dawno już nikt mnie tak nie rozweselił. A może zamiast snuć teorie spiskowe, to może spowodować by zaufanie takich testerów wobec forum wzrosło? Może zamieszczą zdjęcia ze swoich wypraw i będzie można podejrzeć sprzęt lub wprost o niego się dopytać. Wzajemne zaufanie buduje się małymi kroczkami, nie ma sensu od razu grodzić się drutem kolczastym. -
Nowicjusz prosi o poradę-wędzisko na pstrąga.
Docio odpowiedział drzewko03 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Uczciwie napisałem, że to odczucia kumpli. Rozmawialiśmy o tym nie raz i nie dwa. Wiem czego szukali, wiem co dałem jednemu. A czy węglówki nie są aż tak delikatne? Sam odczułem i odczuło wielu nim nauczyli się je transportować.Każdy ma jednak niezaprzeczalne prawo do własnej opinii i zdania, i ja to szanuję. Nie staram się nikogo do niczego przekonać, nie handluję sprzętem ani żadnego nie reklamuję. Staram się jedynie podzielić tym co mi wiadomo i choć brzmi to arogancko, wiem nieco więcej niż przeciętny wedkarz. Z mojej osobistej praktyki, nigdy nie obciążę węgla więcej niż 3/4 cw jeśli potrzebuję miotnąć dalej. Jeśli jednak muszę tę granicę przekroczyć to nie ma siły aby mnie zmusić do wykorzystania mocy wędziska. Pękło Ci kiedyś wędzisko podczas zarzucania? Jak tak to wiesz o czym piszę, a o połamanych wędziskach rozmawia się częściej niż o jakichś rewelacyjnych okazjach, gdyż te muszą popracować u ludzi z rok, aby nabrać jakiejkolwiek opinii. Ktoś, kto po zakupie oświadcza, że jakiś kijek jest dobry lub zły, mówiąc delikatnie nie wie o czym mówi. O pękających szczytówkach węglowych feederów nawet nie wspominam. Już dawno przestałem je liczyć, bo szklane posiadam wszystkie, nawet te najstarsze. Drugim bardzo ważnym weryfikatorem sprzętu są serwisy. Jak ktoś ma dostęp do ich wiedzy, to jest po prostu "Pan". Nigdy nie kupi trefnego badziewia. Trzecim weryfikatorem jest grupa "wariatów" (w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu), którzy z czystej ciekawości kupują nowości by je testować lub są wprost sprzedawcami i lubią testować to czym handlują, by w razie potrzeby móc wiarygodnie doradzić. To tylko grupka, która niejednokrotnie i na niejednym forum została zakrzyczana przez teoretyków. Może teraz naruszę czyjś spokój ale widziałem tu na forum wypowiedź JKarp. Jeśli to człowiek z Legionowa to serdecznie Cię pozdrawiam Januszku. Waszą rolą jest nakłonienie go do "zeznań", które posiada z pierwszej ręki, gdyż jest sprzedawcą-testerem. -
Nowicjusz prosi o poradę-wędzisko na pstrąga.
Docio odpowiedział drzewko03 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Szymonxx zasadniczo tak i to tym bardziej mocniejszych, im prawdopodobieństwo trafienia szczupaka i troci rośnie. Jednak jeśli ktoś nastawia się na nizinne ciurki i zdecydowanie małe przynęty, to wklejanka nie jest błędem, szczególnie gdy uciąg wody nie jest powalający. Tak, kluczowy jest także uciąg, gdyż przy typowym wklejanka, nawet mocna, nie spełni oczekiwań, gdyż przynęta będzie stawiać wielki opór w wodzie. Kumple, po kolejnym "trafionym" węglu, już kilka ładnych lat temu, dość intensywnie poszukiwali wędzisk z pełnego szkła. Nie łowili na jakiejś Syberi lecz u nas na Roztoczu lub Wkrze. Krzaki jednak wszędzie są tak samo mocne. Zaskakujące jest to, choć może nie dla wszystkich, że faktycznie najlepiej sprawdzała się Germina z lat 80-tych. Nawet w bardzo trudnych warunkach pozwala na przytrzymanie ryby i walkę choćby z krzaków wystawała jedynie szczytówka. A komfort psychiczny przy takiej sytuacji jest niezastąpiony, można skupić się na holu a nie na krzakach by nie strzelił kolejny węgiel. -
Może wyda Ci się to niedorzeczne ale szkoła średnia to najpiękniejszy okres w życiu. Czas szaleństwa, błędów, wypaczeń, poznania, dojrzewania pod każdym względem, swobody i minimalnej odpowiedzialności. Młodzieży traktowanej jako dorosłych wybacza się o wiele więcej niż małym dzieciom, choć towarzyszące uwagi bywają bolesne. Wspomnienia na całe zycie.
-
Nowicjusz prosi o poradę-wędzisko na pstrąga.
Docio odpowiedział drzewko03 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Napiszę krótko bo sprawa jest dwojaka. Jeśli dostęp z brzegu jest przynajmniej dobry to szukaj wegla. Jeśli jednak będziesz łowił w krzakach, a tak najczęściej przy pstrągach bywa, to niestety ale namęczysz się szukając pełnego szkła. Szkło, bo węglówki nadzyczaj łatwo niszczą się na gałęziach. Nawet nie wiesz jak szybko, co odczuli moi kumple. -
Mało rozsądne. Jest tak młoda, ze nikt by nawet w córkę nieuwierzył. A przy takiej młodej "kozie" to zejście murowane. Kto to wytrzyma? Nie, nie, rozsądek rządzi. Co innego jakaś przytulaśna pluszowa 40-tka, która nauczyłaby się od Twojej małżonki piec taką drożdżówkę.
-
Zgadza się jednak nie wcześniej niż w drugiej połowie maja, o ile będzie ciepło. Jak nie to dopiero czerwiec. W połowie maja mam wizytę u kardiologa, który zweryfikuje moje oczekiwania. Lekarka też nie kuma, że moje wędkarstwo i kontakt z naturą, to nie wycieczka kilkugodzinna za miasto. Z nią chyba jednak sobie poradzę i wybiję z głowy wizyty co dwa tygodnie. Szkoda tylko pielegniarki, której "schodziłem" na rękach. Młodziutka i nie wytrzymała stresu, zwolniła się. No ale trzeba pozytywnie myśleć. Aby do maja a w kwietniu to chyba ze Splawikiem66 w porcie sie spotkam.
-
Czyżby jakieś zgrupowanko szykowało się latem?
-
Toż to poezja a nie drożdżówka. Przyznam, że myślałem iż nieco przesadzasz z tym wyrośnięciem i wyjątkowo z przyjemnością stwierdzam, że się myliłem.
-
Nic nie planuję, czysty żywioł. Ostatnie dwa lata planowałem a zeszły rok dość boleśnie mi moje plany zweryfikował. W tym roku czysty spontan i może wreszcie posiedzę nad wodą, chyba że w maju znów wszystkie nadzieje obrócą się w g...
-
Ano, ano, to już dziś. Wszystkiego najlepszego.
-
Hmmmm. Wind 15-20m to po prawdzie też metoda odległościowa ale ja bym do tego poszedł inaczej, zupełnie inaczej. Zapewne ta odległość to 4-5 długości wędziska. Spławik bym z miejsca zmienił na mocowany na stałe i to nie w jednym miejscu przy kilu tylko na taki staromodny z grubszą i dłuższą antenką, który mocowało się przynajmniej w dwóch miejscach wentylami o wyporności max 2g. A reszta to zestaw przegruntowany, gdzie 3/4 obciążenia wieszasz 10cm pod spławikiem a 1/4 nad krętlikiem. Zestawem przerzucasz stanowisko, lekko podciągasz i leciuchno naciągasz. Czułość gwarantowana, kontrola zestawu gwarantowana a sam spławik nie płoszy ryb trącając je po grzbiecie. No ale to tylko moja wizja bo wcześniej pisałeś, że chcesz łowić z dna.
-
Tak i to nawet kojarzone do połowu boleni na cienkie i długie wahadła do 10g, które w "warkoczu" muszą niemal lecieć aby zainteresować rybkę. W tym przypadku, trudno mi się odnieść realnie, ale średnica szpuli jest dość mała jak na szybkie zwijanie. Tak jakby jedno przeczyło drugiemu. Nie jest to też szpula long-cast, czyli kręciołek zrobiony nie z myślą o naprawdę dalekich rzutach. To tak jakby ktoś mechanizm i łożyska kołowrotka spinningowego postanowił wzbogacić w mechanizmy dobrego kołowrotka gruntowego. Nie ma się co za bardzo przejmować, nikt nie zmusza by kręcić korbką "na wariata" ale trzeba się liczyć, że szybkie mechanizmy są słabsze, mniej wytrzymalsze, a tym samym jakaś ciężka gruntówka odpada. Niemniej coś z obciążeniem do 60g może spowodować iż będziesz zadowolony przez długie lata, zwłaszcza łowiąc na wodzie stojącej lub o minimalnym uciągu.
-
Chyba czegoś nie rozumiem. Łowisz odległościowo z łódki na półmetrowej wodzie. Jak daleko zarzucasz zestaw? I jeszcze, jak długi jest ten spławik 3g?
-
Żyłka, żyłka i jeszcze raz żyłka. Dobór, firmy, nazwy. Do tego obciążenie i dlaczego śruciny a nie style, względnie odwrotnie.
-
Firmy nie znam ale zdjęcia zrobiłeś bardzo dobre. Widać, że miał to być kołowrotek gruntowy w stylu karpiowym, ale coś im nie wyszło. To coś to ilość łożysk, które tak naprawdę w wiekszości są zbędne, oraz fatalne przełożenie, świadczące o słabszym mechaniźmie. A teraz to co widać, choć tylko Ty możesz to sprawdzić.. Hamulec z przodu, to hamulec główny z mechanizmem w pokrętle i tarczkami w szpuli. Hamulec z tyłu, to hamulec wolnego biegu. Pałąk w tylnej części to dźwignia natychmiastowego zwolnienia/załączenia hamulca głównego. Dynks za szpulą pod spodem, to blokada biegu wstecznego. No i możliwość obustronnego mocowania korbki, albo to bardzo udana atrapa. Skoro to kołowrotek gruntowy, to jego waga ma bardzo małe znaczenie. Tych wędzisk nie trzyma się w ręku. Piszesz, że cały jest metalowy. To dobry znak i wielce prawdopodobne, ze kołowrotek ten może posłużyć przez długie lata a na pewno gniazda łożysk nie wygniotą się szybko przez co długo poczeka się na luzy. Kołowrotek może mieć zastosowanie w typowych połowach ciężkiej gruntówki jak i zywcówki. Zdecydowanie nie będzie wykorzystany przy feederze, spławikówce jak i spinningu choć w tych dwóch ostatnich jego waga może wykończyć rękę. Im dłużej go oglądam to mam dziwne wrażenie, że projektanci zapatrzyli się na Robinsona i Okumę. Sprawia wrażenie solidnej maszyny a i elegancji mu nie brakuje choć, może to wina ujęcia, mam wrażenie, że ma przełamane wrzeciono, bo nie trzyma linii z korpusem. Niewątpliwie jest to wyrób "małych żółtych rączek" a to znaczy, że może to być wszystko. Od garażowego składania podzespołów do inaczej malowanego markowego wyrobu z tej samej taśmy co ABU, Shimano czy jakikolwiek inny.
-
Kołowrotek do spinningu max. 200zł
Docio odpowiedział olko11 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Techniki prowadzenia przynęt różnią się, często zasadniczo. Inaczej prowadzi się twisterka, inaczej obrotówkę, inaczej blaszkę, a zupełnie inaczej boleniówkę - cokolwiek by to nie było. Niestety ma to wpływ na dobór kołowrotka, w którym nazwa to najmniejszy problem. Ważne jest przełożenie, jego wielkość i materiały z jakich został wykonany. Prawda jest taka, że jak nie zaliczysz ze dwóch samodzielnie, to nigdy nie będziesz wiedział jaki Ci jest potrzebny, gdyż tylko Ty będziesz wiedział jakie techniki prowadzenia Ci odpowiadają. Nie gniewaj się, że tak to wygląda, ale gdy okaże się, że masz efekty tylko przy bardzo szybkim prowadzeniu przynęt, to doradzenie kołowrotka z przełożeniem 4,2:1, choćby najlepszego, będzie radą nietrafną. Jak pisałem nazwa to najmniejszy problem. O wiele lepiej dopasować kołowrotek, gdy wiadomo jakie ryby chcesz łowić i na jakie przynęty. Każdy gatunek wymaga nieco innego podejścia i w takim przypadku o wiele łatwiej o pokuszenie się na doradztwo, choć i tak jest to ryzykowne. -
Kołowrotek do spinningu max. 200zł
Docio odpowiedział olko11 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
I wszystko się nie zgadza. Nie chodzi o każde wędzisko a o to konkretne, które wymienił autor wątku. Potwierdzam iż wędzisko 270cm do połowu szczupaka jest dla mnie wędziskiem krótkim. Tak naprawdę to jeszcze trzeba odliczyć 40-50cm na rękojeść poniżej uchwytu i choć może się wydawać, że te 2 metry z hakiem jest wystarczające do polowania na szczupaki, to faktycznie manewrowanie i kontrola zaciętej ryby jest prawie żadna, i wymaga sporej otwartej przestrzeni - jak na łodzi. Konieczne jest uwzględnienie cw wędziska, które do najniższych nie należy, a minimum 10g oraz masa 226g sugeruje, że to przysłowiowa "pała". Gdyby wędzisko miało cw 5-12g to zapewne bym się nie czepiał, bo i masa wynosiłaby ze 170g. Klasyfikacja wędziska byłaby inna jak i wędzisko byłoby aktywne przy przytrzymaniu ryby jak i jej holu, a także przynęty byłyby o wiele lżejsze a możliwość spokojnego prowadzenia w pół toni jak najbardziej możliwe. W tym przypadku tego nie przewiduję. Co więcej, oby nie, ale podczas połowu w Wiśle przysporzy posiadaczowi wiele problemów z ciężką przynętą nagminnie sunącą po dnie. Wisła to poważnie zawalona drewnem i kamieniami rzeka a prowadzenie przynęty przy dnie rzadko kiedy kończy się szczęśliwie. Przy dnie, gdyż na połów w nurcie jest za słabe i pozostaje rejon spokojnej wody, gdzie głębokość rzadko przekracza dwa metry. Można oczywiście zastosować wobki pływające co rozwiązałoby problem zaczepów ale nadal pozostaje kwestia przytrzymania ryby po zacięciu, bo jak pójdzie pod burtę brzegową... Zdania nie zmieniam. Wędzisko 270cm szczupakowe o podanej charakterystyce to sztywna pała, którą manewrowanie bardziej przypomina odganianie się kijem od wilków, niż kontrolę ryby. Na pewno wędzisko sprawdzi się z łodzi przy połowie szczupaków ciężkimi wahadłówkami na 6-8 metrach, które normalnie nie są dostępne z brzegu. Na dwóch metrach spokojnej Wisły raczej czarno to widzę. Nie musimy się zgadzać, miło, że wymieniliśmy własne poglądy. -
Jeśli mozna skorzystać z prawa sugesti. Czy aby na pewno chcesz się przesiaść z wklejanki na pełnowęglowy jako odnowienie sprzetu? Pytam bo to dwa różne wędziska i o czułości wklejanki można zapomnieć. Wklejanka to głównie opad, gumki i małe wobki a pełnowęglowy to duże wobki, obrotówki i wahadła. Finezja z jaką prowadzi się nawet te cięższe przynęty na wklejance jest nie do uzyskania na pełnym weglu. Jeśli nie o to chodzi to jest nieważne co napisałem powyżej. A co do ilości składów to i tak wedzisko z cw 10 - 30g będzie sztywne. Różnica jakaś, może nawet wyczuwalna pomiędzy 2 a 3 częściowym, może być. W takim przypadku, jeśli trzyczęściowe, to wybieraj wędzisko lżejsze a ta ewentualna różnica zostanie zniwelowana. Nie wiem też jakie cw miała Twoja wklejanka, bo jeśli do 15g to samo odnowienie sprzętu będzie również wiązać się z odnowieniem przynęt oraz nauką spinningowania na nowo. Zupełnie inna technika prowadzenia przynęty.
-
Kołowrotek do spinningu max. 200zł
Docio odpowiedział olko11 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Jako dwuręczny spinning szczupakowy do połowu w rzece z brzegu - jest krótki. Upodobań, czy byś zabrał, czy nie, się nie komentuje. Jednak zamiast rozprawiać, czy krótkie, czy długie, może pomożesz koledze w doborze kołowrotka. -
Areh wybierz się nad Narew w okolice Nowego Dworu Mazowieckiego i Modlina. 40-to centymetrowe krąpie z nurtu to...powszechność. A swoją drogą w Dziwnej są duże ryby i zapewne dla kolegi to początek nowego etapu wędkarskiego. Już proponuję zmienić sprzęt na o wiele mocniejszy, bo jak raz się zacznie... No i wiem o całkiem sporych sumach i szczupakach w tej rzece.
-
Pomoc przy zakupie wędziska i kołowrotka (GRUNTÓWKA)
Docio odpowiedział MORGOOTH wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Co prawda już po świętach ale osobiście dokonałbym innego wyboru. Wisła i Narew są do pogodzenia. Wymienienie tych nazw razem świadczy o bliskości tych łowisk a to dużo mówi o charakterystyce wody, gdyż Narew w Modlinie jest zupełnie inna niż w Łomży. Na te rzeki wybór 3,9 cw 60-180 jest odpowiedni, gdyż w nurcie zastosowanie koszyczka z obciążeniem 125g wcale nie jest przesadą. A ryby, te RYBY , chodzą właśnie wyłącznie w nurcie. Poza nim koszyczek 60g jest wystarczający ale i trafić można jedynie "przechadzające" się stadko krąpi lub leszczyków. Wędzisko długie bo i rzeki z dnem mało przyjaznym, pełnym zaczepów i podczas ściągania trzeba dość szybko podnieść ciężki koszyczek pod powierzchnię. Kołowrotek nieco na wyrost ale nie jest błędem. Napiszę tylko, że wielkość 300 byłaby wystarczająca. Żyłki z kolei to zupełnie inne. Jako podstawa 0,26 poza nurtem a w nurcie 0,32. Koszyczek 125g ma swoją bezwładność podczas rzutu i wierzcie jest to niesamowite przeżycie. Ktoś kto pierwszy raz rzuca takim zestawem po prostu boi się aby go nie zerwać lub nie połamać wędziska. Dodatkowo trzeba pamiętać o zapakowaniu koszyczka zanętą i to mocno ubitą, bo lekko ubita w koszyczku będzie 30s. Tak, ubita, nawilżona zanęta waży ok. 25g i to też trzeba liczyć. To tyle o rzekach. Niestety na jezioro nie wybrałbym żadnego z tych wędzisk z powodu ogromnego dolnego cw. Łowienie w jeziorach, czy na jakiejkolwiek spokojnej wodzie jak klatki pomiędzy rzecznymi główkami, porty i wszelkie zastoiska - starorzecza, to nie koszyk lecz sprężyna w całości rzadko przekraczająca 50g. Feeder z cw up to 60-80g max 100g, to wszystko co warto stosować, gdyż w zestawie znajdują się szczytówki-wskaźniki brań, które wskażą dokładne branie 10-cio centymetrowej płotki, czego szczytówka pod cw 50-60g nie ma prawa pokazać. -
Kołowrotek do spinningu max. 200zł
Docio odpowiedział olko11 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Wędzisko to jedno a ryby, na które chcesz zapolować, to zupełnie co innego. Samo wędzisko jest krótkie, mocne i sztywne, czyli zupełnie jak do połowu szczupaka z łodzi za pomocą przynęt średniej ciężkości. Ty jednak piszesz, że masz w pobliżu Wisłę a to jak dla mnie wędzisko powinno mieć co najmniej pół metra więcej. Jaki kołowrotek? Ciężkie wędzisko, rzeka i przynęty 10-20g to dość spore obciążenie dla kołowrotka, który będzie się ciągle kręcił. Żyłka odpowiednia dla przynęt to 0,22 - 0,25, gdyż trzeba wziąść pod uwagę zaczepy w rzece, wszelkie zatopione konary i gruzowiska. Trzeba też uwzględnić wielkość ryb, bo jeśli są w rejonie duże, to zapewne któraś się skusi i niekoniecznie musi to być szczupak. Równie dobrze może uderzyć boleń, kleń, czy kilogramowy jaź i po zacięciu trzeba je przytrzymać aby nie spłynęły do swojej kryjówki, która jest przyozdobiona wszelkimi przynętami wiązanymi do zbyt cienkich żyłek. Osobiście, na podstawie powyższej analizy, szukałbym kołowrotka metalowego o wielkości 300. Jednak kwota jaką podałeś niestety nie rokuje szansy na taki zakup. Samej marki nie jestem w stanie podać, gdyż na wybór ma wpływ tyle czynników, że jest to po prostu niemożliwe. Charakterystyka danego kołowrotka dla jednego to plusy, dla drugiego minusy a upodobania i sentyment tworzą kolejne bariery nie do przeskoczenia. -
Każdy ma prawo kupić to co mu się podoba. Mnie, o ile wolno, zastanawia niesamowity dobór tak mocnej plecionki do tak małego i delikatnego kołowrotka. Samo ustawienie hamulca to już będzie wyzwanie, gdyż w tak małym kołowrotku to chyba dokręci się go "na mur". O zestaw nie pytam, mam jakieś dziwne przeczucie...
-
Poradnik nadal niepełny. Wciąż nie mogę się zebrać by przetłumaczyć dwa najnowsze łowiska. Dodam jeszcze, że w dniu rozgrywki, zawsze niedziela od 19:00, uruchamiam serwer 20-30min wcześniej i dopiero wtedy zapodaję IP, które znajduje się pod datą i godziną. I jeszcze jedno. Nie ma z góry ustalonych łowisk. Niezmienna jest jedynie pora roku, obecnie zima, i czas rozgrywki 30min. Wodę do kolejnej rozgrywki zawsze wybiera ten który jest ostatni sklasyfikowany, więc ma szansę się odkuć. Gdy zostaje zapodana jedynie nazwa wody, to ustawiam na rano i normal lub all species. Jeśli jednak ktoś sobie zarzyczy inna konkurencję i/lub porę dnia, to będzie bardzo mile widziane.
