Skocz do zawartości

jonasz7

Zespół AS
  • Postów

    474
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez jonasz7

  1. Domek, żeby łowić na Wiśle (uciąg) musisz pomyśleć o glinie i kleju. Na forum jest o tym temat, wystarczy poszukać. Co do zanęty to jeżeli ma być na Wisłę to wybieraj z zanęt przeznaczonych na rzekę. Co do firm-to traper ma dość fajne, nawet te z niższej serii. Szukaj zanęt o intensywnym, raczej słodkim zapachu, dobrym dodatkiem jest chlebek fluo. Ale ważniejsze od firmy i jakości zanęty jest jej odpowiednie przygotowanie, a od tego powinieneś zacząć.
  2. Byłem w Elblągu, w Nowakowie zero białej ryby, same małe okonki. Na bulwarze już trochę połowiłem-gruby krąp, parę leszczyków, jedna płoć i setki jazgarów Kolega Połowił piękną płoć do 35 cm.
  3. OK wielkie dzięki:) Ja jutro jednak pojadę na nowakowo, mam joka, hakową i pinkę. Myślę że będzie ok, a jak nie to zmienię miejsce:) Troszkę szkoda że woda stała, ja lubię uciąg Napisze jak było. A gdzie ten rakowiec? opisz, albo daj mapkę
  4. Daleko stałeś od mostu? a na nogacie gdzie byłeś, w którym miejscu? Na tudze się coś dzieje?
  5. Był ktoś dzisiaj?
  6. Ja raz miałem tak: pierwsze nęcenie, drugie nęcenie, trzecie i nie wytrzymałem i pojechałem leszczyków do 500g multum jeden 1500 z każdym kolejnym nęceniem były coraz większe w ostatni dzień same między 1500-2500. Nęciłem po południu/wieczorem łowiłem o świcie do 9-10. Ja parę razy łowiłem na otominie, drobnej płoci zatrzęsienie, dużej też sporo ale podchodzi po dłuższym nęceniu, leszczyka średnio łowiłem taki do 500g. Moje zdanie jest takie że tam pływają spore leszcze, ale trzeba znaleźć dobre miejsce i nęcić parę dni. Jezioro fajne, ciekawe ale ciężkie dojście, bo auto idzie zostawić tylko w jednym miejscu, a tam akurat multum ludzi. Z marszu też idzie połowić duże leszcze, ale trzeba znać wodę i mieć dobre miejsce.
  7. To i ja dorzucę swoje trzy grosze:) Ja ktoś wyżej napisał, wiosna zapach typu smrodek lub zioła, lato jesień na słodko. Co do całej mieszanki to powiem tak, nie trzeba wcale kombinować. Jeżeli zanęt ma być kupna to: dobrze namoczyć, połączyć z gliną dodać przynęty zanętowe i gotowe. Jeżeli ziarna, to ja bym nie dawał nic więcej jak dwa rodzaje. Bardziej jest ważne sposób podania, miejsce podania towaru i budowa zestawu-ewentualnie jego prowadzenie. Nie ma złotych receptur
  8. Ja w poniedziałek śmigam:) daj znać jak było:)
  9. OK będę wdzięczny, ale ja mam 100km za duże ryzyko jechać w ciemno (paliwo, robaki-są koszta)
  10. Jak tam? jest lód, czy można w niedziele jechać na spławik?
  11. jonasz7

    Radunia

    Pięknie, taka głębokość mi pasuje Teraz tylko czekać na ciepło. Dziękuje za pomoc, jakby jeszcze jakieś fajne miejsca ktoś znał, to proszę pisać w kwietniu mam zamiar zrobić rekonensans po całej raduni i wyszukać fajnych miejsc pod tyczkę.
  12. jonasz7

    Wybór bata

    Dobry i nie drogi bacik to Mikado sensei, ja osobiście mam 7m. i za te pieniądze bomba. Szklaki odpuść, kupuj tylko węglowe kije, dozbieraj i wtedy kup, niż masz teoretycznie zaoszczędzić 100zł, a za pół roku i tak kupisz powyżej 200zł, a tego ani nie sprzedaż dalej, ani Ci się do niczego nie na da.
  13. Takim tylko spuścić w.......dol i do wody, szkoda tylko że nie ma u nas rekinów.
  14. jonasz7

    Radunia

    Widać że droga idzie w zdłóż wody, znaczy że jest OK. A jak tam głęboko w okolicach 10-13m?
  15. Ozet, będzie dobrze , nie poddawaj się! Jeszcze nie raz pojedziesz na wymarzone rybki. Jak się wyliżesz rybki będą ustawiał się w szeregu, abyś mógł nadgonić stracony czas, trzymamy kciuki!
  16. Ach, już się nie mogę doczekać maja, naszego maja
  17. W okolicach Gdańska nie ma nic ciekawego przynajmniej na tyle aby targać się tyle km co innego okolice Elbląga, ale to niech się wypowie ktoś z tamtych stron Ale granica zachodniopomorskiego i pomorskiego okolice Bobolic, Miastka do Bytowa to piękne i rybne strony, także i kaszuby w okolicach Kościerzyny,ale tu już gorzej trochę z rybami i zacisznymi miejscami.
  18. jonasz7

    Radunia

    A jak tam wygląda z dojazdem? czy daleko auto od łowiska będzie stało?
  19. Tak jak piszesz Ozet wtedy sam się o tym przekonałm i teraz zawsze tak nęcę i nie odskakują Mała kulka, ale co parę, parenaście minut, nad tym muszę pracować, bo jk dobrze biorą to zapominam donęcać a wtedy odchodzą i już ciężko je ściągnąć.
  20. A ja łowiąc leszcze nęciłem za dużymi kulkami (2szt)z kubka bez plusku spłoszyłem je, trzeba było nęcić kuleczką wielkości jajeczka kurzego lekko ściśniętą (max 1szt) i to im nie przeszkadzało, wtedy były cały czas.
  21. Żona-Sabina Kochanka-tyczka
  22. Dokładnie jak piszesz! Uwielbiam łowić leszcze, a jak dają popalić w nurcie:) Jedyny minus to ten śluz. Dodam, że moim zdaniem to bardzo płochliwa i ostrożna ryba, ale lubiąca zjeść
  23. A ja uwielbiam rywalizację, ale zdrową i z przyjemnością. Nie ważne przegram czy wygram, staram się (a to już swojska wygrana) ale jeżeli nie to też było fajnie. Jeżeli gram ze znajomymi w bilard,kręgle, ping-ponga, piłkę siatkówkę etc. zawsze jestem za tym abyśmy grali na pkt. nie ot tak. To ma jakiś sens, bo uważam że wtedy każdy się bardziej przykłada do tego co robi i przez to ma jeszcze więcej frajdy z tego co robi. A czy się wygra, czy przegra to niczego nie zmienia. Choć są też ludzie którzy nie umieją przegrywać, na szczęście ja do nich nie należę Jak jeździmy z kumplem na ryby jest relaks, piwko i łowimy często z zegarkiem w ręku 4 lub więcej godz. potem rybki ważymy i są wyniki i dochodzimy do wniosków gdzie kto popełnił jaki błąd, następnym razem już go nie popełniamy, ale za to jest inny błąd i tak bez końca
  24. Haha, to była metafora Ogólnie dostępna, ale to nie wszystko, trzeba samemu dojść do tego poziomu co z czym i dlaczego I to jest piękne
  25. Kurcze, chyba do Elbląga się przeprowadzę Wstępnie jak pogoda da wybieram się w sobotę, w to samo miejsce.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...