Skocz do zawartości

jonasz7

Zespół AS
  • Postów

    474
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez jonasz7

  1. jonasz7

    Żyłka na bat

    Ja łowię głównie tyczką, ale batem także się zdaża i tak jak wyżej polecam Strofta
  2. Bez sensu ten ich cały komunikat, chyba że oficjalnie "umyli ręce", od całego bajzlu.
  3. Słyszałem podobne opinie do tych zawartych tu. Ale zdjęcie tyczek sensasa cieszy:) (przynajmniej mnie) Szkoda że tak daleko mam do Poznania, bo bilet był Dzięki za relacje.
  4. jonasz7

    Radunia

    A chłopaki, podpowiecie jakieś fajne miejsce na spławik pod tyczkę z rybami (białymi) tylko aby auto blisko stało, bo dużo gratów jest.
  5. Zależy gdzie chcesz łowić te karpie, ja stosowałem tylko samą kukurydzę i drobniutki pelecik. Wszystko podawane z kubka centralnie w punkt. Na haczyk też kuku, jedna sztuka. Często strzelałem z procy i wkładałem zestaw jednocześnie (z opadu) i było branie, natomiast na leżącą na dnie nie chciały.
  6. Może i śmieszne, ale w jakim to stawia świetle wędkarzy, prawdziwych wędkarzy, zapaleńców, hobbistów....
  7. Mondial to wysoka półka zanęt, porównywał bym z Sensasem, ale podejrzewam że tobie chodzi o te tańsze serie Osobiście nie stosowałem, ale miałem w rękach otwartą i gotową zanętę i w moim odczuciu jak za takie pieniądze to jest spoko, maja bardzo intensywny zapach, co prawda moim zdaniem gorzej z jakością wyprażenia produktów, ale nie widziałem tam żadnych trocin, czy słomy. Dodatki są też spoko, na pewno tanie, bardzo. Warto parę paczek sobie kupić i potrenować
  8. Żwir do maksymalnego dociążenia zanęty lub robaków na dużych uciągach. Ja osobiście jeszcze nie stosowałem, więc za dużo nie podpowiem. Może i faktycznie mądre, ale z perspektywy wyczynu i zawodów, taki małe zboczenie
  9. Calvuss, z całym szacunkiem-ale musisz się jeszcze sporo doinwestować w wiedzę. Glina samemu wykopana to jest pewna alternatywa, nie twierdzę że nie. Ale jak mam wsiąść w auto jechać parę km, kopać to wolę kupić mniej więcej za te same pieniądze (paliwo, stracony czas) lepszej jakości glinę. Piszesz tu że rzucasz kulą o dno wiaderka (w końcu Ci pęknie ) Pamiętaj że co innego na brzegu, a co innego w wodzie, pomijając uciąg i ruchy wody oraz buszujące ryby w łowisku. W necie jest bardzo dużo filmów jak zachowuje się nasza mieszanka w wodzie, dają do myślenia. Co do smużenia- to sama zanęta też smuży, ale jak? Widzisz mi chodzi o smugę która jest gęsta i przez pewien czas utrzymuje się jak zawiesina i każdy ruch wody (ryby ryjące w niej) ją wzbudza i podnosi z dna. Co do kasy, moje przeoczenie co do kwoty jakiej pisałeś. Ale zauważ że 35zł i jest I klasy i nie zanęta a gotowa do nęcenia mieszanka zanętowa wraz z robactwem. Piszesz, że jedni nęcą więcej-inni mniej. Łowiąc na jeziorze, bądź kanale na początek wrzucam jakieś 6-12 kul wielkości małych pomarańczy. W trakcie łowienia donęcam bardzo często-czasami z zegarkiem w ręku co 10min. ale są to kuleczki wielkości małego kurzego jajka, średnio ściśnięte (na raz, max dwa). Większej ilości moim zdaniem nie ma sensu sypać, bo ryby mają być pobudzone smakiem, zapachem i łatwością zdobycia pokarmu, a nie podpłynąć w jedno miejsce wessać 1/3 kuli i odpłynąć z pełnym brzuchem. Napisałem ten artykuł, aby otworzyć większości wędkarzom oczy i podpowiedzieć. A co zrobicie z tą wiedzą-wasza sprawa, pozdrawiam.
  10. Paczka gliny kupnej przy dobrych układach to 4-5zł. klej max 8zł za kg- starcza go na pół sezonu, min. 1/3 sezonu. Więc gdzie tu 50zł?! A różnica jest ogromna pomiędzy kupną, a własnoręcznie wykopana. Począwszy od ph (kwaśne gleby), skażone grzybami różnego rodzaju, a skończywszy na zapachu. Kupna glina/ziemia, praktycznie nie ma zapachu, nie jest zarażona grzybami i ma ph obojętne, a do tego masz glinę o takich właściwościach jakich chcesz. A na dodatek w ręku może Ci się wydawać że to glina, a to sam drobny piach który przy kontakcie z wodą rozpada się w mknieniu ok. Piszesz 50zł?! Ja na rekreacyjne ryby latem wydaje:8zł zanęta, 10zł gliny, ziemie, kleje, 3zł pinka 8zł jokers, 5zł ochotka, sam wydobywam tylko gnojaka Razem wychodzi max 35zł. i mam mieszankę I klasa.
  11. Ja używam zanęt Sensas gg, lorpio gp, robinson mvd, bruda, gutkiewicza gms. Venire zawodnicze.
  12. Ja dodatków nie stosuje, czasem atraktory (tylko latem). Wole kupić dobrą zanętę, niż tanią i sypać dodatki.
  13. Zanęta-dla wielu wędkarzy to kupiona w sklepie wędkarskim zanęta danej firmy, którą nad wodą przesypują do wiaderka dolewają trochę wody i walą kule, otóż nie! Przygotowanie zanęty powinno nam zająć min.godz czasu przed samym łowieniem i parę dni myślenia przed wędkowaniem. To od naszej zanęty, jej pracy i konsystencji zależy nasz efekt. Co potrzebujemy do stworzenia odpowiednio przemyślanej i dobranej mieszanki? Wiadra (min. 17l min 2szt.), atomizer-zraszacz, sito do przesiania naszych składników (moim zdaniem uniwerslane to 2,5-3mm) zanęta ukierunkowana na ryby które chcemy odławiać, glina lub ziemia (w zależności od łowiska) dodatki zanętowe (ukierunkowane do ryb oraz pracy naszej zanęty) mięso (robaki zanętowe-co na hak, to w zanęcie) Od czego zacząć? Od myślenia, gdzie będziemy łowić, jak i jakie ryby są w danym łowisku, oraz jakich ryb chcemy unikać) Jeżeli to już wiemy otwieramy naszą kupną zanętę-dodajemy do niej suche dodatki całość mieszamy-dodajemy wody i dokładnie mieszamy, odstawiamy na bok. Następnie bierzemy drugie wiadro oraz sito do którego przesiewamy gliny i/lub ziemie które w pierwszej fazie myślenia wybraliśmy-po przesianiu namaczamy jeżeli jest taka potrzeba. Wracamy do naszej zanęty, która wypiła znaczną część wody, teraz dodajemy znowu wody i dokładnie mieszamy (czynność tę ponawiamy 2-3 krotnie, do momentu kiedy uznamy że nasza zanęta już więcej wody nie wypije, UWAGA!!! łatwo przemoczyć) wracamy do gliny i także sprawdzamy jej stan nawilżenia (ona prawie nie pije wody), jeżeli wszystko jest OK naszą zanętę przesiewamy przez sito do gliny, mieszamy-zostawiamy na jakiś czas jeżeli trzeba domoczyć, to robimy to używając atomizera-zraszacza (dzięki temu nie tworzą nam się grudki) całość teraz dokładnie mieszamy i jeszcze raz przesiewamy przez sito. Teraz nasza zanęta jest idealnie wymieszana, odpowiednio nawilżona, pulchna i dobrze klejąca. Dodajemy robaki i gotowe, można robić kule (zaraz przed samym wrzuceniem do wody, lub dobrze osłonięte wilgotnym ręcznikiem przed słońcem). Jakie proporcje gliny do zanęty? Ja robię tak:zimna woda 3/1 lub 2/1 ciepła woda:1/1 lub 2/1 glina/zanęta Należy pamiętać że te proporcje stosuje do jezior, kanałów. Jeżeli wędkuje na uciągu (rzeka) stosuje proporcje min. 3/1. W końcu udało się pojechać na rybki z aparatem teraz mogę pokazać to, co napisałem wyżej. Zdjęcie nr 1 pokazuje ile zabawek trzeba mieć , aby się w to dobrze i wygodnie bawić Zdjęcie nr 2 to zanęta przed namoczeniem. Zdjęcie nr 3 to zanęta po namoczeniu (trzy krotnym), ale przed przesianiem. Zdjęcie nr 4 to jedna z użytych dzisiaj glin przed przetarciem, prosto z paczki. Zdjęcie nr 5 to etap przesiewania gliny, często mozolna i ciężka praca. Zdjęcie nr 6 to ta sama glina po przetarciu jest różnica prawda, taka sama jak przy zanęcie przetartej i nie. Zdjęcie nr 7 to przesiana mieszanka glin przed wymieszaniem (3 rodzaje i kolory) Zdjęcie nr 8 to gotowa mieszanka (glina/zanęta 3/1) bez robactwa jeszcze. Zdjęcie nr 9 to gotowe dwie mieszanki o różnych konsystencjach (już z robactwem) Zdjęcie nr 10 pokazuje jokersa (szkoda że takie padło było w sklepie) przed potraktowaniem go rozpraszaczem. Zdjęcie nr 11 pokazuje joka po użyciu rozpraszacza. Zdjęcie nr 12 pokazuje gotowe kule do rzucania 7 z ręki i 3 do kubka (precyzyjnie) widać różnice w ilości mięsa. Zdjęcie nr 13 pierwsza rybka. Zdjęcie nr 14 wszystkie rybki (wybaczcie jakość, ale śnieg padał i wiało a temp non stop -3) Fajnie by było to połączyć z postem głównym i podwiesić, dla potomności
  14. Zanęta-dla wielu wędkarzy to kupiona w sklepie wędkarskim zanęta danej firmy, którą nad wodą przesypują do wiaderka dolewają trochę wody i walą kule, otóż nie! Przygotowanie zanęty powinno nam zająć min.godz czasu przed samym łowieniem i parę dni myślenia przed wędkowaniem. To od naszej zanęty, jej pracy i konsystencji zależy nasz efekt. Co potrzebujemy do stworzenia odpowiednio przemyślanej i dobranej mieszanki? Wiadra (min. 17l min 2szt.), atomizer-zraszacz, sito do przesiania naszych składników (moim zdaniem uniwerslane to 2,5-3mm) zanęta ukierunkowana na ryby które chcemy odławiać, glina lub ziemia (w zależności od łowiska) dodatki zanętowe (ukierunkowane do ryb oraz pracy naszej zanęty) mięso (robaki zanętowe-co na hak, to w zanęcie) Zobacz cały artykuł
  15. Trochę nie na temat-kluczbork Jeżeli chcesz łowić ukleje szybkościowo-to jeszcze przed Tobą daleka droga. Sam dopiero raczkuje w tym temacie Jeżeli łowienie uklejek to proponuje baciki, ale uklejowe (w nazwie Alborella na pol ukleja) różnią się od typowych batów idealnym wyważeniem, precyzyjną długością, sztywnością i delikatną wklejką która amortyzuje rybki. Brałbym taki zestaw pod uwagę 3, 3,5, 4m do tego spławiczki uklejowe od 0,1-0,6g. oraz koniecznie haki uklejowe z orginalną, lub samemu dorabianą kuleczką na trzonku haka aby pinka nie lądowała po każdej rybie na żyłce, a Ty nie tracił czasu. Jeżeli chodzi o łowienie średniej ryby (płotka, krąp, leszcz) proponuje baty od 5-8m. w zależności od łowiska. Żyłka główna 0,12mm przyponówka od 0,08 do 0,10mm. haki od 16-24 polecam milo 305. Spławiki smukłe od 0,4-2g (zależy od długości kija, warunków atmo i głębokości) koniecznie antena szklana. Ale zanim zacząłbym kupować kije, zajął bym się organizacją stanowiska, bo łowiąc szybkościowo musisz mieć wszystko pod ręką, nie mówię tu o kombajnie, bo to kasa, ale o pudełkach (karuzeli) na sztycy, podpórce identyczna siatka (odsyłam do regulaminu portowego PZW), grzebienie na kije, oraz jakiś stołeczek gdzie będziesz mógł sobie położyć portfel z przyponami, parę kulek zanęty i inne rzeczy które musisz mieć pod ręką. Ale jeżeli chcesz powalczyć na zawodach i kręci to Ciebie to od razu kup kombajn.
  16. Pack fajny, cena też ok. Jak wagowo on wygląda? Nie weim jak ze sztywnością, jak masz możliwość nim pomachania to warto przed zakupem. Poszukaj jakieś info na temat tego kija na necie. Co do tyczek colmica, to z czystym sumieniem polecam!
  17. Moim zdaniem też normalny, ale jak wyżej karasie bardzo łatwo karłowacieją i się krzyżują
  18. Witam, chciałbym was zachęcić do stosowania glin oraz ziem wędkarskich. Do czego one służą? Po pierwsze zubożają naszą mieszankę, dzięki temu ryby mniej się sycą i bardziej muszą szukać cząstek spożywczyh. Po drugie pozawala nam uzyskać konsystencję oraz pracę nazszej mieszanki. Zobacz cały artykuł
  19. A ja najpierw myje i susze (odtłuszcza, dzięki temu pinka szybciej schodzi do rządanej głębokości), przesypuje mączką kukrudzianą (jak cukiereczki wyglądają) dodaje zanęte, na którą będę łowił, wcześniej namoczona. Pinki czasami warto spażyc wrządkiem, nie rozwalają nam kul i nie uciekają w muł (przydatne przy połowie na uciągu i łowiąc wieksze ryby.
  20. Piękny zapach dają prażone płatki kokosowe, zmielone po wyprażeniu (ideał na leszcze-krapia), ale nie za dużo bo to dodatek mocno pracujący. Kolejny dodatek mocno pachnący to prażony słonecznik, ale baaaardzo mocno pachnie i również mocno pracuje. Dla kogoś kto chce zwiekszyc ilość zanęt, proponuje prażoną bułkę tartą (uwaga, łatwo spalić) dodatek na płocie-koniecznie prażone siemie lniane (nie spalić, uwaga strzela, również mocno pracujacy dodatek.) A najlepsze dodatki smakowo -zapachowe to syropy oraz aromaty (koncentraty) kupowane w hurtowniach piekarniczych. Kupować na bazie olei, nie alkoholu bo olej dłużej zostanie w naszych kulach, alkohol szybciej popłynie z pradem. Dla najlepszych efektów wszystkie składniki prażymy, to podkreśla ich zapach i mniej przy okazji syci. Warto przemysleć jakie składniki dodajemy i jak je mieszam, gdyż każdy składnik ma inną cechę: klejącą, pracującą-windujacą do góry częstki zanęty oraz neutralne (ja znam tylko bułkę tartą). Kiedś sam robiłem zanęty (czasami), ale doszedłem do wniosku że za takie same pieniądze mam tanie zanęty, które sam tuninguje i mniej roboty przy tym. Same przygotowanie gotowej zanęty to min. 1,5h jak bym miał sam to całość robić lekko pół dnia
  21. Tak mozna jak się ma tyczkę karpiowa bo kanałówka mogła by nie wytrzymać siłowego holu karpia powyżej 3kg Po odpięciu topu, można jeszcze pompować topem, tak jak pompowanie przy łwoieniu z kołworotkiem, zwiekszamy w ten sposób siłe tarcia i ryba za każdym takim pompnięciem ma wiekszy opór gumy tracej o tuleje A nawiasem mówiąc gdzieś widziałem takie zdjęcie chyba GPP pełna 13 na maxa w górze i wygięta do 4el
  22. Witam, chciałbym was zachęcić do stosowania glin oraz ziem wędkarskich. Do czego one służą? Po pierwsze zubożają naszą mieszankę, dzięki temu ryby mniej się sycą i bardziej muszą szukać cząstek spożywczyh. Po drugie pozawala nam uzyskać konsystencję oraz pracę nazszej mieszanki. Po trzecie pozwala podać robaki zanętowe bez użytku spożywki. Po czwarte obciąża naszą zanęte dzięki czemu szybciej opada na dno. Po piąte pozwala nam dopasować kolor naszej mieszanki do dna. Na rynku jest bardzo duży wybór glin przeróżnych producentów. Najczęsciej możemy znaleść gliny wiążące i rozpraszające oraz ziemie naturalną-to jest jednak totalne minimum. Ja stosuje takie gliny jak: De somme, Canal Cup, Argille, Rzeczna, Ziemia bełchatowska, Glinka extra. Każda z tych glin ma inne zastosowania i cechy. Dzięki mieszaniu glin i ziem możemy uzyskać np ciężką mieszankę na rzekę, lekką na zamulone dno, dywanującą...itp Dzięki takiej palecie glin i kolorów, możemy idealnie opracować naszą mieszankę na dane łowisko. Żeby było jeszcze fajniej są dostępne kleje mineralne liant coler oraz tzw bentonit. Oba kleje są mocno klejące i nie sycące ryb (tak, jak ma to miejsce przy użyciu klei spożywczych), po co dwa klje, a po to by jescze idelaniej dopracować naszą mieszankę . Bentonit-to mocny klej, który wiąże podczas lepienia kul i trzyma także w wodzie. Liant coler to klej trochę złabszy od poprzednika, ale różni go jedno, mocno wiąże na powietrzu, natomiast w wodzie minimalnie. Zapytacie czemu? a dlatego żeby zrobić mieszankę która szybko ma się rozpaść w wodzie, ma dużą ilość robaków natomiast nie sprawia problemu przy formowaniu kul. Podam Wam ciekawy przykład, który daje do myślenia, jak bardzo można kombinować z konsystencją naszej mieszanki. Przykładowo chce łowić drobne płotki, których jest mnustwo w łowisku (np j. Otomin). I tu nasuwa się problem, płotki szybko wchodzą w łowisko, ale trudniej je utrzymać, a jeszcze łatwiej przekarmić-co teraz? Przepis jest prosty: Bierzemy pół opakowania suchej gotowej zanęty lekko namaczamy, aby po 15 minutach wypiła tą wodę i był leciutko mokrawa (takie cząstki lekko wilgotnej zanęty będą powoli wypływać ku powierzchni,a nie buzować w przypadku jak by była na w pół sucha)tą zanęte dziele na dwie części potem mieszam poł paczki glin rzecznej i pół paczki gliny Canal cup całość mocno namaczam aby w połączeniu z naszą zanętą była idelna do klejenia kul, dodaje mięska i połowe lekko namoczonej wcześniej zanęty i to podaje na samym początku łowienia (w całości) kolejnie mieszam pół paczki ziemi bełchatowskiej z połową paczki de somme i robie jak wyżej, tego wrzucam na początku dwie kulki resztę zostawiam na donęcanie. Teraz wyjaśnie czemu tak, pierwsza mieszanka osiądzie w całości na dnie i powoli będzie wpuszczała cząstki zanęty ku powierzchni przez dłuższy czas(płotki żerują tuż nad dnem), dodatkowo twarda leżąca na dnie zanęta, ściągnie leszcze. My przez ok. godziny czasu odławiamy płoteczki które buszą w naszej zanęcie, po upływie tego czasu zwiększamy grunt i spradzamy czy są leszcze-po ich braku lub odłowieniu 1-2szt. donęcamy drugą mieszanką która zaczyna momentalnie pracować zmniejszamy grunt i znowu odławiamy płotki, po około 15 min. sprawdzamy leszczyka i .... ponawiamy schemat. To był jeden z chyba tysięcy mozliwości skompownowania idelalnej konsystencji na dane łowisko oraz ryby, przynajmniej teoretycznie Gorąco polecam wszystkim wędkarzom, aby zaczeli tworzyć i kombinować z doborem kosystencji oraz prac mieszanki.
  23. Spoko, jestem za E tam nie martwię się o stronniczość, ani o wynik:) To właśnie tam jokers i ochotka wygrała z grubą zanetą. A jeżeli przegram, no cóż-nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz Najważniejsze aby razem powędkować W takim razie reaktywacja tematu w maju.
  24. Myślę ze możemy zważyć, np 3 lub 5 największych ryb, samemu wybranych. Na motławie nie ma sieczki, przynajmniej ja nie pamiętam żebym taką łowił. Zawsze były normalne płocie, grube krąpie i leszcze między 300-1000g. Co do martwej wisły OK ale przy rafinerii od strony wisły bierzącej. No i najszybciej koniec maja-czerwiec. Żeby wyciągnąć leszcza 2kg z wody stojącej wystarczy amorek 1mm. A takie amortyzatory jak mówicie, od procy;) dają radę z 10kg karpiami
×
×
  • Dodaj nową pozycję...