Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)
53 minuty temu, Alexspin napisał:

Ninja nigdy bym nie kupił, nie polecałem i nadal nie polecam. Natomiast Fuego (...) pracują u mnie (...) bez zarzutu od ponad dwóch sezonów

Ja trochę "nie kupuję" takiego argumentu :D mogę napisać tak samo... Ninja pracuje u mnie (mam 3 zestawy z 3 Ninjami) od 2 lat bez zarzutu i dlatego nie polecam Fuego B) co oczywiście ma się nijak. A wędkuję 3 razy w tygodniu po 2-3 godziny.

Nie jest to król kołowrotków ale nie gadajcie panowie że kołowrotek ze stajni jaxona czy mikado za 200 zł będzie miał super mechanizm w środku, a ninja to śmieć. Akurat ja przerobiłem już trochę kołowrotków za 200-300 zł w ostatnim czasie i wiem co mówię (piszę). Jeśli ktoś pyta o kołowrotek do 200-300 zł to z mojego doświadczenia polecam akurat Ninja za płynność pracy ponadprzeciętną w tym przedziale cenowym i (w moim przypadku) bezawaryjność i to na 3 egzemplarzach, a jak już podkreślałem np. 4000 rzucam głównie przynętami +30g.

Inaczej - ktoś z Was użytkował tę Ninję w wersji "20 LT" przez jakiś czas, że takie doświadczenia złe macie? Czy tylko "nie wiem ale się wypowiem"?

 

Edytowane przez Kusy
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, Kusy napisał:

Inaczej - ktoś z Was użytkował tę Ninję w wersji "20 LT" przez jakiś czas, że takie doświadczenia złe macie? Czy tylko "nie wiem ale się wypowiem"?

Nie było to z Twojej strony asertywne.
Nigdy nie wypowiadam się na temat, którego nie znam z autopsji, lub co najmniej opinii osób, do których mam zaufanie i z którymi się konsultuję.
Co do Ninji, co prawda nie miałem styczności z rozmiarem 2000, ale 2500 po dwóch kilkugodzinnych użytkowaniach wrócił w ramach reklamacji do sprzedawcy i otrzymałem zwrot pieniędzy (nie zdecydowali się na wymianę), o czymś to świadczy.

Pozdrawiam.

Edytowane przez Alexspin
Napisano

Ciekawa dyskusja, która świetnie pokazuje jak subiektywne są odczucia co do użytkowanego sprzętu. :)

Ryobi Zauber "full metal body" to kołowrotek legendarny. Mimo faktu, że nie raz przekornie to negowałem , to z czystym sumieniem mogę go polecić. Dobry nawój, świetny hamulec to na plus. Waga i często szumiąca rolka to takie drobne niedogodności.

Ryobi Slam-a miał Kumpel. Po jednym wypadzie nad wodę w deszczową pogodę zaczął wewnątrz szumieć. Jedna jaskółka..., ale niesmak pozostał.

Miałem Daiwę Ninja w wersji A. Irytował mnie luz na zawiasie składanej korbki (lt chyba ma już wkręcaną - poprawcie mnie jeśli się mylę) i brak łożyska w rolce kabłąka. Być może fakt ten powodował niemiłosierne skręcanie żyłki. Przy okazji napiszcie proszę, czy Ninja LT oraz Fuego mają łożysko w rolce.

Mam teraz Daiwę Regal do łowienia mikrowoblerkami. Kręci bardzo przyjemnie, przeżyła kąpiel w wodzie, kiedy wyrżnąłem orła po wpakowaniu nogi w bobrzą dziurę. Nie rozkręcałem, wyschła bez mojej ingerencji. Nadal działa bez zarzutu.

Acha, wszystkie kołowrotki wymienione przeze mnie były podpięte do relatywnie delikatnych zestawów i nie ciągały przynęt stawiających duży opór w wodzie. Przy takim łowieniu sztuką by było je zajeździć. 

 

 

 

 

Napisano

Bardzo przyjemnie się czyta komentarze gdzie używacie dobrych argumentów .( Dzisiaj powinien mi przyjść Daiwa Fuego LT ) Mam nadzieję że niebawem dodam tu swoją opinię na jego temat . Trochę brakuje mi tu jeszcze głosów że "żadna z powyższych opcji nie jest dobra , ja bym brał coś innego" . 

Napisano
Godzinę temu, Alexspin napisał:

Nie było to z Twojej strony asertywne

Po prostu nie było żadnego argumentu konkretnego tylko „nie polecam” - jak jakaś zmowa „antyninja” :) tym bardziej ze trafił Ci się z tego co rozumiem wadliwy egzemplarz wiec swoją opinie opierasz na tym jednym doświadczeniu z Ninja. Gdyby Ci się trafił wadliwy Exsence to tez byś go już nikomu nie polecał?


Ja tez miałem podobna sytuacje z Okuma Altera. Dramat… pojechał na serwis. Przyszła nowa sztuka. 2 tygodnie i znów problemy. Trzeci raz nie zaufałem - zwrot kasy. Kolega kupił w tym samym czasie co ja. Używa do dziś ale jak się wymieniamy nad woda wędkami to za każdym razem biorąc moja Ninja i kręcąc mówi „mercedes” :D I na takiej podstawie mogę powiedzieć że dla mnie (moje odczucia) Ninja jest dobrym kołowrotkiem do 200-300 zł. 

Napisano
2 godziny temu, Kusy napisał:

ale nie gadajcie panowie że kołowrotek ze stajni jaxona czy mikado za 200 zł będzie miał super mechanizm w środku,

Nie wcinam się w dyskusję, bo nawet w ręku nie miałem tych kołowrotków. Jednak proponuję zainteresować się Jaxon Element QX 200 M. Co wrażliwszym może opaść szczęka. :D I nikt mi nie powie, że jakaś Daiwa za 400,- będzie lepsza. Ten Jaxon od 3 lat jest topowym kołowrotkiem z tej stajni a Daiwa, ta prawdziwa, zaczyna się od 800,- ale z Malezji. Oryginał to już wydatek od 1100,-

Napisano
2 godziny temu, Ubertroll napisał:

czy (...) Fuego mają łożysko w rolce

Niestety, jest tylko tulejka, ale bardzo łatwo można wymienić ją na łożysko dodając dwie podkładki.
Moim zdaniem zabieg zbędny, gdyż rolka kręci się bardzo gładko.

 

2 godziny temu, Kusy napisał:

tym bardziej ze trafił Ci się z tego co rozumiem wadliwy egzemplarz

Otóż nie masz racji. W reklamacji wnioskowałem o wymianę kołowrotka na niewadliwy, otrzymałem odpowiedź negatywną i informację, że nie polecają i dla tego zwrócono mi pieniądze. Chyba to coś oznacza.

Napisano (edytowane)
Godzinę temu, Docio napisał:

Nie wcinam się w dyskusję, bo nawet w ręku nie miałem tych kołowrotków. Jednak proponuję zainteresować się Jaxon Element QX 200 M. Co wrażliwszym może opaść szczęka. :D I nikt mi nie powie, że jakaś Daiwa za 400,- będzie lepsza. Ten Jaxon od 3 lat jest topowym kołowrotkiem z tej stajni a Daiwa, ta prawdziwa, zaczyna się od 800,- ale z Malezji. Oryginał to już wydatek od 1100,-

Wierze Ci :D 

Dobrze to ujął @Ubertroll to wszystko to nasze „odczucia” i każdy broni swego. 
 

Różnica jest tylko taka że nie neguje żadnego innego jednocześnie chwaląc swój. Bardzo roztropnie podchodzę do kwestii „nie polecam” - taka opinie mogę wygłosić w momencie rzetelnego przetestowania sprzętu. W innych przypadkach co najwyżej mogę porównać coś do czego i opisać różnice. 
 

10 minut temu, Alexspin napisał:

W reklamacji wnioskowałem o wymianę kołowrotka na niewadliwy, otrzymałem odpowiedź negatywną i informację, że nie polecają i dla tego zwrócono mi pieniądze. Chyba to coś oznacza.

Może nie mili już na stanie i chcieli coś innego dać :D 

@Alexspin często zachwalasz kołowrotek Dragona i kijek Greystorm. Ogólnie kijek jest mocno kontrowersyjny w internecie. Zawsze go bronisz - jestem pewien ze jakby ktoś napisał że to „badziewie” to byś ruszył z argumentacja obronna. Dziwisz się mi? Mam, 3 różne, drugi sezon, miałem inne i porównałem - Mnie nie przekonacie ze Ninja jest zła. Nie jest najlepsza… tez wolałbym Fuego, ale do 300 zł uważam ze ciężko znaleźć coś o równie płynnej pracy. Tym bardziej że z tego co widzę jestem jedynym posiadaczem tego modelu od ponad roku dlatego wiem co pisze. 

Edytowane przez Kusy
Napisano
15 minutes ago, Kusy said:

Tym bardziej że z tego co widzę jestem jedynym posiadaczem tego modelu od ponad roku dlatego wiem co pisze. 

Jeżeli Ci to pomoże to miałem w rękach kilkanaście sztuk używanych, kilka nowych i moim zdaniem to udana konstrukcja. Gdybym miał porównać do Shimano w podobnej cenie to bym się nie zastanawiał.

Okuma robi przyzwoite kołowrotki i mam Okume Ceymar do lekkiego wagglera i jest bardzo przyzwoita. Tutaj można szukać konkurencji dla takiej Daiwy.

 

Napisano
2 minuty temu, zwykły michał napisał:

Jeżeli Ci to pomoże to miałem w rękach kilkanaście sztuk używanych, kilka nowych i moim zdaniem to udana konstrukcja.

Dzięki ;) 

ciężka dyskusja - mam wrażenie ze obalam mity. No ale jak to ktoś mądry kiedyś napisał „żyjemy w czasach gdzie łatwej rozbić atom niż obalić przesąd”

Napisano
3 minuty temu, LukaszPisz napisał:

Niedługo będę szukał kołowrotka i wędki do metody . Panowie liczę na waszą aktywność. 

 Tylko Ninja! Inne nie istnieją :D

A tak serio to nie moja bajka wiec ja się udzielać już nie będę :) 

Napisano (edytowane)
Godzinę temu, Kusy napisał:

Może nie mili już na stanie i chcieli coś innego dać

Zaskoczę Cię, mieli i mogłem się uprzeć przy wymianie, ale nie polecali, bo było sporo reklamacji...:P

Godzinę temu, Kusy napisał:

kijek Greystorm

Mój wnuczek używa ten kijek (3,5-7g) już 4-tysezon i nie ma zastrzeżeń. W ubiegłym miesiącu wyjął na niego karpia 10kg, który skusił się na obrotóweczkę. Podczas holowania myśleliśmy, że to jego ostatni hol, ale wytrzymał.

Godzinę temu, Kusy napisał:

kołowrotek Dragona

Podobnie jak Ty Ninję, informuję o kołowrotku, który przy cenie poniżej 150.- zł sprawuje się nadzwyczaj przyzwoicie. Z zastrzeżeniem - tylko 4-łożyskowy, 2-łożyskowe są słabe.

Godzinę temu, Kusy napisał:

Mnie nie przekonacie ze Ninja jest zła. Nie jest najlepsza… tez wolałbym Fuego, ale do 300 zł uważam ze ciężko znaleźć coś o równie płynnej pracy.

Tutaj zgadzam się z Tobą w 95,0%%, dopóki nie zacznie rzęzić jak gruźlik, a to objawia się po różnym czasie użytkowania - według opinii ze wspomnianego sklepu zazwyczaj po pierwszym sezonie. :) Masz szczęście, że trafiłeś na wyjątkowy egzemplarz.

Konkluzja:
"Każdy ma swoich znajomych".

Edytowane przez Alexspin
Napisano
45 minut temu, LukaszPisz napisał:

Niedługo będę szukał kołowrotka i wędki do metody . Panowie liczę na waszą aktywność. 

Nie moje rejony, nie znam się, będę milczał.

Napisano (edytowane)
W dniu 26.10.2023 o 06:17, Alexspin napisał:

Oczywiście rozumiem Krzysztofie, że Ty dość intensywnie wędkujesz, a ja bywam na rybach dwa, góra trzy razy w miesiącu po trzy do czterech godzin, więc z oczywistych przyczyn nasze preferencje "nieco" się różnią.;)

Dlatego srać Daiiwe za dwie czy  trzystóki jak można za te pieiądz kupić coś znacznie lepszego Peen FiNn Noir

Edytowane przez ryukon1975
Napisano
22 godziny temu, LukaszPisz napisał:

Niedługo będę szukał kołowrotka i wędki do metody . Panowie liczę na waszą aktywność. 

Koledzy już postawili szlaban, bo to nie ich klimat. Za to jest mój i już widzę, że będzie ciężko wygrać z You Tube.

Taka podstawa, nie do method feeder lecz do metody gruntowej, bo tym jest ta technika, czyli będziesz szukał kołowrotka do metody gruntowej o relatywnie niskim obciążeniu zestawem do 60 g. No właśnie, od całkowitego ciężaru zestawu trzeba rozpocząć dyskusję na temat kołowrotka gruntowego.

Napisano

Obecnie posiadam  już jeden kij Sensas Black Arrow 3,9 , 20-70 g , 3 skład. Kołowrotek okuma barbaria . Ogólnie jestem z tego zadowolony lecz na drugi kij myślałem o kiju Daiwa n'zon 3,6 m ,  co do kołowrotka to jeszcze nie mam faworyta aczkolwiek myślałem o czymś ze stajni flagmana

Napisano

Kołowrotek szukałabym z Okumy ale tylko dlatego, że znam tą markę. Flagmana na oczy nie widziałem.

Daiwa Na Zon ma sporo pozytywnych opinii. Mam pellet wagglera ale tylko pomachałem przed domem i mógłbym zabrać na ryby gdybym miał czas.

Napisano
47 minut temu, zwykły michał napisał:

Daiwa Na Zon ma sporo pozytywnych opinii

Uważaj Michał... niektórzy tu mają alergię na Dajwy i szimano :D od razu problemy z gastryką :D  może lepiej znajdź dla kolegi kołowrotek taki wiesz minimum 600g... Będzie trwały bo waży tyle to musimy być trwały ! Proste...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...