Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

No to powoli wszystko się krystalizuje. Wycieczka zacznie się od ZO Piotrków Trybunalski po czym wrócę się do Tomaszowa Mazowieckiego a tam jest miejsce nad Pilicą - zaznaczone kwadracikiem. :)

 

Dołączona grafika

 

Tu posiedzę z tydzień albo i dziesięć dni. Cisza i spokój gwarantowane a dosłownie rzut beretem kumpel - Jotes. :)

 

Kilka dni to jednak nie wieczność i kolejny przystanek to ZO Konin. Może Ozet będzie miał możliwość i chęć spotkać się, może nie. Pożyjemy zobaczymy czy mu na to zdrowie pozwoli. Ja jednak sprawdzę co w Warcie pływa.

 

Dołączona grafika

 

Miejsce wydaje się dobre, sprawdzę to w boju. :) O rozwoju wydarzeń okaże się, czy spędzę tam zaledwie kilka dni, czy też około dziesięciu.

 

Kolejny przystanek to Bygoszcz. I tu są małe schody. Po rozpatrzeniu się w sytuacji okazuje się, że znalziona ciekawa miejscówka nad Wisła jest nierealna, gdyż rzeką zarządza ZO Toruń. No ale jeszcze jest Brda. W samym mieście odpada ale już w rzadko zaludnionym rejonie (w górę rzeki) byłoby gdzie przycupnąć a tym samym pomóc Michu. Niestety jest to odcinek góski. :( Nie mając wyboru posuwałem się dalej w górę rzeki i niestety ale nie ma żadnych dojazdów oprócz prywatnych posesji. Jako takie miejsce znalazłem dopiero 20km od Bydgoszczy nad zaporówką - jeziorem Tryszczyńskim.

 

Dołączona grafika

 

 

Tu osiądę co najwyżej na 4-5 dni, gdyż ZO nie rozpieszcza wędkarzy i opłata okręgowa wykracza poza moje możliwości wakacyjne w stosunku do spędzonego czasu. Pozostaje zezwolenie trzydniowe.

 

Kolejnym przystankiem jest jezioro Wytczok. Większości użytkownikom tego forum na pewno dobrze znane, przynajmniej ze słyszenia. :) Tam właśnie mam zamiar nęcić jedną "grubą rybę" chmielem. :)

 

Dołączona grafika

 

Co z tego wyjdzie - nie wiem. Zakładam jak najsympatyczniejsze wrażenia ale wiem też, że życie potrafi być wredne i w momencie, na który się czeka następują najdziwniejsze przypadki.

 

Co będzie dalej jeszcze nie wiem. Mógłbym już napisać o chęci pobytu nad jeziorem Jaśkowo w leśniczówce, ale jeszcze nie mam rezerwacji, gdyż sam nie znam konkretnego terminu ani pit-stopów od jeziora Wytczok.

Napisano (edytowane)

No to powoli wszystko się krystalizuje. Wycieczka zacznie się od ZO Piotrków Trybunalski po czym wrócę się do Tomaszowa Mazowieckiego a tam jest miejsce nad Pilicą - zaznaczone kwadracikiem. :)

 

Dołączona grafika

 

Tu posiedzę z tydzień albo i dziesięć dni. Cisza i spokój gwarantowane a dosłownie rzut beretem kumpel - Jotes. :)

 

Kilka dni to jednak nie wieczność i kolejny przystanek to ZO Konin. Może Ozet będzie miał możliwość i chęć spotkać się, może nie. Pożyjemy zobaczymy czy mu na to zdrowie pozwoli. Ja jednak sprawdzę co w Warcie pływa.

 

Dołączona grafika

 

Miejsce wydaje się dobre, sprawdzę to w boju. :) O rozwoju wydarzeń okaże się, czy spędzę tam zaledwie kilka dni, czy też około dziesięciu.

 

Kolejny przystanek to Bygoszcz. I tu są małe schody. Po rozpatrzeniu się w sytuacji okazuje się, że znalziona ciekawa miejscówka nad Wisła jest nierealna, gdyż rzeką zarządza ZO Toruń. No ale jeszcze jest Brda. W samym mieście odpada ale już w rzadko zaludnionym rejonie (w górę rzeki) byłoby gdzie przycupnąć a tym samym pomóc Michu. Niestety jest to odcinek góski. :( Nie mając wyboru posuwałem się dalej w górę rzeki i niestety ale nie ma żadnych dojazdów oprócz prywatnych posesji. Jako takie miejsce znalazłem dopiero 20km od Bydgoszczy nad zaporówką - jeziorem Tryszczyńskim.

 

Dołączona grafika

 

 

Tu osiądę co najwyżej na 4-5 dni, gdyż ZO nie rozpieszcza wędkarzy i opłata okręgowa wykracza poza moje możliwości wakacyjne w stosunku do spędzonego czasu. Pozostaje zezwolenie trzydniowe.

 

Kolejnym przystankiem jest jezioro Wytczok. Większości użytkownikom tego forum na pewno dobrze znane, przynajmniej ze słyszenia. :) Tam właśnie mam zamiar nęcić jedną "grubą rybę" chmielem. :)

 

Dołączona grafika

 

Co z tego wyjdzie - nie wiem. Zakładam jak najsympatyczniejsze wrażenia ale wiem też, że życie potrafi być wredne i w momencie, na który się czeka następują najdziwniejsze przypadki.

 

Co będzie dalej jeszcze nie wiem. Mógłbym już napisać o chęci pobytu nad jeziorem Jaśkowo w leśniczówce, ale jeszcze nie mam rezerwacji, gdyż sam nie znam konkretnego terminu ani pit-stopów od jeziora Wytczok.

Jezioro Tryszczyńskie jest podobno fajne bardzo. Czyli co będziesz musiał ominąć Bydgoszcz? szkoda bo już myślałem że powędkujemy:)...

A okolice Smukały? Tam są już wody górskie? Wkleil bym zdjęcie ale niestety nie wiem jak heh :)

Edytowane przez michu198719
Napisano

Jezioro Tryszczyńskie jest podobno fajne bardzo. Czyli co będziesz musiał ominąć Bydgoszcz? szkoda bo już myślałem że powędkujemy:)...A okolice Smukały? Tam są już wody górskie? Wkleil bym zdjęcie ale niestety nie wiem jak heh

Nie, Bydgoszczy nie ominę choćby ze względu na opłatę okresową trzydniową. Od elektrowni "Smukały" do ul. Ludwikowo Brda jest wodą górską, więc odpada. Niżej np na ul. Nadrzecznej można by było się zatrzymać na dzienne wędkowanie ale nie na nocleg, z działkami z jednej i torowiskiem kolejowym z drugiej strony. Jeszcze dalej w blokowiska to już hardcor, gdyż można trafić na "patriotyzm lokalny" a to nigdy dobrze się nie kończy. Jeszcze niżej jest klub wioślarski i tu już nic nie trzeba komentować. :) Potem na zmianę działki, zakłady, sklepy aż do portu drzewnego i koniec rzeki.

Tak nie stety przedstawia się "żyjąca" rzeka, która służy ludziom i nie jest to złe. Ktoś szukający odosobnienia nie może być uprzywilejowany. Na kilka godzin łowienia są całkiem przyzwoite miejsca a tak blisko centrum miasta woda górska to prawdziwy ewenement. Konkretna nizinna zaczyna się dopiero powyżej wspomnianej elektrowni ale niedaleko jest kolejna, czyli rzeka pocięta. Otwarcie prawdziwa woda zaczyna się dopiero od tego zalewu, który jest bliżej niż Zegrze Warszawy. :) Z centrum to ok 20-25km, czyli pół godziny jazdy samochodem. Jeśli takowy posiadasz to nie ma żadnego problemu. Jeśli nie, to możemy (o ile masz obowiązki w pracy), umówić się np na piątek i zrobić nockę do sobotniego południa lub ciurkiem weekend z nockami, w niedzielę Cię odstawię a sam pognam dalej. Jeśli nie pracujesz, to już w ogóle nie widzę problemu a w tygodniu zawsze luźniej nad wodą.

Napisano

Nie, Bydgoszczy nie ominę choćby ze względu na opłatę okresową trzydniową. Od elektrowni "Smukały" do ul. Ludwikowo Brda jest wodą górską, więc odpada. Niżej np na ul. Nadrzecznej można by było się zatrzymać na dzienne wędkowanie ale nie na nocleg, z działkami z jednej i torowiskiem kolejowym z drugiej strony. Jeszcze dalej w blokowiska to już hardcor, gdyż można trafić na "patriotyzm lokalny" a to nigdy dobrze się nie kończy. Jeszcze niżej jest klub wioślarski i tu już nic nie trzeba komentować. :) Potem na zmianę działki, zakłady, sklepy aż do portu drzewnego i koniec rzeki.

Tak nie stety przedstawia się "żyjąca" rzeka, która służy ludziom i nie jest to złe. Ktoś szukający odosobnienia nie może być uprzywilejowany. Na kilka godzin łowienia są całkiem przyzwoite miejsca a tak blisko centrum miasta woda górska to prawdziwy ewenement. Konkretna nizinna zaczyna się dopiero powyżej wspomnianej elektrowni ale niedaleko jest kolejna, czyli rzeka pocięta. Otwarcie prawdziwa woda zaczyna się dopiero od tego zalewu, który jest bliżej niż Zegrze Warszawy. :) Z centrum to ok 20-25km, czyli pół godziny jazdy samochodem. Jeśli takowy posiadasz to nie ma żadnego problemu. Jeśli nie, to możemy (o ile masz obowiązki w pracy), umówić się np na piątek i zrobić nockę do sobotniego południa lub ciurkiem weekend z nockami, w niedzielę Cię odstawię a sam pognam dalej. Jeśli nie pracujesz, to już w ogóle nie widzę problemu a w tygodniu zawsze luźniej nad wodą.

 

Nie ma problemu dla mnie z dojazdem ponieważ póki co pracuję od poniedziałku do piątku. Co prawda przymierzam się do zmiany pracy i tam pracuję ciągle 7 dni w tygodniu. Jednakże na ryby zawsze znajdę czas i z dojazdem do  Tryszczyna nie ma problemu bo to tylko najgorzej przebić się przez miasto później do Tryszczyna jest piękna droga bo to wylot na Koszalin. Także myślę że napewno połowimy :) Jeżeli nie będzie Ci przeszkadzało to zabiorę napewno swojego przyjaciela. On równiez uwielbia ryby:) Ale to dokładniej na konkretną datę będziemy się umawiali jak już ruszysz ze swoim tournee po Polsce:)

Napisano

Ja nie widzę przeciwskazań. :) Mam zamiar regularnie drażnić użytkowników zdjęciami, więc łączność z netem będzie, a skoro tak to i my będziemy w stanie się dogadać. :) 

Napisano (edytowane)

Ja nie widzę przeciwskazań. :) Mam zamiar regularnie drażnić użytkowników zdjęciami, więc łączność z netem będzie, a skoro tak to i my będziemy w stanie się dogadać. :)

 

Pewnie że się dogadamy hehe A kiedy wogóle planujesz zacząć urlop? :) To muszę regularnie zacząć jeździć na ryby i sie uczyć żeby nie dać plamy przy Tobie :)

Edytowane przez michu198719
Napisano

Tak z ciekawości Docio. Ile czasu,tak orientacyjnie przewidujesz na całą wyprawę? Bo jeżeli będziesz się zatrzymywał w każdym miejscu, na tygodniowe popasy, to w miesiącu się nie zmieścisz. Raczej bliżej dwóch. Sugeruję się ambitną trasą z Twego pierwszego posta.

Napisano

Panowie rozpoczęcie wakacji mam zaplanowane na początek czerwca a zakończenie w połowie września. A co. :) Jak wakacje to na całego. :) Termin nie wziął się z kosmosu i wiąże się z innymi zadaniami w tym okresie, a które planowane od dawna mają teraz szansę na realizację. :) Nawet jeśli siłą rzeczy wyjazd przesunie się na połowę czerwca to i tak będę kończył w połowie września, dokładnie po drugim weekendzie, na który też już mam plany. :) 

Mało czasu kruca bomba. :) Chciałoby się więcej a i tak coś może wypaść z planu abym zdążył na czas nad Wytczok. :) Albo się przedłuży Pilica lub Warta. Jeszcze nie wiem, nie gadałem z "grubą rybą" o dokładnym terminie. :) Niestety, dla Michu, najsłabszym ogniwem jest przystanek Bydgoszcz. Tam tylko te 4-5 dni w czym 3 połowu.

Napisano

Panowie rozpoczęcie wakacji mam zaplanowane na początek czerwca a zakończenie w połowie września. A co. :) Jak wakacje to na całego. :) Termin nie wziął się z kosmosu i wiąże się z innymi zadaniami w tym okresie, a które planowane od dawna mają teraz szansę na realizację. :) Nawet jeśli siłą rzeczy wyjazd przesunie się na połowę czerwca to i tak będę kończył w połowie września, dokładnie po drugim weekendzie, na który też już mam plany. :)

Mało czasu kruca bomba. :) Chciałoby się więcej a i tak coś może wypaść z planu abym zdążył na czas nad Wytczok. :) Albo się przedłuży Pilica lub Warta. Jeszcze nie wiem, nie gadałem z "grubą rybą" o dokładnym terminie. :) Niestety, dla Michu, najsłabszym ogniwem jest przystanek Bydgoszcz. Tam tylko te 4-5 dni w czym 3 połowu.

 

No niestety ale liczę na to że uda nam się spotkać i spokojnie połowić ryby. Nawet jakbym miał przyjechać popołudniu i odjechać wieczorem to napewno wpadnę na szklankę coli;p :)

Napisano

Chciałoby się więcej a i tak coś może wypaść z planu abym zdążył na czas nad Wytczok. :) Albo się przedłuży Pilica lub Warta. Jeszcze nie wiem, nie gadałem z "grubą rybą" o dokładnym terminie.

 

Właśnie termin pozostaje do uzgodnienia. Jeżeli udałoby Ci się dotrzeć około 4 lipca byłoby idealnie. Generalnie w czerwcu i lipcu dość czasu mam jedynie w weekendy :(. A w weekend to pewnie i @woldi dołączy. A właściwie to od początku czerwca do końca września co tydzień ląduję nad Wycztokiem. Ale wszystko jest do uzgodnienia.

Napisano

4 lipca, załatwione. :) Jakąś pasiastą flagę z gwiazdami przywieźć? Bo to ich święto. :) No chyba, że nie przewidujesz sztucznych ogni, to wtedy nie będe się wychylał. :D 

Nawet pasuje taki układ. :) 10.06 ruszę nad Pilicę i posiedzę tam sobie trochę. O zaopatrzenie się nie martwię, Jotes dopilnuje sprzetu albo zaopatrzy w prowiant. :) Potem tydzień nad Wartą i będzie jeszcze tydzień dla Michu. :) Ale, ale, 4.07 to środek tygodnia a nie weekend? No zakładam, że wiesz co piszesz. :) 

Gość woldi
Napisano

Panowie rozpoczęcie wakacji mam zaplanowane na początek czerwca a zakończenie w połowie września. A co.

Potrafisz wkur....! :D

A w weekend to pewnie i @woldi dołączy.

Jasna sprawa choć i nawet pojedyncza, szybka nocka w tygodniu też wchodzi w grę ;)

4 lipca, załatwione. :) Jakąś pasiastą flagę z gwiazdami przywieźć?

Lepiej ,,kubusia,, dla mojego małego, bo to jego dzień urodzin :D
Napisano

Dziś tylko herbatka ;). 4 lipca to bodaj czwartek i dzień, kiedy mała, pazerna spadkobierczyni opuszcza nas na 2 tyg ;). Celowo napisałem "około". Gdybyś wylądował w piątek byłoby idealnie. Jak zamelinujemy się i poznasz właściwego gospodarza to pewnie będziesz mógł sobie posiedzieć ile dusza zapragnie jak ja będę musiał wracać do szarego dnia codziennego.

Napisano

Lepiej ,,kubusia,, dla mojego małego, bo to jego dzień urodzin :D

O widzisz, dzięki, nie wyjdę na gamonia. :) 

Napisano

Gdybyś wylądował w piątek byłoby idealnie.

To jeszcze podaj porę dnia lub jakąś godzinę, znaczy od... i już wszystko będę wiedział. :) 

Gość woldi
Napisano

O widzisz, dzięki, nie wyjdę na gamonia

Bez przesady, nie po to pisałem ;)

Napisano

Kolejna nasza wspólna cecha to organizacja. Też lubię mieć wszystko zaplanowane i dopięte. Tak trochę wyskoczyłem z tym 4 lipca bez sensu, nie chcę Cię ograniczać czy poganiać gdziekolwiek byś chciał sobie dłużej zabarłożyć ;). Więc ogólne ramy, które proponuję to Twój przyjazd w piątek (dowolny :) ) tak, abyś zdążył do ZO, wylądował u mnie na obiad i wtedy hajda, nad wodę. Czy to będzie 5 lipca czy jakiś inny piątek pozostawiam to całkowicie Twojej dyspozycji. Ja tak, czy inaczej, wszystkie weekendy zamierzam spędzić nad Wycztokiem.

Napisano

W okolicach Morąga znajduje się piękne jezioro Narie tyle ,że byłem tam dawno temu i nie mam pojęcia jak obecnie wygląda tamtejszy rybostan ale ogólnie piękna okolica i tereny

Napisano

Dzięki Michnik. :) Od tubylca najwięcej dobrego słyszałem o Rudej Wodzie. Właśnie jestem na etapie namierzenia czegokolwiek i chyba bez wizyty w nadleśnictwie się nie obejdzie. A to może być już problem, bo żaden leśnik nie lubi jak mu jeżdżą po lesie a szczególnie suchym latem.

Napisano (edytowane)

Panowie znów jestem w potrzebie. Planuję zakupić przetwornicę napięcia do samochodu aby mieć z gniazda zapalniczki 230V zmiennego, na przykład taką . To tylko przykład aby zobrazować, gdyż nie mam zielonego pojęcia co powinna mieć taka przetwornica aby była dobra.

Przetwornica jaką potrzebuję wystarczy jak będzie miała 150W na wyjściu. Liczę to tak: 100W laptop + 3W ładowarka od komórki + max 5W ładowarka akumulatorków + mały zapas i straty na przetwornicy. Dodatkowo wybór pasuje do instalacji samochodowej, gdyż 15A to żadna rewelacja u mnie i takie jest gniazdo dodatkowe, a podstawowe ma nawet 30A. W efekcie nic nie będę musiał przerabiać. Aha, dla dociekliwych. Na wolnych obrotach ok 850obr/min alternator podaje 60A. :)

Prosze podzielcie się wiedzą. :)

Kilka godzin w sieci i odpowiedź znalazłem. Nie wiem jeszcze wszystkiego dokładnie ale problem został rozwiązany.

Edytowane przez Docio
  • 2 miesiące temu...
Napisano

Docio,miejsce Twojego planowanego obozowiska nad Wartą w okolicy Konina,jest w obecnej chwili ok.1m pod wodą.Zresztą podobnie wygląda sytuacja w dolinie środkowej Warty,od zbiornika Jeziorsko do Pyzdr.Jak jest na innych odcinkach rzeki,nie jestem zorientowany.

Napisano

Serdeczne dzieki Ozet. Gdyby nie Wind to Twoja odpowiedź by mi umknęła. Dzięki niej zrezygnowałem pchać się w błota pełne komarów, posiedzę nad Pilicą do końca miesiąca i pojadę do Winda przez dom, w którym się opiorę i doszoruję :) oraz uzupełnię zapasy jak np papierosy. :D 

Tutaj jest fantastycznie jak tylko można sobie wyobrazić. W domu, jak tylko się ogarnę z pierwszymi rzeczami od razu zabiorę się do opisania z fotkami, tak więc za tydzień możecie się spodziewać relacji. :)

Wiem już co dolega mojej przetwornicy - zabezpieczenie przeciwwilgociowe albo coś na jego wzór. Po nocy nie ma siły aby się uruchomiła ale pół godziny na słoneczku i jej przechodzi.

Napisano

Docio,wbrew przeciwnościam losu "jeszcze w zielone gramy,jeszcze nie umieramy",więc może za rok?Póki co zabiegi rehabilitacyjne przygnębiają mnie okrutnie,choć muszę subiektywnie przyznać że widzę pozytywne efekty.A'propos papierosów,śledzę ten wątek na SSG i widzę że nasza "siostra"Wind,wywiera na Ciebie silną presję w tym temacie(może to i dobrze?)Jesienią,przez 69 dni w szpitalu,nie zapaliłem nawet jednego papierosa.Ale po powrocie do domu,pierwsze co zrobiłem to zapaliłem i palę do dziś.A miałem taką piękną pozycję wyjściową aby rzucić palenie.

Napisano
uzupełnię zapasy jak np papierosy.

 

Siostro, jest 3 stopień zagrożenia ppoż w pomorskich lasach więc ogień odpada. :) .Poza tym nie chcę wypominać ale ....

Napisano

Ech, cóż, muszę poddać się sile nacisku. Nie przywiozę ani jednej paczki fajek. Nie kupię też na miejscu ale zemsta będzie sroga... :D 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...