Skocz do zawartości

Wzorcowy zestaw pytań dla komisji egzaminacyjnych na kartę wędkarską


Rekomendowane odpowiedzi


No i właśnie się mylisz. Bo by łowić ryby na kuszę musisz mieć inną kartę "kartę łowiectwa podwodnego"
 
Ta więc kolego, najpierw się upewnij, a potem komuś coś zarzuć.

27.01-16.02 oj długo Ci to zajęło ale lepiej późno niż wcale. :) Oczywiście, że się mylę, bo to był strzał-niewypał grubym śrutem z dubeltówki na kontrolę Twojej czujności. Przepraszam za taką akcję "na wydrę" lecz nie mogłem się powstrzymać i liczyłem na kontrę jeszcze tego samego dnia lub następnego.

 

W każdym bądź razie, gdybyś miał jakąś "zagwozdkę" to nie będę już kombinował, postaram się pomóc zgodnie ze swoją wiedza.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie zaglądam tu często. No i mogę coś przegapić....

Wiesz mam jedną zagwozdkę, ale to nie w tym temacie.

http://forumwedkarskie.pl/topic/2386-za%C5%BCalenie-na-postanowienie-rzecznika-dyscyplinarnego-%E2%80%93-interpretacja-regulaminu/

 

Tu każda pomoc się przyda. Zwłaszcza ZG.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Podejrzewam, że powodem była chęć usankcjonowania działań tych okręgów, które zaostrzyły niektóre zapisy RAPR jednocześnie pozostawiając furtkę dla tych, które zechciały by zliberalizować te, które są bardziej restrykcyjne niż przepisy ustawowe w zakresie wymiarów i okresów ochronnych niektórych gatunków.

W moim okręgu dotyczy to lipienia, pstrąga potokowego, okonia, płoci.

Mam co do tego wielkie wątpliwości. ZO to jednostki o osobowości prawnej z bardzo dużą niezaleznością finansową w kwestii gospodarki rybackiej, dla której głównymi dokumentami są: operat oraz zapisy o racjonalnej gospodarce. Taki zapis regulaminowy to nawet nie przysłowiowy "kwiatek do kożucha" bo ZO nie muszą konsultować "poprawności politycznej" działań związanych z gospodarką.

Zapis jednak istnieje i po coś powstał. Nie mam jeszcze żadnych dowodów na to ale mam wielkie podejrzenia iż jest to próba przerzucenia odpowiedzialności związanej z zawiązaną umową na wędkarzy, czyli ustawowo działanie niedozwolone. O co chodzi. ano taki zapis narzuca wędkarzowi CODZIENNE lub nawet kilka razy dziennie, kontrolowanie, czy aby nie pojawiła się na stronie internetowej lub, o zgrozo, na kartce w lokalu ZO, uchwała zmieniająca wymiar lub okres ochronny dla jakiegoś gatunku, lub kilku, czyli tak jak do tej pory.

Jak to wygląda po ludzku. Ano po południu wybiera się ktoś na nockę, po południu też następuje publikacja uchwały ale wędkarz o niej nie wie, rano przychodzi kontrola a w siatce niewymiarowe ryby lub w okresie ochronnym i nie ma zmiłuj - jest złamana ustawa. Tak ustawa, gdyż przewiduje ona obowiązkowe przestrzeganie regulaminu gospodarującego a zapis o zmianach jest w regulaminie. To sprzeczne z ustawą UOKiK gdyż klientowi-wędkarzowi usługodawca-ZO nie daje żadnych szans ani nawet wyboru do rezygnacji z umowy przy zmianie warunków. Proszę zauważyć, ze zmiana regulaminu jest zmianą umowy a taka, choćby na korzyść klienta musi być przez niego zaakceptowana.

Nie, nie przesadzam. Składki członkowskie i statut to jedno a opłaty licencyjne i regulamin połowu to zupełnie co innego tak ze względu prawnego jak i rozliczeń z fiskusem.

 

Niestety, jak wspomniałem, nie mam nic "w ręku" i trudno mi sie odnieść merytorycznie do sprawy. Poruszając obecnie tę kwestię pomysłodawca będzie miał czas aby wymyślić iż jego zamiarem było zupełnie co innego, jednak brzmienie jest jednoznaczne a zapis jednoznaczny przez kontrolujących nie jest interpretowany tylko egzekwowany.

Jak coś mi wpadnie w łapki, albo Wy mi pomożecie coś takiego zdobyć, to znów zainterweniuję w ministerstwie rolnictwa i wyprostuję zapędy jakiegoś maniaka, tak jak było kilka lat temu z zezwoleniami. Jak pamiętacie pierwsze licencje trzeba było nie tylko opłacić ale i kupić książeczki a także aktualny regulamin. Kolejne już były w cenie licencji od razu wydawane przy opłacie. To w PZW ale u chyba wszystkich innych dzierżawców licencję kupowało się w przeróżnych miejscach: sklepy wędkarskie, kioski z gazetami, poczty ale regulamin to można było poznać ewentualnie na stronie www albo na ścianie w siedzibie gospodarza. Ci co nie posiadali i nadal nie posiadają internetu, nie byli w stanie zapoznać się z regulaminem połowu. W tym przypadku jest tak również z tym nieszczęsnym zapisem i po prawdzie każdy, kto opłacił licencję, powinien drogą pocztową otrzymać pismo powiadamiające o zmianach w regulaminie wraz z datą wejścia zmian w życie i formułą umożliwiająca rozwiązanie umowy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie zaglądam tu często. No i mogę coś przegapić....

Wiesz mam jedną zagwozdkę, ale to nie w tym temacie.

http://forumwedkarskie.pl/topic/2386-za%C5%BCalenie-na-postanowienie-rzecznika-dyscyplinarnego-%E2%80%93-interpretacja-regulaminu/

 

Tu każda pomoc się przyda. Zwłaszcza ZG.

Według mnie nie pozostaje Ci nic innego jak dokładne i szczególowe opisanie tego do Prezesa ZG PZW oraz postawienie w piśmie, wobec swojego prezesa i rzecznika, zarzutu o działanie na szkodę związku zarówno majątkowego jak i wizerunkowego. W stosunku do prezesa sprawa jest oczywista, gdyż zaniechał lub przeciwdziałał powiększeniu majątku związku oraz kilku innych założeń współpracy ze społeczeństwem oraz na rzecz członków. Także w tak istotnej dziedzinie jak krzewienie kultury wędkarskiej wśród młodzieży. Wobec rzecznika - zaniechanie przeciwdziałania wobec działań prezesa, co też jest działaniem na szkodę zwiazku.

Trochę masło-maślane ale na szybko trudno o dobrą formułkę prawną.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Według mnie nie pozostaje Ci nic innego jak dokładne i szczególowe opisanie tego do Prezesa ZG PZW oraz postawienie w piśmie, wobec swojego prezesa i rzecznika, zarzutu o działanie na szkodę związku zarówno majątkowego jak i wizerunkowego. W stosunku do prezesa sprawa jest oczywista, gdyż zaniechał lub przeciwdziałał powiększeniu majątku związku oraz kilku innych założeń współpracy ze społeczeństwem oraz na rzecz członków. Także w tak istotnej dziedzinie jak krzewienie kultury wędkarskiej wśród młodzieży. Wobec rzecznika - zaniechanie przeciwdziałania wobec działań prezesa, co też jest działaniem na szkodę zwiazku.

Trochę masło-maślane ale na szybko trudno o dobrą formułkę prawną.

Specjalnie podałem link, by tam o tym pisać... jako w temacie...

Widzisz jasne jest tylko to dla nich, co chcą uważać za jasne....

Edytowane przez Artur z Kętrzyna
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Artur musisz sprawę sam przemyśleć, czy chcesz zadymy, czy nie. Wszelkie "pokojowe" rozwiązania zawiodły, gdyż zainteresowani są całkowicie obojętni na wszystko, poza swoimi przemyśleniami. Może ich poruszyć z miejsca dopiero trzęsienie ziemi, więc decyzja należy do Ciebie, bo nikt inny tego nie zrobi.

Miejsce odpowiedzi jest chyba obojętne, ważne że do Ciebie. A w razie czego można poprosić Winda o przeniesienie postów.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 miesiące temu...

Artur musisz sprawę sam przemyśleć, czy chcesz zadymy, czy nie. Wszelkie "pokojowe" rozwiązania zawiodły, gdyż zainteresowani są całkowicie obojętni na wszystko, poza swoimi przemyśleniami. Może ich poruszyć z miejsca dopiero trzęsienie ziemi, więc decyzja należy do Ciebie, bo nikt inny tego nie zrobi.

Miejsce odpowiedzi jest chyba obojętne, ważne że do Ciebie. A w razie czego można poprosić Winda o przeniesienie postów.

Wind, przenieś te posty do odpowiedniego tematu.

Teraz mogę częściej tu zaglądać bo Wedkuje.pl się popsuło...

 

Widzisz przemyślałem dokładnie. I miało to ruszyć z kopyta. Andzrej G, jako Przewodniczący Komisji Rewizyjnej, miał się tym zająć. Nowe postępowanie i nowe dowody. Ale cóż wniosek dostał 21 stycznia. I do tej pory nic. Drugi raz mu zaufałem i znów mnie zwiódł.

Dziś jestem gotowy iść dalej, ale na razie czekam na odpowiedź ZG pismo odebrali 1 lipca.

 

Tu podaję link, do forum PZW, gdzie umieściłem jakie wnioski sabotuje prezes. Tak więc straty dla PZW sa bezsporne.

http://www.pzw.org.pl/forum/index.php?topic=4100.0

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie wypada mi się dzielić opiniami na temat innych for i portali ale miałem konta na wielu z nich i większość skasowałem. Z różnych względów, głównie dlatego, że nie miałem ochoty na przepychanki z trolami, a tutejsze sprawy też wymagają sporego zaangażowania. Między innymi również z tego powodu, że trochę świata internetowych portali widziałem, tak zdecydowanie reaguję na kaleczenie naszego języka.

 

Ale serce rośnie czytając takie opinie, dowodzi to, że nasza praca nie idzie na marne.

 

A teraz koniec OT :D .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...