Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Mam niedługo zawody i zastanawiam się nad nęceniem przy pomocy woreczka lub torebki PVA. To łowisko komercyjne z karpiami, ale występuje też spora ilość drobnicy. W zeszłym roku sytuacja wyglądała tak - stanowiska blisko siebie (ok. 7m odległości), wszyscy ładują po kilka kul zanęty i łowią max 15 m od brzegu, a końcowy wynik to wiadro płotek i 1 karp (wynik wszystkich zawodników). Co ciekawe, po drugiej stronie zbiornika wędkarze łowiący rekreacyjnie wyciągali co jakiś czas karpie. Wobec tego myślę o odległościówce (wydaje mi się, że pozostali będą łowić blisko brzegu) i zastosowaniu woreczka, siatki PVA z intensywnie pracującą zanętą i peletem. Wiem, że można nęcić za pomocą procy, ale mam za mało czasu by nauczyć się celnie strzelać. Chcę się dobrać do karpi, zawodnicze łowienie płotek mnie nie kręci icon_wink.gif  Macie jakieś rady, co sądzicie o takim pomyśle?

Napisano

Wiem, że można nęcić za pomocą procy, ale mam za mało czasu by nauczyć się celnie strzelać.

 

Szybka i najprostsza rada. Po wygruntowaniu łowiska, pozostaw spławik w miejscu połowu i nęcenia, kijek wyceluj wzdłuż i przelotką szczytową idealnie na spławik, a strzelając kule, gumy naciągaj także wzdłuż tak ustawionego kija. Pozostanie Ci tylko siła naciągu gum, a odpowiedź da Ci już pierwszy strzał, potem poleci już z góreczki. ;)

Napisano

Na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć, bo ja nigdy tego nie stosowałem, a i w zawodach unikam udziału. Ale strzelanie z procy mam obcykane już od maleńkości. ;)

Napisano

Pamiętaj, że porcja zanęty w woreczku będzie swoje ważyć, bo necenie garstka pelletu w łowisku komercyjnym mija się z celem.

Zastanów się czy tak ciężkim zestawem nie zniszczysz wedziska. Moim zdaniem warto pochylić się nad propozycją @Jotesa. Ja bym ta zrobił.

Napisano

witaj 

 

spróbuj rakietą zanętową albo markerem zanętowym nęcić łowisko a tak to wygląda , rakietę kupisz raz i będziesz miał na wieki jak nie zerwiesz zestawu .

 

post-2822-0-87826900-1474292351.jpg

Napisano

Zanęta i PVA to raczej kiepski pomysł. PVA się rozpuści od wody w zanęcie. Lepiej pokruszony pellet ( lub drobny pellet ) a zanętę rozrobić jakimś liquidem który nie rozpuszcza PVA,

Poza tym na 99% złamiesz maczówkę jeśli będziesz doczepiał woreczek PVA. 

JK

Napisano

A w ogóle nęcenie pelletem (np. z procy czy w zanęcie) ma na takich 5- godzinnych zawodach sens? Macie jakiś pomysł żeby ściągnąć karpie i odróżnić się od innych zawodników? Bo wg, mnie odstępy między łowiącymi są małe i takie schematowe rozwiązania raczej nie przyniosą mi sukcesu.

 


Zastanawiałem się też nad metodą włosową, ale to trochę śmiesznie będzie wyglądało ze spławikówką ;) No i nie wiem, czy 5h to nie za krótko, aby coś połowić tym sposobem. Piszcie co o tym myślicie, jestem ciekawy waszych opinii :)

Napisano

Na komercji to w ogóle bym sobie zanętę odpuścił, tym bardziej jak nie chce się bawić z drobnicą. Nie ma czasu, jak już wspomnieli inni, na przyzwyczajenie karpików do zanęty. Pozostaje dobre robactwo i atraktor. Są już pierwsze przejawy jesieni, chłodne noce, niże i ryby instynktownie szykują się do zimowania najadając się do nieprzytomności lecz nie pachnącej mało odżywczej zanęty lecz pokarmu wysokoproteinowego. Jako opcję na pewno nastawiłbym się z rosówkami i jakimś atraktorem albo kilkoma. Większość zapewne będzie podawać "słodycze" i tu skuteczny może okazać się jakiś "śmierdziuch", o którym pisał kiedyś JKarp. Jakis krab, krewetka, czy inna paskuda może okazać się rewelacją. Jednak nie rezygnowałbym całkowicie z wanilii lub czosnku, który jesienią może okazać się strzałem w przysłowiową dychę.

Napisano

A w ogóle nęcenie pelletem (np. z procy czy w zanęcie) ma na takich 5- godzinnych zawodach sens? Macie jakiś pomysł żeby ściągnąć karpie i odróżnić się od innych zawodników? Bo wg, mnie odstępy między łowiącymi są małe i takie schematowe rozwiązania raczej nie przyniosą mi sukcesu.

 

Zastanawiałem się też nad metodą włosową, ale to trochę śmiesznie będzie wyglądało ze spławikówką ;) No i nie wiem, czy 5h to nie za krótko, aby coś połowić tym sposobem. Piszcie co o tym myślicie, jestem ciekawy waszych opinii :)

Nęcenie pelletem ma sens tylko że to ma być pellet a nie pelleto podobny wynalazek. Drobny pellecik 3-4 mm pomieszany z 8-10 mm plus kuku z puszki. To razem wsyp do jakiejś zanęty ( Lorpio Halibutowa na karpie ). Proca w garść i hajda  :D Na haczyk kuku założone na włos. To nic że może to wyglądać śmiesznie. A i jeszcze - zanęta z tym pelletem i kuku ma być wyraźnie pachnąca a kule zanetowe bardzo mocno sklejone żeby tego płotki na dzień dobry nie załatwiły. Nawet bardzo wyraźnie ma pachnieć. Ma się odróżnić od reszty. Karpie są ciekawskie i choćby zechcą sprawdzić zapach ;-)

 

Zbyszek dużo jest prawdy w tym o czym piszesz jednak w łowisku jest dużo drobnicy jak się doczytałem. Każdy robal będzie atakowany przez te płotki. 

 

JK

Napisano

Macie jakiś pomysł żeby ściągnąć karpie i odróżnić się od innych zawodników? Bo wg, mnie odstępy między łowiącymi są małe i takie schematowe rozwiązania raczej nie przyniosą mi sukcesu.

 

Przede wszystkim spokój i zmiana nastawienia. W zanęcie niech będą też grubsze kąski, punktować każdą rybą bez wybrzydzania i czekać na wejście w zanętę grubszych ryb. Nie robić ogniem i nie świętować sukcesu, zanim się tura skończy. Podniecenie, napięcie, nerwy i usilne oczekiwanie tylko na karpie, będą jedynie Twoim wrogiem, który zeżre Cię w całości. Spokój i tylko spokój może być Twoim sprzymierzeńcem! ;)

Napisano (edytowane)

Tak się składa, że jeden jedyny raz łowiłem na kulki (właśnie halibutowe) i rzeczywiście ten zapach się sprawdzał :)  Dziękuję kolegom za rady. Jeśli macie jeszcze cos do powiedzenia na ten temat, to śmiało piszcie. Ja ze swej strony chciałem jeszcze zapytać o spławik - zamierzam dać waglera ok. 9g (żeby solidnie machnąć :D). Nie za duże to będzie?

Edytowane przez Kretysław
  • 2 tygodnie później...
Napisano (edytowane)

Gratuluję. Jeżeli łowiłeś odległościówką jak zamierzałeś, to jaki wybrałeś ostatecznie sposób nęcenia?

Dziękuję :)  Nęciłem procą, podawałem nieduże porcje zanęty i wydaje mi się, że to było kluczem do sukcesu.

Edytowane przez Kretysław
Napisano

Kretysław, dnia 19 Wrze 2016 - 13:29, napisał:

Wiem, że można nęcić za pomocą procy, ale mam za mało czasu by nauczyć się celnie strzelać.

Kretysław, dnia 07 Paź 2016 - 17:31, napisał:

Nęciłem procą, podawałem nieduże porcje zanęty i wydaje mi się, że to było kluczem do sukcesu.

Chcieć to móc. :) Zwabiłeś karpie (karpia) jak planowałeś, czy "ćwiczyłeś co popadnie"? ;)

Napisano

Nęciłem procą,

 

I ja gratuluję! A tak się przed tym wzbraniałeś, a to najszybszy i najskuteczniejszy sposób nęcenia, na dużych odległościach. Pięknie - tak trzymaj! ;)

Napisano

2 karpie złowiłem, razem ważyły 3,2 kg i do tego trochę drobnicy. Co do procy to nie zawsze trafiałem w punkt, wyszło bardziej coś na kształt "słupa zanętowego" , hehe :D Ale sposób dobry, tylko trzeba poćwiczyć. ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...