Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Mam pytanie. 

Na pewnym stawie rozpanoszył się sum, chciałbym złapać parę takich rybek. Dałoby się na golden bay'a złapać jakieś sumiki? Może spinning 10-40g byłby lepszy? Nie są bydlentami, ale też nie są bardzo małe.

Napisano

Krzysiek, dałoby się złapać i na Golden Bay'a, jak również na spin. Ważne żeby sumowi przynęta podpasowała. Próbuj na żywca ze spławikiem lub bez, (rybki i żaby z uwzględnieniem ich okresów i wymiarów ochronnych), albo klasycznie z gruntu, zakładając na hak rosówki lub podroby drobiowe (wątroba, żołądek). Na spinning może być skuteczna każda przynęta sztuczna,  jaka Ci tylko przyjdzie do głowy, ale też każda może być nieskuteczna. Taki już jest urok spinningowania za sumem w małych "bajorkach", sam to przerabiałem. Najlepiej poluj na nie wieczorami aż do późnej nocy, to najlepszy czas na suma. Zważywszy na Twój młody wiek, niewskazane jest samotne wędkowanie w nocy. Z drugiej jednak strony, liczne i gwarne towarzystwo (np. rówieśników), to pewność że suma nie złowisz. Zwłaszcza na takim łowisku jak staw. Jeszcze tak gwoli przypomnienia dodam, że zgodnie z regulaminem (RAPR), okres ochronny dla suma trwa do 31 maja, natomiast wymiar ochronny wynosi 70cm.

Napisano

Dziękuję za, jak zwykle, wspaniałe rady i podpowiedzi. To nie jest tak że na prywatnych miejscówkach przepisy PZW nie obowiązują? No nic, poczekam. 

Napisano

Co do przepisów PZW.

Nie wiem, nie mam pojęcia na jakiej podstawie wprowadzono ten zapis. Czekałem dość długo na jakiekolwiek wyjaśnienie ale się nie doczekałem.

Zgodnie z ustawą o rybactwie śródlądowym PSR działa na podstawie zapisów tej ustawy i dokumentów z nią związanych. Dzierżawcy wód mogą wprowadzać zmiany odnośnie wymogów wobec wędkarzy ale bezwzględnie nie wolno im zmieniać na niższe postawionych wymagań ustawowych.

Wprowadzenie tej uchwały w życie jako część RAPR PZW stoi w sprzeczności w obowiązującym rozporządzeniem znanym nam z przydługiej nazwy, a z którym można bezpośrednio zapoznać się w sejmowej bazie danych KLIK.

Podsumowując PSR może przywalić sprawę do sądu, z góry przegraną, jeśli kogoś dupną z sumem w wymienionym okresie ochronnym i konkretnej zlewni.

Napisano

A od kiedy minister gospodarki morskiej zarządza wodami śródlądowymi? W morzu może się przepisy zmieniły, nie śledzę ich ale taki minister nie ma uprawnień do ingerencji w dokumenty sygnowane przez ministra gospodarki rolnej i rozwoju wsi. 

Jednak nigdy nie można mówić "nigdy", tym bardziej w naszym cyrku. ;) Może masz numer Dz. U min rol, w którym jest taka zmiana?

Napisano (edytowane)
10 minut temu, Docio napisał:

A od kiedy minister gospodarki morskiej zarządza wodami śródlądowymi? W morzu może się przepisy zmieniły, nie śledzę ich ale taki minister nie ma uprawnień do ingerencji w dokumenty sygnowane przez ministra gospodarki rolnej i rozwoju wsi. 

Jednak nigdy nie można mówić "nigdy", tym bardziej w naszym cyrku. ;) Może masz numer Dz. U min rol, w którym jest taka zmiana?

Proszę bardzo :-)

LINK

Sorki zapomniałem :D

Edytowane przez JKarp
edycja linku
Napisano (edytowane)

Tak, znalazłem i nadal nie wiem na jakiej podstawie minister gospodarki morskiej zmienia rozporządzenie ministra rolnictwa dotyczące połowów w wodach śródlądowych.

Informacja umocowana prawnie i choć wydaje mi się wielce absurdalna to trzeba ją respektować.

No cóżżżżżż. W naszym cyrku wszystko jest możliwe, znalazłem podstawę KLIK 

...

- gospodarowania wodami w Polsce

- realizacji zadań dotyczących uczestnictwa we Wspólnej Polityce Rybackiej, rozwoju rybołówstwa morskiego, rybactwa śródlądowego, akwakultury i rynku rybnego

...

P.S.

Wcale mnie nie zaskoczy jak za rok gospodarką rybacką będzie zarządzać ministerstwo budownictwa.

Edytowane przez Docio
Napisano
13 minut temu, Docio napisał:

Tak, znalazłem i nadal nie wiem na jakiej podstawie minister gospodarki morskiej zmienia rozporządzenie ministra rolnictwa dotyczące połowów w wodach śródlądowych.

Pewnie dlatego że otrzymał takie kompetencje.

) Minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej kieruje działem administracji rządowej – rybołówstwo, na podstawie § 1 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 17 listopada 2015 r. w sprawie szczegółowego zakresu działania Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej (Dz. U. poz. 1909 i 2091).

Napisano

Ozet niby tak ale takie uprawnienia miał zawsze w stosunku do rybactwa morskiego. Z drugiej strony zmiana okresu lub wymiaru ochronnego a także decyzja o znaczeniu biologicznym dla danego gatunku wymaga nieco więcej niż tylko rozporządzenia ministra i od tego jest Rada ochrony przyrody. Kiedyś chciało mi się szukać i dochodzić do prawdy, teraz to już nawet coraz mniej samej ciekawości. Milczę, patrzę i czekam jakie będą tego efekty, bo już pierwszy jest w stylu "trzęsienie ziemi". Oby tylko to nie był suspens Hitchcocka

Napisano
2 hours ago, Docio said:

A od kiedy minister gospodarki morskiej zarządza wodami śródlądowymi? W morzu może się przepisy zmieniły, nie śledzę ich ale taki minister nie ma uprawnień do ingerencji w dokumenty sygnowane przez ministra gospodarki rolnej i rozwoju wsi. 

Jednak nigdy nie można mówić "nigdy", tym bardziej w naszym cyrku. ;) Może masz numer Dz. U min rol, w którym jest taka zmiana?

Powszechnie wiadomo że od lat te same gęby tam siedzą. Znają się na wszystkim a woda dla nich wszędzie taka sama.

Napisano

Docio, mi nasuwa się pytanie, dlaczego ZG PZW tak ochoczo i gorliwie podjąć uchwałę o zmianach w RAPR, adekwatnie do zmian w rozporządzeniu do ustawy. Dosłownie w przeciągu miesiąca (zmiany w rozporządzeniu - lipiec, uchwała ZG - sierpień). Śmiem wątpić czy były jakieś konsultacje z szeroko pojętym środowiskiem wędkarskim w tej kwestii. Czy była aż tak pilna potrzeba dokonania tych zmian zapisów w RAPR? Moim zdaniem, spokojnie można było poczekać do październikowego zjazdu delegatów PZW, aby nowy zarząd podjął decyzję czy jest sens i potrzeba dokonania tych zmian. 

13 godzin temu, Docio napisał:

Milczę, patrzę i czekam jakie będą tego efekty, bo już pierwszy jest w stylu "trzęsienie ziemi". Oby tylko to nie był suspens Hitchcocka

O kondycję suma w polskich wodach, szczególnie bym się nie martwił. Poradził sobie w czasach gdy nie miał wcale okresu ochronnego, a limit dzienny wynosił 4 (!!) sztuki, więc myślę że poradzi sobie i teraz. Foto tekstu z książki A. Skarżyńskiego "Spinning" 1990r.

tmp-cam--409974079.thumb.jpg.09b82c40d5a02a17d265f71fd08a6608.jpgtmp-cam-665996556.thumb.jpg.ec36fbaf6db02273c2f81c0b0b21d23d.jpg

Napisano

Sprawdziłem, jest inwazja suma na moim ulubionym łowisku, więc okres ochronny nie obowiązuje. Wymiar też, więc mogę poćwiczyć na małych sumkach. Na szczęście nie jest aż tak źle z sumem, by karać za wypuszczenie. 

Napisano
32 minuty temu, Krzych321 napisał:

Sprawdziłem, jest inwazja suma na moim ulubionym łowisku, więc okres ochronny nie obowiązuje. Wymiar też, więc mogę poćwiczyć na małych sumkach. Na szczęście nie jest aż tak źle z sumem, by karać za wypuszczenie. 

Dawno już nie czytałem tak szalonego stwierdzenia. Gdybyś chciał opisać to "prywatne miejsce", to może zdanie bym zmienił, choć wątpię. Prawo u nas jest tak pogmatwane i tylko w jednym celu - aby zawsze móc przyłożyć obywatelowi.

Napisano
7 godzin temu, Krzych321 napisał:

No i sytuacja się wyklarowała. Jeżeli zdecydowano się na takie radykalne posunięcie, to faktycznie sumów musi tam być "jak mrówków". Zapewne efekt zarybiania przez domorosłych nawiedzonych "ichtiologów". 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...