Skocz do zawartości

Spiningowe 2022


wind
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Byłem dziś chwilę rano wypróbować nowe przynęty na  bolenia. Ogólnie klęska. Stan wody w rzece skrajnie niski. Temperatura wczoraj i ogólnie ostatnio dochodzi do czterdziestu stopni a deszczu nie ma i nie widać nadziei. Poziom wód gruntowych bardzo się obniżył w ciągu ostatnich dwóch- trzech tygodni. Jeśli nic się nie zmieni to o rybach można na razie zapomnieć. Tylko bobry z rana aktywne, wykorzystywały zapewne najchłodniejszą część doby na zaspokojenie swoich potrzeb. Jeden prawie podał mi łapę ale w ostatniej chwili zrezygnował i tyle go widzieli.

DSCF7727.JPG

DSCF7731.JPG

DSCF7732.JPG

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rano trzy godzinki spaceru nad rzeką. Temperatura spadła, niebo lekko zachmurzone. Wody coraz mniej. Na wielu odcinkach po całej szerokości 30-35 cm głębokości i widać dno, ryb niestety nie widać. Wycofały się na głębsze odcinki i dołki. Namnożyło się za to mnóstwo glonów które można "łowić" do woli. :)

DSCF7733.JPG

DSCF7736.JPG

DSCF7737.JPG

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na zakończenie dnia bez spinningu w ręce. Idzie kolejna burza nie wiem szósta, siódma czy ósma bo już przestałem liczyć. Cały dzień przed komputerem. Może rano da się wyskoczyć nad rzekę.

DSCF7764.JPG

Edytowane przez ryukon1975
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość Ubertroll

Dzięki :), nie są to okazałe ryby, ale sprawiają ogromną satysfakcję, bo kombinacja sztucznej przynęty na b. lekkim zestawie castingowym + karasie, nie zdarza się zbyt często. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Ubertroll napisał:

Kuśfa, a u mnie susza! 

U mnie też była totalna susza. Widać to po trawie na zdjęciu która jest kompletnie wyschnięta. Jednak ostatnich kilka dni przyniosło zmiany temperatura spadła z 40 do 20 stopni w dzień i codziennie coś popada. Raz więcej raz mniej ale sytuacja w tym temacie znacznie się poprawiła. Inny świat jak się człowiek codziennie żywcem nie gotuje.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 hours ago, Ubertroll said:

Dzięki :), nie są to okazałe ryby, ale sprawiają ogromną satysfakcję, bo kombinacja sztucznej przynęty na b. lekkim zestawie castingowym + karasie, nie zdarza się zbyt często. 

Sam fakt, że łowisz karasie to już coś :) Przeczytałem w swoim życiu ogromne ilości gazet i artykułów w internecie ale nigdy nie spotkałem się z łowieniem karasi. Jazie, klenie, świnki, wzdręgi, płocie a nawet tołpygi już widziałem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bardzo fajna zabawa. Wyjeżdzam rowerem po 20tej, mam mniej niż 5 min, ciemno robi sie po 22giej :) Wrzucam kilkanaście sztuk pinki i znika w 10-15s tyle drobnicy tam pływa. Uczę się powoli jak selekcjonować te "większe" i trafiłem jednego ponad 20 cm.

Wyczytałem w tutejszej gazecie że trzeba zanęcać kilkoma robakami/ziarnami co kilkadziesiąt sekund. Musi to potrwać jakiś czas ale chodzi o zamieszanie w wodzie i nakarmienie drobnicy. Wtedy pojawią się te większe. Sprawdza mi się gotowana pszenica, koniecznie we wstępnej fazie fermentacji bo tylko taka selekcjonuje klenie od płoci. Zapach jest mocny a płynąca woda szybko roznosi zapach.

Gdyby ktoś miał obiekcje to tak pachnie kwas propionowy który normalnie dodaje się do chleba jako konserwant. Jeżeli ktoś pije piwo to też tam jest ;)

Rzeka ma wody do kolan, jest mocno zarośnięta i ze 4m szerokości więc potworów nie będzie. Dowiedziałem się ostatnio że jest program restytucji brzany w dole rzeki i były widziane w mojej okolicy :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziś rano o czwartej na termometrze dziesięć stopni warunki do łowienia znakomite. Piękny widok parującej nagrzanej wody w chłodniejszy poranek. Nasze wody bogate więc złowić zawsze coś się da. Na koniec miałem mały wypadek. Zachciało mi się nazbierać trochę jabłek spod drzewa rosnącego w trawsku o wysokości około 1-1,5 m. Gdy wyszedłem spod niego okazało się że nie mam okularów które gdzieś zaczepiłem o tą trawę. Trzydzieści pięć minut ich szukałem, na szczęście z powodzeniem. :)

DSCF7783.JPG

DSCF7782.JPG

DSCF7784.JPG

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziś nastąpiła zmiana kierunku. Woda stojąca też czasem od biedy ujdzie. Miałem okazję usiąść przy największym drzewie w okolicy aż 250 m od mojego domu. Niestety długo nie połowiłem, dzwonił znajomy żeby wpaść do niego i pomóc mu przy pracy.

DSCF7787.JPG

DSCF7785.JPG

Edytowane przez ryukon1975
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • hege odpiął i zamknął ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...