Skocz do zawartości

Spławikowe połowy w 2013-2018


wind
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Eeee, daj spokój @Ozet, jak napisałem na PW jesteś jedną z ostatnich osób na tym forum, które podejrzewałbym o świadomy zamiar obrażenia kogokolwiek, a w szczególności mojej malej, skromnej osoby.

I na tym zakończmy temat o mniej lub bardziej niefortunnych wypowiedziach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...

Celem przetarcia przed sobotnimi zawodami wybrałem się dziś z Marcinem887 na Piaskowy. Kiepskie prognozy nie wróżyły oszałamiających wyników i faktycznie, około 1kg ryb na dwóch to jak na ten kanał gorzej niż źle. Brały głownie płotki i małe leszczyki, brania mało wyraźne, bardzo delikatne. Myślę, że kluczem do sukcesu w sobotę będzie zanęta i miejscówka. Przynęta i jej wielkość nie miały już takiego znaczenia jak wcześniej, byle mięcho było :D. I się ruszało.

Trzymajcie kciuki za naszą reprezentację ;).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

"no to po zawodach" ;). Życzenia kolegów i modlitwy zostały wysłuchane. Reprezentacja forum zajęła 2 pierwsze miejsca :).

Spotkaliśmy się dziś rano nad kanałem Piaskowym, mimo silnego wiatru i kiepskich prognoz. Koledzy przenieśli się na sąsiedni kanał Śledziowy, ja zostałem w miejscu, gdzie łowiliśmy dwa dni temu z Marcinem. Woda zdążyła opaść o jakieś 25cm, ciężko było dostać się nawet z wiaderkiem, co by zanętę nawilżyć. Z parasola zrobiłem sobie coś na kształt parawanu chroniącego przed wiatrem i jakoś udało się wysiedzieć, mimo, że podmuchy chciały wyrwać wędzisko z rąk. Zanęciłem pod brzegiem mieszanką płociową, dalej, na zasięgu 7m jaśniejszą mieszanką leszczową. I to ten drugi pomysł okazał się strzałem w "10". Rybki brały dość często za to sama biżuteria, kilka mini leszczyków, dwie ładne płotki i mnóstwo uklei. Jakąś godzinkę przed końcem zawodów spławik zniknął i po zacięciu nie mogłem oderwać rybki od dna. Podejrzewałem lina i kiedy podciągnąłem wreszcie rybkę do powierzchni trochę się zdziwiłem, na haczyku był ładny karaś. Słyszałem, ze te ryby są w kanale, ale jakoś nie mieliśmy nigdy przyjemności ;). Rybka miała 33cm i ważyła jakieś 500g.

post-12-0-57608400-1380997969_thumb.jpg

Ogólny wynik jaki osiągnąłem to 1,90kg. Bez rewelacji, ale biorąc pod uwagę wyniki czwartkowe jestem zadowolony. Chciałbym jeszcze powędkować ze dwa miesiące, mam nadzieję, ze aura pozwoli wzorem lat ubiegłych zamoczyć spławiczek jeszcze na początku grudnia. Chociaż prognozy są zgoła inne ;). Ale ja tam nie wierzę we" wróżenie z fusów".

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

a w którym miejscu były zawody?

 

Łowiłem jakieś 70m od śluzy.

 

Ukleja mocno przeszkadzała w łowieniu? często się czepiała?

 

Właściwie większość brań to były ukleje.

 

A ryby nie było bliżej brzegu?

 

Szukałem rybek też batem 5m tuż za roślinnością, niestety bez efektów. Ale nie nęciłem uklei więc nie wiem, jakie byłyby efekty. A miałem zabrać zanętę uklejową, wala mi się jedna paczka po piwnicy ... ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Byłem wczoraj na piaskowym na trening przed zawodami:

Wynik troszkę ponad 7 kg.  A z rana woda wyglądała na martwą..

Zacząłem od wrzucenia zanęty pod tyczkę na 11 m. Pierwsze półtorej godz. siedziałem na uklejach, brały rewelacyjnie, choć przy brzegu sama rzęsa, ale dało rade łowić. Ukleja dała wynik 3020, 213 szt. w 90 min. Potem przeszedłem na tyczkę i z tyczki dołowiłem 5 leszczy w granicach 500-700 g i 6 mniejszych takich do 250 oraz 13 małych krąpi. Wynik z tyczki to 4010 w 2,5 godz. 

Woda bardzo fajna  i rybna o tej porze roku.

 

p.s. woda wciąż niska, ale powoli rośnie :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zupełnie fajnie sobie połowiłeś Jonasz.213 uklei w 1,5h,świadczy że nieźle opanowałeś sztukę ich łowienia.Gdyby podczas zawodów ukleja brała równie dobrze,warto byłoby łowić je od początku do końca zawodów.Ale rozsądniej jest zanęcić,tak jak Ty na treningu na dwóch odległościach.Nieraz ukleja w trakcie zawodów zupełnie nie bierze,albo biorą ukleje-miniaturki,więc dobrze jest mieć jakąś alternatywę.Nie ma gorszej rzeczy,jak już w trakcie zawodów,w panice,szukać jakiegoś awaryjnego wyjścia.A i tak bywa,co wiem z własnego doświadczenia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dopiero się uczę łowić ukleje.

Na zawodach zawsze nęcę dwa miejsca. Ukleja daje pewny wynik, ale jak ona odskoczy po jakimś czasie, to wtedy przechodzę na tyczkę i coś staram się dołowić. A często jest tak:

wrzucam zanętę na tyczkę i zaczynam łowić ukleje i patrze jak łowią sąsiedzi na tyczkę, jak wyciągają małe rybki i rzadko, a ja łowię uklejkę za uklejką to siedzę na uklejach. Gdy widzę że z tyczki zaczynają odławiać leszczyki, przechodzę na tyczkę, ale cały czas nęcąc uklejki, bo leszcze na zawodach to nie pewny wynik, łatwo je spłoszyć... A nie tak szybką potem wracają, a nie można tracić czasu. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

Dziś pogoda nie rozpieszczała, pomny prognoz organizację stanowiska zacząłem od  ... parasola ;). Wybraliśmy się z Marcinem znów na kanały, tym razem Śledziowy. Dawno tam nie łowiłem, a wiaterek miał nieźle hulać więc skreśliłem Piaskowy jako nie dający osłony. Zaczeliśmy łowić o szarówce, jak tylko widać było antenkę spławika. Rybki zaczęły brać zaraz po zanęceniu, na początek pojawiły się dwie ładne płotki. Ale ta najładniejsza pojawiła się sporo później.

post-12-0-17022600-1382810172_thumb.jpg

Generalnie ułowiłem 2,70kg sieczki, czyli krąpików i leszczyków mikro, ale było parę płotek, i dwa czy trzy większe leszcze i krąpiuchy. Za to ku mojej szczerej radości :D Marcin uzyskał ... wynik ;) 350g :P

Na małego leszczyka puszczonego jako żywczyk skusił się szczupaczek, niedomiarek wziął mi pod nogami. Niestety, szarpnął łbem dwa razy i ... wybrał wolność. Ale już wiem, że na jesienne zasiadki skieruję się właśnie w te miejsca.

post-12-0-14108100-1382810363_thumb.jpg

 

Póki woda płynie ...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam a ja wybralem sie na moje dzikie łowisko które odwiedzilem ostatnio na wiosnę więc postanowiłem wybrać sie z batem na rekonesans:) 

bat 7m żyłka głowna 0,12 przypon 0,08 chaczyk 20 łowilem na pinki białe oraz ochotkę lecz wiekszość brań było na pinkę.

Wynik to 58 płoci od 10-27cm jeden mały leszczyk oraz bonus w postaci okonia mierzącego 36cm!!! 

 

a oto fotografie:)               post-170-0-51055900-1382973722_thumb.jpg

 

post-170-0-91698000-1382973732_thumb.jpg

 

post-170-0-58882800-1382973925_thumb.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Moi koledzy to "cieniasy" ;) i pojechałem dziś sam na ryby. Fakt trochę padało, chwilami nawet dość ... rzęsiście :D. Ze względu na aurę właśnie postanowiłem poszukać jakiejś innej niż planowana miejscówkę. Padło na kanał Piaskowy, tym razem wschodni brzeg dość daleko od śluzy. Zdążyłem się rozłożyć ze sprzętem i dopiero wtedy lunęło ;). Zanęta poszła do wody, chwila oczekiwania, niewyraźne branie, i ... niespodzianka :D.

 

post-12-0-81042900-1384026877_thumb.jpg

Ładny pluszak, miał ciut ponad 500g i jakieś 36cm. Potem było już tylko gorzej, parę płotek i krasnopiór, mini leszczyków. Na żywca też ani stuknięcia. Za to pogoda się poprawiła i przestało padać.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • wind zamknął ten temat
  • hege odpiął, podpiął i podpiął ten temat
  • wind podpiął ten temat
  • hege odpiął ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...