Skocz do zawartości

Splawik66

Forumowicz
  • Postów

    297
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Splawik66

  1. Woldi, ogólnie zgadzam się z tym co napisałeś. Z jedna tylko uwagą - dziwki są doświadczone, cwane i wyrachowane, a dzikuski niedoświadczone naiwne i łatwowierne ... Łysy, karpi w rzece nigdy za wiele
  2. Spokojnych Świąt spędzonych z rodziną.
  3. Siemanko Ozecie Jeszcze żyję. Zaglądam, czytam i punktuję Na pisanie nie bardzo mam czas. Robota się do mnie przyczepiła i odczepić nie chce.... Byłem na rybach dwa razy w zeszłym tygodniu zanim przymarzło. W sobotę żeby połowić musiałem zrobić w centymetrowym lodziku okienko dla mojego spławika. Połowiłem. Kilkanaście "poczciwych" płoci i trochę mniej "poczciwych" kleni. Klenie w stojącej wodzie mogą się wydać dziwne, ale tak już jest że na zimę i one uciekają z szybko płynącej wody w zaciszniejsze rejony. Nęciłem symbolicznie, zwykłą zanętą z domieszką zmielonej psiej karmy. Na przynętę pęczak bez dodatków i kukurydza z puszki. Największa płoć 35cm. Klienie do 40. Teraz zostaje czekać aż zima się zdecyduje... w tę albo wewtę ...
  4. Jotes, wyslij mi taką siateczkę okoni - oskrobię. Szczęsciaże jesteście, bo możecie się nacieszyć braniami. Ja drepczę codziennie, od kilkunastu dni /po nocy też/ i pojedyńcze ryby. Chciałem sandacza jakiegoś do fotki. Takiego chociaż ze 70 cm, ale wszystko krótsze... za to na koniec sezonu trafiło się ślepej kurze...
  5. O kurna.... W życiu sobie smartfona nie kupię ...
  6. Nigdy nie złowiłem ani nawet nie widziałem. Podpytałem na szybko wujka Google i wychodzi, że odpowiedzalne za taką anomalię są któreś chromatofory. Najprawdopodobniej irydofory i leukofory odbijające światło.
  7. Albo pierwsza od prawej... Ryba, to ewidentnie płoć. Tylko z tego co widać pozbawiona łusek. Czy to wada genetyczna czy dowcip, ciężko na podstawie tej fotki roasądzić.
  8. Ryby łowił mój Dziadek, Ojciec, starsi bracia, bracia stryjeczni.... taka skaza genetyczna Więc nigdy nie miałem wędki z jałowca - zawsze jakiś kawałek bambusa w domu się znalazł. Fotka A.D. 1973 Rzeka Bug. Miejscowość Ślężany
  9. Zawstydzasz mnie Spokojny Moje spławiki mizernie wyglądają przy Twoich arcydziełach. Nie mam nic przeciw takiej wymianie. Napisz na priva jak i co
  10. Na 100% krąp. Widziałem to już wcześniej, ale jak to mówią .... "milczenie jest złotem" Masz punkt za odwagę
  11. Ozecie, Ozecie.... stary wróblu. Jak mogłeś skusić się na rzucone plewy, wpaść do stajni i zacząć kopać się z koniem ? Za chwilę przyznasz, że czarne jest białe. Wstaw lepiej kilka fotek ze złowionymi rybami - Twoje notowania zdecydowanie wzrosną. Póki co, masz punkty za waleczność
  12. Splawik66

    Narew - Ponikiew

    Niech żywi nie tracą nadziei..... Pracuję usilnie żeby wstąpić na Zjazd chociaż na chwilę i dać Ci ten spławik .
  13. Czy haczyk za mały, czy za duży zależy raczej od rozmiaru przynęty. Spróbuj pokombinować z kształtem. Ja na przykład mam fobię i w ogóle nie używam haczyków prostych. Nawet jeśli takie kupię, to przeginam grot w bok.
  14. Splawik66

    Przypony "sumowe".

    Nie do końca się zgodzę. Łatwo być prorokiem we własnym domu.... a sumiarzem nad Ebro, Sekwaną, czy choćby Rybnikiem... Ja mam bardzo ograniczone możliwości, nie mam porządnej łodzi /a to bardzo zwiększa szanse na złowienie, a zwłaszcza wyholowanie suma/ , nie stać mnie na podróże w miejsca gdzie łowią "zawodowi sumiarze" Musiałem znaleźć swoje Ebro. I je znalazłem. Łowię w miejscach gdzie nie ma sumiarzy, bo twierdzą, że tam sumów nie ma. A wyniki? Na moją miarę i miarę mojego "małego Ebro" - w zeszłym roku 8szt ponad metr, dwa największe 125 i 126cm. Małe? Może i małe, ale przecież z miejsca gdzie nie ma sumów....
  15. " Wędkarstwo gruntowe " - Kolendowicz, Zalewski
  16. Chłopie, w czasach i-podów, i-fonów, i-shopów, i-ryb, i-nie wiem czego jeszcze, chcesz czytać książki? Szacun. Pierwsze z brzegu mojej półki, to - "Wędkarstwo rzeczne" - W. Strzelecki. "Wędkarstwo jeziorowe" - T. Andrzejczyk. "Sztuka łowienia ryb w rzece" - J. Jóźwiak. "Wędkarstwo rzeczne - spining" M. Szymański..... Bez problemu upolujesz te i wiele innych na allegro. Zapłacisz tyle co za jednego woblera albo dwie glówki jigowe... pora umierać
  17. Splawik66

    Przypony "sumowe".

    Eeeeee... nie. Moim zdaniem to plecionka jest łatwiejsza do przetarcia o kamienie, a zwłaszcza o zęby suma. Miałem i widziałem takie przypadki. Nawet w tym roku... Coś mi pukało w sandaczowego glooga, to zadziałem na agrafkę 5cm. kleniowego bączka własnej roboty... No i przybączył! Na wodzie do jajec, stał sobie między głazami. Pokazał się przy braniu, zjechał z prądem z 50m i... było po zabawie. Nie puściły kotwiczki nr6 czy 8 tylko plecionka 0,25. Sumiarze polujący na okazy używają plecionek tylko dlatego, że nie ma żyłek o choćby zbliżonej wytrzymałości. Oczywiście rzeczywistej , nie tej z kolorowych snów marketingowców. Do plecionki przypon być musi! I to nie tylko moja wyobrażnia i ograniczone doświadczenie - wystaczy poczytać klasyków. Choćby Marka Szymańskiego. Chociaż akurat przy spiningowaniu sum jest najczęściej zacięty "w kącik".
  18. Splawik66

    Przypony "sumowe".

    Jeśli można, to słówko od amatora - każdy "ozdobnik" w zestawie, to dodatkowa szansa na stratę ryby i szansa na jego awaryjność i splątanie. Przeszedłem to, czyli konstruowanie skomplikowanych systemów. Szkoda czasu i nerwów. Teraz nie używam żadnych agrafek, kółek łącznikowych, stalek, dozbrojek, wolframów ani pater-nosterów. Jedyny węzeł na żyłce 0,45 znajduje się przy haczyku lub kotwicy /polecam kotwice Owner ST-46TN 2X / Drogie, ale warte ceny. Przepraszam nie jedyny. Drugi to supełek podobny jak w odległościówce tylko z odpowiednio grubego kordonka utrzymujący ciężarek. Podstawowa zasada to, że na suma nic nie jest "za grube" Moim zdaniem, jeśli już musisz łowić sumy na grunt... zrób po prostu stągiewkę z żyłki trochę mniej wytrzymałej niż te 33kg, połącz z główną przez duży, mocny krętliki, i po sprawie. Wiem, prostak ze mnie, ale czas poświęcony na zaplatanie warkoczyków wolę przeznaczyć na moczenie zestawu w wodzie
  19. Kolejny falstart ! Motyla noga....
  20. Taki przezroczysty spławik, o dużej wyporności i wadze do dalekich rzutów już wymyślono - nazywa się "kula wodna" ... Ale jeśli się uparłeś, że ma mieć inny kształt pomogę jak mogę. Pisz na Priv. A jeszcze najpierw poszukaj na allegro. Widziałem kiedyś jakieś angielskie spławiki, które mogłyby Cię zainteresować, zdaje się Drennan czy coś podobnego o wyporności do 6g.
  21. Splawik66

    Zanęta na leszcza.

    "Doktorowie" przez Ciebie wymienieni to stara szkoła - ta od żyłek 0.8, haczyków nr20 i spławików z zapałki... Na początku lat 90-tych nastąpił przewrót, kiedy W R Kremkus pokazał naszej kadrze jak można wygrywać zawody zestawami powyżej 10g. Był to szok. Kto nie zna nazwiska niech poszpera w necie - warto.
  22. Maj zaczął się dobrze. Jazie biorą nadal. Wytarte leszcze nabierają apetytu. Mam trochę kłopot, bo nie wiem czy ryby które łowię są ze stada podstawowego czy zapasowego... i nie nęcę ziarnem... Ale jakoś sobie z tym poradzę
  23. Sam byłem zaszokowany jak podczas skrobania wyszło szydło z worka... Z 27 zabranych sztuk 3 to były samce. W kolejnych latach łowiłem sporadycznie karasie srebrzyste cieknące mleczem. Dlatego te "10%" to bardzooooo... przybliżona liczba. Akwen, to starorzecze Wisły łączące się z nią podczas dużych powodzi - ostatni raz w 2010 roku. Oprócz karasi żyje w nim wiele innych gatunków ryb.
  24. Ty mnie tu PAN-em nie strasz Młotki trafiają się wszędzie i tak już jest, że mają najwięcej do napisania i powiedzenia..... Korzystam z pracy zbiorowej napisanej pod kierunkiem profesor dr hab. nauk przyrodniczych Marii Brylińskiej pt "Ryby słodkowodne Polski" Polecam.
  25. Docio, błagam.... Nie ma gatunku "karaś złocisty". To potoczna nazwa karasia pospolitego /carassius carassius/ Drugi gatunek występujący w Polsce, to karaś srebrzysty /Carassius gibelio/ sprowadzony w latach 30-stych XXw z Azji. I jeszcze mocno Cię zaskoczę. Z moich obserwacji wynika, że w niektórych akwenach ok. 10 % karasi srebrzystych to samce...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...