-
Postów
5 093 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez wind
-
Nawiązując do naszych letnich planów: Rozmawia dwóch kolegów:- Pamiętasz jak wczoraj na imprezie mówiliście mi, że się nadaję na przywódcę?- Mówiliśmy ci, że nadajesz przy wódce.
-
Dlatego mam kombiaka Tak na poważnie, w pokrowcu mam zwykle podpórki, sztycę do podbieraka, parasol, urządzenie do usuwania lian, pnącz, trzciny i palców, do tego ze 2-3 baty, odległościówkę lub bolonkę zależnie od planowanej miejscówki oraz feder zamiennie z żywcówką. zależnie od pory roku .
-
Wątek o pokrowcu wyodrębniłem jako oddzielny temat.
-
No i to jest właśnie taki rzemieślnik, o jakim wspominałem wcześniej. Jeśli tylko nie przyoszczędził na surowcach to "będzie pan zadowolony"
-
Poszukaj firmy na Allegro, która wystawia własne produkty. Kiedyś udało mi się taki kupić, cena rozsądną, trochę gadżetów a jakość zarąbista. Później kupowałem firmowe pokrowce ale te im do pięt nie dorastają. Jedynie dragonowski Hells Anglers jest wart polecenia, ale drogi. Wytrzymał mi 4 sezony.
-
Nie orientujesz się w cenach i podajesz link do aukcji z ... ceną? Za afiliację linków aż tak dobrze płacą, bo ja słyszałem, że grosze.
-
Moi drodzy. Pytania o kołowrotki, wędziska, żyłki, haczyki etc. powracają jak bumerang z częstotliwością dzioba dzięcioła. Na nic się zdają nasze prośby, zapisy regulaminowe, obecna na każdym forum tzw. "szukajka". Co więcej, na naszym Portalu można znaleźć artykuły odnośnie doboru wędzisk i haczyków mojego autorstwa. Oczywiście nikt tego nie czyta, nie przegląda starych tematów zakładanych w działach, najłatwiej założyć nowy temat i wałkować to samo po raz setny, dwusetny i dalej ... Może i ktoś się pokusi o napisanie "poradnika" ale tak naprawdę my to przeczytamy, a nowi, rządni wiedzy użytkownicy, założą kolejny i kolejnym i kolejny taki sam temat ... I choćbym postawił Sashę Grey z wielki transparentem "TU CZYTAJ O KOŁOWROTKACH" to każdy nowy użytkownik = nowy temat. Oczywiście, jeśli ktoś się zdecyduje na napisanie takiego poradnika stawiam piwo. Dużo piwa. Latem nad rzeką
-
sprzęt dla początkującego na grunt, spławik, spinning
wind odpowiedział TheWojt wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Na temat każdego lub prawie każdego sprzętu z Twoich linków znajdziesz sporo informacji na forum. Wystarczy użyć opcji "szukaj". -
- Synu, kupiłem ci nowe Call of Duty 3D.- Tato, to bilet do Syrii!- To chcesz walczyć czy nie? Koledzy rozmawiają na rybach:- ... no i wtedy powiedział, że będę zarabiał dwa tysiące na rękę.- Co ty na to?- Odpowiedziałem mu: dobrze, ale ja mam dwie ręce... Tymczasem w północnokoreańskim radiu: Jest 7:05. Towarzysz Kim właśnie się obudził, obudźcie się i wy! Jest 7:10. Towarzysz Kim właśnie się myje, umyjcie się i wy! Jest 7:15. Towarzysz Kim właśnie je śniadanie, a dla was chwila muzyki. Czarny humor, mój ulubiony: Jan Kochanowski siedzi pod lipą i cierpi, bo już od dłuższego czasu nie miał natchnienia. Wtem zobaczył unoszącą się nad nim muzę i woła:- Wena! Wena! chodź no tutaj! Weź mi coś podpowiedz, bo mnie skręci. Dzieciaki w szkole nie będą miały się o czym uczyć jak czegoś nie napiszę. Wena pochyliła się do ucha i coś zaszeptała. A Janek na to:- Daj spokój, to już było! Wymyśl coś lepszego.Wena znów się nad nim pochyliła, zaszeptała, a Kochanowski znowu:- Wena nie cuduj tylko coś wymyśl. Coś lepszego.Muza znów się nad nim pochyliła i znów zaszeptała.Na twarzy Kochanowskiego zajaśniał uśmiech i mówi:- Ty wiesz co, że to może być dobre.Z błyskiem w oku krzyczy spod lipy w stronę dworu:- Urszulka! Chodźże prędziutko do tatusia... Pyta Jasiu taty:- Tatusiu, ile lat jesteś mężem mamy?- Dziesięć.- A ile jeszcze musisz? Na pewnym wykładzie wykładowca mówi, że najczęściej żony zostawiają mężów alkoholików. A jeden gościu się pyta:- Panie profesorze! Ile trzeba wypić? Ojciec do syna:- Synu, dzisiaj jest jeden z najpiękniejszych dni w Twoim życiu. Zapamiętasz go na zawsze i będziesz go często wspominał i rozpamiętywał...- Ale tato, ślub mam dopiero jutro!- No właśnie... W sklepie zoologicznym klientka składa reklamacje:- Kupiłam wczoraj u państwa żółwia stepowego i chcę go wymienić na innego.- A co z nim jest nie tak?- Nie chce stepować.
-
Jeżeli warunki na łowiskach pozwolą bierz jak najdłuższy. Dalej rzucisz, precyzyjniej, do tego łatwiej panować nad holowaną rybą.
-
Mikado Golden Lion feeder. Łowiłem z powodzeniem w jeziorach jak i w Wiśle z koszykiem 100g. Wędzisko nie do zdarcia i cena rewelacyjna w relacji do jakości. Służył mi 10 lat albo i lepiej.
-
i tego się trzymajmy. A tymczasem nadeszła najgorsza pora dla nas, lodu nie ma a na "cieplejsze" metody ciut zimno. Jak dla mnie
-
Na wizytę u doktora może być za późno, jedyna Twoja szansa to jechać na ryby.
-
Dzięki Waszej pomocy dotarły wczoraj do mnie spławiki Mochkov-a do bata z wymienną antenką. Antenka nakładana na trzpień wystający z korpusu a nie weń wsuwany, co jest bardzo in plus a do tego jeszcze metalowy kil i jestem szczęśliwy Nie wiem tylko kiedy będzie mi dane przetestować w boju. Może już niedługo.
-
Mój ma ze dwa lata a ważę 110 kg z okładem i nie narzeka, Paweł ze swojego raczej zadowolony, bo się nie skarży. Kosztował około 50 zł za Allegro, świetnie zdaje egzamin jako klasyczny grill i jako misa ogniskowa. Na kiełbasę zapraszamy, trzeba tylko mieć ze sobą
-
Wierzę, że będzie lepiej w Nowym Roku w tematach spinningowych.
-
Jakoś słabo było w tym temacie w zeszły roku, w tym będzie lepiej? POMOŻECIE ?!
-
Tradycji stało się zadość Sylwestrowego poranka, jeszcze po ciemku wyruszyłem, jak zwykle tego szczególnego dnia, za Wisłę na elbląskie rewiry. Wybraliśmy Nogat w Kępkach ponieważ to jedyne miejsce, gdzie mieliśmy ostatnimi czasy jakieś wyniki. Jak widać na fotkach woda częściowo została "skuta" lodem co prawda może pół centymetra ale taka pokrywa może skutecznie uniemożliwić wędkowanie. Na szczęście nasza miejscówka była wolna. Rozstawiłem się z podestem i przygotowałem bata, a Paweł zarzucił swoje żywcówki. Wyniki były jak zwykle w Kępkach, trochę płotek, krąpie, leszczyki ... Było co robić. Oczywiście gwoździem programu był grill - ognisko i najlepsze na świecie kiełbaski i grzanki. Sezon za nami, uważam go za bardzo udany choć bez rekordów ale za to wiele przyjemnych godzin nad wodą. Nie wszystkie wypady Wam opisywałem, nie zawsze było czym się chwalić, czasem kolejne wyjazdy były bardzo podobne do siebie więc nie chciałem przynudzać. Wierzę, że najlepsze przede mną i może już w '21 r uda się spełnić jakieś wędkarskie marzenie.
-
I ja się przyłączę
-
A bo on wciąż poszukuje . Trabucco jest bardzo OK, ale Dragon Specialist Pro i Mivardi Evolution Match też jest bardzo OK i pewnie jeszcze parę innych.
-
Proponuję trzymać się meritum, kolega zadał bardzo konkretne pytanie i nie było tam nic o rybności wód związkowych. Na moim przykładzie, składki członkowska i niepełna na zagospodarowanie i ochronę wyniosą w moim okręgu w sumie 266 zł, do tego porozumienie z okręgiem elbląskim (w 2020r 50zł) . Na mocy tego zezwolenia mam dostęp do blisko 80 jezior i kilkunastu rzek i kanałów w samym okręgu gdańskim. Do tego sporo bardzo ciekawych łowisk za Wisłą. Średnio nad wodą spędzam rocznie około 40 dni, więc łatwo policzyć że dniówka kosztuje jakieś 7-8 zł. Na "burdeliku" zapłacisz minimum 20 zł, średnio 40 - 50 zł a czytałem niedawno o karpiowym bajorku gdzie właściciel winszuje sobie 600 zł za dwie doby na dwuosobowym stanowisku. Na jeden dzień nie przyjedziesz ale sam możesz . Z drugiej strony, jak ci źle na PZW ... kto bogatemu zabroni? Zaraz mnie zjecie, że są okręgi, gdzie nie ma takiego areału wód dostępnego jak u mnie, na przykład w olsztyńskim czy piotrkowskim, ale i składki są tam zdecydowanie niższe. Co do kontroli. Wiosną i jesienią kontrole są systematyczne, czasem zdarzają się też i latem . Zasadniczo wygląda to tak, ze po sprawdzeniu dokumentów krótka pogaducha, co bierze, na co gdzie, jak nie u nas to na innej wodzie. Taka anegdota. Miesiąc czy dwa temu na kanale kontrola i to zonk!, nie wpisałem daty i nr wody do zezwolenia. Naprawdę, zdarzyło mi się to pierwszy raz od lat i było mi po prostu wstyd. Kontrolujący spojrzał w rejestr, wyjął i podał mi długopis i z uśmiechem załatwiliśmy sprawę. Strażnicy to my, nasi koledzy z koła, wędkarze jak każdy inny. No dobra, co do "rybności" naszych wód ... mam takiego serdecznego kolegę od wędki, z którym spędzamy masę czasu nad wodą i czasem mu powtarzam: " ...bo łowić to trza umić ..." . P.S. przypominam zrzeszonym kolegom, ze Wasze aktualne zezwolenia tracą ważność pojutrze o północy . Ja w czwartek jadę ...
-
Gdybym wybierał dla siebie odpuściłbym podane modele Okumy i poszukał czegoś z przednim hamulcem tej firmy. Nad Mistrallem nawet bym się nie zastanawiał. Zacząłbym poszukiwania od Jaxona ,ja radzi @Docio
-
Żeby jeszcze tak parę zdjęć
-
Po osobistym spotkaniu z w/w przy okazji targów w Poznaniu moja opinia styczna z tym, o czym pisze @Docio została mocno ugruntowana i sprawiła, że więcej WŚ do ręki nie brałem. Myślę, że mimo wszystko jakaś część czytelników zostanie wierna, może pojawią się nowi i jakoś ten wózek będą dalej pchać. Na różnych forach są różne zwyczaje. Na początku swojej przygody z "internetowym wędkarstwem" miałem konta na wielu forach i szczerze mówiąc to każdy administrator stosował zapisy regulaminu w/g własnej opinii a im więcej"obsługi" tym większy ... nieład . Bardzo mnie "rozweseliło" pewne regionalne forum gdzie na początku połowę użytkowników stanowili administratorzy i moderatorzy. Dziś większość wartościowych ludzi zniknęła stamtąd a nowych wpisów coraz mniej.
